Moni Nilsson „Tyle miłości nie może umrzeć” – RECENZJA

Zdarzają się problemy tak duże, tak bolesne, że trudno o nich mówić. Trudno o nich pisać i trudno czytać. Jak opisać historię rodziny, której jeden z członków umiera na raka? Jak przekazać ją na kartach książki dla dzieci, tak żeby historia ta była prawdziwa w całym swoim okrucieństwie, a jednocześnie nie podcięła skrzydeł młodemu czytelnikowi, ale wręcz przeciwnie – podniosła go na duchu? Moni Nilsson znalazła na to sposób. Na kartach „Tyle miłości nie może umrzeć” opowiedziała o Lei, której mama powoli ale nieuchronnie odchodzi. Dziewczynka nie może pogodzić się z tą stratą, wścieka się i buntuje, sama zapada na chorobę – „raka agresji”, odtrąca przyjaciółkę, bije wszystkich naokoło… A mimo to mama jest coraz słabsza. Opowieść szwedzkiej autorki jest bezkompromisowa, nie owija w bawełnę, mówi wprost o cierpieniu chorej i jej bliskich, o trudnych emocjach, ale przy tym jest w niej szczególne piękno. Wszystko dlatego, że traktuje o śmierci, ale też o najpiękniejszych emocjach – miłości i przyjaźni. To książka, którą po prostu musicie przeczytać. Czytaj dalej

Martin Widmark, „Antykwariat pod Błękitnym Lustrem” – RECENZJA

Pierwszego dnia nauki w gimnazjum w klasie trzynastoletniego Dawida pojawia się nowa uczennica i robi na nim piorunujące wrażenie. To pochodząca z Rosji Larisa, nie dość że ładna, to jeszcze piekielnie inteligentna i w ogóle niezwykła… (ale o tym więcej za chwilę). Para szybko zaprzyjaźnia się, a Dawid jest do tego stopnia pochłonięty nową znajomością, że nie tęskni za rodzicami, którzy wyjechali do pracy do Afryki, pozostawiając syna pod opieką znajomego antykwariusza, Melchiora. Na czas ich nieobecności chłopak zamieszkał w wynajętym u niego pokoju, znajdującym się nad tytułowym Antykwariatem pod Błękitnym Lustrem. Któregoś dnia Melchior znika, a Dawid odnajduje zaszyfrowaną przez niego wiadomość. Spokojny, małomówny  chłopak będzie musiał pospieszyć z pomocą dorosłemu mężczyźnie, a u jego boku stanie oczywiście Larisa. Ta dwójka zmierzy się nie tylko z zagadką tajemniczego zaginięcia, nie tylko narazi się na wielkie niebezpieczeństwo, a przy tym wykaże sprytem i odwagą. Dawidowi i Larisie zostanie postawione  niezwykle trudne pytaniem, bo dotyczące ludzkiego życia. Czytaj dalej

Katarzyna Berenika Miszczuk „Tajemnica domu w Bielinach” – RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Kiedy rodzina Lipowskich – tj. roczna Dąbrówka, ośmioletnia Tosia, dziesięcioletni Leszek, dwunastoletnia Bogusia, mama Kazia i pies Wafel – zajechała na miejsce, ich oczom ukazał się widok przeciwny temu, czego się spodziewali. Mieli opuścić Warszawę, by zamieszkać ze schorowaną ciocią Mirką we wsi Bieliny, w jej uroczym, niedawno wyremontowanym domu otoczonym pięknym ogrodem. Znaleźli się tymczasem przed ponurym szarym budynkiem, z poodrywanymi, bujającymi się smętnie na wietrze okiennicami i oknami tak brudnymi, że trudno było przez nie cokolwiek zobaczyć. Smutnego wrażenia dopełniała wysoka, wyschnięta trawa i zardzewiała huśtawka ogrodowa. Mało powiedzieć, że poczuli się zawiedzeni. Życie czwórki rodzeństwa wywróciło się do góry nogami, odkąd rodzice podjęli decyzję o rozwodzie. Wcale nie podobała im się konieczność opuszczenia stolicy i zamieszkania bez taty na wsi. A już wkrótce miało okazać się, że to nie koniec ich problemów. Dom cioci Mirki był nie tylko zaniedbany, był dziwny, być może nawet – jak twierdziły dzieci ze wsi – nawiedzony?
Rodzeństwo Lipowskich stanęło więc przed niezwykle trudnym zadaniem – musieli poradzić sobie w nowej sytuacji rodzinnej. Co więcej – w nowym miejscu, jakże innym od znanego im dobrze warszawskiego świata. Tutaj stare słowiańskie wierzenia, bóstwa i demony, to nie tylko legendy. Czytaj dalej

Thomas Taylor „Gargantis” (kontynuacja powieści “Malamander”) – RECENZJA

“Jeśli jest coś, czego nie brakuje w hotelach, to są to nieznajomi. Hotelowy biznes nie istniałby, gdyby nie oni. Ale w żadnym innym miejscu nieznajomi nie są aż tak nieznajomi jak w Hotelu Grand Nautilius” – mówi Herbie Lemon, chłopak prowadzący Biuro Rzeczy Znalezionych w tymże hotelu. A potwierdzeniem jego słów okazuje się niezwykła postać, budzący odrazę i strach mężczyzna, którego Herbie nazwie Głębokim Kapturem z uwagi na rzeczywiście obszerny kaptur rybackiego płaszcza, skutecznie ukrywający jego oblicze. Postać ta zjawia się nagle w hotelu podczas burzy, by zostawić prowadzącemu Biuro Rzeczy Znalezionych ciekawy przedmiot – nietypową, perłowobiałą spiczastą muszelkę. To – jak wkrótce przekona się chłopak – mechaniczny krab pustelnik, który odegra w tej opowieści niebagatelną rolę. Tymczasem burza nie ustaje, ba!, wydaje się silniejsza niż kiedykolwiek. W hotelu zaś pojawia się kolejna rzecz, która odmieni losy Widmowego Portu. Oto stara Wendy Fossil odnajduje na plaży tajemniczą butelkę w kształcie ryby, nieomal przypłacając to życiem. Oczywiście chce z niej uczynić najważniejszy eksponat w swoim sklepiku pełnym przedmiotów wyrzuconych przez morze. Jednak roszczących sobie prawo do butelki jest wielu: doktor Thalassi pragnie umieścić ją w swoim muzeum historycznych artefaktów. Rybacy uważają, że ma ona związek z legendą Dismala, pierwszego rybaka w Widmowym Porcie, zatem to im powinna zostać przekazana. Przejąć nad nią władzę chce chyba także Głęboki Kaptur… Ale to Herbie Lemon, jako prowadzący Biuro Rzeczy Znalezionych, ma zdecydować, w czyich rękach się znajdzie. Przysporzy sobie tym samym wielu wrogów, ale i zyska nowych przyjaciół. Wraz z przyjaciółką Violet Parmą po raz kolejny zostanie wystawiony na wielką próbę, zmuszony do podjęcia bardzo ryzykownych czynów.

Burza zaś wciąż będzie przybierała na sile.

„Gargantis zbudzony! Port wstrząsem rażony!” – zakrzykną rybacy, myśląc o pradawnym stworze od lat śpiącym w morskich odmętach. Czyżby teraz obudził się, by odnaleźć coś, co należało do niego, a zostało mu skradzione?

Czytaj dalej

„Dzienniki Nikki. (Nie)szczęśliwe urodziny” Rachel Renée Russell – KONKURS

„Dzienniki Nikki” Rachel Renée Russell to cykl lekkich i zabawnych książek przeznaczonych dla raczej młodszych nastolatek (9+), o perypetiach dziewczyny na pozór nieodróżniającej się niczym szczególnym od swoich rówieśniczek, a jednak dość zwariowanej, z poczuciem humoru oraz… przyciągającej kłopoty:) Narratorka cyklu, Nikki, opowiada o swoich przygodach w dzienniku (a właściwie dziennikach), które są rzecz jasna „tajne i poufne”, a „zaglądanie do środka wzbronione”. I trudno się temu dziwić – Nikki, jak często mają w zwyczaju nastolatki, mówi o tym, co jej się przytrafiło, ale także przelewa na papier swoje skryte myśli, uczucia, emocje. Mówi o szkole, przyjaciółkach (i największej rywalce), o pierwszych zauroczeniach, o rodzinie. Czytaj dalej

Gianni Rodari, „Był sobie dwa razy Baron Lamberto, czyli tajemnice wyspy San Giulio” – RECENZJA

Czy lubicie ponadczasowe, klasyczne opowieści, które porywają wyobraźnię, bawią, ale i prowokują do głębszych refleksji? Jeśli tak – mam dziś dla was literacką perełkę włoskiego mistrza literatury dziecięcej, Gianniego Rodariego. To opowieść dla młodszych i starszych dzieci, a nawet dla zupełnie dorosłych czytelników (pod warunkiem, że zachowali w sobie choć odrobinę dziecięcej wyobraźni). Sensacyjna i intrygująca książka, która będzie zaskakiwać, mrozić krew w żyłach i bawić przewrotnym, abstrakcyjnym humorem. Zupełnie niezwykła historia barona Lamberto, który „był sobie dwa razy”. Jesteście ciekawi dlaczego? Czytaj dalej

Agnieszka Stelmaszyk, „Mazurscy w podróży”, tom 3 „Kamień przeznaczenia” – RECENZJA

Stało się. Mniej więcej połowa wakacji za nami. Tymczasem mało kto w tym roku może sobie pozwolić na dalekie podróże. Tym bardziej więc zachęcam do lektury najnowszego tomu cyklu „Mazurscy w podróży” autorstwa Agnieszki Stelmaszyk. Lato spędzone w domu bądź nad pobliskim jeziorem czy u babci na wsi – wcale nie musi być nudne! Szczególnie, jeśli towarzyszem będzie dobra, pełna przygód książka. „Kamień przeznaczenia”, czyli kolejna opowieść o wakacyjnych perypetiach Jędrka i jego szalonej rodzinki, dostarczy wam nie tylko świetnej zabawy, ale i pozwoli – na kartach literatury – przenieść się w odległe strony. Być może także zaplanować własne przyszłe eskapady. Czytaj dalej

Ulf Stark, „Mój przyjaciel Percy, Buffalo Bill i ja” – RECENZJA

„Na niektóre dni czeka się bardziej niż na inne”. Na ostatni dzień szkoły Ulf Stark czekał prawie cały rok. Myślami był już na wyspie Möja, gdzie mieszkali jego dziadkowie i gdzie co roku spędzał wakacje. Oczyma wyobraźni widział spienione morskie fale, w których tak przyjemnie jest zanurkować, widział swojego grubego, zgryźliwego i wiecznie rozzłoszczonego dziadka, Klassego – najlepszego wakacyjnego kumpla i Pię – dziewczynę, której serce tak bardzo pragnął zdobyć… Tyle że w tym roku Ulfowi towarzyszyć ma Percy. Najlepszy przyjaciel, „brat krwi”, właściwie wymógł wspólne spędzenie wakacji. A przecież Möja to dla Ulfa taki trochę inny świat – ma tam innych przyjaciół, inne zajęcia, ma nawet szansę być kimś nieco innym. Czy przyjaciel tego nie zepsuje? Kim zainteresuje się Pia? I czy postanowienie Percy’ego, by spróbować wszystkiego, co robi się na wyspie, obu chłopcom nie przysporzy kłopotów? Czytaj dalej

Carlie Sorosiak, „Ja, Kosmo” – RECENZJA

Każda rodzina ma swoje problemy. Czasami zdarza się tak, że dorośli przestają sobie z nimi radzić. Zdarza się – jak w rodzinie Kosmo, psa rasy golden retriever – że w powietrzu, jeszcze niewypowiedziane na głos, pojawia się słowo na „r”. I choć całkiem niedawno ta rodzina była bardzo szczęśliwa, nieustannie mówiło się w niej „kocham cię”, rozdawała „wyrazy miłości jak ciasteczka” – teraz grozi jej rozpad. Odczuwają to oczywiście wszyscy – i dorośli, i dzieci, i także zwierzęta. A Kosmo to zwierzę naprawdę niezwykłe. Jest mądry, ma wielkie serce i chęć działania, której nie spodziewalibyście się po psim staruszku. Czy zdoła zapobiec katastrofie?
Powieść Carlie Sorosiak „Ja, Kosmo” to historia pewnej rodziny, opowiedziana z perspektywy psa. To wzruszająca, pełna ciepła i humoru opowieść o ludzkich i psich problemach. Wyjątkowa i mądra książka, przy której być może uronicie łezkę (choć pomimo trudnego tematu – to nie jest smutna pozycja), z pewnością uśmiechniecie się, a może nawet zaśmiejecie w głos. Historia Kosmo i jego ludzkiej rodziny może was wiele nauczyć i zostać z wami na długo. Czytaj dalej