Isabel Allende „Córka fortuny” – RECENZJA

Co do tego, w jakich okolicznościach będąca oseskiem Eliza znalazła się w domu rodzeństwa Sommersów, istniały dwie relacje. Według pierwszej, zdaje się bardziej fantastycznej, opowiadanej przez Miss Rose, została położona na progu Brytyjskiej Kompanii Importowo-Eksportowej w koszyczku z najdelikatniejszej wikliny, wyścielonego batystem, w koszulce wyhaftowanej ściegiem zwanym „plaster miodu”, otulona pościelą obszytą brukselskimi koronkami i kołderką z futra z norek. Według drugiej i niestety bliższej prawdy, a podtrzymywanej przez Mamę Frezję, która prowadziła dom Sommersów, dziewczynkę podrzucono w skrzynce po marsylskim mydle. Pewnym jest natomiast, że noworodek wkroczył w życie Rose i Jeremy’ego, 15 marca 1832 roku, w półtora roku od ich przybycia do Chile. Rose pragnęła dziecka, a nic nie wskazywało na to, że jej stan panieński miał się zmienić (pomimo niewątpliwej urody kobieta wybrała życie bez męża, za to u boku brata). Twierdziła zatem, że Elizę zesłał w jej ramiona Pan, aby mogła wychować ją „w duchu solidnych zasad religii protestanckiej i w angielskiej kulturze”. Jeremy, jak to zazwyczaj bywało, uległ w tej kwestii siostrze. Eliza, choć o egzotycznej urodzie i czarnych włosach, miała zatem zostać wychowana na Angielkę. Cóż, kiedy póki była mała, Miss Rose tylko od czasu do czasu zajmowała się jej wychowaniem, zazwyczaj przekazując to zadanie starszej Indiance. Dziewczynka „(…) wychowywała się między pokoikiem do szycia i podwórkami na tyłach rezydencji, mówiąc po angielsku w jednej części domu i jakąś mieszaniną hiszpańskiego i mapuche (indiańskiego języka jej niani) w drugiej, jednego dnia wystrojona i obuta niczym księżniczka, drugiego zaś dokazując z kurami i psami na bosaka, ledwo okryta zgrzebnym fartuchem”.

Czy to dlatego losy Elizy nie potoczyły się tak, jak życzyłaby sobie tego jej przybrana matka? Czy dlatego nie wyszła dobrze za mąż, nie pozostała przy dostatnim, bezpiecznym acz pełnym ograniczeń życiu? Dość, że pewnego dnia uciekła ze złotej klatki. Wyruszyła do Ameryki, śladem wielu innych pragnących odmiany losu i bogactwa. Oddała się na pastwę kapryśnej fortuny, podążając za miłością i szczęściem. Co odnalazła? Ach, naprawdę wiele. Czytaj dalej

OKIEM NA KSIĘGARNIE – czerwiec 2021

Jeśli myśleliście, że w tym miesiącu nie będziemy Was kusić świeżutkimi, pachnącymi nowościami wydawniczymi, to nie, nie nie! Tak się nie stanie. Wprawdzie długi czerwcowy weekend nieco opóźnił publikację zabookowanego cyklu Okiem na księgarnie, ale nadrabiamy zaległości i już pokazujemy, co też ciekawego wypatrzyłyśmy. Będzie kolorowo, różnorodnie i ciekawie. Zerknijcie więc na sześć wyłowionych przez nas pozycji i oczywiście – wspaniałego czytelniczego czerwca! (no dobrze – pozostałych trzech tygodni czerwca) Czytaj dalej

„Dzienniki Nikki. (Nie)szczęśliwe urodziny” Rachel Renée Russell – KONKURS

„Dzienniki Nikki” Rachel Renée Russell to cykl lekkich i zabawnych książek przeznaczonych dla raczej młodszych nastolatek (9+), o perypetiach dziewczyny na pozór nieodróżniającej się niczym szczególnym od swoich rówieśniczek, a jednak dość zwariowanej, z poczuciem humoru oraz… przyciągającej kłopoty:) Narratorka cyklu, Nikki, opowiada o swoich przygodach w dzienniku (a właściwie dziennikach), które są rzecz jasna „tajne i poufne”, a „zaglądanie do środka wzbronione”. I trudno się temu dziwić – Nikki, jak często mają w zwyczaju nastolatki, mówi o tym, co jej się przytrafiło, ale także przelewa na papier swoje skryte myśli, uczucia, emocje. Mówi o szkole, przyjaciółkach (i największej rywalce), o pierwszych zauroczeniach, o rodzinie. Czytaj dalej

Rachel Renée Russell “Dzienniki Nikki. (Nie)szczęśliwe urodziny” – kilka słów o książce

Czy słyszeliście o LPS? Według Nikki to lęk przed słabymi urodzinami. Trudno się zresztą jej dziwić – nocny koszmar, w którym wielkie przyjęcie okazało się jeszcze większą klapą, na dobre ją przestraszył. Przyjaciółki bardzo chcą jej pomóc, ale czy ich pomysły i plany są możliwe do zrealizowania? Cała szkoła rozmawia już tylko o imprezce Nikki, a ona sama bardzo przeżywa całą tę sytuację. Czy urodziny Nikki rzeczywiście okażą się. „(nie)szczęśliwe”? Czy odwieczny wróg Nikki – tyle śliczna, co złośliwa i niebezpieczna Mackenzie Hollister – znowu pokrzyżuje jej szyki? Co z sympatią Nikki, przystojnym Brandonem? Zajrzyjcie do kolejnego tomu „Dzienników Nikki” Rachel Renée Russell, z podtytułem „(Nie)szczęśliwe urodziny”. Czytaj dalej

Paulina Chmurska, „Mała kaszalotka i tajemnica nocy” – RECENZJA

Poznajcie Szarlottę, małą, ale bardzo ciekawską kaszalotkę. Kaszaloty to gatunek wielorybów i Szarlotta zaprasza czytelników do zwiedzania fascynującego i tajemniczego jednocześnie świata głębin oceanów. „Mała kaszalotka i tajemnica nocy” Pauliny Chmurskiej to druga z cyklu „Książek otulonych nocą”. O pierwszej części, „Wielkiej Małej Niedźwiedzicy”, pisałyśmy tutaj.To pięknie wydane książki, które zawierają elementy świecące w ciemności, co bardzo podnosi ich atrakcyjność w oczach dzieci.Polecamy gorąco obie pozycje! Czytaj dalej

Carlos Ruiz Zafón „Miasto z mgły” – RECENZJA

Bodaj najbardziej poczytny współczesny pisarz hiszpański, zmarły na skutek ciężkiej choroby w 2020 roku, Carlos Ruiz Zafón pozostawił po sobie niezwykłą spuściznę literacką – cztery powieści przeznaczone dla młodzieży: cykl „Trylogia mgły” i przepiękną „Marinę” oraz tetralogię „Cmentarz Zapomnianych Książek”. Tę ostatnią zakończył „Labiryntem duchów” (TU przeczytacie recenzję), po której to książce planował publikację zbioru opowiadań, mającym być literackim podziękowaniem dla miłośników słynnej sagi, poszerzającym przedstawiony w niej świat, nawiązującym do niej tematami i atmosferą. I tak do rąk czytelników – już po śmierci autora – trafił zbiór „Miasto z mgły”, w którym znalazło się jedenaście opowiadań dotąd niepublikowanych bądź drukowanych wcześniej w czasopismach czy przy okazji specjalnych wydań powieści Zafóna. Czy zafonofile z całego świata (do których rzecz jasna i ja się zaliczam) będą usatysfakcjonowani? Cóż, rozpoczynając lekturę, trzeba mieć świadomość, że na zbiór składają się w większości bardzo krótkie formy – już ze względu na objętość nie mogące równać się z prozą, do której przyzwyczaił nas Katalończyk – zawiłymi, wielowątkowymi historiami, napisanymi z olbrzymim rozmachem narracyjnym. Należałoby więc raczej – za radą Leszka Bugajskiego, autora przedsłowia do polskiego wydania „Miasta z mgły” – potraktować je jak „szkice, fragmenty, które mogły stać się elementem większej całości, a jednak pisarz puścił je wolno, dając im osobne życie”. Wówczas można wygodnie rozsiąść się w fotelu i po raz kolejny podążyć urokliwymi, pięknym i mrocznymi ulicami Barcelony. Czytaj dalej

Catherine Jacob, Lucy Fleming, „Ania Robaczek ratuje pszczoły” – RECENZJA

Ania Robaczek to dziewczynka, która kocha wszystkie stworzonka, przede wszystkim te najmniejsze, na które inni często reagują ze strachem czy obrzydzeniem. No bo kto by się zachwycał pająkami czy dżdżownicami? A Ania uważnie obserwuje świat owadów, darzy je ogromnym szacunkiem, bo wie, że są bardzo potrzebne. „Ania Robaczek ratuje pszczoły” to pięknie wydana, wspaniale ilustrowana i bardzo mądra historia dla dzieci w wieku przedszkolnym. Szukacie prezentu na Dzień Dziecka? Historia Ani będzie strzałem w dziesiątkę! Czytaj dalej

Wojciech Chmielarz, „Prosta sprawa” – RECENZJA

Kiedy widzimy zło, niesprawiedliwość, przemoc, często w naszych głowach pojawiają się myśli, że ktoś powinien z tym zrobić porządek. W literaturze czy filmie co rusz spotyka się superbohaterów, którzy walczą z przestępcami, często pozostając przy tym poza prawem.  Popularność tego rodzaju motywów wskazuje, że potrzebujemy czasem takich bajek dla dorosłych. Wojciech Chmielarz w czasie pandemii zaczął pisać pewną historię, ku pokrzepieniu czytelników przymusowo tkwiących w domach, która finalnie zaowocowała powieścią „Prosta sprawa”. Mamy tu do czynienia z superbohaterem w polskiej wersji, to (pozornie) prosta opowieść o tym, że komuś chce się walczyć ze złem. Dla mnie to też zupełnie nowa odsłona pisarza, znanego do tej pory z mocnych kryminałów, jak „Żmijowisko” czy „Wyrwa”, której recenzję znajdziecie tutaj. Odsłona dodam bardzo ciekawa! Czytaj dalej

OKIEM NA KSIĘGARNIE – maj 2021

Właśnie skończył się długi weekend majowy, ale aura nas wszystkich nie rozpieszcza. Wiosna w tym roku wyjątkowo długo każe na siebie czekać. Za to w rynek wydawniczy wstąpiła jakaś nowa energia. Na półkach w księgarniach zatrzęsienie nowości, wydawnictwa prześcigają się też w zapowiedziach. I oczywiście chciałoby się przeczytać wszystko! Niestety, obowiązki zawodowe  i domowe powodują, że trzeba (z wielkim żalem) dokonywać selekcji i trudnych nieraz wyborów czytelniczych. W każdym razie my tak mamy. I dla takich właśnie osób przygotowałyśmy nasz przegląd propozycji wydawców na maj. Przyznajcie sami – ile tu wspaniałych książek! Czytaj dalej

Ali Smith „Zima” – RECENZJA

„Zacznijmy od tego, że Bóg umarł” – Ali Smith otwera powieść „Zima” pierwszym zdaniem „Opowieści wigilijnej” Charlesa Dickensa. Umarła także kultura, przyzwoitość, społeczeństwo, wartości rodzinne, państwo opiekuńcze, media, internet… „Umarło bardzo wiele rzeczy”. Nastała martwa najposępniejsza pora roku, zima. Ale życie nadal trwa, nie umarło. Ludzie żyją w dziwnych, trudnych relacjach, w niezrozumieniu, jakiejś bezduszności, oddaleniu od siebie, w czasach post. Tak zresztą nazywane są powieści z cyklu sezonowego Smith – mianem „postbrexitowskich”, „postmodernistycznych” czy nawet „postawangardowych”. Żadne z tych określeń w pełni nie oddaje jednak ich istoty. Tetralogia, której każda część nazwana została kolejną porą roku, poczynając od „Jesieni”, jest bowiem pewnego rodzaju eksperymentem literackim, który spaja elementy powieści obyczajowej z rozbudowanymi wątkami kulturowymi (głównie ze świata literatury i sztuki) i obserwacjami współczesnej rzeczywistości społeczno-politycznej. To książki wymagające, intertekstualne, o niełatwej, choć niezwykle ciekawej, momentami niemal hipnotycznej narracji, błyskotliwe, chwilami poetyckie, nostalgiczne, ale częściej przepełnione ironicznym, sarkastycznym humorem. Zdecydowanie oryginalne i warte podjęcia czytelniczego wyzwania. Ja sama mam już w planach lekturę „Wiosny”, która właśnie została wydana w polskim przekładzie. Tymczasem chcę jednak powiedzieć jeszcze parę słów o „Zimie”, która w moim odczuciu jest powieścią pełniejszą, ciekawszą od – już bardzo interesującej – „Jesieni”. Czytaj dalej

Matteo Righetto, „Ostatnia ojczyzna” – RECENZJA

Matteo Righetto wraca ze swoim cyklem „Trylogia ojczyzny”. Akcja drugiego tomu, „Ostatniej ojczyzny”  ma miejsce kilka lat po wydarzeniach z „Duszy granicy”, o której więcej przeczytasz tutaj. Historia rodziny De Boer toczy się dalej, próbują za wszelką cenę przetrwać w surowym klimacie okolic doliny Brenty i w wielkiej biedzie. Wkrótce jednak i tak już niełatwe życie rozerwane zostanie przez dramatyczne wydarzenia. To głęboko przejmująca opowieść o ludziach żyjących w skrajnych warunkach życiowych, a pomimo to wrażliwych na otaczający ich świat przyrody, dolę i niedolę zwierząt. Czytaj dalej

Eva Eriksson, Lisa Moroni, „Julia przynosi skarpetki” – RECENZJA

Mała Julia powinna założyć skarpetki, postanawia jednak najpierw wypróbować inne części garderoby, a to palto taty, a to zimową czapkę, bo ubieranie się może być przecież świetną zabawą. A skarpetki, jak to skarpetki, w końcu się znajdą. 🙂 „Julia przynosi skarpetki” to kolejna z serii książeczek o sympatycznej małej dziewczynce, przeznaczonych dla dzieci od 3 roku życia. Pięknie wydana, a przede wszystkim fantastycznie ilustrowana zaciekawi każdego malucha. Polecamy! Czytaj dalej

Ben Fogle, „Pan Pies i panika królika” – RECENZJA

Pierwsze słowa tej historii mogą nieźle przestraszyć. Oto przez łąkę pędzi co sił w łapach królica. Uskakuje to w prawo, to w lewo, ale na marne – dogania ją pies. Jest szybszy od królicy. W pewnym momencie królica przewraca się na grzbiet, a nad nią zawisa długi, kosmaty pysk… Czytelnicy wstrzymują oddech i wówczas pies parska wesoło: „Berek! Mam cię”. Uff, a więc to była tylko zabawa. Nasza królica znała dotąd tylko groźne psy, polujące na jej pobratymców, jednak ten  jest inny. To Pan Pies, niezwykły zwierzęcy bohater, chudy bezdomny kundel, cieszący się życiem, bardzo mądry i przede wszystkim pełen empatii dla innych zwierząt. Kiedy więc niedługo po zabawie w berka, królica zostaje złapana przez człowieka, Pan Pies bez chwili namysłu postanawia pomóc i jej, i pozostawionym w króliczej norze małym króliczątkom. Nie będzie to jednak łatwe. Pan Pies będzie zmuszony nie tylko ochronić królicze stadko i dotrzeć do Mamy Królicy, ale i rozwiązać zagadki: co znajduje się za Wielkim Nowym Płotem i dlaczego ktoś w okolicy postanowił pozbyć się wszystkich królików? Czytaj dalej

Thomas Taylor „Malamander” – RECENZJA

„Jeśli niemożliwe jest gdzieś możliwe, to na pewno w Widmowym Porcie”.

Widmowy Port to miasteczko na pozór niczym niewyróżniające się spośród innych nadmorskich miejscowości. Plaża i muszelki o różnych kształtach, molo i krzyk mew, miejscowe legendy, o których lubią słuchać turyści, ale o których szybko później zapominają. Gorące promienie słoneczne, lody… Ach, to nie tak! Widmowy Port to miasteczko niewyróżniające się spośród innych nadmorskich miejscowości tylko latem.

„(…) spróbujcie tu przyjechać, kiedy nadciągną pierwsze zimowe sztormy (…) Kiedy morska mgła zakrada się na ulice niczym olbrzymie, upiorne macki, a słone i mokre od morskiej wody wiatry trzęsą oknami Hotelu Grand Nautilius. Niewiele osób odwiedza wtedy Widmowy Port. Nawet miejscowi trzymają się z dala od plaży, gdy zapadnie zmrok, a wichry owiewają Szczękowe Skały i wrak okrętu wojennego Lewiatan, w którym, jak twierdzą niektórzy, wciąż czai się obślizgły malamander”. Czytaj dalej

„Encyklopedia obrazkowa” – RECENZJA SERII

„Encyklopedia obrazkowa” to seria starannie wydanych i pięknie ilustrowanych książek przeznaczonych dla dzieci w wieku przedszkolnym. Wyraźne i realistyczne obrazy zwierząt, czytelny układ ułatwią poznawanie kolejnych części. Z pewnością też zachęcą maluchy do samodzielnego przeglądania i odkrywania różnych ciekawostek, których jest tu sporo. Świetna propozycja do biblioteczki przedszkolaka. Czytaj dalej

Nora Roberts, „Rozkwit magii”, 3 tom „Kronik tej Jedynej” – RECENZJA

Od apokalipsy, która zdziesiątkowała ludzkość, minęły już prawie dwie dekady. Zbliża się czas ostatecznego starcia światła i ciemności, zdecyduje ono o przyszłości resztek cywilizacji. Siły dobra skupione są wokół Fallon Swift, jednak fala zła i potworności, która zalała świat może okazać się za potężna nawet dla wybranki bogów.  Trzeci tom „Kronik tej Jedynej” nie zawodzi (recenzję pierwszych tomów znajdziesz tutaj). Nora Roberts umiejętnie splotła wszystkie rozpoczęte w dwóch pierwszych częściach wątki w arcyciekawą całość. Polecam! Czytaj dalej

OKIEM NA KSIĘGARNIE – marzec 2021

Marzec jest takim miesiącem, że aura nas nie rozpieszcza, ni to zima, ni to wiosna – za oknem na przykład sypie właśnie gęsty śnieg. Za to wydawcy, jak to zwykle o tej porze roku, przygotowali prawdziwy wysyp ciekawych premier, chcąc nam chyba osłodzić oczekiwanie na nadejście wiosny. Tym razem miałyśmy naprawdę wielki problem, żeby wybrać propozycje do zestawienia, tak dużo pozycji zebrało się na naszej liście. Staramy się jednak Was nie przytłaczać, w marcowym przeglądzie Okiem na księgarnie znalazły się zatem prawdziwe perełki. Zapraszamy do lektury! Czytaj dalej

Petra Dvořákova „Wrony” – kilka słów o książce

„Wrony” Petry Dvořákovej to kolejna książka od wydawnictwa Stara Szkoła, która wciska w fotel, nie pozwala przestać o sobie myśleć. Naprawdę wielka chwała wydawnictwu, że obok świetnych kryminałów i horrorów, także powieści przepełnionych humorem, po które tak chętnie sięgają czytelnicy, wydaje też pozycje trudne, poruszające ważne społeczne problemy, jak Ivony Březinovej „Mam na imię Alicja. Jestem narkomanką” i  „Krzycz po cichu, braciszku” (recenzje obu książek znajdziecie na blogu) czy wydana niedawno „Comedy queen” Jenny Jägerfeld .
 „Wrony” to niedługa opowieść – najkrócej rzecz ujmując – o przemocy domowej,  nieco dłużej zaś – o cierpieniu dziecka, rodzinnej niemocy, konfliktach i deficytach rodziców, którzy – jakże niesprawiedliwie – odpowiedzialną za nie czynią dwunastoletnią dziewczynkę. To także powieść o talencie i osobowości, która nie może rozwinąć skrzydeł. Wreszcie o systemie, który nie funkcjonuje prawidłowo, nie daje pomocy dziecku. Czytaj dalej

Maja Lunde „Ostatni” – RECENZJA

Trzy plany czasowe i trzy opowieści. Przyszłość po katastrofie ekologicznej i dwie kobiety, matka i córka, a potem jeszcze ta trzecia – zaciekle walczą o byt, trwając przy podupadłym gospodarstwie i ocalałych zwierzętach. Odległa przeszłość, XIX wiek, i dwóch mężczyzn, wiodący dotąd ustatkowane życie zoolog oraz łowca zwierząt – obieżyświat, wyruszają na wyprawę do Mongolii w poszukiwaniu legendarnego gatunku, Konia Przewalskiego. Czasy najbliższe współczesności, rok 1992 – przybywa tu także, wraz z dorosłym synem, przyrodniczka i lekarka weterynarii. Tyle że z odwrotną misją – miast sprowadzać konie do Europy, chce przywrócić temu zagrożonemu już gatunkowi wolność. Trzy przejmujące, opowiedziane z dużą lekkością, odciskające piętno na czytelniku historie, które symbolicznie wiąże motyw koni. Traktujące o kondycji człowieka i Ziemi, planecie, którą w tak bezmyślny sposób wyzyskuje, samego siebie doprowadzając na skraj przepaści. Mówiące o relacjach ludzi ze światem zwierząt, o relacjach międzyludzkich – zwłaszcza o trudnej więzi między matką a dzieckiem opuszczającym gniazdo. To niepokojąca i bardzo piękna książka. Czytaj dalej

Eva Susso, Benjamin Chaud „Sto porad dla zakochanych” – RECENZJA

Mieszkający w centrum Paryża Rolf wybrał się wraz z klasą i magistrem Pappim do Luwru. Początkowo nie uznał tej wyprawy za szczególnie udaną: „Nie miał siły na oglądanie starych malowideł. Każda minuta ciągnęła się jak wieczność. Chciało mu się pić, bolały go nogi i czekał tylko, żeby usiąść w kawiarni”. Wrażenie zrobiła na nim jedynie „Mona Lisa”, słynny obraz Leonarda da Vinci. Kobieta z płótna mistrza przypominała mu Ofelię, miłą i śliczną dziewczynę, która pomaga ojcu w sklepiku z owocami. Obie uśmiechały się równie tajemniczo. Postanowił więc wykonać jej portret. Ba! Postanowił wykonać portret tak doskonały, że zawiśnie w Luwrze. Czy zrealizuje swoje ambitne plany? I czy Ofelia nie zakochała się przypadkiem w kimś innym? Czytaj dalej

Robert Beatty, „Willa, dziewczyna z lasu” – RECENZJA W DNIU PREMIERY!

Willa to dwunastoletnia przedstawicielka pradawnego ludu Feiran, żyjącego u  stóp Wielkich Gór Mglistych.  Ma ona zadziwiające umiejętności  – potrafi stapiać się z otoczeniem, rozumie język roślin i zwierząt, z naturą zresztą łączy ją znacznie więcej niż z ludźmi. To tytułowa bohaterka powieści „Willa, dziewczyna z lasu” Roberta Beatty’ego, która właśnie dzisiaj ma swoją premierę. Książka jest niezwykła – mądra, poruszająca i po prostu piękna, tak jak niezwykła jest Willa. Pochłonęłam ją jednym tchem i choć skierowana jest do dziecięcego czytelnika, to jestem przekonana, że zapadnie mi w pamięć na bardzo długo. Czytaj dalej

OKIEM NA KSIĘGARNIE – luty 2021

Styczeń za nami, wokół piękna zima, jak za dawnych lat, a tymczasem wszyscy już trochę wypatrujemy wiosny. My w każdym razie zerkamy z tęsknotą w kalendarz . Póki co cieszymy się rzadko ostatnio widywanym śniegiem, spacerami w mroźne, choć już wyraźnie dłuższe dni, a po powrocie do domu, w towarzystwie ciepłej herbaty (a czasem gorącej czekolady) i kocyka zatapiamy się w lekturze. A wydawcy kuszą nowościami, może nie jest to aż taki urodzaj, jak w styczniu, ale mimo to szykuje się trochę interesujących propozycji. Jak zwykle przejrzałyśmy je i wybrałyśmy dla Was najciekawsze zapowiedzi. Zapraszamy do naszego przeglądu premier lutowych. Czytaj dalej

Charlotte Link, „Niespokojne niebo” – RECENZJ

Zaledwie kilka dni minęło od polskiej premiery „Niespokojnego nieba” Charlotte Link, zamknięcia obyczajowo-historycznej sagi zatytułowanej „Czas burz”. Przy okazji recenzji pierwszego tomu wspominałam, że nie jest to najnowsza proza popularnej niemieckiej autorki – trylogia  powstawała w latach 1989-1994, polski przekład pierwszej części ukazał się zaś w roku 2001. Na kontynuację polscy czytelnicy musieli jednak bardzo długo czekać, a wielu – jak ja – zupełnie niedawno mieli po raz pierwszy możliwość poznać historyczną odsłonę twórczości Charlotte Link, znaną przede wszystkim jako autorkę kryminałów i thrillerów. W roku 2020 wydawnictwo Znak Horyzont pokusiło się o nowe wydanie „Czasu burz” (recenzja TUTAJ), jeszcze w tym samym roku oddało w ręce polskich czytelników kolejną część, „Dziki łubin” (recenzja TUTAJ). Premiera tomu wieńczącego serię miała miejsce 27 stycznia 2021 roku. Śledzących losy pruskiej rodziny Dombergów raczej nie muszę do tej lektury przekonywać – jestem przekonana, że czekali na nią z niecierpliwością, a co więcej, nie będą zawiedzeni. Powieść bowiem jest bardzo dobrą kontynuacją tej wielopokoleniowej opowieści.  Czytaj dalej

Marta Kisiel, „Dywan z wkładką” – RECENZJA W DNIU PREMIERY!

Kiedy dotarła do nas propozycja zrecenzowania powieści Marty Kisiel, „Dywan z wkładką”, miałam pewne opory. Z jednej strony przepadam za komediami kryminalnymi, z drugiej napisanie dobrej książki tego gatunku, to zadanie trudne (tak, tak, dobrze widzicie –  każdy aktor to przyzna, że o wiele trudniej gra się w komedii, niż w dramacie, o ile chce się to zrobić dobrze). Od lat nie czytałam komedii kryminalnej, która rzeczywiście potrafiłaby mnie rozbawić, a nie przyprawić o ból głowy lub zębów. Ale do odważnych świat należy – powieść przeczytałam i… Nareszcie! Jest książka, która naprawdę śmieszy, z dobrymi portretami bohaterów, do tego zawierająca bardzo sprawnie poprowadzoną intrygę, w finale zaskoczenie murowane. Nie wiem, jak u Was, ale u mnie rok 2021 czytelniczo dzięki „Dywanowi z wkładką” zaczął się z przytupem. Czytaj dalej

Katarzyna Berenika Miszczuk, „Ja, ocalona” – RECENZJA

Katarzyna Berenika Miszczuk po ośmiu latach od wydania książki „Ja, potępiona” opublikowała ostatni tom, wieńczącego serię diabelsko – anielską – „Ja, ocalona”. O pierwszych częściach cyklu pisałyśmy tutaj. Czwarty tom dobrze wpisuje się w klimat roku 2020, który przyniósł światu wielki niepokój, autorka nawiązuje w nim zresztą do aktualnych wydarzeń, w tym do pandemii koronawirusa. Ale seria ta to przede wszystkim rozrywka, także nie martwcie się, że poczujecie się w czasie lektury zbytnio przygnębieni. Jeśli znacie i lubicie poprzednie tomy, to po ten sięgnąć musicie koniecznie. Cała historia znajduje tu swój finał i dodam, że jest to zakończenie bardzo udane. Czytaj dalej

Maryla Szymiczkowa, „Złoty róg” – RECENZJA

„Nie mogłam uwierzyć, co ten Wyspiański z tego zrobił! To w ogóle nie tak było! A poza tym z całą pewnością nie miałam na sobie sukni w kolorze bordo!” – skomentowała profesorowa Zofia Szczupaczyńska po obejrzeniu teatralnego skandalu sezonu, czyli „Wesela”. I bez wątpienia  wiedziała, co mówi. Wykorzystując bowiem zarówno siłę charakteru (którą złośliwi nazwaliby tupetem), jak i ostrze parasolki, zupełnie przez przypadek wbijane w obuwie stojących jej na drodze osób, zajęła doskonałe miejsce w Bazylice Mariackiej podczas ślubu młodego poety Rydla z chłopką, Jadwigą Mikołajczykówną. Mało tego, pchana tąż siłą charakteru, ciekawością (którą złośliwi nazwaliby wścibstwem) i przebiegłością, wprosiła się na wesele do Bronowic. A tam… stała się świadkiem nie tylko wydarzeń, które oceniła z zupełnie innej perspektywy aniżeli Wyspiański, ale i dostrzegła więcej. Znacznie więcej! Nic w tym zresztą dziwnego. W pewnych krakowskich kręgach profesorową nie bez kozery oceniano jako znakomitą detektywkę amatorkę, a jej niewątpliwe zdolności pomogły rozwikłać niejedną już kryminalną zagadkę. Czy tak będzie i tym razem? Czy nie zawiedzie jej instynkt śledczy, nie zabraknie determinacji? Wszak rozchodzić się będzie nie tylko o trupa (albo – w liczbie mnogiej – trupy), ale i o rzecz szerszą, o narodowe spiski, o „sprawę polską”. Czytaj dalej

Stina Wirsén, „Kto się złości” i inne – RECENZJA SERII

Seria szwedzkiej autorki i ilustratorki, Stiny Wirsén, obejmuje cztery tytuły. Każdy skupia się na jakimś wybranym problemie związanym z emocjami małego dziecka i w zabawny sposób, także dzięki świetnym rysunkom, próbuje je oswoić. Jeśli bliska jest Wam idea rodzicielstwa bliskości albo szukacie wsparcia w rozmowach o emocjach z dzieckiem, koniecznie zajrzyjcie do serii Wydawnictwa Zakamarki. Czytaj dalej

Jørn Lier Horst, Thomas Enger, „Zasłona Dymna” – RECENCJA

Alexander Blix i Emma Ramm, znani z debiutanckiej powieści duetu Horst i Enger, powracają. „Zasłona dymna” to kolejna książka opisująca podwójnie toczące się śledztwo – Blix to śledczy, Emma zaś to dziennikarka, pracująca dla popularnego portalu internetowego. Recenzję pierwszej części znajdziesz tutaj. Dziewczyna jeszcze nie zdążyła dojść do siebie po wydarzeniach, w które wplątała się przy okazji poszukiwań seryjnego mordercy, a już w jej życiu wybucha kolejna bomba. I to dosłownie – stanie się świadkiem zamachu, mającego miejsce w samym sercu Oslo, o północy w sylwestrową noc. Tym razem sprawa będzie miała dla niej wymiar bardzo osobisty. Najnowsza powieść Horsta i Engera to sprawnie napisany kryminał, zgodnie z prawidłami gatunku trzymający w napięciu do ostatniej strony. Solidna porcja rozrywki na poziomie. Czytaj dalej

OKIEM NA KSIĘGARNIE – styczeń 2021

Wszyscy narzekają na rok 2021. Cóż… trudno się temu dziwić. Ale dobra wiadomość brzmi: rok 2020 skończył się. My zaś zamierzamy wejść w 2021 pełne optymizmu i energii, do czego i Was zachęcamy. Na szczęście sprzyjają nam wydawcy, którzy już w styczniu zasypią miłośników literatury mnóstwem bardzo ciekawych premier książkowych. Jak zwykle dokonałyśmy subiektywnego wyboru i prezentujemy te tytuły, na widok których nasze serca moli książkowych zabiły szybciej. Wśród nich aż trzy kontynuacje cykli (i to jakich cykli!), Michel Houellebecq, Kristin Hannah, bardzo mroczna powieść w polskim wydaniu i wreszcie prawdziwa perełka – klasyka literatury dziecięcej w nowym, pięknym wydaniu. Rzućcie zatem razem z nami okiem na księgarnie i wspaniałego, zaczytanego, ekscytującego 2021 roku! Czytaj dalej

Katarzyna Gacek, „Początek”, seria „Supercepcja” – RECENZJA

Troje dzieci: Julkę, Klarę i Tymona, pozornie nie ma ze sobą nic wspólnego. Wprawdzie każde z nich chodzi do piątej klasy, ale do innej szkoły. Mają odmienne charaktery, odmienne zainteresowania. Jest jednak coś, co ich łączy. Julia, która wraz z rodzicami mieszka w pensjonacie w podwarszawskim Ostrówku, ma krótkie włosy, wygląd chłopczycy i ponad wszystko kocha jazdę konną i swojego zwierzęcego przyjaciela, konia Pasata. Dziewczyna zwraca uwagę otoczenia, gdyż nawet w letnie dni nosi na dłoniach rękawiczki. Rówieśnicy traktują ją jak dziwadło, jedynie bliscy wiedzą o tym, że Julka ma nadwrażliwy dotyk. Raczej jednak nie zdają sobie sprawy, że potrafi przemieszczać się zupełnie bezszelestnie i błyskawicznie wspinać nawet po zupełnie gładkiej ścianie. Długowłosa blondynka, Klara, grzeczna i nieśmiała, w przeciwieństwie do Julki uwielbia sukienki i wygląda bardzo dziewczęco.  I ona nie rozstaje się z elementem garderoby, który budzi zdziwienie napotkanych osób. To nauszniki. Dziewczyna bowiem… tak, dobrze się domyślacie, ma nadwrażliwy słuch. Ten dar przysparza jej wielu niedogodności – hałasy męczą ją, wręcz sprawiają ból. Z drugiej strony jednak może usłyszeć to, co jest niedostępne dla uszu innych, a to bywa niezwykle przydatne. Wreszcie Tymon, bardzo szczupły rudzielec, którego ubrania niemal rażą ostrymi kolorami, to sympatyczny, pewny siebie i zaradny chłopak. Jego nadwrażliwy zmysł to zmysł smaku, dzięki któremu bezbłędnie rozpoznaje skład potraw i ich pochodzenie.

Kiedy ta trójka poznaje się i – pomimo dzielących ich różnic – zaprzyjaźnia, Tymon łączące ich zdolności nazywa „supercepcją”. Szybko okazuje się, że dzięki niezwykłym umiejętnościom oraz przyjacielskiej więzi, która się między nimi niespodziewanie i szybko zawiązała, radzą sobie w trudnych okolicznościach. Jakich? Zdradzę jedynie, że pewni oszuści chcą odebrać rodzinie Julki pensjonat, który jest jednocześnie ich domem. Nastolatki zaś zaczynają traktować swoje nadzwyczajne właściwości nie jak dotychczas jako coś, co bardzo przeszkadza im w życiu i czyni dziwakami, ale jako supermoce. Czytaj dalej