Dnia 22 września 1994 roku w telewizji NBC ukazał się pilotażowy odcinek serialu “Friends”. Nikt wtedy jeszcze nie przypuszczał, że grupa mało znanych aktorów w krótkim czasie stanie się gwiazdami, a sam serial okaże się jednym z największych hitów w historii telewizji. W zeszłym roku minęło 25 lat od tego wydarzenia, a jego popularność wcale nie maleje, ma on ciągle olbrzymią rzeszę wiernych fanów. I właśnie dla nich ukazało się niedawno jubileuszowe wydawnictwo „Friends. Przyjaciele na zawsze. Ten o najlepszych odcinkach”. Przepięknie wydane, z mnóstwem informacji i ciekawostek. Jeśli należycie do grona miłośników „Przyjaciół”, to jest to po prostu pozycja obowiązkowa!
Archiwa tagu: recenzja
Alek Rogoziński, „Teściowe w tarapatach” – RECENZJA W DNIU PREMIERY
Lubicie komedie kryminalne? Jeśli tak, z pewnością wpadły wam w ręce książki Alka Rogozińskiego (o ile nie jesteście jego wiernymi fankami i fanami). A jeśli ten gatunek jakoś dotąd was nie zainteresował – dajcie mu szansę! Zwłaszcza teraz, gdy przygnębiać może i aura za oknem, i sytuacja pandemiczno-polityczna… Odrobina humoru zaszkodzić nie może, a już całkiem spora jego dawka będzie mieć na bank właściwości terapeutyczne. Przekonani? Podsuwam wam zatem najnowszą powieść Rogozińskiego „Teściowe w tarapatach”, kontynuację „Teściowe muszą zniknąć” (ale bez obaw, nie ma przeszkód, by zacząć właśnie od drugiej części, a potem – rzecz jasna – zainteresować się pierwszą). Znajdziecie w niej to, czego w komedii kryminalnej spodziewać się należy: zwariowaną akcję, pełną komicznych sytuacji i zaskakujących zwrotów wydarzeń, oraz rozbrajający komizm językowy, charakterystyczny zresztą dla autora (kto śledzi jego fejsbukowy profil, ten wie, o czym mówię). Jest morderstwo, afera o międzynarodowym zasięgu, szalone ucieczki i pościgi, a przede wszystkim są one. Teściowe.
Martin Widmark, Helena Willis „Tajemnica filmu”, cykl: „Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai”
Któregoś pogodnego majowego dnia para przyjaciół, Lasse i Maja, dowiadują się, że w Valleby będzie miało miejsce niezwykłe wydarzenie. Otóż światowej sławy reżyser Omar Rauk nakręci w niewielkiej miejscowości film. Co więcej, w jednej z ról męskich chce obsadzić mieszkańca Valleby i w związku z tym organizuje casting. A „kiedy w Valleby dzieje się coś ciekawego, wszyscy chcą brać w tym udział”. Na spotkaniu z ekipą filmową będzie więc tłoczno, pojawią się bohaterowie znani już czytelnikom cyklu, jak Muhammed Karat (jubiler) czy Rune Andersson (recepcjonista). Szansę na udział w filmie będzie miał jednak… Och! O mało nie zdradziłam. Powiem tylko, że postać ta oraz sposób, w jaki zostanie przygotowywana do roli, są bardzo ważne dla dalszego rozwoju wypadków. Casting nie będzie bowiem jedynym istotnym wydarzeniem tej nocy. Niedługo po nim zostanie popełnione przestępstwo, a młodzi detektywi będą przypuszczać, że sprawcą jest któryś z członków ekipy filmowej. Kto dopuścił się karygodnego czynu: Keve Coster (aktor), Magdalena Ogrodnik (aktorka), Sussie Enderson (operatorka) czy może sam reżyser? I jaki związek ze sprawą ma tajemniczy list z przeszłości odnaleziony przez dzieci? Czytaj dalej
Michelle Harrison, „Odrobina czarów” – RECENZJA
Trzy siostry Wspaczne mieszkają wraz z babcią i tatą w Kieszeni Kłusownika. Mają dwie niezwykłe cechy – jedna to nieustające pakowanie się w tarapaty, druga zaś to odrobina czarów, która wokół nich krąży i którą przyciągają jak magnes. Kolejna część opowieści o rodzinie z wyspy Wronoskał, „Odrobina czarów”, jest jeszcze bardziej przepełniona przygodami niż pierwsza (więcej o niej znajdziesz tutaj). Urocza historia, do tego zaś książka jest przepięknie wydana. Jestem przekonana, że nastoletni czytelnik pokocha, tak jak ja, chociaż już dawno nie jestem nastolatką, magiczny świat stworzony przez Michelle Harrison. Czytaj dalej
Benji Davies, „Miś Pracuś w samolocie”, „Miś Pracuś w pociągu” – RECENZJA
Jeśli macie w domu maluchy w wieku do 3 lat, to zapewne znacie serię o Misiu Pracusiu. Jeśli nie, to naprawdę warto się nią zainteresować, pisałyśmy już o niej na blogu, wpis znajdziecie tutaj. Miś uroczy bohater, który wprowadza dziecko w tajniki różnych zawodów, a teraz Wydawnictwo Wilga zdecydowało się na rozbudowanie cyklu o dwie nowe książeczki. Tym razem odwiedzimy z Misiem Pracusiem lotnisko i pociąg. Pięknie wydane, kolorowe, z mnóstwem elementów aktywizujących. Co tu dużo kryć. Polecamy! Czytaj dalej
Katarzyna Berenika Miszczuk, „Ja, diablica”, „Ja, anielica”, „Ja, potępiona” – RECENZJA CYKLU
Katarzyna Berenika Miszczuk w 2020 roku napisała czwarty, wieńczący cykl diabelsko – anielski tom „Ja, ocalona”. Pierwsze trzy ukazały się w latach 2010 – 2012 i zyskały wierne grono fanów. Wydawnictwo W.A.B. przy okazji tej premiery zdecydowało wydać pierwsze trzy tomy w nowej oprawie graficznej, a my zaś postanowiłyśmy napisać dla Was o tej serii, wkrótce pojawi się również recenzja ostatniej powieści z cyklu. Autorka, jak można domyślić się zresztą po tytułach książek, zabiera czytelnika w zaświaty – kolejno do Piekła, Nieba i… Ale o treści za chwilę. Książki są lekkie, napisane dowcipnym stylem, najbardziej chyba podoba mi się sama koncepcja przedstawionego świata (z tej i z tamtej strony). Kto jeszcze nie sięgnął po słynny cykl, ma teraz okazję zrobić to w nowym wydaniu. Czytaj dalej
Christina Björk „Przygody Astrid – zanim została Astrid Lindgren” – RECENZJA
„Przygody Astrid – zanim została Astrid Lindgren” to drugie, uzupełnione i zaktualizowane, wydanie książki, którą z pełnym przekonaniem polecam zarówno dziecięcym czytelnikom, jak i dorosłym odbiorcom. Pierwszych zachwyci świat dziecięcych zabaw w czasach sprzed epoki internetu i elektroniki w codziennym życiu, gdy można było mieć tylko jedną lalkę (albo i żadnej), gdy żyło się w dużo bardziej surowych warunkach, a mimo to świat był kolorowy i piękny. Wyobraźnia podsuwała najcudowniejsze pomysły, a książka i słowo pisane wydawały się magicznym oknem na świat. Dorosłym zaś opowieść Christiny Björk o wczesnym życiu szwedzkiej pisarki dostarczy mnóstwa, mnóstwa radości. Zwłaszcza jeśli, jak ja, w dzieciństwie zaśmiewali się z przygód Pippi, z wypiekami na policzkach śledzili losy Ronji i braci Lwie Serce, a później z równą przyjemnością czytali własnym dzieciom o perypetiach Lotty czy Emila. Owszem, to biografia, jednak niezwykła. Mówiąca bowiem o tym, dzięki czemu i komu mała dziewczynka, Astrid Ericsson, stała się Astrid Lindgren, bodaj najsłynniejszą na świecie twórczynią literatury dziecięcej. Jak ukształtowało ją dzieciństwo i w jaki sposób wykorzystała własne doświadczenia i wspomnienia w swoich książkach. Czytaj dalej
Charlotte Link „Dziki łubin” – RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
„Dziki łubin” to kontynuacja sagi historyczno-obyczajowej Charlotte Link „Czas burz”. Na ten tom, po raz pierwszy wydawany w Polsce, wielu czytelników czeka z wielką niecierpliwością (recenzję części pierwszej przeczytacie TUTAJ). I wreszcie premiera zbliża się wielkimi krokami. Już 14 października książka pojawi się na księgarskich półkach. Czy spełni oczekiwania? Czy dalsze losy rodziny Dombergów okażą się na tyle ekscytujące, że ponownie przykują uwagę czytających, ponownie rozbudzą ich wyobraźnię? Jestem świeżo po przedpremierowej lekturze powieści i bez wahania mogę powiedzieć, że „Dziki łubin” w niczym nie ustępuje pierwszej części. Wręcz przeciwnie! Na złaknionych dalszej opowieści o rodzie z Prus Wschodnich, uwikłanym w meandry wielkiej historii, czeka ponad sześćset stron prawdziwych czytelniczych emocji i wzruszeń. Ba!, ten tom jest chyba lepszy od poprzedniego. Czytaj dalej
Jakub Małecki, „Saturnin” – RECENZJA W DNIU PREMIERY!
Najnowszą powieść Jakuba Małeckiego,„Saturnin”, czytać można na kilku różnych poziomach. To historia o marzeniach, ale tych, które raczej się nie spełnią, o rodzinie, niby zwyczajnej, ale jednak takiej, w której wiele brakuje, o wojnie, której doświadczenie kładzie się cieniem na kolejnych pokoleniach. Pamięć, rodzina, historia, wojna, szare, zwykłe życie, a jednak przy bliższym spojrzeniu pozbawione banału. Małecki ma dar kreślenia poetyckich obrazów na kartach powieści. „Moja mama niesie półtora kilograma słońca w dużej niebieskiej torbie w białe pasy, a ja drepczę obok, niecierpliwy, z obolałą szczęką”. Jeśli znacie jego wcześniejsze książki – sięgnijcie po „Saturnina” koniecznie, jeśli nie, warto zacząć przygodę z twórczością autora od tego tytułu.
Gianni Rodari, „Był sobie dwa razy Baron Lamberto, czyli tajemnice wyspy San Giulio” – RECENZJA
Czy lubicie ponadczasowe, klasyczne opowieści, które porywają wyobraźnię, bawią, ale i prowokują do głębszych refleksji? Jeśli tak – mam dziś dla was literacką perełkę włoskiego mistrza literatury dziecięcej, Gianniego Rodariego. To opowieść dla młodszych i starszych dzieci, a nawet dla zupełnie dorosłych czytelników (pod warunkiem, że zachowali w sobie choć odrobinę dziecięcej wyobraźni). Sensacyjna i intrygująca książka, która będzie zaskakiwać, mrozić krew w żyłach i bawić przewrotnym, abstrakcyjnym humorem. Zupełnie niezwykła historia barona Lamberto, który „był sobie dwa razy”. Jesteście ciekawi dlaczego? Czytaj dalej
M. L. Longworth, „Morderstwo na Île Sordou” – RECENZJA
To już moje czwarte spotkanie z francuskim śledczym, Antoinem Verlakiem, i od razu muszę to zaznaczyć – równie udane, jak poprzednie. M. L. Longworth umie budować intrygę kryminalną ubraną w powieść obyczajową, ze świetnym jedzeniem i fantastycznymi okolicznościami przyrody w tle. „Morderstwo na Île Sordou” jest jak leniwe letnie popołudnie, akcja rozwija się powoli, ale rozwiązanie intrygi usatysfakcjonuje miłośników kryminałów. Nic tylko smakować, szczególnie, że pora sprzyja tego rodzaju lekturom. Czytaj dalej
Paulina Chmurska „Wielka Mała Niedźwiedzica” – RECENZJA
Jeśli czytacie swoim dzieciom książki przed snem, wiecie, jak ważny, jak szczególny i dla dziecka, i dla opiekuna, jest to moment dnia. Magiczny. Opowiadana tuż przed zaśnięciem historia pobudza wyobraźnię, sprawia, że pod powiekami pojawiają się bohaterowie i obrazy wyczarowane ze świata literatury. Przenoszą dziecko (a wraz z nim często dorosłego) w inny wymiar i powoli kołyszą do snu. Jeśli na wieczorną lekturę wybierzecie „Wielką Małą Niedźwiedzicę” Pauliny Chmurskiej, zaręczam, że spędzony przy niej czas będzie niezwykły. Wraz z Małą Niedźwiedzicą i jej mamą, Wielką Niedźwiedzicą, odbędziecie długą, pełną przygód, meczącą i nieco niebezpieczną, ale bardzo ciekawą wędrówkę po niebie. A przy okazji przeczytacie mnóstwo ciekawostek o Kosmosie, poznacie wiele gwiazdozbiorów i być może zainspirujecie się do przyszłych obserwacji nocnego nieba:) Ja i mój synek, zauroczeni tą urokliwą, przepięknie wydaną książką, mamy właśnie takie plany! Czytaj dalej
Agnieszka Stelmaszyk, „Mazurscy w podróży”, tom 3 „Kamień przeznaczenia” – RECENZJA
Stało się. Mniej więcej połowa wakacji za nami. Tymczasem mało kto w tym roku może sobie pozwolić na dalekie podróże. Tym bardziej więc zachęcam do lektury najnowszego tomu cyklu „Mazurscy w podróży” autorstwa Agnieszki Stelmaszyk. Lato spędzone w domu bądź nad pobliskim jeziorem czy u babci na wsi – wcale nie musi być nudne! Szczególnie, jeśli towarzyszem będzie dobra, pełna przygód książka. „Kamień przeznaczenia”, czyli kolejna opowieść o wakacyjnych perypetiach Jędrka i jego szalonej rodzinki, dostarczy wam nie tylko świetnej zabawy, ale i pozwoli – na kartach literatury – przenieść się w odległe strony. Być może także zaplanować własne przyszłe eskapady. Czytaj dalej
„Kwestia ceny”. O najnowszej powieści Zygmunta Miłoszewskiego i AUDIOBOOKU.
W 2013 roku, po serii sukcesów na polu literatury kryminalnej, Zygmunt Miłoszewski wydał „Bezcennego”, powieść sensacyjno-przygodową z wielką sztuką w tle (recenzja TUTAJ). Książka okazała się bestsellerem, a autora okrzyknięto polskim Danem Brownem. Siedem lat później, dokładnie w czerwcu 2020 roku, ma swoją premierę kontynuacja powieści (raczej luźna – nie trzeba znać pierwszej części, żeby z przyjemnością czytać po drugą). Oczekiwania czytelników są ogromne, krytycy ostrzą pióra… Czy „Kwestia ceny” okazała się książką, na którą czekali? Odpowiem od razu: tak. Jest świetna, ciekawie pomyślana, porywająca, idealna na lato, do podróżnej walizki bądź nawet na słoneczny balkon (wszak wielu z nas pandemia zweryfikowała wakacyjne plany). Czytelnicy złaknieni polskiej literatury w duchu Jamesa Bonda, dynamicznej akcji, bohaterów uwikłanych w grę o najwyższą stawkę – nie będą zawiedzeni. Znana z „Bezcennego” Zofia Lorenz, urocza i piekielnie inteligentna historyczka sztuki, ponownie wplącze się w aferę o międzynarodowym, więcej – ogólnoświatowym zasięgu. Będzie się działo! Będzie misja właściwie awykonalna, będą brawurowe pościgi, będzie tajna organizacja, ba!, będą nawet współcześni piraci. Ale Zygmunt Miłoszewski nie byłby sobą, gdyby w tej – nie boję się określenia – przygodówce, mogącej stanowić pierwszorzędną rozrywkę i odskocznię od szarej codzienności, nie przekazał i innych ważkich treści. Czytaj dalej
Kiran Millwood Hargrave, „Wyspa na końcu świata” – RECENZJA
Wypa Culion leży na Filipinach. To niezwykłe miejsce, ze względu na przyrodę, ale przede wszystkim dlatego, że to tutaj zsyła się chorych na trąd. Straszna to choroba. Jednak ludzie tu mieszkający mają swój mały świat i żyją we względnym spokoju. Do czasu aż pojawi się Pan Zamora, który przywiezie nowe zasady funkcjonowania mieszkańców, rozdzieli dzieci od rodziców i zachwieje całą społecznością. Ktoś będzie miał jednak odwagę sprzeciwić się narastającemu złu i będzie to mała dziewczynka. Historia opowiedziana w „Wyspie na końcu świata” Kiran Millwood Hargrave jest przejmująca, momentami bardzo smutna, wzruszająca i niezwykle piękna. Dla nastolatków, ale i dorosłego czytelnika chwyci za serce. Czytaj dalej
Iva Hadj Moussa, „Instastory” – RECENZJA
Gdybyście w realnym życiu spotkali Sandrę, bohaterkę powieści „Instastory” czeskiej autorki Ivy Hadj Moussy, moglibyście pomyśleć, że wiedzie ona szczęśliwe życie. Jest ładna, nawet bardzo ładna, w dodatku zadbana i dobrze ubrana (i cóż, że „w butach do kostek, z frędzlami i seksownym zameczkiem marzną nogi”). Pracuje jako dziennikarka w lifestylowym czasopiśmie „Helena’s Diary”, a w życiu prywatnym jest szaleńczo, i z wzajemnością, zakochana w swoim chłopaku, Mirku. A jednak Sandra szczęśliwa nie jest. Owszem, ma świadomość własnej urody, ale użytkownicy Instagrama zdają się jej nie dostrzegać. Jak bardzo by się nie starała, pod jej zdjęciami pojawia się najwyżej kilka marnych serduszek, a kariera instagramowej influencerki za nic nie chce się rozwinąć. Praca? Podjęła ją z myślą, że „będzie robić wywiady i pisać o burlesce”, a zajęła się rubryką o organizacjach pożytku publicznego. I wreszcie Mirek. Jest jej wymarzonym, przystojnym, wspaniałym… niestety leniwym nieudacznikiem, wymyślającym co rusz to nowe biznesy, mające szybko uczynić go bogatym mężczyzną sukcesu, lecz w praktyce przysparzające mu jedynie długi i problemy. Tym czasem i on, i Sandra, mają duże ambicje. Oboje chcieliby życia na poziomie, podróży, dobrych ciuchów i drogich restauracji, rzecz jasna przy nieznacznym nakładzie pracy. Kiedy więc podczas wywiadu dziewczyna poznaje sławnego kompozytora, para wpada na szatański pomysł. Czytaj dalej
Jørn Lier Horst, Thomas Enger, „Punkt zero” – RECENZJA
Zaginięcie królowej biegów dystansowych znanej z różnych skandali, morderstwo piłkarza, kolejne zaginięcia. Śledczy Alexander Blix instynktownie czuje, że sprawy te mogą się ze sobą łączyć. Tymczasem swoje śledztwo prowadzi dziennikarka Emma Ramm, przypadkiem wmieszana w całą historię. Duet Horst i Enger debiutuje właśnie na polskim rynku powieścią „Punkt zero”, która trzyma w napięciu do ostatniej strony, a zakończenie… Na to na pewno nie wpadniecie! Na lato pozycja obowiązkowa. Czytaj dalej
Astrid Lindgren „Pippi w parku”, „Pippi nie chce być duża i inne komiksy” – wyjątkowe wydania na 75 urodziny Pippi
Czy znacie bardziej niezwykłą bohaterkę od Pippi Pończoszanki, w Polsce początkowo nazywanej Fizią? Doprawdy trudno wskazać w literaturze dziecięcej bardziej oryginalną, bardziej rozpoznawalną i uwielbianą postać. Ta nietuzinkowa rudowłosa dziewczynka podbiła najpierw serce Karin, córki Astrid Lindgren (gdy Karin miała siedem lat, zachorowała, musiała leżeć w łóżku, więc poprosiła mamę, by opowiedziała jej o Pippi, bo takie imię po prostu przyszło jej do głowy), a następnie serca małych czytelników właściwie na całym świecie. Książki o Pippi zostały wydane w ponad 60 milionach egzemplarzy, w 76 językach, w 60 krajach!
Nie od razu jednak zdecydowano się na publikację przygód uroczej pieguski. Początkowo jej postać wydawała się nazbyt oryginalna, wręcz wywrotowa – mieszkała sama w domu, stroniła od szkoły i wcale nie była grzeczna, a co więcej – była dziewczynką! Ani ładną, ani dobrze wychowaną – za to bardzo samodzielną, mającą zawsze swoje zdanie i doskonale radzącą sobie nie tylko z dorosłymi opryszkami czy przemądrzałymi panami w garniturach, ale w ogóle ze wszystkimi przeciwnościami losu. Pierwszy maszynopis wysłany do wydawnictwa Bonnier został więc odrzucony. Dopiero po przeróbkach tekstu i wysłaniu go na konkurs literacki wydawnictwa Rabén & Sjögren, który Astrid wygrała, książkę „Pippi Pończoszanka” opublikowano na Boże Narodzenie 1945 roku. W kolejnym roku ukazał się drugi tom, „Pippi Pończoszanka wchodzi na pokład”, a w 1948 roku „Pippi na Południowym Pacyfiku”. W tym roku – czy możecie w to uwierzyć, czy też nie – Pippi obchodzi 75 urodziny, a polskie wydawnictwo Zakamarki przygotowało z tej okazji dwa specjalne wydania książek opowiadających o najsilniejszej dziewczynce świata. Czytaj dalej
Paul Murdin, „Nieuporządkowane życie planet” – RECENZJA
Gwiazdy świecące na firmamencie nieba, tajemnicze planety, złowrogie komety, spadające meteoryty… odległe ciała niebieskie od wieków fascynują uczonych, myślicieli, a nawet zwykłych ludzi. Astronomię uważa się za jedną z najstarszych dyscyplin naukowych, uprawianą już przez starożytne cywilizacje Babilończyków, Greków czy Majów. Nauka o kosmosie w nie mniejszym stopniu pobudza wyobraźnię współczesnych i wydaje się jednym z najważniejszych kierunków poznania świata przez człowieka. Choć zgłębiana tyle lat, wciąż pozostaje przestrzenią tylko w niewielkim stopniu rozpoznaną, a przy tym tak obszerną, tak trudną, interdyscyplinarną, że dostępną bardzo ograniczonemu gronu naukowców. A przecież to, co dzieje się poza naszą planetą, jest przedmiotem dociekań nie tylko wykształconych badaczy. Wielu astronomów amatorów wytrwale wypatruje na niebie nowych obiektów, próbuje dostrzec coś, czego nie zobaczyli inni (ba! niektórzy spośród nich rzeczywiście przysłużyli się nauce), a kultura masowa tworzy coraz to nowsze wyobrażenia kosmosu. Książki, takie jak „Nieuporządkowane życie planet” astronoma, badacza czarnych dziur i supernowych, Paula Murdina, mają na celu popularyzowanie tej obszernej dyscypliny naukowej wśród zwykłych odbiorców. Brytyjski profesor w niezwykle ciekawy i jednocześnie przystępny sposób prezentuje czytelnikom wiedzę na temat Układu Słonecznego: planet, satelit planet i ich niezwykłego życia. Czytaj dalej
Katarzyna Bonda, Bogdan Lach, „Motyw ukryty” – RECENZJA
Zbrodnia, morderca, ofiara… jakże to ciekawe tematy dla twórców literatury, pobudzające wyobraźnię czytelników na całym świecie! Katarzyna Bonda, popularna autorka kryminałów, oraz Bogdan Lach, wybitny i bardzo zasłużony profiler kryminalny, skoncentrowali się na tych zagadnieniach w zbiorze reportaży kryminalnych. I cóż… po lekturze „Motywu ukrytego” jednego jestem pewna: literatura nijak się ma do rzeczywistości. Zbrodnia, która wydarza się naprawdę, nigdy nie jest piękna ani wzniosła, nie jest estetyczna, nie ma w sobie ani krzty literackiej magii, nie kryją się za nią fascynujące historie, a bezbrzeżne zło i okrucieństwo, życiorysy ludzkie, o których nie przeczytacie w najbardziej brutalnych kryminałach. Prawdziwe wydarzenia opisane w „Motywie ukrytym” są przerażające, wręcz wstrząsające. Zupełnie nie dziwi fakt, że autorka podczas pracy nad książką kilkukrotnie się rozchorowała. Tym bardziej, że – jak sama mówi – „Wszystko, o czym przeczytacie w Motywie ukrytym, miało miejsce w rzeczywistości. Byli tacy sprawcy, takie ofiary, dokładnie takie motywy im przyświecały i takie ślady zachowania zostawili na miejscu zbrodni”. Jeśli zatem czujecie się siłach, jesteście osobami o silnych nerwach – sięgnijcie po ten zbiór kryminalnych reportaży. Choć to trudna lektura – bez wątpienia daje czytelnikowi wiele do namysłu i oczywiście wzbogaca go o unikalną wiedzę z pogranicza psychologii i kryminalistyki. Czytaj dalej
Michelle Harrison, „Szczypta magii” – RECENZJA
Sakwojaż – czy to rzadko używane obecnie słowo, a niegdyś popularna nazwa torby podróżnej, nie budzi w Was skojarzeń z czymś niezwykłym? Nieodłącznie wiązać się musi z jakąś przygodą. Siostry Wspaczne, bohaterki „Szczypty magii”, poza podróżną torbą są jeszcze właścicielkami lusterka i matrioszki. Każdy z tych przedmiotów ma magiczne właściwości, ale ich posiadanie okupione jest bardzo wysoką ceną. Przekazywane z pokolenia na pokolenie kobietom w tej rodzinie, łączą się ze straszliwą klątwą, przed którą nie ma ucieczki. A może jednak jest? Już dawno żadna książka dla młodzieży nie sprawiła mi tak wielkiej przyjemności, jak powieść fantasy Michelle Harrison. To jedna z tych książek, którą czyta się jednym tchem, a po przeczytaniu żałuje się, że to już koniec. Czytaj dalej
Wojciech Chmielarz, „Wyrwa” – RECENZJA
Śmierć życiowego partnera, współmałżonka, to jedno z najbardziej traumatycznych doświadczeń, jakie może spotkać człowieka. Zwłaszcza gdy jest nagła, następuje w tragicznych okolicznościach. Na drugim miejscu wymienia się często zdradę. A co, jeśli oba te dramaty spadną na człowieka i to niemal jednocześnie? Wokół tych dwóch elementów skonstruowana jest najnowsza powieść Wojciecha Chmielarza „Wyrwa”. Podobno nietypowa, tak mówią ci, którzy znają jego twórczość. To moje pierwsze spotkanie z tym autorem, ale na pewno nie ostatnie, bo książkę czyta się świetnie! Czytaj dalej
Rozwiązanie konkursu na RECENZJĘ KSIĄŻKI MŁODZIEŻOWEJ – SP nr 42 w Gdyni
Kwarantanna, z którą musieliśmy w ostatnim czasie się zmierzyć, nie była łatwa dla nikogo. Także dla uczniów, którzy zamknięci w domach musieli poradzić sobie z nauką online (gwoli ścisłości uczniowie szkół podstawowych nadal się z nią mierzą). Oczywiście nauczyciele, przynajmniej Ci, których my znamy, robią, co mogą, by uczynić tzw. edukację online łatwiejszą, przyjemniejszą i przynoszącą jak najlepsze rezultaty. Z wielką przyjemnością więc przyjęłyśmy zaproszenie do współudziału w organizacji konkursu na RECENZJĘ KSIĄŻKI MŁODZIEŻOWEJ w zaprzyjaźnionej Szkole Podstawowej nr 42 w Gdyni (Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 2). Uczniowie tej szkoły, dzięki fantastycznej inicjatywie Agnieszki Gałęziewskiej, nauczycielki języka polskiego, dowiedzieli się, jak działają blogi o tematyce literackiej. Ba! Obejrzeli bloga Zabookowane, z czego ogromnie się cieszymy! Pasją do pisania udało się także zarazić uczniów kolejnej polonistce, Dorocie Redzik. Chętni przygotowali recenzje swoich ulubionych książek. Czytaj dalej
Dashe Roberts, „Tajemnica Wielkiej Stopy” – o książce + drugi KONKURS z okazji DNIA DZIECKA’2020
Małe amerykańskie miasteczko, wielka fabryka, sosny, z których żywicy produkuje się znany w całej okolicy słodzik. Witajcie w Sticky Pines, ale uważajcie – dzieją się tu bardzo dziwne rzeczy! Po pierwsze – co rusz znika jakiś mieszkaniec miasteczka. Po drugie – w okolicy widziano jakiegoś dziwnego stwora, który zostawia wielkie ślady stóp. Po trzecie – jest nowy właściciel zakładu, który chce podbić nowym produktem całe Stany i zachowuje się, jakby nie miał się cofnąć przed niczym. Dorośli wydają się nie łączyć tych faktów, na szczęście jest pewna sprytna nastolatka. Wpada na trop wielkiej afery, ale nikt nie chce jej uwierzyć. Poza siostrą i dwoma kolegami ze szkoły, ale cała grupa traktowana jest raczej, jak dziwolągi. Jest tajemnica, wartka akcja i wiele zwrotów akcji po drodze. „Tajemnica Wielkiej Stopy” Dashe’a Robertsa może bardzo Was zaskoczyć! Czytaj dalej
Katarzyna Berenika Miszczuk „Ja cię kocham, a ty miau” – RECENZJA

Katarzyna Berenika Miszczuk, jedna z najpopularniejszych polskich pisarek komediowych, autorka chociażby fantastycznej serii „Kwiat paproci” czy cyklu thrillerów „W lekarskim fartuchu”, powraca z nową książką. Na okładce, bardzo udanej zresztą, utrzymanej w stylu retro, widnieje głowa kota w kapelusiku i okrągłych okularkach – koci detektyw. Jego powieściową właścicielką (czy jakby sam kot powiedział: „ukochaną”), a zarazem główną bohaterką, jest Ala, ilustratorka książek dla dzieci. Młoda kobieta szczęśliwym zbiegiem okoliczności (czyżby?) zostaje zakwalifikowana do bardzo nietypowego konkursu – wraz z dziewięciorgiem innych artystów zaproszono ją do olbrzymiej, starej posiadłości pewnego bardzo zamożnego miłośnika sztuki. Stawką jest odziedziczenie majątku tajemniczego mecenasa. Niestety uczestnicy konkursu zaczynają… znikać. A kot Lord, choć to prawdziwy miłośnik luksusów, smacznych potraw i wygodnych posłań, zrobi wiele, by zadbać o bezpieczeństwo swojej pani. Czytaj dalej
Ulf Stark, „Mój przyjaciel Percy, Buffalo Bill i ja” – RECENZJA

„Na niektóre dni czeka się bardziej niż na inne”. Na ostatni dzień szkoły Ulf Stark czekał prawie cały rok. Myślami był już na wyspie Möja, gdzie mieszkali jego dziadkowie i gdzie co roku spędzał wakacje. Oczyma wyobraźni widział spienione morskie fale, w których tak przyjemnie jest zanurkować, widział swojego grubego, zgryźliwego i wiecznie rozzłoszczonego dziadka, Klassego – najlepszego wakacyjnego kumpla i Pię – dziewczynę, której serce tak bardzo pragnął zdobyć… Tyle że w tym roku Ulfowi towarzyszyć ma Percy. Najlepszy przyjaciel, „brat krwi”, właściwie wymógł wspólne spędzenie wakacji. A przecież Möja to dla Ulfa taki trochę inny świat – ma tam innych przyjaciół, inne zajęcia, ma nawet szansę być kimś nieco innym. Czy przyjaciel tego nie zepsuje? Kim zainteresuje się Pia? I czy postanowienie Percy’ego, by spróbować wszystkiego, co robi się na wyspie, obu chłopcom nie przysporzy kłopotów? Czytaj dalej
Justyna Drzewicka „Ratownicy czasu. Nad wodami Nilu” – RECENZJA
Jeśli oglądaliście film „Mumia” i jego kontynuację, „Mumia powraca”, pamiętacie z pewnością Imhotepa, egipskiego kapłana, pogrzebanego żywcem, mordercę i człowieka okrutnego, choć piekielnie inteligentnego. Nie wszyscy sympatycy tej popularnej produkcji zdają sobie jednak sprawę, że Imhotep jest postacią autentyczną. Co więcej, hollywoodzcy twórcy zupełnie niesłusznie okryli go złą sławą. W rzeczywistości był bowiem znakomitym architektem i lekarzem, wezyrem faraona żyjącym w XXVII wieku p.n.e., umysłem na miarę Leonarda da Vinci czy Alberta Einsteina. Justyna Drzewicka w drugim tomie młodzieżowej serii „Ratownicy czasu” wskrzesza tę postać i przedstawia własną, literacką wersję egipskiego geniusza. Czy bohaterowie powieści, podróżujący w czasie trzynastoletni Sara i Daniel, ich przyjaciółka Giulia oraz niezwykły kot Mutek, słusznie drżeć będą ze strachu, słysząc jego imię? Czy to on dybać będzie na życie „archeoturystów”? Czy też zapamiętają go, jak chce historia, jako człowieka o niezwykłym jak na swoje czasy umyśle, ale też szlachetnego i pogodnego? Koniecznie sięgnijcie po „Nad wodami Nilu”, nawet nie znając pierwszej części. Czeka was niesamowita przygoda, emocje, spora dawka humoru i garść wiedzy historycznej, przedstawionej w sposób (naprawdę!) interesujący.
Simon Beckett „Wołanie grobu”- RECENZJA
Bez względu na to, jak głęboko umarli leżą w ziemi, wciąż dają nam odczuć swoją obecność. Jeden. Dwa. Osiem.
Nic nie pozostaje w ukryciu na zawsze.
Osiem lat wcześniej David Hunter, uznany antropolog sądowy (w przybliżeniu osoba zajmująca się nauką o ludzkich szczątkach) zostaje wezwany na ponure angielskie wrzosowiska Dartmoor, gdzie odnaleziono zwłoki młodej dziewczyny. Ofiara została okrutnie skatowana, zmasakrowana właściwie, złamaniu uległa niemal każda najmniejsza kość w jej ciele. Oprawca, Jerome Monk – olbrzym o wydawałoby się nadludzkiej sile, budzący przerażenie już samą swoją wyjątkowo odrażająca fizjonomią – przebywa w więzieniu. Godzi się na współpracę z policją i ekipa śledczych, a wraz z nimi David, ponownie wyrusza na wrzosowiska, tym razem szukając zwłok bliźniaczek zamordowanych przez Monka. Sprawy się komplikują, seryjny morderca podejmuje próbę ucieczki, a groby dziewcząt być może na zawsze pozostaną tajemnicą. David Hunter zaś wraca do swojej rodziny, żony i małej córeczki, o nieudanym śledztwie omal nie zapomina… Mijają lata, życie okrutnie doświadcza antropologa, ale jego kariera zawodowa rozwija się doskonale. Jest pochłonięty pracą zawodową i naukową. Któregoś dnia jednak przeszłość każe o sobie przypomnieć. Sprawa Jerome’a Monka powraca, a wraz z nią i inne bolesne wydarzenia, o których David Hunter tak bardzo chciałby zapomnieć. Czytaj dalej
OKIEM NA KSIĘGARNIE – maj
Wiosna za oknami sprzyja snuciu planów, pomimo trudnego czasu, w którym się znaleźliśmy, kipiąca zielenią przyroda dodaje energii i optymizmu. Powoli mamy wszyscy wracać do regularnych zajęć, mamy nadzieję, że wydawcy przetrwali okres izolacji i szykują dla nas na drugą połowę roku wiele ciekawych wydarzeń. Tymczasem przyjrzałyśmy się temu, co proponują na maj i wybrałyśmy dla Was – jak zwykle, najciekawsze naszym zdaniem premiery książkowe maja. Mamy zamiar przeczytać wszystkie z listy. 🙂 Zapraszamy do lektury! Czytaj dalej
Emma Adbåge „Dołek” – RECENZJA
Przy szkole, zaraz za salą gimnastyczną, jest dół. Nazywamy go Dołkiem.
Tak zaczyna się opowieść o pewnej grupie dzieci i ulubionym miejscu ich zabaw. Nie od dziś przecież wiadomo, że najwspanialej dzieci bawią się tam i tym, co same znajdą, co w jakiś tajemniczy sposób wykreuje ich dziecięca wyobraźnia, a nie podsuną im dorośli. Stąd bohaterowie książki Emmy Adbåge nie chcą grać w piłkę ani bawić się na huśtawkach. Chcą każdą przerwę spędzać w Dołku, w którym rosną krzaki, sterczą pieńki i leży sporo kamieni, gdzie można bawić się we wszystko: w mamę niedźwiedzicę, w kryjówkę, w kiosk, można turlać się, skakać albo urządzać tor przeszkód. I każdy znajdzie tu dla siebie miejsce i swoje zajęcie. Niestety dorosłym wcale się to nie podoba, uważają, że to nieodpowiednie miejsce do zabaw, że prędzej czy później zdarzy się w nim wypadek, ktoś się przewróci i zrobi sobie krzywdę. Dorośli nienawidzą Dołka. Czy uda im się przekonać dzieci, by bawiły się gdzie indziej? Co wymyślą dzieci? Zajrzyjcie do książki – czeka was świetna zabawa! Czytaj dalej










