OKIEM NA KSIĘGARNIE – czerwiec 2022

Kto korzysta już z urlopowej przerwy? Jedna część Zabookowanych moczy nogi w ciepłym morzu, za to druga nadal pogrążona w zawodowych obowiązkach po pachy. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie. 😉 Wydawcy też najwyraźniej nie mają jeszcze wakacji, bo w czerwcu przygotowali mnóstwo fantastycznych premier. Przejrzałyśmy je i wybrałyśmy naszym zdaniem najciekawsze z nich, o części jest już bardzo głośno (jak o najnowszej książce polskiej noblistki, Olgi Tokarczuk), o innych może mniej. A zwróćcie uwagę, jak wiele tu nazwisk rodzimych pisarek i pisarzy! Zachęcamy do lektury czerwcowego Okiem, a potem do wizyty w księgarni. My mamy chęć na wszystkie! 🙂 Czytaj dalej

Michelle Harrison, „Plątanina zaklęć” – RECENZJA

Cykl o siostrach Wspacznych Michelle Harrison jest jednym z moich ulubionych w kategorii fantastyka młodzieżowa, o wcześniejszych tomach pisałam już tutaj  i tutaj. Kolejna część, „Plątanina zaklęć”, to po prostu uczta dla ducha, książka jest wspaniała! Nie ustaję w podziwie dla pomysłowości i fantazji autorki, dodać też trzeba, że seria trzyma równy, wysoki poziom, co nie zdarza się aż tak często. W najnowszej odsłonie siostrzanych przygód dostajemy mnóstwo wrażeń, można się nawet trochę przestraszyć. Czytaj dalej

Konkurs z okazji Dnia Dziecka!

Dzień Dziecka to wyjątkowe święto, kolorowe i radosne. W tym dniu zwykle staramy się sprawić jak najwięcej przyjemności dzieciom, pielęgnując jednocześnie dzieci w sobie. Naszym zdaniem warto i trzeba, bo świat oczami dzieci jest przecież beztroski i pełen radości. A co może być lepszym prezentem z okazji Dnia Dziecka niż książka? Jeśli szukacie czegoś na ostatnią chwilę, polecamy naszą zakładkę Dla dzieci i młodzieży, znajdziecie tam mnóstwo inspiracji dla każdej grupy wiekowej. My tymczasem przygotowałyśmy dla Was konkurs, w którym do wygrania będą dwie świetne propozycje: „Kocia Szajka i duchy w teatrze” Anny Romaniuk i kolejna część serii „Dzienniki Nikki. BFF tylko na chwilę” Rachel Renée Russell, której zresztą z dumą patronujemy. Czytaj dalej

Mercé Rodoreda „Diamentowy plac” – RECENZJA

Barcelona, rok 1930. Młodziutka dziewczyna wystrojona w białą, wykrochmaloną sukienkę dociera na Diamentowy plac, gdzie trwa feta, gra orkiestra i bawią się ludzie. Do tańca prosi ją chłopak o małpich oczkach, mówi o niej „moja królowa” i oświadcza, że nim minie rok, zostanie jego żoną. Nazywa ją Colometą – Gołąbką. Para zaczyna się spotykać, wkrótce rzeczywiście bierze ślub, zamieszkuje razem, rodzi im się pierwsze dziecko. Quimetowi daleko jednak do idealnego męża. Jest kapryśny, skupiony na sobie, zaborczy, bywa agresywny. Choć wykonuje pracę stolarza, zaczyna fantazjować o życiu w dobrobycie, jakie zapewni rodzinie dzięki hodowli gołębi. Tak się nie staje, pomimo że gołębi w ich domu przybywa i przybywa… Tymczasem sytuacja polityczna robi się coraz bardziej niebezpieczna.  Quimet wyrusza na front, a Colometa pozostaje w domu, by toczyć swoją walkę – walkę o przetrwanie rodziny. Czytaj dalej

Martin Widmark, Helena Willis, „Zielona dywersja i inne komiksy” – RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Valleby – niewielkie miasteczko w Szwecji. Podczas Święta Drzew okazuje się, że ktoś ukradł sto nowych drzewek, które miały zostać zasadzone i zazielenić całe miasto. Innym razem Siv Leander, pracującą w sklepie jubilerskim Muhammeda Karata, przeraża widok pustej puszki. A przecież powinny znajdować się w niej pieniądze na ciasteczka dla pracowników. Jeszcze kiedy indziej ktoś zakłada łańcuch na szkolną lodówkę, więc kucharz ze stołówki nie może ugotować zupy szpinakowej. Tymczasem w pobliżu kiosku z lodami zaczyna grasować złodziej kieszonkowy, a Trocaderowi, magikowi z cyrku Splendido, został skradziony cały sprzęt do magicznych sztuczek. Jacy sprawcy stoją za tymi zdarzeniami? Wytropią ich oczywiście  Lasse i Maja. Najnowszy tom z serii o parze młodych detektywów przedstawia ich perypetie w formie komiksowej.
Czytaj dalej

OKIEM NA KSIĘGARNIE – maj 2022

Maj. Ależ to piękny miesiąc! Przyroda w pełni już obudzona do życia zachwyca urodą obsypanych kwiatem drzew, kolorów w ogrodach i na łąkach, soczystą zielenią traw i liści. Słońce przygrzewa coraz mocniej i dłużej, budząc do życia owady. W świecie zwierząt panuje wielkie ożywienie. Ludziom powraca chęć do życia, przybywa zakochanych…
Maj to tez czas nowości wydawniczych – zazwyczaj na ten miesiąc wydawcy przygotowują ich niezliczoną ilość. Tak też się stało w tym roku – co za urodzaj doskonałych premier! Z wielkim trudem (bo jak tu dokonać wyboru wśród takiej ilości dobra?), ale też z ogromną przyjemnością, przygotowałyśmy dla was wybór najlepszych z najlepszych – oczywiście w naszym subiektywnym odczuciu. My zamierzamy utonąć w lekturze, a was zachęcamy do tradycyjnego rzucenia okiem i wyszukania czegoś dla siebie:) Czytaj dalej

Steve Berry „Protokół Warszawski” – RECENZJA

Cotton Malone, były amerykański agent, a obecnie antykwariusz, po raz kolejny wplątuje się w międzynarodową aferę. Wiedziony chęcią zakupu rzadkich egzemplarzy książek przybywa do Burrgii. Podczas nabożeństwa w zabytkowej bazylice dochodzi jednak do zdarzenia, które budzi w Cottonie instynkty dawnego szpiega. Uroczystość przerywają wystrzały, główna nawę kościoła wypełnia dym, dzięki czemu trzech mężczyzn kradnie skarb przechowywany i czczony w świątyni – relikwię Świętej Krwi. Cotton bez cienia wahania rzuca się w szaleńczy pościg za złodziejami. Trafia do belgijskiego aresztu, skąd wydobywa go była szefowa, pracownica amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości, Stephanie Nelle.

To oczywiście nie koniec problemów szpiega – antykwariusza, a zaledwie ich początek! Stephanie zleca Cottonowi niezwykle ważną misję. Otóż tajemniczy handlarz informacjami organizuje licytację, w której mają wziąć udział przedstawiciele największych światowych mocarstw. Stawką jest bezpieczeństwo Polski i zmiana układu sił na świecie. Biletem wstępu zaś na to wydarzenie ma być jedna z relikwii arma Christi, Narzędzi Męki Chrystusa. Cotton Malone wyrusza zatem do Polski, by z Zamku Królewskiego na Wawelu wykraść Włócznię Przeznaczenia, którą miano przebić bok Chrystusa. Jak potoczą się jego losy w kraju nad Wisłą? Czytaj dalej

OKIEM NA KSIĘGARNIE – kwiecień 2022

Kwiecień jest miesiącem pełnym niespodzianek pogodowych. Parafrazując Forresta Gumpa, wychodząc z domu nigdy nie wiesz, na jaką pogodę trafisz:). Tym niemniej słońce coraz śmielej i częściej wygląda za chmur i wszystko wskazuje na to, że długo oczekiwana wiosna w końcu się pojawi na dobre. Wydawcy w kwietniu przygotowali sporo nowości, a my tradycyjnie wybrałyśmy dla Was najciekawsze z nich. Właściwie same wydawnicze niespodzianki, każda zapowiada się świetnie! Czytaj dalej

Kiran Millwood Hargrave, „Sofia, dziewczyna z kościanego domu” – RECENZJA

W najnowszej powieści, „Sofii, dziewczynie z kościanego domu”, po „Wyspie na końcu świata” (recenzja tutaj), Kiran Millwood Hargrave po raz kolejny zachwyca siłą swojej wyobraźni. To książka, która wciągnie młodego czytelnika, choć dodać trzeba, że główni bohaterowie przeżywają czasem dość mroczne przygody i nierzadko wykazać się muszą zupełnie niedziecięcą odwagą. Dorosły odbiorca zaś z pewnością doceni piękno opowieści snutej przez autorkę. Czytaj dalej

Anders Sparring, Per Gustavsson „Rodzina Obrabków i złoty diament” – RECENZJA

Oto mamy kolejny tom perypetii szalonej rodziny rabusiów. Co słychać u Obrabków? Wydaje się, że bez zmian – Turemu nadal rodzice podkradają skarpetki, w domu nadal pojawiają się „pożyczone” przedmioty (jak nowiutki toster, który mama Cela „przyniosła do domu pod swetrem któregoś wieczoru w zeszłym tygodniu”), mała Elka (a właściwie Kryminelka) pozostała niesforna, tata Zbiro zaś nadal spędza ranki z gazetą, którą podkrada sąsiadowi, Paul Icjantowi. To ta gazeta zresztą zainspirowała Obrabków do zorganizowania kolejnej – nie bójmy się użyć tego słowa – złodziejskiej eskapady. Rodzice odnaleźli w niej bowiem informację o wystawie diamentów i prezentowanym na niej olbrzymich rozmiarów złotym klejnocie. Nie zastanawiając się wiele, spakowali najpotrzebniejsze przedmioty („fenomenalny łom Zbirka, porządne obcęgi, pilnik, wytrych, sztuczne brody, ciemne okulary, wiązkę dynamitu”) i  wyruszyli, aby… trochę sobie na ten diament popatrzeć. Dzieciom zaś nie wystarczyło pozwolenie, by zjeść na kolację lody i położyć się bez umycia zębów (z którego to pozwolenia grzeczny Ture i tak nie skorzystał) – wybrały się w odwiedziny do ciupy, do babci, Anarchii Obrabek. Jak skończyła się ta afera? Kto miał chrapkę na drogocenny diament, czy ktoś go zdobył? I – to może najbardziej zaskakujące pytanie – dlaczego Ture po raz pierwszy skłamał? Koniecznie zróbcie skok na kolejny tom Obrabków, nawet jeśli nie czytaliście pierwszego. Tak zwariowane i śmieszne książki nie trafiają się często! Czytaj dalej

Richard Flanagan „Żywe morze snów na jawie” – RECENZJA

(…) nie zostali wypędzeni z raju. To raczej oni wypędzili z siebie raj, powrotu zaś nie będzie.

 „Żywe morze snów na jawie” – przez wielu polskich czytelników jedna z najbardziej wyczekiwanych premier wydawniczych 2022 roku (w oryginale ukazała się dwa lata wcześniej), autorstwa słynnego australijskiego prozaika, zdobywcy Nagrody Bookera za „Ścieżki Północy”, Richarda Flanagana. Niezwykle przejmująca książka o kondycji współczesnego człowieka, o jego „osobnym” życiu w oderwaniu od innych, nawet bliskich, i w oderwaniu od potrzeb planety, która za jego sprawą umiera. O życiu i śmierci w obliczu końca wszystkiego. O nieuchronnym, nie dającym się zatrzymać znikaniu. Czytaj dalej

Ilona Wiśniewska, „Przyjaciel Północy” – RECENZJA

Dwunastoletni Daniel po raz pierwszy odbył podróż samolotem bez rodziców. Spędza wakacje u cioci, a właściwie przyjaciółki mamy, która pracuje na Spitsbergenie, „czyli na najbardziej północnej na świecie wyspie, gdzie żyją ludzie i niedźwiedzie polarne”. Jest czerwiec, choć termometr pokazuje zaledwie dwa stopnie na plusie, a słońce zajdzie dopiero w sierpniu. Wyspę zamieszkują niezwykłe zwierzęta, o których spotkaniu chłopiec mógł wcześniej tylko pomarzyć, jak renifery czy ptaki maskonury, które „wyglądają, jakby mały pingwin postanowił zostać papugą i zatrzymał się w połowie drogi”. Wydawać by się mogło, że już dzięki przyrodzie i warunkom atmosferycznym panującym na Spitsbergenie będą to najbardziej niezwykłe wakacje w życiu Daniela. A jednak spotka go przygoda, której z pewnością nigdy nie zapomni. Otóż okazuje się, że ktoś poluje i zabija niedźwiedzie polarne, miejscowa policja nie daje sobie z tym rady, ciocia zaś postanawia wyruszyć na ratunek tym pięknym, arktycznym zwierzętom. Daniel oczywiście będzie jej towarzyszył w ekscytującej i – bądź co bądź – niebezpiecznej wyprawie. To, co ich spotka, przejdzie najśmielsze oczekiwania chłopca i bez wątpienia – całkowicie zawładnie wyobraźnią czytelnika. Czytaj dalej

OKIEM NA KSIĘGARNIE – marzec 2022

Cóż pozostaje nam w tych trudnych czasach? Pomagać potrzebującym, być dobrym dla innych, dla samego siebie, cieszyć się tym, czym można i nadal czytać książki. Tak, literatura to może nie lek na całe zło, ale z pewnością wspaniały przyjaciel. Jeśli zatem pragniecie uciec w książkę, odetchnąć lub po prostu oddać się czytaniu – zajęciu, które sprawia wam przyjemność, spójrzcie na nasz wybór nowości wydawniczych marca. Ach, piękne książki. Wszystkie przedstawione poniżej znalazły się na liście naszych lektur obowiązkowych, w tym także bardzo rozweselająca pozycja dla dzieci:) Czytaj dalej

Robert Beatty, „Willa, dziewczyna z Mrocznej Jamy” – RECENZJA

„Willa, dziewczyna z Mrocznej Jamy”, podobnie jak pierwsza powieść Roberta Beatty’ego o nastoletniej przedstawicielce prastarego ludu Feiran (więcej o niej w recenzji tutaj), powstała jako hołd dla wydarzeń z pierwszych dekad XX wieku, mających miejsce w Górach Mglistych. Poświęcenie wielu Amerykanów doprowadziło do utworzenia tam jednego z największych na świecie rezerwatów przyrody, Parku Narodowego Wielkich Gór Mglistych. Jednocześnie jednak nie sposób nie zauważyć analogii do współczesności, postępującej katastrofy ekologicznej i zagrożenia, jakie kładzie się cieniem na naszej przyszłości, które to przecież ludzkość sama na siebie sprowadziła. To piękna, wzruszająca, a zarazem niepokojąca i dająca do myślenia opowieść, dla nastoletniego czytelnika i tego już bardzo dorosłego też. Czytaj dalej

Moni Nilsson „Tyle miłości nie może umrzeć” – RECENZJA

Zdarzają się problemy tak duże, tak bolesne, że trudno o nich mówić. Trudno o nich pisać i trudno czytać. Jak opisać historię rodziny, której jeden z członków umiera na raka? Jak przekazać ją na kartach książki dla dzieci, tak żeby historia ta była prawdziwa w całym swoim okrucieństwie, a jednocześnie nie podcięła skrzydeł młodemu czytelnikowi, ale wręcz przeciwnie – podniosła go na duchu? Moni Nilsson znalazła na to sposób. Na kartach „Tyle miłości nie może umrzeć” opowiedziała o Lei, której mama powoli ale nieuchronnie odchodzi. Dziewczynka nie może pogodzić się z tą stratą, wścieka się i buntuje, sama zapada na chorobę – „raka agresji”, odtrąca przyjaciółkę, bije wszystkich naokoło… A mimo to mama jest coraz słabsza. Opowieść szwedzkiej autorki jest bezkompromisowa, nie owija w bawełnę, mówi wprost o cierpieniu chorej i jej bliskich, o trudnych emocjach, ale przy tym jest w niej szczególne piękno. Wszystko dlatego, że traktuje o śmierci, ale też o najpiękniejszych emocjach – miłości i przyjaźni. To książka, którą po prostu musicie przeczytać. Czytaj dalej

Martin Widmark, „Antykwariat pod Błękitnym Lustrem” – RECENZJA

Pierwszego dnia nauki w gimnazjum w klasie trzynastoletniego Dawida pojawia się nowa uczennica i robi na nim piorunujące wrażenie. To pochodząca z Rosji Larisa, nie dość że ładna, to jeszcze piekielnie inteligentna i w ogóle niezwykła… (ale o tym więcej za chwilę). Para szybko zaprzyjaźnia się, a Dawid jest do tego stopnia pochłonięty nową znajomością, że nie tęskni za rodzicami, którzy wyjechali do pracy do Afryki, pozostawiając syna pod opieką znajomego antykwariusza, Melchiora. Na czas ich nieobecności chłopak zamieszkał w wynajętym u niego pokoju, znajdującym się nad tytułowym Antykwariatem pod Błękitnym Lustrem. Któregoś dnia Melchior znika, a Dawid odnajduje zaszyfrowaną przez niego wiadomość. Spokojny, małomówny  chłopak będzie musiał pospieszyć z pomocą dorosłemu mężczyźnie, a u jego boku stanie oczywiście Larisa. Ta dwójka zmierzy się nie tylko z zagadką tajemniczego zaginięcia, nie tylko narazi się na wielkie niebezpieczeństwo, a przy tym wykaże sprytem i odwagą. Dawidowi i Larisie zostanie postawione  niezwykle trudne pytaniem, bo dotyczące ludzkiego życia. Czytaj dalej

Anna Przedpełska-Trzeciakowska, „Jane Austen i jej racjonalne romanse” – RECENZJA

Jane Austen bywa nazywana angielską królową romansu bądź nawet królową romansu wszechczasów. Wielbiciele jej twórczości wiedzą jednak, że fenomen „Dumy i uprzedzenia” czy „Rozważnej i romantycznej” tkwi nie tylko w wątku romansowym.  Czytelnicy niezmiennie od ponad dwustu lat rozsmakowują się w niespiesznie płynącej, choć pełnej emocji prozie, opowiadającej o perypetiach miłosnych młodych kobiet na przełomie XVIII i XIX wieku, ale również doskonale obrazującej ówczesną obyczajowość, społeczne relacje, życie dobrze urodzonych na angielskiej prowincji. Anna Przedpełska-Trzeciakowska, znakomita tłumaczka literatury brytyjskiej i amerykańskiej, która znaczną część swojej pracy zawodowej poświęciła przekładom książek Austen, a więc „musiała się interesować historią jej życia, a także, rozwiązując zawiłości językowe, szukać wsparcia w pracach historyków, filologów i krytyków literackich zajmujących się jej osobą”, postanowiła przekazać czytelnikom swoją opowieść o wybitnej pisarce. Czytaj dalej

Jakub Ćwiek, „Panie Czarowne” – RECENZJA

21 sierpnia 1811 roku w Reszlu, położonym dzisiaj w województwie mazursko – warmińskim, zapłonął prawdopodobnie ostatni stos w Europie – spalono oskarżaną o czary Barbarę Zdunk. Polowanie na czarownice dobiegało końca, chociaż przetaczało się przez kontynent przez kilka wieków. Do tego, bardzo często zresztą eksploatowanego w różnych dziełach, filmowych czy literackich motywu, odwołuje się w swojej najnowszej książce, „Paniach Czarownych”, Jakub Ćwiek. Od razu dodam, że to bardzo twórcze przetworzenie i jedna z najciekawszych powieści o wiedźmach, jakie miałam okazję czytać. Czytaj dalej

Lisa Bjärbo, Matilda Ruta „Zagadka złodzieja świąt” – KSIĄŻKOWY KALENDARZ ADWENTOWY

„Grudzień” – czy to nie magiczne słowo? Gdy Elof, sześcioletni chłopiec, wypowiada je, „czuje w brzuchu przyjemne łaskotki”. Jak co roku, mama przygotowała kalendarz adwentowy w postaci rozwieszonego na ścianie w salonie sznurka i przypiętych do niego dwadzieścia czterech klamerek. Do każdej z ponumerowanych klamerek przypięła karteczkę z zagadką. Jej rozwiązanie doprowadzi Elofa i jego starszą siostrę, Marcelę, do miejsca, gdzie ukryta jest niespodzianka – coś słodkiego. Tak spędzą kolejne dni grudnia, aż do Wigilii. Będzie wspaniale! Chłopiec uwielbia ten przedświąteczny czas, wypełniony rozwiązywaniem zagadek i przedświątecznymi przygotowaniami: dekorowaniem domu czy pieczeniem pierniczków. Jest jednak pewien problem. Otóż Marcela, która niedługo kończy trzynaście lat, nie zamierza zachowywać się jak zawsze, wspaniały kalendarz adwentowy wcale nie sprawia jej przyjemności, ba!, w ogóle odmawia obchodzenia świąt… Mama twierdzi, że Marcela dojrzewa, jest prawie nastolatką i dlatego nie jest już taka jak kiedyś, ale Elofowi trudno jest się z tym pogodzić. Siostra nie poświęca mu czasu i chłopcu po prostu nudzi się w domu. Myśli: „Gdyby wydarzyło się tu coś, co choć trochę przypominałoby przestępstwo, tak żeby przydałyby mu się do czegoś te wszystkie detektywistyczne gadżety! Ech, gdyby…”.

Grudzień to naprawdę szczególny czas. Marzenie Elofa się spełnia. Tylko czy chłopiec powinien cieszyć się z tego powodu? Z domu zaczynają ginąć różne świąteczne rzeczy, a w ogrodzie pojawiają się tajemnicze ślady na śniegu. Nie dość, że Marcela psuje tegoroczny przedświąteczny nastrój, to ktoś postanowił w ogóle ukraść święta!

Czytaj dalej

„Ćwiartka Szymborskiej, czyli lektury nadobowiązkowe”, wybór Jacek Dehnel

Kto jak kto, ale krytycy literaccy powinni jednak wierzyć w duchy. Obawa, że nagle o północy drzwi się otworzą i stanie w nich duch omawianego pisarza, mogłaby uchronić interpretatorów przed niejednym głupstwem.

 – pisze Wisława Szymborska w jednym ze swoich znakomitych felietonów (mając na myśli Radka Pytlika, autora książki o Jarosławie Haszku). Pomna tej kąśliwej ale rzecz jasna trafnej uwagi, z góry uprzedzam, że tekstu niniejszego nie należy traktować jako recenzji, nie ma w nim w żadnym wypadku ambicji krytycznych. Jest to, ot, garść informacji i spostrzeżeń, które komuś przydadzą się być może, a kogoś – mam nadzieję – zachęcą do sięgnięcia po „Ćwiartkę Szymborskiej, czyli lektury nadobowiązkowe”. Noblistka publikowała felietony (nie recenzje, o czym za chwilę) poświęcone swoim lekturom przez czterdzieści lat, początkowo w „Życiu Literackim”, „Odrze”, przez krótki czas w „Piśmie”, a w nowej polskiej rzeczywistości w „Gazecie Wyborczej”. Spośród 562 tekstów wyboru tytułowej „ćwiartki” dokonał Jacek Dehnel, proponując te, które uznał za najbardziej interesujące, dowcipne, portretujące poetkę i oddające ducha czasów, w których żyła i tworzyła. To nie pierwsza dostępna na polskim rynku publikacja felietonów Szymborskiej, na pewno jednak bardzo interesująca, z uwagi na ograniczenie ilości tekstów ułatwiająca lekturę czytelnikowi chcącemu poznać twórczość felietonową poetki, z merytoryczną i przy tym lekkim piórem napisaną przedmową Dehnela. To także bardzo ładnie wydana książka, co więcej – zawierająca niepublikowane dotąd wyklejanki autorki, które wysyłała do siostry, Nawoi. Czytaj dalej

Katarzyna Berenika Miszczuk „Tajemnica domu w Bielinach” – RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Kiedy rodzina Lipowskich – tj. roczna Dąbrówka, ośmioletnia Tosia, dziesięcioletni Leszek, dwunastoletnia Bogusia, mama Kazia i pies Wafel – zajechała na miejsce, ich oczom ukazał się widok przeciwny temu, czego się spodziewali. Mieli opuścić Warszawę, by zamieszkać ze schorowaną ciocią Mirką we wsi Bieliny, w jej uroczym, niedawno wyremontowanym domu otoczonym pięknym ogrodem. Znaleźli się tymczasem przed ponurym szarym budynkiem, z poodrywanymi, bujającymi się smętnie na wietrze okiennicami i oknami tak brudnymi, że trudno było przez nie cokolwiek zobaczyć. Smutnego wrażenia dopełniała wysoka, wyschnięta trawa i zardzewiała huśtawka ogrodowa. Mało powiedzieć, że poczuli się zawiedzeni. Życie czwórki rodzeństwa wywróciło się do góry nogami, odkąd rodzice podjęli decyzję o rozwodzie. Wcale nie podobała im się konieczność opuszczenia stolicy i zamieszkania bez taty na wsi. A już wkrótce miało okazać się, że to nie koniec ich problemów. Dom cioci Mirki był nie tylko zaniedbany, był dziwny, być może nawet – jak twierdziły dzieci ze wsi – nawiedzony?
Rodzeństwo Lipowskich stanęło więc przed niezwykle trudnym zadaniem – musieli poradzić sobie w nowej sytuacji rodzinnej. Co więcej – w nowym miejscu, jakże innym od znanego im dobrze warszawskiego świata. Tutaj stare słowiańskie wierzenia, bóstwa i demony, to nie tylko legendy. Czytaj dalej

Okiem na księgarnie – LISTOPAD 2021

Listopad to miesiąc, który kojarzy nam się często łagodnie rzecz ujmując nie najlepiej. Ciągle pada, jest ciemno i ponuro, a wszyscy czekają na śnieg i święta. A my – przekornie – bardzo lubimy tę porę roku. Można bezkarnie zakopać się pod kocem z dobrą książką. I chyba wydawcy wiedzą o tej sprzyjającej wzrostowi czytelnictwa aurze, bo ciekawych premier jest w tym miesiącu bardzo dużo. Wybrałyśmy dla Was naszym zdaniem najbardziej interesujące, ale też i różnorodne propozycje. Zapraszamy do naszego comiesięcznego przeglądu. 🙂 Czytaj dalej

„Nawia. Szamanki, szeptuchy, demony”, antologia opowiadań fantasy o tematyce słowiańskiej – RECENZJA

Wichry nadciągnęły z północy.
Potężne, rozhukane, śmigały nad szarymi falami niczym tabuny oszalałych koni (…) Fale (…) pędziły przed siebie i wdzierały się daleko w ląd, by sięgnąć wydmy, by łamać drzewa i niszczyć wsie, a cofały się z pełnym rozczarowania sykiem jedynie po to, by ustąpić miejsca kolejnym.
Ludzie mawiali, że w takich chwilach granica, która oddzielała świat ludzki od świata bogów, stawała się wyjątkowo cienka.
Mieli rację. (Marcin Mortka „Wichura”)

Podczas szalejącej wichury, tuż po zachodzie słońca czy w obezwładniającej ciemności nocy, granice pomiędzy światem ludzkim a światem… nazwijmy go: światem magii, przekraczają dawno zapomniane byty. To niegdyś na ziemiach słowiańskich czczone bóstwa, budzące grozę demony i pomniejsze stwory czyhające na człowieka a to w gęstwinach lasu, a to w odmętach jeziora, czasem nawet w jego własnym domostwie. Autorzy opowiadań zebranych w antologii „Nawia. Szamanki, szeptuchy, demony” przypominają o słowiańskich porońcach, utopcach, leszych, o tym, jaki wpływ bogowie i inne istoty magiczne mogły mieć na życie ludzi, a także – zgodnie z tytułem – o szamankach, szeptuchach, mądrych babach (zwano je różnie), czyli o kobietach, które wiedziały i potrafiły więcej od innych. To one odczyniały uroki, odpędzały złe moce, leczyły. Żyły najbliżej potężnych, pradawnych mocy. Osiem krótkich form literackich przenosi czytelnika w miejsca, czasy, w sytuacje, w których słowiańskie wierzenia są nadal żywe. Czytaj dalej

Bella Swift, „Mopsik, który chciał zostać dynią” – RECENZJA

Peggy, to uroczy mopsik adoptowany ze schroniska, który wraz ze swoją rodziną przygotowuje się do święta Halloween. I o ile jej właścicielka, Chloe, nie może się go doczekać, to suczka niekoniecznie. Słucha uważnie różnych opowieści i jest tym wszystkim coraz bardziej przerażona. Czy odważy się założyć przygotowany kostium dyni i towarzyszyć przyjaciołom w halloweenowych szaleństwach? „Mopsik, który chciał zostać dynią”, to kolejna z serii zabawnych powieści o małym piesku z zakręconym ogonkiem, z mądrym przesłaniem. O innych pisałyśmy już tutaj i tutaj. Jeśli chcecie przybliżyć dzieciom temat Halloween, to świetna propozycja na jesienny czas. Czytaj dalej

Anders Sparring, Per Gustavsson „Rodzina Obrabków i urodzinowy skok” – RECENZJA

Ach, co to za szczególna rodzina! Mama Cela, wysoka i szczupła, potrafi wślizgnąć się przez każde drzwi. Tata Zbirosław nie rozstaje się ze swoim fenomenalnym łomem. Mała Elka (właściwie Kryminelka) jest tak sprytna i odważna, że aż przeraża to jej brata, Turego. Zwłaszcza że Ture jest inny od pozostałych Obrabków. To miły i grzeczny chłopiec, który nie lubi tak jak oni… zabierania rzeczy, jeśli się za nie zapłaci. Rodzina martwi się więc o Turego, co z niego wyrośnie, a jednak bardzo go kocha. A ponieważ zbliżają się urodziny chłopca, mama, tata i siostra chcą spełnić jego życzenie i podarować mu wielkiego lizaka w paski, tego z wystawy sklepu ze słodyczami. Czy uda im się tego dokonać? Sklep jest tak dobrze zabezpieczony, zaś wścibski sąsiad, Paul Icjant, nieustannie zdaje się śledzić ich kroki. Częścią rodziny jest także pies o wdzięcznym imieniu Glina – być może i on odegra w tej opowieści pewną rolę…:) Czytaj dalej

Dawid Grosman, „Gdyby Nina wiedziała” – RECENZJA

Dawid Grosman to wybitny izraelski pisarz, wielokrotnie typowany do Literackiej Nagrody Nobla, znany na całym świecie miedzy innymi dzięki takim książkom, jak „Patrz pod: Miłość” (w której jednym z bohaterów uczynił polskiego prozaika, Bruna Schulza) czy „Wchodzi koń do baru” (za którą w 2017 roku otrzymał Międzynarodową Nagrodę Bookera). W swojej ostatniej powieści, „Gdyby Nina wiedziała”, po raz kolejny podejmuje problematykę skomplikowanych żydowskich doświadczeń. Tym razem rysuje historię trzech pokoleń kobiet. Wera lata II wojny światowej spędziła w byłej Jugosławii, po wojnie zaś trafiła do przerażającego łagru oskarżona o szpiegowanie dla Stalina. W latach pięćdziesiątych przybyła do Izraela, gdzie w kibucu poznała i rozpoczęła życie u boku Tuwii, szanowanego Żyda, nadal jednak pielęgnując miłość do pierwszego męża, Serba Miloša. Nina, córka Wery, nie może jej wybaczyć, że została opuszczona będąc zaledwie sześcioletnią dziewczynką. Nie potrafi też być matką dla swojej córki, Goli, która jest narratorką tej opowieści i która relacjonuje rodzinną wyprawę do miejsca uwięzienia Wery, na wyspę Goli Otok. Być może dotarcie do źródeł tragicznej rodzinnej historii pomoże Ninie, Goli i Rafaelowi (ojcu Goli uwikłanemu w toksyczny związek z Niną) uporać się z przeszłością, wybaczyć, pogodzić. Być może uda się pokonać traumę, która przechodzi z pokolenia na pokolenie. Czytaj dalej

Erin Entrada Kelly „Lalani z dalekich mórz” – RECENZJA

„Lalani z dalekich mórz” Erin Entrady Kelly to opowieść o odwadze, miłości, ciekawości świata, która nie poddaje się złu i ciemności. W tej powieści dzieje się magia i nie chodzi tylko o niezwykłe stworzenia, które na swojej drodze spotyka Lalani. To książka urzekająca pięknem opowiedzianej historii, językiem, szatą graficzną – okładką i ilustracjami Lian Cho. Jestem nią zachwycona i wiem, że choć to książka dla dzieci, to wrócę do niej jeszcze nie raz. Czytaj dalej

Paulina Cedlerska „Dziecko z walizki” – RECENZJA

Pogrążona w marazmie urzędniczego życia Klara decyduje się na dość odważny krok – porzucenie pracy, która jest dla niej męczarnią, rozłąkę z narzeczonym i wyjazd z Olsztyna do odległej o około sto pięćdziesiąt kilometrów wsi Goślice. Na rok. W miejscowej podstawówce zaproponowano jej posadę polonistki, a zostanie nauczycielką to wielkie marzenie dziewczyny (dotąd niespełnione, gdyż w olsztyńskich szkołach nie było dla niej miejsca). Zatem postanawia: chce się wreszcie realizować, wyjeżdża, zrobi staż i uzyska wpis do CV, który pozwoli jej rozwinąć karierę. Z Michałem będą spotykali się w weekendy, dadzą radę… Czyżby? Rozdźwięk pomiędzy marzeniami a rzeczywistością okazuje się brutalny, nazbyt brutalny.   W drodze do Goślic odnajduje na szosie porzuconą czerwoną walizkę. Jej makabryczna zawartość będzie odtąd prześladować Klarę, stanie się początkiem mrocznej historii. Będzie jakby pętlą powoli zaciskająca się na jej szyi. Tajemnicze zbrodnie, nieprzyjazna wieś, zamknięta lokalna społeczność, skrywana głęboko rodzinna tragedia – krok po kroku będą odcinać dziewczynę od dotychczasowego życia i spychać ją w ciemną otchłań. Czytaj dalej

Okiem na księgarnie – PAŹDZIERNIK 2021

Za oknami zmiana pory roku, zdecydowanie czas na swetry, grube skarpety, kubki parującej herbaty i oczywiście dobre lektury. Nie będziemy ukrywać, jesień ma swoje zalety. Kiedy za oknem ciemno i pada, można się bez wyrzutów sumienia oddać książkowemu relaksowi. W każdym razie my mamy takie plany. 🙂 Wydawcy przygotowali mnóstwo świetnych propozycji, jest z czego wybierać, a my jak zwykle przygotowałyśmy dla Was subiektywny wybór nowości, jakie w październiku ukażą się w księgarniach. Zapraszamy do lektury! Czytaj dalej

Martin Widmark, Helena Willis „Tajemnica detektywa”, cykl: „Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai” – RECENZJA

W Valleby nastała jesień. Gdy Maja zakończyła rozmowę telefoniczną z komisarzem policji, który informował o włączeniu się alarmu w sklepie jubilerskim Muhammeda Karata, ona i Lasse szybko włożyli ciepłe swetry i popędzili na rowerach na miejsce zdarzenia. Okazało się, że alarm uruchomił czarny kot, komisarz zaś bohatersko poradził sobie ze zwierzakiem. W tym czasie jednak dokonano przestępstwa, tyle że nie w sklepie Muhammeda a w muzeum. Podczas gdy mieszkańcy miasteczka przyglądali się akcji policyjnej, ktoś to wykorzystał, włamał się do muzeum i ukradł cenny obraz zatytułowany „Dzisiaj, jutro i w sobotę”. Wówczas pojawił się niejaki Torkel Knot, który przedstawił się jako wybitny detektyw i natychmiast przystąpił do rozszyfrowywania kryminalnej zagadki. Przeprowadził błyskawiczne śledztwo i wskazał winnego, a jego skuteczność i profesjonalizm zrobiły niemałe wrażenie na mieszkańcach Valleby, nawet na samym komisarzu. Tylko Lasse i Maja pozostali nieufni wobec zarozumiałego detektywa. Czy słusznie? Czy ich własne śledztwo dowiedzie niewinności wtrąconego do aresztu Dina Paniniego? Czytaj dalej