Katarzyna Berenika Miszczuk „Obsesja” – RECENZJA

Joanna, dwudziestodziewięcioletnia lekarka, a ściślej rzecz biorąc – psychiatra, od niedawna mieszka i pracuje w Warszawie. Ma za sobą nieudane małżeństwo, o którym bardzo chce zapomnieć. Nowe mieszkanie i nowa praca (rzecz jasna na oddziale psychiatrycznym) mają jej w tym pomóc. Zaczyna nowe życie! Każdy jednak, kto przeczytał choćby jedną książkę Katarzyny Bereniki Miszczuk, wie, że jej bohaterki zawsze mają pod górkę. Nie inaczej jest z Asią. I wcale nie chodzi o to, że choćby stawało się na głowie, tak trudno jest zdążyć do pracy na czas. Nie chodzi też o to, że  warunki pracy w Szpitalu Wschodnim nijak mają się do tego, co pokazują popularne seriale telewizyjne o lekarzach. Nie chodzi nawet o to, że pacjenci naszej bohaterki – delikatnie rzecz ujmując – bywają bardzo kłopotliwi. Wszystkie te problemy to bułka z masłem, biorąc pod uwagę fakt, że po szpitalu grasuje seryjny morderca, który co gorsza – na swoje ofiary wybiera kobiety mające czarne, kręcone włosy. A więc dokładnie takie, jakie posiada Asia! Czując na plecach oddech zabójcy, naprawdę trudno cieszyć się z listów od tajemniczego wielbiciela… Czytaj dalej

Carlos Ruiz Zafón, „Labirynt duchów” (cykl: „Cmentarz zapomnianych książek”) – RECENZJA

Czwarta część, rozmiarów chorobliwie kolosalnych, doprowadzi nas w końcu do samego serca tajemnicy, a przewodnikiem będzie mój ulubiony czarny anioł, Alicja Gris. Na kartach sagi pojawią się bohaterowie i czarne charaktery oraz tysiące tuneli, dzięki którym czytelnik będzie mógł  zbadać kalejdoskopową intrygę, podobną do tej fatamorgany perspektyw, która olśniła mnie tamtego dnia, gdy ojciec zaprowadził mnie na Cmentarz Zapomnianych Książek.

Tak o ostatnim tomie słynnej  sagi Carlosa Ruiza Zafóna powie jeden z jego bohaterów, Julian Sempre, i szczerze mówiąc doskonale odda istotę książki. Kataloński pisarz zamyka „Cmentarz zapomnianych książek” powieścią znacznie obszerniejszą od poprzednich, niesłychanie skomplikowaną fabularnie, za to odkrywającą przed miłośnikami cyklu (rzecz jasna – stopniowo) wszystkie nierozwiązane tajemnice poprzednich części. Nie oznacza to jednak, że nie można rozpocząć przygody z „Cmentarzem zapomnianych książek” od „Labiryntu duchów”. Można – ta historia tworzy pewną odrębną całość, znajomość wcześniejszych tomów poszerzyć może perspektywę jej czytania, ale nie jest niezbędna.

To, co nieodmiennie urzeka u Zafóna, to wspaniała, płynąca bystrym nurtem narracja, nawiązująca stylem do najlepszych wzorów prozatorskich XIX wieku. To paleta wyjątkowych postaci, czarnych charakterów i bohaterów mających w sobie światło, nierzadko tragicznych, wszystkich zaś uwikłanych w okrutną machinę hiszpańskiej historii i polityki. To wreszcie niezwykły, magiczny wręcz portret Barcelony, pełnej mrocznych zaułków, przestrzeni jakby z innej rzeczywistości, tętniących własnym życiem, miasta urzekającego niebezpiecznym pięknem, miasta literatury. To obraz Barcelony, której już nie ma, bo zastąpiła ją „jakaś wystylizowana i wyperfumowana dekoracja wyłożona czerwonymi dywanami z myślą o dobrych duszach, które ukochały słońce i plażę, turystach ślepych na zmierzch pewnej epoki”. Zajrzyjmy więc do tamtego świata raz jeszcze. Czytaj dalej

Josef Karika „Strach” – RECENZJA

Ta historia ma moc słodkiej trucizny. Budzi największą grozę, wręcz poraża, wpływa pod skórę, drąży mózg. Osacza. A przy tym ma w sobie niebezpieczne piękno. Bardzo niebezpieczne!

Słowacja. Mroźna zima. Temperatury spadają poniżej trzydziestu stopni Celsjusza. Trzydziestoparoletni Jożo Karsky znajduje się na tzw. zakręcie życiowym. Traci pracę, rozpada się jego kilkuletni związek. Nie ma pomysłu, co dalej ze sobą począć, w zasadzie nie ma się gdzie podziać. Z niechęcią wraca więc do rodzinnego Rużomberka, miejscowości położonej u podnóża góry Czebrat. Tu czeka na niego puste mieszkanie rodziców (matka nie żyje, schorowany ojciec mieszka w domu opieki) i… demony przeszłości. Z najmroczniejszych zakamarków pamięci powracają wspomnienia trudnego dzieciństwa i wydarzeń, przed którymi ucieka całe dorosłe życie. Ale dramat rozgrywa się nie tylko w głowie bohatera. Z okolicy, w niejasnych okolicznościach, zaczynają znikać dzieci. A to nie zdarza się po raz pierwszy… Czytaj dalej

Alice Feeney „Czasami kłamię” – RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

„Problem z prawdą polega na tym, że jest okropna”.

„Czasami kłamię”, debiutancka powieść dziennikarki BBC, Alice Feeney, to thriller psychologiczny skonstruowany według kluczowych zasad swojego gatunku. Tajemnica, niepewność, napięcie – te uczucia towarzyszą czytelnikowi od pierwszych stron lektury. Autorka wciąga go w szaleńczą spiralę zdarzeń – tych „tu i teraz”, sprzed kilku dni i z odległej przeszłości. Zdaje się pytać: „Dlaczego tak się stało? Co jest prawdą? Kto jest rzeczywistym zagrożeniem?”. Myśl, czytelniku, myśl!  Liczy się czas… Czytaj dalej

Jørn Lier Horst, „Felicja zaginęła” – RECENZJA

O przygodach komisarza Wistinga pisałyśmy już na naszym blogu (tutaj i tutaj). Tym razem chcemy przedstawić Wam kolejną powieść pisarza „Felicja zaginęła”, niedawno ukazała się ona w Polsce. Komisarz próbuje wyjaśnić zagadkę morderstwa sprzed dwudziestu pięciu lat, to trudna sprawa – tym bardziej, że nieubłagalnie zbliża się termin przedawnienia. Do tego dochodzi jeszcze śledztwo w sprawie zaginięcia młodej dziewczyny. Wisting naprawdę ma ręce pełne roboty. Czy uda mu się wygrać walkę z czasem i wskazać winnych dawno zapomnianej zbrodni? Zachęcamy Was do sięgnięcia po powieść, to dobrze skrojony kryminał, idealny na jesień. Czytaj dalej

Ben H. Winters „Ostatni policjant” – RECENZJA

„Koniec świata zmienia wszystko – zwłaszcza z perspektywy stróża prawa”.

„Ostatni Policjant” – pierwsza część trylogii autorstwa Bena H. Wintersa – to książka, która w 2013 roku otrzymała Nagrodę im. Edgara Allana Poe za najlepszy kryminał. Co więcej, stacja NBC pracuje podobno nad jej adaptacją filmową. Trudno się dziwić – opowiedziana w niej historia kryminalna jest świetna, ale naprawdę wyjątkową czyni ją fakt, że rozgrywa się na krótki czas przed globalną zagładą. Mamy więc kryminał i powieść katastroficzną w jednym. Interesujące? To mało powiedziane – gatunkowy miszmasz sprawdził się w tej powieści znakomicie! Czytaj dalej

Thomas Cullinan, „Na pokuszenie” – RECENZJA

Klasyczny thriller ubrany w historyczny kostium – „Na pokuszenie” Thomasa Cullinana zostało zaadaptowane do wersji filmowej przez słynną Sofię Coppolę. Nie po raz pierwszy zresztą powieścią zainteresowali się filmowcy – w 1971 roku  powstała adaptacja książki z samym Clintem Eastwoodem. Jednak to dopiero druga, tegoroczna ekranizacja, z udziałem Nicole Kidman, Kirsten Dunst, Elle Fanning i Colina Farrella (na okładce), stała się bodźcem do przełożenia książki na język polski. Dzięki temu mam dzisiaj w rękach literacki pierwowzór filmu – książkę wydaną w Ameryce w 1966 roku, perełkę w swoim gatunku, wysmakowane dzieło, które czyta się z ogromną przyjemnością.

Zajrzyjmy więc do powieści. Czytaj dalej

B. A. Paris, „Za zamkniętymi drzwiami” – RECENZJA

 

On – przystojny prawnik, odnoszący zawodowo same sukcesy, ona – elegancka i piękna, perfekcyjna pani domu  – świetnie gotująca, dbająca o ogród, a po godzinach realizująca swoją pasję: malarstwo. Jednym słowem – małżeństwo doskonałe. Życie uczy nas jednak, że doskonałość w prawdziwym życiu tak naprawdę nie istnieje i że „nie wszystko złoto, co się świeci”. I taka też jest książka „Za zamkniętymi drzwiami” B. A. Paris. Nic tu nie jest takie, jak być powinno, od pierwszej strony wiadomo, że coś tu nie gra, zresztą już tytuł mówi sam za siebie . Powieść to dobrze skonstruowany thriller, trzymający w napięciu do ostatniej strony, naszym zdaniem to świetna propozycja na coraz dłuższe jesienne wieczory! Czytaj dalej

Lisa Gardner, „Dom dla lalek” – RECENZJA

Najnowsza powieść Lisy Garner „Dom dla lalek” to mroczny thriller, trzymający w napięciu do ostatniej strony. Tajemnicza przeszłość głównej bohaterki, Nicky Frank, i równie zagadkowa seria wypadków, które stały się jej udziałem, mąż sprawiający wrażenie czułego i opiekuńczego, choć policja podejrzewa go o przemoc domową i Vero, dziewczynka pojawiająca się od pierwszej strony książki, chociaż ponoć nie istnieje. Z każdym rozdziałem pytania tylko się mnożą, odpowiedzi tkwią w przeszłości, ta jednak jest tak straszna, że może lepiej, żeby pozostała zapomniana. Jeżeli lubicie psychologiczne łamigłówki i dramatyczne zwroty akcji, to „Dom dla lalek” z pewnością Wam się spodoba. Mnie wciągnął bez reszty! Czytaj dalej

Caroline Eriksson „Zniknięcie” – RECENZJA

Znacie to uczucie, kiedy budzicie się z wrażeniem, że całą noc goniliście za czymś we śnie i to coś ciągle Wam uciekało… Więc taka właśnie jest powieść Caroline Eriksson „Zniknięcie”. Główna bohaterka, Greta, szuka męża i córeczki, którzy przepadli bez śladu na wyspie owianej wyjątkowo złą sławą. Szuka, ale z każdym przeczytanym rozdziałem czytelnik nie wie już, czy oni naprawdę zaginęli, czy to wszystko dzieje się tylko w głowie Grety, a może wydarzyło się coś jeszcze straszniejszego… W tej książce nic nie jest takie, jak się początkowo wydaje, autorka długo prowadzi z czytelnikiem grę, a jej rozwiązanie jest dużym zaskoczeniem. Powieść wciąga bez reszty, jeśli lubicie thrillery, dreszcz emocji i psychologiczne łamigłówki, to sięgnijcie po „Zniknięcie”. Nie będziecie żałować! Czytaj dalej

Charlotte Link, „Oszukana” – RECENZJA

Okrutna zbrodnia, tajemnicza przeszłość ofiary, rozległe torfowiska i dom na pustkowiu. Charlotte Link w swojej najnowszej powieści „Oszukana” sięga po sprawdzone już rozwiązania. I cóż z tego, skoro od książki nie można się oderwać, a wyjaśnienie zagadki niemal do końca pozostaje tajemnicą. Szukacie lektury na wakacyjny wyjazd? Zabierzcie do walizki „Oszukaną”. Nie będziecie żałować! Czytaj dalej

Jørn Lier Horst, „Kluczowy świadek” – RECENZJA

Jørn Lier Horst, „Kluczowy świadek”, przekład Milena Skoczko, Wydawnictwo Smak Słowa, Sopot 2017.

W pewną parną czerwcową noc komisarz William Wisting wezwany zostaje do domu w Rødberg, gdzie zastaje zwłoki Prebena Pramma. Samotny, starszy Pan zginął we własnym domu, jego nagie, związane i noszące ślady brutalnych tortur ciało zostaje odkryte dopiero po kilku dniach od przestępstwa. Daje to mordercom czas na ucieczkę, policja ma problem nawet z precyzyjnym ustaleniem chwili zgonu. Dom nosi wyraźne ślady przeszukania, jednak wydaje się, że zbrodnia nie miała charakteru rabunkowego – policjanci, oprócz portfela z gotówką, znaleźli zupełnie nowy, wysokiej jakości sprzęt RTV. Komisarz, wraz z zespołem śledczych, rozpoczyna żmudne śledztwo, nic w nim nie chce ułożyć się po myśli Wistinga. Ofiara nie miała krewnych i bliskich znajomych, ze strzępów informacji wynika jedynie, że Pramm uczęszczał na lekcję tanga i pasjonował się fotografowaniem ptaków. Czytaj dalej

Meir Shalev, „Dwie niedźwiedzice” – RECENZJA

Meir Shalev, „Dwie niedźwiedzice”, przeł. Anna Halbersztat, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2017.

Meir Shalev to izraelski pisarz lubiący żartować, że choć jest w tym samym wieku, co państwo Izrael (urodził się w 1948 roku), jednak to on dzisiaj wygląda lepiej. Urodził się i spędził młodość w rolniczej osadzie Nahalal, później zaś studiował psychologię, pracował jako redaktor programów radiowych i telewizyjnych.  Zadebiutował w wieku czterdziestu lat powieścią „Rosyjski romans”, uznawaną za jedną z najwybitniejszych powieści izraelskich. „Dwie niedźwiedzice” to jego najnowsze dzieło, wydane w 2013 roku, do Polski trafiło zaś w marcu tego roku, to nowość Wydawnictwa Marginesy. Czytaj dalej

Agnieszka Płoszaj, „Czarodziejka” – RECENZJA

Agnieszka Płoszaj, „Czarodziejka”, Wydawnictwo WAB, Warszawa 2017.

Gdybym nie wiedziała, że „Czarodziejka” jest debiutem literackim, nigdy bym tego nie podejrzewała. Agnieszka Płoszaj zaproponowała czytelnikom bardzo ciekawy, niebanalny kryminał. Taki kryminał – powiedziałabym – z kobiecym szlifem. Czytaj dalej

Evžen Boček, „Dziennik kasztelana” – RECENZJA

Evžen Boček, „Dziennik kasztelana”, przetłumaczył Mirosław Śmigielski, Stara Szkoła, 2017.

Jeśli znacie już Evžena Bočeka, czytaliście jego „Ostatnią arystokratkę” i „Arystokratkę w ukropie” – jestem więcej niż pewna, że cieknie Wam ślinka na kolejną powieść czeskiego pisarza.
Jeśli jednak Arystokratek nie znacie – powiem Wam tylko, że to arcykomiczna (czyli zdolna zmusić do niepohamowanego chichotu nawet największego ponuraka) historia czeskiej rodziny o szlacheckim rodowodzie, która po latach wraca z Ameryki do kraju przodków, żeby osiąść w odzyskanym zamku. Posiadłość okazuje się jednak mocno podupadła, a nowe – arystokratyczne życie zdecydowanie odbiega od ich wcześniejszych wyobrażeń. Zamek trzeba podbudować finansowo, co oznacza konieczność zaproszenia turystów, co z kolei staje się źródłem nieustających kłopotów. Dla czytelnika zaś – źródłem radości z lektury i śmiechu. Czytaj dalej

Miloš Urban „Lord Mord” – RECENZJA

Zapraszam Was dziś ponownie do mrocznego świata XIX-wiecznej Pragi. Tym razem za sprawą książki Miloša Urbana „Lord Mord” (przeł. Katarzyna Kępka-Falska, Książkowe Klimaty, 2015).

Dziwna to powieść i bardzo interesująca zarazem. Utkana z różnych, pozornie nieprzystających do siebie wątków, nawiązująca do różnych gatunków literackich. Trochę w niej kryminału, trochę powieści grozy, szerokie jest tło społeczne, a nawet obyczajowe. Taki pozorny bałagan, który tłumaczy się fabularnie w zakończeniu książki (wszystkie wątki okazują się być istotne, a czytelnik otrzymuje odpowiedzi na nurtujące go pytania) i który pozwala na odnajdywanie rozmaitych czytelniczych smaczków.

O kilku takich smaczkach, które mnie samej dały mnóstwo radości z lektury, chcę Wam trochę opowiedzieć. Czytaj dalej

Petr Stančik „Młyn do mumii” – RECENZJA

Petr Stančik „Młyn do mumii”, przeł. Mirosław Śmigielski, Stara Szkoła, 2016.

Tak absurdalnej, zabawnej i groteskowej, tak dziwacznej, a przy tym błyskotliwej i zadziwiającej książki chyba jeszcze nie czytałam. Niemal co stronę przecierałam oczy ze zdziwienia, a do wielu fragmentów wracałam kilkakrotnie, delektując się nimi niczym oryginalnym wiedeńskim tortem Sachera (który notabene występuje w książce jako jedna z rozlicznych rozkoszy kulinarnych). Więcej – co rzadko mi się zdarza – zaraz po przeczytaniu miałam ochotę zacząć lekturę od początku (pomysł ten zarzuciłam – oczywiście chwilowo! – tylko z powodu braku czasu).

Taką książkę mógł napisać tylko Czech! Czytaj dalej

Jørn Lier Horst, „Gdy mrok zapada” – RECENZJA

Tym razem mamy przyjemność przybliżyć Wam zupełną nowość – „Gdy mrok zapada” Jørna Liera Horsta Wydawnictwa Smak Słowa dopiero co trafiła do księgarń!
To kolejna z serii książek, których bohaterem jest komisarz policji w Larvik, William Wisting. Akcja powieści zaczyna się od tajemniczego listu, który dociera do rąk śledczego. Pożółkła koperta zawiera trop prowadzący do wyjaśnienia zbrodni sprzed niemal przed stu laty. Razem z komisarzem przenosimy się do roku 1983, w którym to rozgrywa się niemal cała historia. Wisting nie jest wówczas jeszcze śledczym, a zwykłym policjantem, z zacięciem detektywistycznym. Przyjaciel – pasjonat starych aut, namawia go do wizyty w opuszczonej stodole, w której być może ukryta jest zabytkowa Minerva. I rzeczywiście – pod różnymi rupieciami okrywają auto, wszystko wskazuje na to, iż stało tam nietknięte od 1925 roku. Policjant szybko odnajduje w samochodzie ślady po kulach. Wisting zaczyna prowadzić samodzielne śledztwo, okazuje się, że samochód zaginął w 1925 roku, wraz z kierowcą i pewnym bardzo ważnym ładunkiem. A tymczasem w Larvik dochodzi do zuchwałego napadu na bank… Czytaj dalej

Nora Roberts, „Obsesja” – RECENZJA

W jednych województwach ferie się kończą, w innych zaczynają, specjalnie dla tych, którzy planując zimowy wypoczynek zastanawiają się, jaką książkę włożyć do walizki, kontynuujemy nasz cykl: „lektura na ferie”. Tym razem chcemy Wam polecić „Obsesję” Nory Roberts, Wydawnictwa Edipresse Książki.

W pewną parną, letnią noc jedenastoletnia Naomi Bowes budzi się i dostrzega swojego ojca wykradającego się z domu i zmierzającego do pobliskiego lasu. Wiedziona dziecięcą ciekawością dziewczynka śledzi go i szybko odkrywa tajemnicze drzwi w ziemi, w których zniknął jej tata. Instynkt podpowiada jej, żeby się ukryła, wkrótce drzwi otwierają się ponownie i ojciec wraca do domu. Naomi zagląda do środka i odkrywa przykutą do łóżka nastolatkę, nagą i ciężko pobitą. Dziecko okazuje niemały hart ducha uwalniając dziewczynę i pomagając jej dotrzeć na komisariat policji. Teraz wypadki toczą się błyskawicznie – ojciec Naomi zostaje aresztowany, okazuje się, że kobiet przetrzymywanych w ukrytej w lesie piwnicy było kilkadziesiąt. Wszystkie zostały zgwałcone i uduszone, tylko przypadek sprawił, że dziewczynka odkryła potworny sekret swojego ojca. Czytaj dalej

Luka D’Andrea, „Istota zła” – RECENZJA

Za oknami sypie śnieg, a my mamy dla Was propozycję lektury idealnej na zbliżający się długi weekend – tym razem chcemy Wam przybliżyć książkę „Istota Zła” Luki D’Andrei Wydawnictwo W.A.B.

Bohaterem powieści jest filmowiec i scenarzysta, Jeremiasz Salinger. Po odniesieniu sporych sukcesów w Stanach Zjednoczonych, jako współautor filmów dokumentalnych, postanawia spędzić kilka miesięcy w rodzinnych stronach swojej żony, Annelise. Małżeństwo, wraz z córką Clarą, przenosi się do Siebenhoch – małej wioski w Tyrolu Południowym. Salinger – bo po imieniu mówi do niego tylko matka i teść Werner, niemal natychmiast zapala się do kolejnego projektu. Sprowadza wiernego towarzysza, Mike’a i zaczynają zdjęcia do dokumentalnego serialu o Ratownictwie Alpejskim w Dolomitach, „Mountain Angels”. W czasie ich trwania ma miejsce straszny wypadek – ginie cała załoga ratowników, niemal bez szwanku wychodzi z niej jedynie Salinger. Ta tragedia otwiera powieść, jest ona kluczowa dla dalszych wydarzeń. To wtedy Jeremiasz słyszy syk Bestii, echo tych wydarzeń gnać go będzie przez całą opowieść, aż do dramatycznego finału. Salinger, jako rekonwalescent nie może pracować, ma aż za wiele czasu na rozmyślania i przypadkiem natrafia na niewyjaśnioną zbrodnię sprzed lat. W pobliskim wąwozie Bletterbach, w czasie samoodradzającej się burzy, znaleziono wówczas zmasakrowane zwłoki trójki mieszkańców Siebenhoch. Czytaj dalej

Charlotte Link, „Drugie dziecko” – RECENZJA

Czas na zapowiadaną już na naszym fanpage’u recenzję kolejnej książki Charlotte Link. Tym razem przybliżyć chcemy Wam powieść „Drugie dziecko” tej autorki, została ona wydana przez Wydawnictwo Sonia Draga.

W „Drugim dziecku” Charlotte Link zabiera czytelników do małego miasteczka w północnej Anglii – Scarborough. To tutaj popełniona zostaje pierwsza zbrodnia – bestialsko zamordowana zostaje młoda dziewczyna. W niedługim czasie pojawia się kolejna ofiara, w równie okrutny sposób ginie starsza pani – Fiona Barnes. Staruszka padła ofiarą zbrodni, gdy wracała z rodzinnej kolacji, która odbyła się na famie Beckettów.
Morderstwa próbuje wyjaśnić ambitna pani komisarz Valerie Almond. Kolejne karty powieści odkrywają tajemniczą historię sprzed kilkudziesięciu lat. Okazuje się wkrótce, że zamordowana Fiona była jednym z dzieci ewakuowanych z Londynu w czasie II wojny światowej, trafiła właśnie w okolice Scarborough. Towarzyszył jej chłopiec, głęboko upośledzone dziecko, oboje zostali przygarnięci przez rodzinę Beckettów. O „drugim dziecku” niedługo po wojnie ślad zaginął. Od tej pory powieść zaczyna biec dwutorowo. Obserwujemy toczące się śledztwo, poznajemy też, z przytaczanych fragmentów pamiętnika Fiony, okoliczności ewakuacji i losy obojga dzieci. Co tak naprawdę wydarzyło się na farmie Beckettów obecnie i w dalekiej przeszłości? Wątki te połączą się w zaskakującym finale powieści, autorka jak zwykle rozwiązuje je w bardzo dramatyczny i ciekawy sposób.
Czytaj dalej

S. K. Tremayne „Bliźnięta z lodu”

„Bliźnięta z lodu” S. K. Tremayne Wydawnictwa Czarna Owca (2015) to nasza propozycja na dzisiejszy, halloweenowy wieczór. Bohaterami powieści jest młode małżeństwo – Sarah i Angus Moorcroft, opowieść zaczyna się w rok po wielkiej tragedii, która dotknęła tę rodzinę. W nieszczęśliwym wypadku zginęła jedna z bliźniaczek jednojajowych, Lydia. Wydaje się, że rodzina zaczyna wracać do normy, gdy nagle druga z dziewczynek – Kristie, oświadcza przerażonej matce, że to ona jest Lydią. Zachowanie dziewczynki zaczyna się zmieniać, wykazuje cechy charakteru zmarłej siostry, Sarah znajduje w jej łożeczku ulubioną zabawkę Lydii. Pytania zaczynają się mnożyć – czy Kristie zaczyna mieć problemy z tożsamością, po stracie ukochanej siostry, czy może nastąpiła koszmarna pomyłka i pochowano nie tę siostrę? Cała historia zaczyna się komplikować, gdy rodzina przeprowadza się na maleńką, niezamieszkaną wysepkę u wybrzeży Szkocji. Dom jest przesiąknięty wilgocią, w dodatku rodzinę męczą uporczywe przerwy w dostawie prądu. Gdy Sarah zostanie na wyspie tylko z córką, a wokół szalał będzie sztorm, przyjdzie jej zmierzyć się z potworną prawdą o przeszłości, ale i o teraźniejszości, prawdą od której włos jeży się na głowie… Czytaj dalej