Agnieszka Stelmaszyk „Mazurscy w podróży”, t. 1, „Bunia kontra fakir”

Nie ma chyba dziecka, a przynajmniej dziecka w wieku szkolnym, które nie wyczekuje z utęsknieniem wakacji. Jakie to piękne słowo: „wakacje”! Ileż fajnych rzeczy się pod nim kryje! Wyspane poranki, których nie rozpoczyna okrutny dźwięk budzika czy tnące powietrze jak brzytwa słowa mamy:  „Wstawaj! Już siódma!”. Mnóstwo wolnego czasu, który spędzić można chociażby na słodkim nierobieniu niczego. A czasem także – wakacyjne podróże, krótsze lub dłuższe, bliższe lub dalsze, zawsze jednak odrywające od dobrze znanej codzienności. Na jedną z takich eskapad zaprasza czytelników (w wieku około 9+) Agnieszka Stelmaszyk, autorka wielu książek dla dzieci i młodzieży, w tym bardzo popularnej serii „Kroniki Archeo”. Czytaj dalej

Agnieszka Tyszka „Róże w garażu” – RECENZJA

Czy żeby przeżyć wspaniałe wakacje, koniecznie należy polecieć samolotem do Grecji bądź w inne, jeszcze bardziej egzotyczne miejsce? Czy koniecznie trzeba spędzić je nad ciepłym morzem, pod palmami, w otoczeniu dziko żyjących tygrysów? Otóż  nie! Okazuje się, że czasem wystarczy wyjechać na działkę za miastem, by początkowo nudno zapowiadające się letnie dni zamieniły się w niezapomnianą przygodę! Przekonali się o tym bohaterowie powieści Agaty Tyszki „Róże w garażu”, Joasia, Jula, Karolina, Aga, Michał i Lolo. Szóstka dzieciaków wraz z dwiema mamami wyruszyła na wakacje całkiem niedaleko, w miejsce wydawać by się mogło zupełnie zwyczajne, takie, którym raczej nie można pochwalić się w klasie. A jednak spędzili tam czas bez wątpienia wyjątkowo! Dlaczego? O tym opowiadają w tej książce, w dodatku każdy na swój sposób. Czytaj dalej

Ewa Przybylska „Jaga pod napięciem” – RECENZJA

Ewa Przybylska, „Jaga pod napięciem”, Akapit Press, Łódź 2017.

W życiu nie zawsze dzieje się tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Igol (czasem mówią na niego Ignaś, ale niespecjalnie podoba się to dwunastoletniemu chłopakowi) ma spędzić miesiąc wakacji w niewielkiej miejscowości u koleżanki swojej mamy. „Cały sierpień! Stracony czas. Nikt nie zapytał go o zdanie”. A mógł grać w piłkę w rodzinnym Poznaniu. Mógł. Skazany jest jednak na nieznane sobie miejsce, brak kolegów, towarzystwo pani Pelagii, trzydziestopięcioletniej aptekarki. I co najgorsze – towarzystwo Jagi! Wstrętnej, chudej, zwariowanej dziewczyny, która siedziała przed nim w ławce przez cztery koszmarne lata podstawówki! A teraz pojawiła się i tu. Czytaj dalej