Benji Davies, „Miś Pracuś. Straż pożarna” i „Zabawy na wsi” – RECENZJA

Seria dla najmniejszych czytelników „Miś Pracuś” Wydawnictwa Wilga to pięknie wydane książeczki, ukazujące maluchom pracę w różnych zawodach. Jest tu wiele elementów do wyciągania, wysuwania, a nawet obracania, to świetna propozycja dla dzieci już od wieku niemowlęcego. Zachęcamy do czytania dzieciom od najmłodszych lat i bardzo polecamy „Misia Pracusia”.

Miś Pracuś, jak sama nazwa wskazuje, jest bardzo zajętym Misiem. Ciągle podejmuje się różnych wyzwań i żadnej pracy się nie boi. Gdy zostaje strażakiem, musi zjechać po rurze, pobiec do wozu i prędko jechać do pożaru. Nie ma ani chwili do stracenia. Praca na wsi też nie jest łatwa, ale Miś Pracuś bardzo się stara. Pilnuje farmy, dogląda krówek czy owieczek, a nawet kaczątek. Czasem musi też sprawdzić, czy w kurniku są jajka. Taki pracowity jest ten Miś!

Seria „Miś Pracuś” Wydawnictwa Wilga to jedna z nowszych propozycji dla dzieci w wieku 0+. Oznacza to, że książeczki są odpowiednie już od wieku niemowlęcego – można wybrać je jako pierwszą lekturę dla swoich pociech, to też świetny pomysł na prezent. Sprawdzą się też w nieco późniejszym wieku, moja córeczka ma 1,5 roku i jest nimi zachwycona. Razem z Misiem Pracusiem można poznać pracę w różnych zawodach czy miejscach – na wsi czy w straży pożarnej. Tekstu jest bardzo mało, dokładnie tyle, ile trzeba na tym etapie, żeby zaciekawić małego czytelnika, do tego jest on rymowany i łatwo wpada w ucho. Warto też wykorzystać kolejne strony do opowiadania innych historii, pokazywania różnych szczegółów i spędzania w ten sposób czasu z dzieckiem.

Z pewnością dzieciom spodobają się różne ruchome elementy – na każdej stronie można coś wyciągnąć, przesunąć i odsłonić jakiś ciekawy fragment ilustracji: kaczuszki płynące za mamą czy wóz strażacki, gotowy do akcji gaszenia pożaru. Jest nawet element obrotowy, gdzie można zobaczyć, jak samochody jadą po ulicy. Wszystko to jest bardzo interesujące dla malucha, na pierwszym etapie można pomagać w korzystaniu z książeczek, większe dzieci będą samodzielnie odkrywały wszystkie tajemnice i schowki. Dzięki temu ćwiczą wzrok, zmysł obserwacji, a także małą motorykę.

„Miś Pracuś” to pięknie wydana seria. Książeczki mają dobry format, łatwo trzymać je małymi rączkami i przewracać strony. Rysunki są bardzo kolorowe i wyraźne, ale też nie są krzykliwe. Strony są grube, co powinno pozwolić Waszym pociechom cieszyć się książeczkami przez długi czas 🙂 Polecam też kolejne propozycje, które ukazały się niedawno: Karetka pogotowia i Pomocnik Mikołaja.

Ola

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Wilga

Benji Davies, „Miś Pracuś. Zabawy na wsi”, Wydawnictwo Wilga 2019 r., ilość stron: 10.

Benji Davies, „Miś Pracuś. Straż pożarna”, Wydawnictwo Wilga 2019 r., ilość stron: 10.

4 myśli w temacie “Benji Davies, „Miś Pracuś. Straż pożarna” i „Zabawy na wsi” – RECENZJA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *