Jacqueline West „Tajemnica Lost Lake” – RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Pewnego razu były sobie dwie siostry, które wszystko robiły wspólnie. Ale tylko jedna z nich zniknęła.

Kiedy Fiona Crane czyta słowa otwierające tajemniczą książkę, nie ma już powrotu. Jedenastolatka czuje, że musi rozwiązać zagadkę zaginięcia jednej z dziewcząt. Odkąd wraz z rodzicami i starszą siostrą przeprowadziła się do Lost Lake, niewielkiej miejscowości w Nowej Anglii, nic nie idzie po jej myśli. Choć nie ma nic przeciwko starym rzeczom, nie podoba jej się stary dom, w którym zamieszkują, nie podoba jej się stare, jakby nieprzyjazne obcym miasteczko. Brakuje jej przyjaciół, brakuje dawnego życia. Jest zła, szczególnie na siostrę, bo cała ta przeprowadzka ma po prostu ułatwić Arden, utalentowanej łyżwiarce, dojazdy na treningi. Wiele zmienia jednak wizyta w miejskiej bibliotece, nieco oryginalnej i także tajemniczej, bo umiejscowionej w starym budynku, niegdyś należącym do zamożnej rodziny Chisholmów. W dziale kryminałów Fiona trafia na książkę „Zaginiona”, na TĘ książkę, i przepada. Historia dwóch sióstr, Hazel i Pearl, nie daje jej spokoju, zwłaszcza wówczas, gdy zaczyna odkrywać związki pomiędzy książką a otaczającą ją rzeczywistością. Najpierw koniecznie chce przeczytać, co wydarzyło się dalej, a kiedy sama lektura nie przynosi rozwiązania – pragnie samodzielnie poznać prawdę. Czy będzie to jednak możliwe? Czy Lost Lake pozwoli odkryć swoją mroczną przeszłość? Kto okaże się przyjacielem, kto wrogiem? Czytaj dalej

Isabel Allende „Kobiety mojej duszy” – RECENZJA

Nie przesadzę, jeśli stwierdzę, że feministką byłam już w wieku przedszkolnym, jeszcze zanim zetknęła się z tym pojęciem moja rodzina. Urodziłam się w roku 1942, mówimy więc o zamierzchłej przeszłości. Myślę, że przyczyną mojego buntu przeciwko władzy mężczyzn była sytuacja Panchity, mojej matki, którą mąż porzucił w Peru z dwójką maleńkich dzieci i noworodkiem na ręku. To zmusiło ją do szukania schronienia w domu rodziców w Chile. Tam spędziłam pierwsze dwa lata dzieciństwa.

Tak rozpoczyna swoją narrację Isabel Allende, bodaj najsłynniejsza chilijska pisarka, autorka słynnego cyklu „Dom duchów” (na blogu przeczytacie o dwóch spośród trzech jego części: „Córce fortuny” i „Portrecie w sepii”). Niewielką objętościowo książkę, zbudowaną z krótkich rozdziałów by nie użyć określenia felietonów, poświęca autobiograficznym wątkom, spotkaniom z kobietami, „dobrymi wiedźmami”, które ukształtowały ją jako feministkę i po prostu człowieka. Dzieli się w niej swoimi doświadczeniami i refleksjami na temat sytuacji kobiet we współczesnym świecie, tak trudnym tematom, jak przemoc domowa czy okaleczanie damskich narządów płciowych. Mówi o tym, czym jest feminizm, do czego dąży, jak ważny jest dla przyszłości świata. Opowiada wreszcie o sobie, kobiecie – powiedzmy – bardzo dojrzałej (pisząc książkę w marcu 2020 roku zbliża się do osiemdziesiątki), przy tym cieszącej się ową dojrzałością, w podtytule nazwanej „drugim życiem”. A wszystko to czyni za pomocą prostego przekazu, „(…) bo to nie jest w żadnym razie poważna rozprawa, tylko nieformalne gawędziarstwo”. Czasem uderza jasnymi, bezkompromisowymi tezami („Kiedy mówi się o prawach człowieka, w praktyce chodzi o prawa mężczyzn”, „Bycie kobietą oznacza życie w strach”, „Jednym z najskuteczniejszych sposobów pozytywnego wpływania na świat jest inwestowanie w kobiety” etc.). Czasem wywołuje uśmiech. Choć mowa o ważnych sprawach, nie brak tu charakterystycznej dla Chilijki energii i humoru. Z pewnością nie pozostawi czytelniczek i czytelników obojętnymi. Czytaj dalej

Okiem na księgarnie – STYCZEŃ 2023

Jak mija Wam początek nowego roku? Jesteście team #nowyroknowaja/nowyja czy raczej #żadnychpostanowień? Nam jest bliżej do tej drugiej opcji, zamiast planów myślimy raczej o pewnych kierunkach, w jakich chciałybyśmy podążyć. I jednym z nich jest bezapelacyjnie wyszukiwanie ciekawych i wartościowych lektur, którego wynikami nie omieszkamy się rzecz jasna z Wami dzielić. Zaczniemy od razu, bo zrobiłyśmy nasz tradycyjny przegląd nowości i zapowiedzi wydawniczych i  choć styczeń nie obfituje może w wielką ilość premier, to znalazło się wśród nich kilka arcyciekawych perełek. Zapraszamy zatem do lektury naszego styczniowego Okiem na księgarnie.  Czytaj dalej

„Boże Narodzenie w Bullerbyn” Astrid Lindgren i „O Zimie” Görel Kristiny Näslund – RECENZJA

 Święta już tuż, tuż za rogiem, w wielu domach rozgościły się już odświętnie ubrane choinki i roznosi się zapach świeżo upieczonych pierniczków. Jeśli poszukujecie jeszcze pomysłów na prezent pod choinkę, to mamy dla Was jako podpowiedź dwie wspaniałe książki z jednego z naszych ulubionych wydawnictw Zakamarki. Świetnie wpisują się w klimat okołoświąteczny, do tego obydwie są pięknie wydane, w twardej oprawie, z niezwykłymi ilustracjami. Czytanie ich to sama przyjemność.  Czytaj dalej

Eva Susso, Anna Höglund, „Wszyscy pytają dlaczego” – RECENZJA

Dlaczego musimy umrzeć? Co to znaczy, że istnieję? Dlaczego nie jestem dobra dla tych, których kocham? Co łączy mnie ze światem? Dlaczego czujemy to, co czujemy?…

W niezwykłej książce autorstwa dwóch Szwedek: Evy Susso (twórczyni tekstu) i Anny Höglund (ilustratorki), dziesięcioro dzieci opowiada o swoich życiowych doświadczeniach i przemyśleniach: o śmierci babci, o dokuczaniu koleżance, zazdrości o siostrę, o tym czy istnieje Bóg i czy ma się wpływ na swoją przyszłość. To niedługie, proste i niewyszukane językowo wypowiedzi, ale bardzo ważne. Dzieci zadają fundamentalne pytania, które – ma się wrażenie – towarzyszą ludziom od tysięcy lat, bez względu na szerokość geograficzną i fakt, czy jest się dzieckiem, czy dorosłym. Nie bez powodu zatem dziecięce opowieści uzupełniają myśli słynnych filozofek i filozofów, Sørena Kierkegaarda, Martina Heideggera, Simone Weil czy Hypatii, aleksandryjskiej myślicielki. Każda otwarta strona to odrębna krótka historia, odrębne pytanie i wyjątkowa ilustracja, która uzupełnia treść i stanowi inspirujące tło do filozoficznych rozważań. Czytaj dalej

Asrtrid Lindgren, Ilon Wikland „Pewnie, że Lotta umie prawie wszystko” – RECENZJA

– Ze mną to jest dziwnie – powiedziała Lotta. – Ja tyle umiem […]
– Jak tak sobie pomyślę, to wszystko umiem(…)

Słowa rezolutnej pięciolatki rozśmieszyły jej starsze rodzeństwo: Mia-Marię i Jonasa. Przecież to niemożliwe, żeby taka mała dziewczynka wszystko potrafiła. Na przykład z pewnością nie potrafi zjeżdżać na nartach slalomem. Oczywiście złości to Lottę, bo choć tego akurat rzeczywiście nie potrafi, to przecież umie tak wiele! Potrafi gwizdać i wykonywać polecenia mamy, doskonale pomaga chorym ludziom, zwłaszcza cioci Berg, radzi sobie prawie ze wszystkim. Zbliżają się Święta i nadarza się doskonała okazja, żeby to udowodnić. W żółtym domu przy ulicy Awanturników, w którym mieszka Lotta, robi się bardzo smutno – napadało tyle śniegu w lasach, że do miasteczka nie dowieziono wystarczającej ilości choinek. Czyżby rodzina dziewczynki miała spędzić Boże Narodzenie bez tradycyjnego drzewka! O nie! I tym razem Lotta postara się udowodnić, że jest wyjątkowa. Czy dokona rzeczy niemożliwej? Czytaj dalej

Agnieszka Ewa Rybka, „Dziewczynka z wielkimi marzeniami” – O KSIĄŻCE I KONKURS MIKOŁAJKOWY!

Josephine to mała dziewczynka, która marzy o byciu światowej sławy gimnastyczką. Gimnastyka artystyczna to jednak bardzo wymagająca dziedzina sportu, nie wybacza błędów, a konkurencja jest ogromna. “Dziewczynka z wielkimi marzeniami” Agnieszki Ewy Rybki z uroczymi ilustracjami Patrycji Fabickiej, opowiada o zmaganiu się z własnymi i cudzymi oczekiwaniami, o marzeniach i ambicji, ale też o bezwarunkowej miłości i wsparciu. I właśnie tę książkę możecie wygrać w naszymi MIKOŁAJKOWYM KONKURSIE! Czytaj dalej

Kelly Barnhill, “Ogrzyca i dzieci” – RECENZJA

Było sobie pewne miasteczko, Wdoligłaźno, a w nim mieszkańcy żyjący w wielkiej szczęśliwości, dobrostanie, wrażliwi na dolę i niedolę drugiego człowieka, gdy trzeba pomagający sobie nawzajem. Pewnego dnia wydarzyło się tam jednak wielkie nieszczęście – spłonęła Biblioteka, a potem jeszcze kilka innych ważnych budynków użyteczności społecznej. I tak, powoli, ale nieuchronnie, Wdoligłaźno stało się miejscem smutnym, pełnym zgorzkniałych, przepracowanych, nierzadko głodujących ludzi, którzy zapomnieli o tym, co w życiu ważne i piękne. Aż wreszcie ktoś musiał ich przebudzić. “Ogrzyca i dzieci” Kelly Barnhill to książka przypominająca ciepły kocyk – otula duszę pięknem przedstawionej historii i choć zdarzy się po drodze wiele kłujących w serce niegodziwości, to całość niesie ze sobą wspaniałe przesłanie: dobro to jedyna wartość, która się mnoży, jeśli się ją dzieli. Myśl nienowa, ale warta przypominania.   Czytaj dalej

Astrid Lindgren, Eva Eriksson „Lis i skrzat” – RECENZJA

Lis mieszka w lesie.
Wieczorem wychodzi głodny ze swojej nory. Gdzie mógłby znaleźć coś do jedzenia?
Chyba wie. Cichaczem, Mikaelu, chyłkiem przemknij do zagrody, gdzie mieszkają ludzie.

Zimową porą szukający pożywienia lis dociera do ludzkich zabudowań. Nikt go nie zauważa – trwa Boże Narodzenie. Nikt go nie zauważa, poza małym skrzatem opiekującym się domostwem.      A skrzat, choć czuwa nad bezpieczeństwem zagrody i wszystkich mieszkających w niej zwierząt, ma też otwarte serce dla głodnego lisa. To piękne zimowo-świąteczne opowiadanie jest parafrazą popularnego niegdyś w Szwecji wiersza Karla-Erika Forsslunda z 1900 roku. Astrid Lindgren stworzyła na zamówienie niemieckiego wydawcy prozatorską wersję utworu – w tej postaci został wydany w 1965 roku. W Szwecji tekst wydano pół wieku później, opatrując go klimatycznymi rysunkami znanej ilustratorki, Evy Eriksson. Czytaj dalej

Martin Widmark, Helena Willis „Wielka awaria prądu. Świąteczne opowiadanie z łamigłówkami” – RECENZJA

W wigilijne popołudnie Lasse i Maja spotykają się w swoim biurze detektywistycznym, w którym zapanowała iście świąteczna atmosfera. „Za oknem tańczą płatki śniegu. Uliczki Valleby są udekorowane i rozświetlone świątecznymi lampkami. Maja zapala świece i kładzie na stoliku dwie szafranowe bułeczki”. Przyjaciele obdarowują się prezentami i postanawiają odwiedzić innych mieszkańców miasteczka, by sprawdzić, czy nie czują się samotni, zaśpiewać im świąteczne piosenki i poczęstować pierniczkami. Jak się jednak okazuje, nikt nie ma dla nich czasu. Dlaczego? Przecież są Święta! Co gorsza, w całym Valleby nagle gaśnie światło! Jak w takich okolicznościach świętować Boże Narodzenie? Niezawodni detektywi oczywiście postarają się ustalić, kto spowodował wielką awarię prądu. Czytelniczki i czytelnicy zaś będą mogli bardzo aktywnie zaangażować się w śledztwo . W książce czeka na nich bowiem nie tylko świąteczne opowiadanie, ale i mnóstwo łamigłówek, których rozwiązanie przybliży do odkrycia najważniejszej zagadki.

Czytaj dalej

Philip Reeve, „Meluzyna i Mroczna Głębia” – RECENZJA

Meluzyna Noctis to dziecko znalezione w wieku niemowlęcym nad brzegiem morza. Znalazcą jest Andrew Noctis, Strażnik Burzomorza, najdalej na zachód wysuniętej angielskiej wyspy. Nie jest to jednak zwyczajne miejsce, chociaż wpisane zostaje w świat rzeczywisty. Strażnicy mają ogromnie odpowiedzialne zadanie – obserwację morza i czającej się w jego głębiach grozy. Meluzyna dorasta w Strażnicy Zachodzącego Słońca, a kiedy skończy jedenaście lat los wystawia ją na nie lada próbę. Czy dziewczynka podoła wyzwaniu i czy, wraz z innymi bohaterami powieści, uda jej się ocalić wyspę i jej mieszkańców? “Meluzyna Noctis i Mroczna Głębia” Philipa Reeve’a to książka z gatunku fantastyki, pełna tajemnic, mroczna, niejednoznaczna, a jednocześnie niepozbawiona humoru. Skierowana jest do dzieci w wieku 10+, ale ja – ze względu na jej wieloznaczność – rekomendowałabym wiek 12+. Czytaj dalej

Okiem na księgarnie – LISTOPAD 2022

Listopad jest dla nas trudnym miesiącem – mnóstwo obowiązków, a dni zdają się pędzić jak szalone… Ale to nie znaczy, że zapominamy o książkach. Absolutnie nie! Zresztą nawet gdybyśmy chciały zapomnieć, nie pozwalają nam na to wydawnictwa, które tradycyjnie o tej porze roku zasypują półki księgarskie nowościami. Jest wśród nich tyle wspaniałych tytułów, że trudno dokonać wyboru. Udało się jednak i oto przed Państwem nasz subiektywny przegląd – „Okiem na księgarnie – listopad 2022”. Zapraszamy! Czytaj dalej

Anders Sparring, Per Gustavsson, „Rodzina Obrabków i psia sprawa” – RECENZJA

Nie zapomnieliście jeszcze o rodzinie Obrabków? Z pewnością nie! Nikt, kto poznał zwariowaną rodzinę rabusiów: mamę Celę, tatę Zbira, małą Elkę i grzecznego, prawdomównego Turego, łatwo o nich nie zapomni. Tym razem w centrum wydarzeń znalazł się pies Obrabków, Glina. Sympatycznemu, choć na pierwszy rzut oka nieprzyjaźnie wyglądającemu zwierzakowi, zaczyna grozić niebezpieczeństwo, gdy w mieście pojawia się nowy policjant. Klas nie jest tak miły jak znany dobrze rodzinie Poul Icjant, jest dużo bardziej umięśniony i dużo bardziej podejrzliwy. Żąda, aby Ture przedstawił mu paragon na zakup Gliny. Tylko czy taki dokument w ogóle istnieje? Czy rodzina Obrabków kiedykolwiek kupiła coś za pieniądze? Ture jest  przerażony. Wszystkie psy z miasteczka, które nie posiadają dowodu zakupu, policjant Klas ma zamiar wysłać na biegun północny! Czytaj dalej

Maciej Siembieda, „Katharsis” – RECENZJA

Plany Kostasa Tosidosa o podjęciu studiów chemicznych upadają, gdy wybucha II wojna światowa. Młody mężczyzna zamiast na uniwersytet trafia do konspiracji, do greckiej partyzantki, a wreszcie – już z żoną i trójką dzieci – na statek „Kościuszko” płynący do Gdyni z greckimi i macedońskimi uciekinierami na pokładzie. Tosidosowie zostają przewiezieni do tajnego szpitala wojskowego na wyspie Wolin, otrzymują polskie obywatelstwo i jako Tosidowscy mają rozpocząć nowe życie w nowej ojczyźnie. Ale los znowu nie jest łaskawy.
Dla Zygmunta Molendy, zwanego „Sacharyną”, Gdynia lat trzydziestych rzeczywiście okazuje się „miastem z morza i marzeń”.  U boku wujka przemytnika rudy młodzieniec robi błyskotliwą karierę… jako bandyta. Wkrótce jednak gdyński król czarnego rynku zostaje zdradzony, a więzienie i wojna zmieniają jego życie.
Janis Tosidowski mieszka po wojnie we Wrocławiu z matką i siostrą bliźniaczką. Jest drobny, ale ma w sobie gniew i siłę, które z czasem przeradzają się w obiecująca karierę bokserską. Przerywają ją dramatyczne okoliczności, Janis zostaje milicjantem, a jedno ze śledztw przybliża go do prawdy o przyczynach przedwczesnej śmierci ojca.
W peerelowskiej Gdyni młodziutki Marek Molenda, noszący ze względu na ciemną karnację pseudonim „Zulus”, próbuje swoich sił w przestępczym światku. Kiedy kończy osiemnaście lat, w jego życiu pojawić ma się znany dotąd jedynie z listów ojciec Egipcjanin. Tymczasem wydarza się znacznie więcej…
Historie wszystkich postaci w zadziwiający sposób splatają się w tej obejmującej blisko siedemdziesiąt lat grecko-polskiej sadze. Wojna ze swoim najgorszym obliczem, polityka, która zawsze jest brudna i bezlitosna, rzucają nimi po świecie, poczynając od Salonik, przez Gdynię i Wrocław, na Belgradzie i Kairze kończąc. Choć pozornie niewiele mają ze sobą wspólnego, wiąże ich jedno – ukryta głęboko w Sudetach kopalnia Uranu i zamknięty w niej cenny, niewyobrażalnie niebezpieczny ładunek. Będą walczyć o życie swoje i swoich bliskich, o tożsamość, o władzę nad własnym losem, wreszcie o prawdę… Tylko czy prawda przyniesie katharsis? Czytaj dalej

Andrzej Maleszka, „Geniusz”, seria „Magiczne drzewo” – RECENZJA

Blubek, najlepszy przyjaciel Kukiego, ma spory problem. Czeka go egzamin z lektur, ostatnia szansa otrzymana od nauczyciela języka polskiego. Jeśli nie zda (co jest bardzo prawdopodobne, bo przecież Blubek nie czyta książek!), tata zapowiedział, że przeniesie go do innej szkoły. I tak prawdopodobnie by się stało, gdyby obaj chłopcy przez przypadek nie odkryli, że szafa, która dziwnym trafem znalazła się w szkolnej bibliotece, zamienia książki w słodycze. Jedząc zaś wyciągnięte z niej torty, pączki czy muffinki, można przyswoić zawartą w książkach wiedzę. Kuki wie, że magia, która działa w ten sposób, może być niebezpieczna, ale Blubek widzi w tym swoją szansę. I tak najgorszy uczeń w szkole nie tylko otrzymuje celującą ocenę ze sprawdzianu, ale i… staje się geniuszem. Bycie geniuszem ma jednak swoje wady. Ogromne. Teraz Blubek nie jest już zwykłym chłopcem, a niezwykle pożądaną osobą, bo jest w jego głowie rodzą się genialne wynalazki, mogące wpłynąć na rozwój ludzkości. Nic dziwnego, że zaczynają podążać za nim bardzo niebezpieczni ludzie. Ale od czego ma się przyjaciół? Kiki i Gabi w towarzystwie mówiącego ludzkim głosem kundelka Budynia postarają się odbić przyjaciela z rąk porywaczy. A będzie dopiero początek szalonych przygód… Czytaj dalej

Stephen King, „Baśniowa opowieść” – RECENZJA

Little Rumple to małe, niczym niewyróżniające się miasteczko w stanie Illinois. Mieszka tu Charlie Reade, nastolatek, którego życie wypełnia szkoła, treningi sportowe, spotkania z przyjaciółmi. Dzieciak, jakich wiele. Tu także ma miejsce przełomowe dla chłopca wydarzenie, a właściwie cały splot wydarzeń, bardzo smutnych, tragicznych wręcz, ale znowu nienadzwyczajnych. Oto pod kołami ciężarówki na moście przy ulicy Jaworowej ginie matka Charliego, a jego załamany ojciec pogrąża się w alkoholizmie, by wreszcie doprowadzić i siebie, i syna na skraj przepaści. Pozostawiony sam sobie chłopiec rozrabia, ojciec nie ma pracy, grozi im pozbawienie dachu nad głową. Jest coraz gorzej. Ale to wszak nie powieść obyczajowa (no, może tylko w pewnej części), to „baśniowa opowieść”. Tu zwyczajność jest tylko pozorem. W baśniach biedny szewczyk czy rybak, zwykły chłopiec okazuje się bohaterem. Nasz bohater, Charlie, pogrążony w rozpaczy zwraca wreszcie oczy ku górze, do Boga?, siły wyższej?, prosi o ratunek i obiecuje, że jeśli go dostanie, zrobi wszystko, by się odwdzięczyć. I staje się – ojciec przestaje pić, życie obu powoli wraca na właściwe tory, a Charlie rzeczywiście próbuje spłacić zaciągnięty dług, angażując się w rozmaite akcje społeczne. Powiecie, że nadal nie ma tej historii nic szczególnego, baśniowego. Cóż, to zaledwie początek opowieści.

W życiu Charliego następuje kolejny przełom, gdy ujadanie psa zwabia go do położonego na szczycie wzgórza starego domu, przypominającego ten z „Psychozy” Hitchcocka. Jego właściciel, starszy, nieprzyjazny ludziom odludek, spadł z drabiny i paskudnie się połamał, a szczekającym psem okazuje się suka Radar, niegdyś budząca grozę wśród dzieci, obecnie już stara i zniedołężniała. Charlie czuje, że to jego szansa na zrewanżowanie się za odmianę losu. Nie tylko wzywa pogotowie, ale i obiecuje przykutemu na długi czas do szpitalnego łóżka  mężczyźnie, że zaopiekuje się jego domem i psem. Z czasem stają się przyjaciółmi, a Howard Bowditch powierza siedemnastoletniemu już wówczas chłopakowi tajemnicę swojego życia. W szopie za domem znajduje się… Zdradzę co, bo przeczytacie o tym i we wszystkich opisach książki, i na okładce, i właściwie bez tej wiedzy trudno cokolwiek więcej o „Baśniowej opowieści” powiedzieć. Zatem w szopie znajduje się przejście do innej rzeczywistości, do krainy zwanej Empis. Charlie uda się tam, by powrócić siły umierającej Radar. Zostanie jednak na dłużej, by spróbować ten niezwykły świat ocalić, a może i przy okazji ocalić ten świat, który zna od urodzenia. Czytaj dalej

Martin Widmark, Helena Willis „Tajemnica dancingu”, cykl: „Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai” – RECENZJA

Lasse i Maja jedzą podwieczorek w kawiarni Panini & Bernard, gdy do środka z impetem wkraczają cztery postaci. Pierwszą jest reporter lokalnej gazety, a kolejne trzy to członkowie słynnego zespołu Errols: założyciel grupy Errol Wiking, gitarzysta Paul Sterling i perkusistka Nadia Ra-Kadam. Obsługująca gości Sara Bernard robi się blada jak ściana, jest zachwycona przybyciem znanych gości, zwłaszcza że grupa ma wieczorem zagrać do tańca w hotelu. Sara ma nadzieję usłyszeć swoją ulubioną piosenkę „Kiedy mewy śpią”, ale i inni mieszkańcy Valleby z wielką ekscytacją czekają na dancing. Nic zatem dziwnego, że na zabawie zbiera się tłum eleganckich gości, którzy doskonale bawią się i tańczą do taktów muzyki Errols. Wśród zebranych nie brakuje i pary przyjaciół. Lasse i Maja nie tylko uczestniczą w dancingu, ale i mają zostać w hotelu na noc. Znając spryt młodych detektywów, reporter prosi ich o uważne obserwowanie zespołu i wszystkiego, co dzieje się wokół. Pisze bowiem artykuł o znanych muzykach.

Co zdarzyło się dalej? Jak się pewnie domyślacie, i tym razem Lasse i Maja znaleźli się we właściwym miejscu o właściwym czasie. Skradziono piętnaście tysięcy koron, czyli cały utarg ze sprzedaży biletów na dancing! Kto to zrobił? Errol Wiking, który ma sześć byłych żon, czternaścioro dzieci i płaci wysokie alimenty? A może Nadia Ra-Kadam, która marzy o nauce gry na perkusji w USA? Splot wieczornych i nocnych wydarzeń pozwoli właścicielom biura detektywistycznego z Valleby przeanalizować wszystkie okoliczności i dojść do zaskakującej prawdy. Czytaj dalej

OKIEM NA KSIĘGARNIE – październik 2022

Czy wasi znajomi też zasypują media społecznościowe postami z narzekaniem na październikową pogodę? A my właśnie – na przekór – bardzo lubimy jesień! Szelest wielokolorowych liści pod nogami w czasie spaceru, złocące się w słońcu drzewa, obowiązkowe wręcz zbieranie kasztanów itd. A po powrocie do domu można zawinąć się w ciepły kocyk i oddać ulubionej lekturze. Październik jest miesiącem obfitującym w premiery książkowe – jest ich naprawdę mnóstwo. Dlatego tym razem wybór propozycji do naszego comiesięcznego przeglądu nowości i zapowiedzi był bardzo trudny! Ale udało się i jest – zapraszamy do lektury październikowego Okiem na księgarnie.  Czytaj dalej

M. L. Longworth, „Tajemnice Bastide Blanche” – RECENZJA

„Tajemnice Bastide Blanche” to siódmy tom serii Verlaque i Bonnet na tropie autorstwa M. L. Longworth. Autorka kontynuuje opowieść o śledczym Verlaque’u, umiejętnie łącząc powieść obyczajową, w której wyeksponowane są szczególnie wątki kulinarno-podróżnicze i życie w Prowansji, z kryminałem. W najnowszej części jest jednak pewna nowość, bo sprawa, której dotyczy śledztwo, wydarzyła się w latach 70. Tym razem narratorem w powieści jest niezwykle poczytny pisarz, jego opowieść stanowi klamrę dla całej historii, a Marine i Verlaque są niejako na drugim planie. Można też odnieść wrażenie, że bardziej wyeksponowany został wątek kryminalny. Bardzo polecam książkę, ale i całą serię (recenzje poszczególnych tomów znajdziecie w zakładce Indeks autorów). Czytaj dalej

OKIEM NA KSIĘGARNIĘ – wrzesień 2022

Wakacje, wakacje i po wakacjach! Wrzesień dla wielu jest miesiącem organizacyjnym, wracamy do codziennej rutyny, organizując przy tym milion spraw dla naszych pociech, które właśnie wróciły do szkół i przedszkoli. Trudno znaleźć chwilę dla siebie, a jeśli już taka się trafi, to warto zagospodarować ją na coś naprawdę wyjątkowego. 🙂 Najlepszym pomysłem jest zatopienie się w dobrej lekturze. W tym miesiącu wydawcy przygotowali mnóstwo wspaniałych propozycji. Zrobiłyśmy dla Was przegląd i choć było to niełatwe wybrałyśmy same perełki, aż chciałoby się przeczytać wszystkie!  Jeśli zatem zastanawiacie się, po jaką nowość sięgnąć we wrześniu, to mamy nadzieję, że przyjdziemy z pomocą! Zapraszamy do wrześniowego Okiem na księgarnie! Czytaj dalej

„Stracone złudzenia” – kino kostiumowe, jakie kochamy

„Stracone złudzenia”, Francja 2021, reżyseria Xavier Giannoli, scenariusz Xavier Giannoli/Jacques Fieschi, w rolach głównych: Benjamin Voisin, Xavier Dolan, Vincent Lacoste, Cécile De France, Gérard Depardieu

Początkujący poeta Lucien wyrusza wraz ze swoją pierwszą miłością, starszą od siebie arystokratką, baronową Louise de Bargeton, z prowincjonalnego Angoulême do Paryża. Tu szybko okazuje się, że romans nie ma przyszłości, a Paryż nie czeka na artystę z otwartymi ramionami. Lucien rezygnuje z  literatury na rzecz dziennikarstwa, z którego brudnymi tajnikami zaznajamia go nowy przyjaciel, Étienne Lousteau. Młodzieniec porzuca dawne wyobrażenia, szybko staje się kimś w paryskim światku, ponownie się zakochuje i… powoli traci złudzenia. W świecie pisarzy, wydawców i dziennikarzy nie liczy się sztuka, lecz „nabijanie kabzy akcjonariuszom”. Pisane zazwyczaj na kolanie recenzje nie są rzetelne, nie oceniają dzieła, a to głównie dlatego, że pisane są na zamówienie, są opłacane. Ba, recenzent nawet nie musi czytać dzieła. Podobnie jak książki – także sztuki teatralne odnoszą sukces lub ponoszą porażkę tylko w wyniku opłacenia klakierów i krytyków. Prasa ma wielką władzę i budzi strach. Czytaj dalej

Isabel Allende “Portret w sepii” – RECENZJA

Aurora del Valle pragnie opowiedzieć swoją historię, by – jak mówi – „odsłonić dawne sekrety dotyczące mojego dzieciństwa, zdefiniować moją tożsamość, stworzyć moją własną legendę”. By tego dokonać, musi przywołać pamięć o swojej babce, Paulinie del Valle, silnej, upartej Chilijce, mającej niezwykłą żyłkę do interesów, dzięki której podczas gorączki złota w 1849 roku dorobiła się fortuny, transportując z Chile do Kalifornii świeżą żywność obłożoną lodem z Antarktydy. Musi opowiedzieć także o drugiej babce, Elizie Sommers, równie niezłomnej kobiecie, idącej w życiu swoją ścieżką, nie bez powodu przez lata ścierającej się z Pauliną. Dalej – o mężu Elizy, dobrym i mądrym chińskim lekarzu Tao Chi’enie, o swojej pięknej, zmarłej podczas porodu matce, Lynn, o wuju Luckim, który zaraz po urodzeniu Aurory chuchnął jej prosto w twarz, żeby przekazać jej swoje szczęście w życiu, o Severo del Valle, szlachetnym młodzieńcu, który przybył do San Francisco z Chille w niemodnym garniturze po ojcu, dostał się pod skrzydła apodyktycznej Pauliny i bez pamięci zakochał w Lynn… o wszystkich tych członkach rodziny, w której „mamy mieszaną gorącą krew”. Aurora odsłania skomplikowaną przeszłość, jeszcze przed jej urodzeniem naznaczoną tajemnicami i kłamstwami, powoli ujawniając całą prawdę. Stara się uchwycić własną tragedię, trudną drogę do zrozumienia, kim jest, do miłości, do pozbycia się dziecięcej traumy. W jej obejmującej ponad trzydzieści lat historii nic nie jest jednak oczywiste:

Pełno w niej ciemnych barw i nieokreślonych odcieni, pilnie strzeżonych tajemnic, niejasności; tonacja, w jakiej winnam opowiadać historię mojego życia, przywodzi na myśl raczej portret w sepii…

Czytaj dalej

LOCKE & KEY – magia, horror, przygoda i klucz do serc widzów

LOCKE & KEY, serial Netflix, 2020-2022 (3 sezony)

Poznajcie Locke’ów – Ninę i trójkę jej dzieci: najstarszego z rodzeństwa Tylera, nastoletnią Kinsey i najmłodszego Bodego. Rodzinę dotknęła ogromna tragedia – Rendall, mąż i ojciec, został zamordowany, co w sposób oczywisty zburzyło dotychczasowy rodzinny porządek i stało się początkiem mrocznych wydarzeń. Locke’owie przeprowadzają się do Keyhouse, pięknego, zabytkowego domu rodzinnego Rendalla, w Lovercraft w stanie Massechusetts. Nina liczy, że będzie to ich nowy początek, Tyler i Kinsey próbują odnaleźć się w szkole, wśród nowych znajomych, Bode jako pierwszy odkrywa, że zamieszkali w magicznym miejscu… Dom jest bowiem pełen niezwykłych kluczy, które szepczą do jego mieszkańców (tylko nieletnich), pozwalając się odnaleźć. Wkrótce trójka rodzeństwa staje się posiadaczami wielu kluczy (a kolejne odkrywa w miarę rozwoju fabuły), które dają moc znalezienia się w czyjejś głowie i wspomnieniach, przemiany w ducha czy zwierzę, otwarcia drzwi i przedostania się do dowolnego miejsca na świecie, zmuszania innych do wykonywania ich poleceń… Klucz głowy, klucz ducha, klucz pozytywki, klucz tożsamości, klucz lustra i inne – każdy inaczej wygląda i daje właścicielowi unikalną, wielką władzę. Nic zatem dziwnego, że Locke’owie nie mogą po prostu cieszyć się ich magicznymi właściwościami, próbując uporać się z traumą po śmierci Rendalla. Budzą się potężne, złe siły, chcące odebrać Locke’om klucze. Rodzeństwo zaczyna rozumieć, że wszystko to ma jakiś związek z zabójstwem ich ojca… Czytaj dalej

Cecilie Enger „Biała mapa” – RECENZJA

Jest rok 1873. Niespełna dziesięcioletnia Bertha Torgersen, wychowywana przez ojca rzeźnika i macochę, zdaje się nie wyróżniać ani spośród swojego licznego rodzeństwa, ani spośród innych dzieci w norweskiej osadzie Haugesund. Ma wiele domowych obowiązków, odrabia lekcje, jest świetna w rachunkach. Marzy… Kilka lat później po raz pierwszy przychodzi do salonu tekstylno-odzieżowego, gdzie ma odebrać uszytą dla niej sukienkę do konfirmacji. Tam ją spotyka – młodą subiektkę, ubraną trochę po męsku, oszałamiającą Hannę Brummenæs. Mija jeszcze trochę czasu i drogi obu kobiet ponownie się przecinają. Pracują w górniczym Visnes, zaprzyjaźniają się, z czasem zaczynają prowadzić wspólny biznes i będą go rozwijać, pomimo trudów rzeczywistości zdominowanej przez mężczyzn. Zamieszkują razem, kochają się, choć na przełomie XIX i XX wieku niezamężną, bezdzietną kobietę nazywa się „jałową”, „trzecią płcią”, a „sodomię” (rozumianą jako zachowania homoseksualne) okrutnie karze. Bertha i Hanna stają się pionierkami zapełniającymi swoją historią białą mapę działalności kobiet. Czytaj dalej

Martin Widmark, “Ogród Kleopatry”, seria “Dawid i Larisa” tom 6 – RECENZJA

Dawid i Larisa przylecieli wraz z Melchiorem do Rzymu, by wysłuchać wykładu jego znajomej, słynnej archeolożki. Czas przed wystąpieniem Moniki Falcado wykorzystali na rowerową wycieczkę po włoskiej stolicy. Kiedy znaleźli się na Via Appia – miejscu, w którym zgodnie z tradycją Piotr miał spotkać Jezusa i wypowiedzieć słynne: „Quo vadis?” – nieznajomy zaproponował im kawę i zimne napoje w pobliskiej kawiarni. Nieco później zaś – zwiedzanie podziemi tej części miasta, Katakumb Świętego Kaliksta. Melchior przystał na pomysł z entuzjazmem, podczas gdy Dawid miał wątpliwości. I słusznie – przyjaciele zostali podstępnie zwabieni pod ziemię, żeby spotkać się z tajemniczą organizacją chrześcijańską. Zdaniem wyznawców Nowej Nauki przyjaciółka Melchiora odkryła fragment starożytnej mapy, na której zaznaczono nieznaną dotąd lokalizację letniej willi Cezara. Legenda głosi, że Kleopatra kazała zakopać tam ogromne ilości złota. Nic dziwnego, że przywódcy stowarzyszenia chcą dotrzeć w to miejsce przed innymi, zanim  Monica Falcado wyjawi podczas wykładu szczegóły swojego odkrycia. Dawid i Larisa zostają zmuszeni, by im w tym pomóc… Czytaj dalej

OKIEM NA KSIĘGARNIE – czerwiec 2022

Kto korzysta już z urlopowej przerwy? Jedna część Zabookowanych moczy nogi w ciepłym morzu, za to druga nadal pogrążona w zawodowych obowiązkach po pachy. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie. 😉 Wydawcy też najwyraźniej nie mają jeszcze wakacji, bo w czerwcu przygotowali mnóstwo fantastycznych premier. Przejrzałyśmy je i wybrałyśmy naszym zdaniem najciekawsze z nich, o części jest już bardzo głośno (jak o najnowszej książce polskiej noblistki, Olgi Tokarczuk), o innych może mniej. A zwróćcie uwagę, jak wiele tu nazwisk rodzimych pisarek i pisarzy! Zachęcamy do lektury czerwcowego Okiem, a potem do wizyty w księgarni. My mamy chęć na wszystkie! 🙂 Czytaj dalej

Michelle Harrison, „Plątanina zaklęć” – RECENZJA

Cykl o siostrach Wspacznych Michelle Harrison jest jednym z moich ulubionych w kategorii fantastyka młodzieżowa, o wcześniejszych tomach pisałam już tutaj  i tutaj. Kolejna część, „Plątanina zaklęć”, to po prostu uczta dla ducha, książka jest wspaniała! Nie ustaję w podziwie dla pomysłowości i fantazji autorki, dodać też trzeba, że seria trzyma równy, wysoki poziom, co nie zdarza się aż tak często. W najnowszej odsłonie siostrzanych przygód dostajemy mnóstwo wrażeń, można się nawet trochę przestraszyć. Czytaj dalej

Konkurs z okazji Dnia Dziecka!

Dzień Dziecka to wyjątkowe święto, kolorowe i radosne. W tym dniu zwykle staramy się sprawić jak najwięcej przyjemności dzieciom, pielęgnując jednocześnie dzieci w sobie. Naszym zdaniem warto i trzeba, bo świat oczami dzieci jest przecież beztroski i pełen radości. A co może być lepszym prezentem z okazji Dnia Dziecka niż książka? Jeśli szukacie czegoś na ostatnią chwilę, polecamy naszą zakładkę Dla dzieci i młodzieży, znajdziecie tam mnóstwo inspiracji dla każdej grupy wiekowej. My tymczasem przygotowałyśmy dla Was konkurs, w którym do wygrania będą dwie świetne propozycje: „Kocia Szajka i duchy w teatrze” Anny Romaniuk i kolejna część serii „Dzienniki Nikki. BFF tylko na chwilę” Rachel Renée Russell, której zresztą z dumą patronujemy. Czytaj dalej

Mercé Rodoreda „Diamentowy plac” – RECENZJA

Barcelona, rok 1930. Młodziutka dziewczyna wystrojona w białą, wykrochmaloną sukienkę dociera na Diamentowy plac, gdzie trwa feta, gra orkiestra i bawią się ludzie. Do tańca prosi ją chłopak o małpich oczkach, mówi o niej „moja królowa” i oświadcza, że nim minie rok, zostanie jego żoną. Nazywa ją Colometą – Gołąbką. Para zaczyna się spotykać, wkrótce rzeczywiście bierze ślub, zamieszkuje razem, rodzi im się pierwsze dziecko. Quimetowi daleko jednak do idealnego męża. Jest kapryśny, skupiony na sobie, zaborczy, bywa agresywny. Choć wykonuje pracę stolarza, zaczyna fantazjować o życiu w dobrobycie, jakie zapewni rodzinie dzięki hodowli gołębi. Tak się nie staje, pomimo że gołębi w ich domu przybywa i przybywa… Tymczasem sytuacja polityczna robi się coraz bardziej niebezpieczna.  Quimet wyrusza na front, a Colometa pozostaje w domu, by toczyć swoją walkę – walkę o przetrwanie rodziny. Czytaj dalej

Martin Widmark, Helena Willis, „Zielona dywersja i inne komiksy” – RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Valleby – niewielkie miasteczko w Szwecji. Podczas Święta Drzew okazuje się, że ktoś ukradł sto nowych drzewek, które miały zostać zasadzone i zazielenić całe miasto. Innym razem Siv Leander, pracującą w sklepie jubilerskim Muhammeda Karata, przeraża widok pustej puszki. A przecież powinny znajdować się w niej pieniądze na ciasteczka dla pracowników. Jeszcze kiedy indziej ktoś zakłada łańcuch na szkolną lodówkę, więc kucharz ze stołówki nie może ugotować zupy szpinakowej. Tymczasem w pobliżu kiosku z lodami zaczyna grasować złodziej kieszonkowy, a Trocaderowi, magikowi z cyrku Splendido, został skradziony cały sprzęt do magicznych sztuczek. Jacy sprawcy stoją za tymi zdarzeniami? Wytropią ich oczywiście  Lasse i Maja. Najnowszy tom z serii o parze młodych detektywów przedstawia ich perypetie w formie komiksowej.
Czytaj dalej