Z wielką przyjemnością prezentujemy XI Tomik Poezji Uczniowskiej „Niektórzy lubią poezję…”, któremu miałyśmy w tym roku zaszczyt patronować. Nic tak bardzo nas nie cieszy, jak młodzi ludzie rozmiłowani w literaturze… Ach nie! Chwileczkę! Bardziej cieszą nas młodzi ludzie tworzący literaturę! Zwłaszcza, że prezentowane w tym wydaniu wiersze czyta się wspaniale, aż zadziwia ich wysoki poziom.
Zabookowane.pl Czytaj dalej
Archiwa tagu: recenzja
Emilia Kiereś, „Przepowiednia” – RECENZJA

„Na rozległej polanie pośrodku gęstego lasu stał cygański tabor. Wszystkie wozy i namioty były ciemne, ich mieszkańcy dawno ułożyli się na spoczynek. Tylko wóz Mury jaśniał jak latarenka”. Stara Cyganka przygotowywała poczęstunek dla wieszczek losu. Spodziewała się, że odwiedzą nowonarodzone dziecko. I nie myliła się. Ale to, co usłyszała, przelękło i zadziwiło doświadczoną Murę. Wypowiedziana tej nocy przepowiednia pogmatwała losy niejednej osoby.
(…) najpierw będzie smutek… Zaraz wszystko się poplącze, pogubisz się, pogubią się ci, których pokochasz i ci, których znać nie chcesz.
„Gdzie jest… dinozaur, syrenka i tygrys” – RECENZJA SERII

Koronawirus, pandemia, izolacja – te wyrazy znamy i odmieniamy je przez wszystkie możliwe przypadki, często mając już naprawdę dość. Jeśli dodatkowo jest się rodzicem pracującym zdalnie, z małym (czy dużym) dzieckiem u boku, no to cóż. Nie jest łatwo. Wszystko, co może zająć malucha na chociaż chwilę, jest na wagę złota niemalże. I dlatego nic mnie tak ostatnio nie ucieszyło, jak przesyłka od Wydawnictwa Wilga. Dotarły do nas trzy przepięknie wydane książeczki aktywizujące z serii „Gdzie jest…”, idealne dla rozbrykanego dwulatka (w moim przypadku dwulatki). Rodzicu, jeśli szukasz odrobiny wytchnienia, zamawiaj całą serię, nie wahaj się ani chwili. Jest po prostu świetna! Czytaj dalej
Bella Swift „Mopsik, który chciał zostać króliczkiem”


Czy pamiętacie historię o mopsiku, który chciał zostać jednorożcem? Suczka Peggy, rasy mops, po przykrych perypetiach trafiła do pewnej rodziny. Mama i tata, chłopiec – nastolatek o imieniu Finn, mała Ruby oraz średnia spośród rodzeństwa Chloe – najlepsza przyjaciółka suczki, stworzyli pieskowi nowy dom. Dom, w którym panuje miłość, poszanowanie i zrozumienie potrzeb każdego domownika, nawet jeśli jest zwierzęciem a nie człowiekiem. Wydawało się więc, że kłopoty Peggy się skończyły, że nie musi udawać nikogo innego, nie musi upodabniać się do jednorożca (jak mówi tytuł poprzedniego tomu: „Mopsik, który chciał zostać jednorożcem”), wystarczy, że będzie po prostu mopsikiem, by otaczano ją miłością i opieką. A jednak, jeśli sięgniecie po drugą część przygód Peggy, przekonacie się, że w jej psim życiu pojawiło się kolejne zmartwienie. W jej mopsiej głowie zaś pojawił się nowy pomysł – tym razem, by zostać króliczkiem. Dlaczego? Czytaj dalej
Alex Milway „Hotel Flamingo”
Kiedy Ania Mosteczek po raz pierwszy przekroczyła próg Hotelu Flamingo (a dokładniej weszła do niego przez zacinające się drzwi obrotowe), nie było wątpliwości, że przybytek ten lata świetności ma dawno za sobą. Ze ścian odłaziła farba, szyby w oknach były popękane, z sufitów zwisały pajęczyny, a wokół panował okropny bałagan… Mogła jedynie szepnąć: „O rany! Co za rudera!”. A przecież kiedyś było to najmilsze miejsce na Bulwarze Zwierząt, najpogodniejszy hotel w mieście! Ania nie mogła się poddać. Została nową właścicielką Hotelu Flamingo i zamierzała przywrócić mu dawny blask! A jako że spośród dotychczasowej załogi pozostał jedynie stary niedźwiedź, pan Pluszowy, oraz lemur, pan Lemik, zmuszona była do zatrudnienia nowego personelu. Czy wraz z hipopotamicą Hipolitką, specjalistką od porządków, żyrafą Stellą, mistrzynią młotka i wiertarki, świnią Madame Le Chrum, nieco nerwową ale za to doskonałą szefową kuchni, i innymi zwierzęcymi bohaterami uda jej się stworzyć miejsce przyjazne dla wszystkich gości? Jaką rolę odegrają w całym przedsięwzięciu flamingi? I czy pokrzyżuje im plany pan Nicpoń, właściciel megahotelu Luksullus?
Czytaj dalej
Carlie Sorosiak, „Ja, Kosmo” – RECENZJA
Każda rodzina ma swoje problemy. Czasami zdarza się tak, że dorośli przestają sobie z nimi radzić. Zdarza się – jak w rodzinie Kosmo, psa rasy golden retriever – że w powietrzu, jeszcze niewypowiedziane na głos, pojawia się słowo na „r”. I choć całkiem niedawno ta rodzina była bardzo szczęśliwa, nieustannie mówiło się w niej „kocham cię”, rozdawała „wyrazy miłości jak ciasteczka” – teraz grozi jej rozpad. Odczuwają to oczywiście wszyscy – i dorośli, i dzieci, i także zwierzęta. A Kosmo to zwierzę naprawdę niezwykłe. Jest mądry, ma wielkie serce i chęć działania, której nie spodziewalibyście się po psim staruszku. Czy zdoła zapobiec katastrofie?
Powieść Carlie Sorosiak „Ja, Kosmo” to historia pewnej rodziny, opowiedziana z perspektywy psa. To wzruszająca, pełna ciepła i humoru opowieść o ludzkich i psich problemach. Wyjątkowa i mądra książka, przy której być może uronicie łezkę (choć pomimo trudnego tematu – to nie jest smutna pozycja), z pewnością uśmiechniecie się, a może nawet zaśmiejecie w głos. Historia Kosmo i jego ludzkiej rodziny może was wiele nauczyć i zostać z wami na długo. Czytaj dalej
Elena Ferrante, „Czas porzucenia” – RECENZJA
Kryzys wieku średniego… Termin bardzo dobrze znany i nierzadko wiążący się z decyzją o zmianie życiowego partnera i wymianą na „młodszy model”. To właśnie spotyka Olgę – w jednej chwili jej życie rozsypuje się jak domek z kart. I to dosłownie – kobieta przestaje sobie radzić ze wszystkim, zupełnie tracąc kontrolę nawet nad samą sobą. „Czas porzucenia” Eleny Ferrante to przejmująca powieść, mocna i niepokojąca. To jedna z tych książek, dla których zarywa się noce. Czytaj dalej
„Historia nie powtarza się, ale się rymuje” – PRZEDPREMIEROWO o „Testamentach” Margaret Atwood
Doczekaliśmy się! Już za chwileczkę, już za momencik „Testamenty” Margaret Atwood pojawią się w polskich księgarniach. Dla porządku dodam: to kontynuacja słynnej antyutopii kanadyjskiej pisarki, „Opowieści podręcznej”, wydanej jeszcze w 1985 roku, kilka lat temu zaadoptowanej na potrzeby serialu. Za sprawą powieści, a jeszcze bardziej jej wersji telewizyjnej, charakterystyczne czerwone peleryny z kapturami na dobre weszły do kultury masowej jako symbol walki kobiet o równouprawnienie (choć sprowadzenie „Opowieści…” jedynie do tej idei byłoby zdecydowanie zbyt dużym uproszczeniem). Na okładce „Testamentów” schematycznie przedstawiono sylwetkę w pelerynie, tym razem jednak zielonej. Bo też to inna książka, wychodząca poza obraz reżimowego piekła Republiki Gilead, nie porażająca już tak obrazami przemocy psychicznej i fizycznej (przecież już to znamy, już to nie robi aż tak wielkiego wrażenia), a raczej skupiająca się na mechanizmach dyktatury. Gilead rozkłada się od środka, a w głowach jego ofiar kiełkuje bunt. Zielony kolor zatem kojarzyć się może z nadzieją, reżim kiedyś musi się skończyć. Nie będę jednak zaskoczona, jeśli zielone peleryny z kapturami już niedługo zaczną być również utożsamiane z wezwaniem do walki przeciwko oprawcy. Czytaj dalej
Emma Yarlett – seria o Gryzaku: „Książkopotworek” i „Księga dinozaurów” -RECENZJA
Gryzak to bardzo nietypowe stworzenie, mały, żółty potworek, z ostrymi ząbkami, którego ulubioną przekąską są… książki. Kiedy tylko napotka jakąś na swojej drodze, nic go nie powstrzyma przed zrobieniem w niej choć kilku dziur i dużego bałaganu. Obie książki z serii o Gryzaku polecić można dzieciom w wieku przedszkolnym. Są pięknie wydane, do tego zawierają liczne niespodziewane elementy graficzne, bardzo uatrakcyjniające lekturę. Zaciekawią każdego malucha, mogą też być fajnym pomysłem na prezent. Czytaj dalej
Jozef Karika „Ciemność” – RECENZJA
Czy spędzenie Bożego Narodzenia samotnie, w małej chacie, gdzieś wysoko w górach, na zaśnieżonym odludziu, wydaje Wam się dobrym pomysłem? Mi bez wątpienia nie. Ale bohater „Ciemności” Jozefa Kariki jest w szczególnej sytuacji. Pracuje jako scenarzysta filmowy, a to niełatwa profesja. Presja, ludzka nieżyczliwość, bezwzględna krytyka – z tym zmaga się na co dzień. Co gorsza, własny dom już dawno przestał być dla niego bezpieczną przystanią. Wręcz przeciwnie! Jego małżeństwo z farmaceutką, Natalią, to od pewnego czasu prawdziwe piekło. Nieustanne kłótnie, napięcie, nawet agresja… Wszystko to spowodowało, że postanawia uciec, zaszyć się na jakiś czas w miejscu, w którym spędzał w dzieciństwie urocze chwile z rodziną, w wydawać by się mogło sielskiej chacie (no, z wyłączeniem starej szafy, zamieszkałej – jak niegdyś sądził – przez potwora). Jedno zdarzenie jednak, szybkie zakroplenie oczu, powoduje, że zapada ciemność. I zaczyna się horror. Czytaj dalej
Bernardo Atxaga „Samotny mężczyzna” – RECENZJA
Katalonia, upalne lato 1982 roku. Trwają mistrzostwa świata w piłce nożnej. Polska reprezentacja rezyduje w niepozornym hotelu na obrzeżach Barcelony. Nasi rodacy z pewnością nie zdają sobie sprawy z tego, że kilkoro przyjaciół, do których należy hotel, nie zawsze wiodło unormowane, spokojne życie. To byli członkowie ETA*, którzy znaleźli tu swoją bezpieczną przystań, z dala od rodzinnej ziemi Basków. Nieświadomi przeszłości gospodarzy Polacy świętują wraz z nimi transfer Bońka do Juventusu, a Piechniczek planuje strategię na mecz ze Związkiem Radzieckim. Nie wszystkim jednak udziela się piłkarska gorączka. Carlos, jeden z właścicieli hotelu, ukrywa dwoje aktywistów ETA, sprawców niedawnego zamachu, za których głowy wyznaczono olbrzymią sumę pieniędzy. Trudno jednoznacznie odpowiedzieć, dlaczego to robi, w dodatku bez porozumienia z przyjaciółmi. Nie mógł odmówić organizacji? A może trudno mu po prostu normalnie żyć, bez podporządkowania się idei, bez adrenaliny? Dość, że policja wpada na trop uciekinierów, a koledzy zaczynają się domyślać… „Samotny mężczyzna” baskijskiego twórcy, Barnarda Atxagi, nie jest typowym thrillerem, do jakiego przywykli miłośnicy gatunku. Choć napięcie wisi powietrzu, pętla strachu powoli się zaciska, powieść jest przede wszystkim refleksją nad sytuacją człowieka, dla którego walka z dyktaturą przestała być sensem istnienia. Carlos po raz kolejny, być może już ostatni, podejmuje się walki dla dobra sprawy, ale przede wszystkim stacza wewnętrzną bitwę, sam ze sobą. Czytaj dalej
Charlotte Link „Czas burz”
Jest rok 1914. Europa stoi u progu wielkiej wojny i zmian, które na zawsze odwrócą dotychczasowy porządek świata. To jednak zdaje się nie dotyczyć Felicji, spędzającej upalne lato w Lulinnie, rodzinnym majątku w Prusach Wschodnich. Osiemnastolatka za nic ma wielką politykę i nowe idee. Chce czerpać z życia jak najwięcej, korzystać z przywilejów, jakie daje jej wysokie urodzenie, cieszyć się młodością i niewątpliwą urodą, a przede wszystkim – zdobyć tego jedynego, niegdyś towarzysza dziecięcych zabaw, teraz przystojnego młodzieńca o socjalizujących poglądach – Maksyma Makarowa. Chłopak jednak opiera się urokowi Felicji i opuszcza ją, by – mówiąc słowami bohaterki – „obalić jakiś tam międzynarodowy monopol finansowy”, wyjeżdża do ogarniętej rewolucją Rosji. Ona zaś próbuje ugasić uczucie w ramionach przystojnego Alexa Lombarda, bogatego przedsiębiorcy o silnym charakterze. Małżeństwo szybko okazuje się fiaskiem, a gdy los po raz kolejny każe Felicji spotkać się z Maksymem, sprawy coraz bardziej się komplikują… Co więcej, wir wojennych wydarzeń boleśnie zaważy na jej życiu, skaże na tułaczkę i zmusi do walki o przetrwanie – nie tylko swoje, ale i całej rodziny Dombergów. Felicja nie będzie już tą samą uroczą trzpiotką, zniewalającą mężczyzn, ale niezwykle silną kobietą, zdolną do trudnych decyzji, nieprzebierającą w środkach, by walczyć o najbliższych i także – by sprostać własnym wygórowanym ambicjom. Czytaj dalej
Bella Swift „Mopsik, który chciał zostać jednorożcem” – RECENZJA PRZEDPREMIEROWA


„Na każdego psa czeka idealny opiekun” – mówiła do piątki swoich szczeniąt mama, suka rasy mops – „Jestem pewna, że wszystkie znajdziecie szczęście w swoich nowych domach”. Urocza mała Peggy patrzyła na mamę zdumiona, tuliła się do swoich równie pomarszczonych jak ona sama braci i sióstr. Nie umiała sobie wyobrazić nowego domu. Ale ufnie patrzyła w przyszłość, najbardziej na świecie pragnęła opiekuna, który po prostu będzie ją kochał. Okazało się niestety, że jej nowa pani nie rozumiała potrzeb małego szczeniaka, nie poświęcała mu czasu, spodziewała się, że Peggy będzie jej maskotką, ozdobnym pieskiem, dodającym szyku elegantce. A przecież pies to żywe stworzenie, które należy regularnie karmić, wyprowadzać na spacery i przede wszystkim – któremu należy poświęcić wiele uwagi! Małą Peggy spotkała więc tragedia. Tuż przed Bożym Narodzeniem znalazła się w schronisku. Szczęśliwym trafem jednak na czas Świąt trafiła do pewnej rodziny z czwórką dzieci. Dziewczynka o imieniu Chloe, z którą najbardziej zaprzyjaźnił się suczka, marzyła nie o psie, a o jednorożcu… Czy jest możliwe by mopsik zamienił się w skrzydlatego konia? Czy rodzina przygarnie Peggy na dłużej niż kilka świątecznych dni? Czytaj dalej
Radka Třeštíková „Osiem” – RECENZJA
Czeska pisarka, a także prawniczka i blogerka, Radka Třeštíková, zrobiła oszałamiająca karierę za naszą południową granicą. Pomiędzy 2014 a 2019 rokiem wydała pięć powieści, które doskonale się sprzedały („Osiem”, jak głosi polski wydawca, w stu tysiącach egzemplarzy!). Stała się niezwykle popularną osobą, wzięła nawet udział w czeskiej edycji „Tańca z gwiazdami”. W czym tkwi fenomen Třeštíkovej? Każdy, kto sięgnie po jej książkę, natychmiast będzie znał odpowiedź. Czeszka pisze tak, że po prostu przepadasz. Pierwszy polski przekład autorki, wydana pod koniec zeszłego roku powieść „Osiem”, to przewrotna kompilacja kryminału, romansu, komedii, z elementami powieści obyczajowej i być może także psychologicznej. Słowem, gatunkowy miszmasz, ale tak intrygujący, tak ciekawie skonstruowany, a przy tym zabawny, że nie masz szans oderwać się od ponad czterystu stron, dopóki nie skończysz czytać. Ja w każdym razie nie umiałam. Czytaj dalej
Jess French, „Ratujmy zwierzęta” – RECENZJA
Nieczęsto się zdarza, by trafiała w moje ręce książka przeznaczona dla dzieci (a wierzcie mi – jest tych książek bardzo dużo), która jest jednocześnie tak pięknie wydana, tak mądra, a przy tym czytelna, łatwa w odbiorze i przede wszystkim tak potrzebna! Jess French, brytyjska weterynarka, obrończyni przyrody i prezenterka telewizyjna, przygotowała dla dziecięcego czytelnika nie lada gratkę. To album zwierząt, których egzystencja na naszej planecie jest zagrożona na skutek działalności człowieka. Autorka przedstawia w nim tygrysy, orangutany, diabły tasmańskie, koralowce, czarne nosorożce i wiele innych gatunków zwierząt, bez których dziś nie wyobrażamy sobie życia na Ziemi. W sposób przystępny i ciekawy, bez nadmiernych emocji i nawoływań, przekazuje fascynujące fakty o ich życiu, o tym, co im zagraża i jakie działania podejmuje się, by je ratować. Piękne i nowoczesne ilustracje Jamesa Gillearda uzupełniają tę wiedzę i sprawiają, że książki „Ratujmy zwierzęta” po prostu nie chce się odkładać na półkę. Czytaj dalej
Limitowana edycja „Jeżycjady” Małgorzaty Musierowicz
„Jeżycjada” Małgorzaty Musierowicz, czyli słynna poznańska seria przeznaczona dla młodzieżowego czytelnika, to dziś już nie tylko fenomen literacki, ale wręcz kulturowy. Próżno bowiem w literaturze polskiej szukać podobnego zjawiska. Dwadzieścia dwa tomy, wydawane pomiędzy rokiem 1977 (kiedy to ukazała się „Szósta klepka”) a 2018 (w tym roku wydana została „Ciotka Zgryzotka”, wieńcząca serię), łączą pokolenia i cieszą się nieustannym powodzeniem wśród czytelników w każdym wieku, od nastolatków po osoby bardzo dojrzałe! Czytaj dalej
Agnieszka Tyszka „Nienia z Zielonego Marzenia. Zima Nieni” – MIKOŁAJKOWY KONKURS!
HO! HO! HO! Dzisiaj Mikołajki, mamy nadzieję, że pod poduszką czy w bucie natknęliście się na jakiś sympatyczny drobiazg? My też mamy dla Was pewną niespodziankę z tej okazji. Niedawno opowiadałyśmy Wam o jednym z naszych najnowszych patronatów – książce Agnieszki Tyszki „Nienia z Zielonego Marzenia. Zima Nieni” (recenzja tutaj). To urocza kontynuacja „Lata Nieni”, akcja dzieje się tuż przed Bożym Narodzeniem. Okoliczności wręcz wymarzone na Mikołajowy Konkurs, przyznajcie sami? Czytaj dalej
Agnieszka Tyszka „Nienia z Zielonego Marzenia. Zima Nieni” – RECENZJA
Jeśli poznaliście już Nienię z Zielonego Marzenia (o jej letnich perypetiach mogliście przeczytać w książce Agnieszki Tyszki „Nienia z Zielonego Marzenia. Lato Nieni”), do sięgnięcia po kolejną, tym razem zimową, odsłonę przygód dziewczynki z pewnością nie muszę Was przekonywać. A jeśli nie mieliści dotąd okazji poznać tej sympatycznej marzycielki – nic nie stoi na przeszkodzie, by zajrzeć najpierw do „Zimy Nieni”, uroczej opowieści dla czytelników 8+. Zwłaszcza że zima, a wraz z nią Boże Narodzenie, nadchodzą milowymi krokami. Sprawdźcie więc, jak na tę porę roku szykuje się Zielone Marzenie, ludzcy mieszkańcy leśniczówki i leśne istoty. Czy i zimą Nienia zachwyci się tym miejscem, spotka starych przyjaciół, przeżyje nowe przygody? Czytaj dalej
Fulvio Ervas, „Ekspedientki z Treviso”, cykl: Inspektor Stucky, tom 1 – RECENZJA
Treviso – miasto położone w północno-wschodnich Włoszech, zamożnej, chętnie odwiedzanej przez turystów, słynnej z zabytków, ale i rozległych winnic, prowincji Veneto (pol. Wenecja Euganejska). Stolica prosecco! Urokliwa, tętniąca codziennym życiem plątanina uliczek, kanałów, starych kamienic. To tutaj obowiązki inspektora kryminalnego pełni Stucky. Przemierza dobrze znane sobie szlaki, zagląda w miejskie zaułki, a rytm jego pracy wyznaczają absolutnie konieczne przystanki w trattoriach, kafeteriach i innych przybytkach oferujących swoim gościom włoskie przysmaki, wyśmienitą kawę i rzecz jasna – ów słynny trunek, z przyjemnym owocowym aromatem, głaszczący podniebienie orzeźwiającymi bąbelkami… Ale, ale! Praca inspektora Stycky’ego wcale nie jest tak sielankowa, jak mogłoby się wydawać. Gdy tuż przed Bożym Narodzeniem radosny czas świątecznych przygotowań burzy pewien maniak, napadając na niewinne pracownice miejskich butików, Stucky przeczuwa, że ta sprawa nie zakończy się na niegroźnych urazach, dla żartu podrzucanych czekoladkach i strachu. I rzeczywiście – jedna z ekspedientek zostaje znaleziona martwa. Czytaj dalej
Emilia Kiereś „Miedziany listek” – RECENZJA


Skończyło się lato i Tereska układa w uszytym przez mamę piórniku nowe, doskonale naostrzone kredki. Już jutro pierwszy dzień szkoły. Druga klasa. Dziewczynka jest pełna optymizmu, cieszy się na spotkanie z panią i koleżankami, szczególnie Ewką, przyjaciółką z ławki. Kiedy następnego dnia przekracza próg szkoły, starego budynku z czerwonej cegły, nie wszystko jednak układa się po jej myśli… Czuje się bardzo samotna – i to nie tylko dlatego, że Ewka postanowiła wymienić ją na inną przyjaciółkę. Tereska bardzo chciałaby mieć rodzeństwo, a to raczej niemożliwe. W dodatku w okolicy pojawia się Potwór (bo czym innym mogłoby być stworzenie zostawiające ślady większe od tych, które zostawiłby nawet bardzo duży pies?). Czy wraz z kuzynem Antkiem i sąsiadką Igą uda się go wytropić? W każdym razie od pewnej, tajemniczej wyprawy tej trójki sprawy przybiorą inny obrót… Czytaj dalej
Ivona Březinová, „Mam na imię Alicja. Jestem narkomanką” – RECENZJA
Mam na imię Alicja i jestem narkomanką. Cieszę się, że potrafię już to o sobie napisać. Przyznać to.
Mówi się, że narkotyki nieodwracalnie zaciemniają umysł, ale ja mam wrażenie, że teraz, kiedy po dwóch latach brania zaczęłam abstynencję, nareszcie widzę wszystko jasno. Wcześniej czułam się zagubiona i łatwo było zapędzić mnie w kozi róg. Teraz wiem, że chcę się z niego wydostać. I właśnie dlatego muszę odnaleźć wszystkie skrzyżowania, na których zbłądziłam, a na niektórych zbłądziłam bardzo dawno temu.
Tak zaczyna się opowieść bohaterki niewielkiej rozmiarowo powieści Ivony Březinovej, czeskiej autorki, znanej polskiemu czytelnikowi z licznych pozycji dla dzieci, a także wydanej w zeszłym roku poruszającej historii o rodzinie wychowującej autystycznego chłopca, „Krzycz po cichu, braciszku”. „Mam na imię Alicja. Jestem narkomanką” to pierwsza część cyklu „Dziewczyny na smyczy”, której bohaterki walczą z uzależnieniami, walczą o swoją przyszłość, o życie. Tytułowa Alicja znajduje się w ośrodku dla młodzieży uzależnionej i cierpiącej na inne poważne zaburzenia uniemożliwiające normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Są tu narkomani, ale też bulimiczka i hazardzistka (bohaterki kolejnych części trylogii Březinovej), alkoholik, nimfomanka, piroman, dziewczyna, która została zgwałcona i panicznie boi się mężczyzn… Pod opieką doktora Bilka wszyscy oni mają nauczyć się żyć na nowo, „na smyczy”, gdyż wyruszenie w świat teraz zaraz, bez przygotowania, bez terapii, równałoby się z powrotem na stare tory. W przypadku Alicji – do narkotyków. Jedną zaś z metod terapeutycznych jest pisanie dziennika, który pozwoli dziewczynie zobaczyć „wszystko jasno”, zrozumieć i zawalczyć o siebie bez nałogu. Ten dziennik, ta historia, ma być dla Alicji lekcją. Bez wątpienia będzie także lekcją dla czytelnika – nastoletniego i dorosłego, bo to obowiązkowa pozycja nie tylko dla młodzieży, ale (w nie mniejszym stopniu) także dla rodziców i opiekunów! Czytaj dalej
Martin Widmark, Helena Willis „Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai” – RECENZJA SERII
Z dziećmi musimy rozmawiać o dużych sprawach!
Martin Widmark (spotkanie z polskimi czytelnikami, festiwal Afera kryminalna, Gdańsk, październik 2019)
„Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai” Martina Widmarka, z ilustracjami Heleny Willis, to jedna z najpopularniejszych na świecie serii kryminalnych dla młodych odbiorców literatury. Uwielbiane przez dzieci „tajemnice” („Tajemnica diamentów”, „Tajemnica hotelu”, „Tajemnica szkoły”, ostatnio wydana w Polsce „Tajemnica srebra” i wiele innych) wydawane są od niemal dwudziestu lat i zostały przetłumaczone na czterdzieści języków. Na ich podstawie powstają filmy, słuchowiska, spektakle teatralne, a wiele bibliotek deklaruje, że to najczęściej wypożyczany cykl przez czytelników w wieku około 7-11 lat. A przecież zaglądając do książek duetu Widmark – Willis (celowo piszę „duetu”, charakterystyczne, zabawne ilustracje są bowiem nierozerwalnie związane z treścią książek), możemy odnieść wrażenie, że te niedługie, proste historie, budowane są wciąż na tym samym pomyśle. Ot, para głównych bohaterów, chłopiec i dziewczynka, którzy chodzą do tej samej klasy, w szwedzkiej miejscowości Valleby, prowadzi biuro detektywistyczne i rozwiązuje zagadki kryminalne. W czym więc tkwi fenomen serii? Czytaj dalej
Nora Roberts, „W ukryciu” – RECENZJA
Jedna z naszych ulubionych autorek, Nora Roberts, wraca z najnowszą powieścią „W ukryciu”. Jeśli lubicie jej książki, to nie będziecie zawiedzeni. Jest tutaj wszystko, do czego nas przyzwyczaiła: ciekawa historia, fabuła trzymająca w napięciu, szerokie tło społeczne i oczywiście gorący romans. To kolejna udana pozycja, świetna na coraz dłuższe jesienne wieczory. Nasze recenzje innych jej powieści znajdziecie tutaj: „Kłamca” czy”Obsesja„. Czytaj dalej
Rosella Postorino, „Przy stole z Hitlerem” – RECENZJA
Adolf Hitler był istotą ludzką i trawił.
II wojna światowa. Rosa Sauer, młoda, elegancka Niemka, przed wojną sekretarka, wyjeżdża z Berlina na wieś, do swoich teściów. Tylko oni jej zostali – matka zginęła podczas bombardowania niemieckiej stolicy, mąż Gregor rok po ślubie zaciągnął się na front. Dziewczyna ma nadzieję znaleźć tu bezpieczne schronienie i doczekać powrotu męża. Życie gotuje jej jednak nieoczekiwany scenariusz. Któregoś dnia do drzwi pukają esesmani: „Rosa Sauer. Fϋrer Pani potrzebuje”. W oddalonej trzy kilometry od wsi, ukrytej w lesie, kwaterze głównej, Rosa zostaje jedną z dziesięciu degustatorek posiłków Hitlera. Czytaj dalej
Jacek Dehnel, „Ale z naszymi umarłymi” – RECENZJA
Jacek Dehnel, jeden z najciekawszych polskich pisarzy młodego pokolenia, głównym tematem swojej powieści „Ale z naszym umarłymi” uczynił zombi. Jeśli uwielbiacie filmy czy książki z tym motywem i szukacie typowego horroru, książka ta może Was rozczarować. Dla autora żywe trupy to tylko pretekst do – czasem bardzo gorzkich – rozważań o współczesnej Polsce. I tak, jest tutaj momentami bardzo strasznie. Tylko że wcale nie z powodu tego, że zmarli wstają z grobu. Czytaj dalej
Jeanne Willis „Małpka Wiercipiętka”, Patricia Hegarty „Wielka podróż Małego Ptaszka”

„Małpka Wiercipiętka” Jeanne Willis oraz „Wielka podróż Małego Ptaszka” Patricii Hegarty to kolejne propozycje wydawnictwa Wilga, dostosowane edytorsko do potrzeb dzieci rozpoczynających swoją przygodę z samodzielnym czytaniem (pisałyśmy już o wydanych w tej serii: „Zaginionej księgarni” Katie Clapham, Wielkim dniu Małej Króliczki Swapny Haddow oraz „Domu na górze” Ali Standish). Niewielki format książeczek, które są lekkie i dobrze trzyma się je nawet w małych dłoniach, duża czcionka, niewielka ilość tekstu na stronie, bogactwo ilustracji – wszystko to ma ułatwić lekturę początkującym czytelnikom. Ciekawa i mądra fabuła, wartka akcja oraz bohaterowie, z którymi łatwo jest się dziecku utożsamić – przyniosą z kolei dużo czytelniczej radości. Opiekunów młodych czytelników utwierdzą zaś w przekonaniu, że książki z tej serii są i przyjemne w odbiorze, i wartościowe literacko. Bez wątpienia zaciekawią również dzieci nieczytające jeszcze samodzielnie (w wieku około 5+), a dzięki swojej formie mogą zapoczątkować proces nauki czytania (opiekun czyta, a dziecko podąża wzrokiem za niewielką i mocno wyeksponowaną ilością tekstu). Czytaj dalej
Matteo Righetto, „Dusza granicy” – RECENZJA
Surowe górskie pogranicze włosko – austriackie, koniec XIX wieku. Rodzina De Boerów żyje na tym nieprzyjaznym dla człowieka obszarze i musi walczyć z nędzą, głodem i niesprawiedliwością. To nieśpiesznie opowiedziana historia, napisana pięknym językiem, z dbałością o szczegóły, ukazująca życie, jakiego dzisiaj – przynajmniej w europejskiej części świata – nie można doświadczyć. Na szczęście. „Dusza granicy” to pierwsza część cyklu „Trylogia ojczyzny” autorstwa Matteo Righetto, a czyta się ją naprawdę doskonale. Czytaj dalej
Krystyna Śmigielska, „Pokurcz” – KONKURS!
„Pokurcz” to współczesna opowieść o miłości, ale nie bajka do poduszki. To historia sięgająca bardzo głęboko, prawdziwa do bólu i brutalna. To także historia o cierpieniu, o tym jak naznacza i niszczy, jak człowieka, przed którym życie stoi otworem, przemienia w… pokurcza. I o tym wreszcie, czy można uciec przed własnym przeznaczeniem. To bardzo frapująca opowieść, tajemnicza, mocna, z pewnością warta lektury.
Zabookowane objęły patronatem najnowszą powieść Krystyny Śmigielskiej i to właśnie tę książkę możecie zdobyć w naszym konkursie! 🙂 Czytaj dalej
Krystyna Śmigielska „Pokurcz” – RECENZJA W DNIU PREMIERY
Nadmorska miejscowość, wrzesień, dziewczyna i chłopak, a w tle zachodzące słońce. Czy to nie wymarzona sceneria dla historii miłosnej? Idealna! Aż chce się powiedzieć, że ocierająca się o kicz. A jednak sięgając po najnowszą powieść Krystyny Śmigielskiej, nie spodziewajcie się taniego romansu, nie spodziewajcie się książki, która dostarczy wprawdzie nieco rozrywki, za to szybko odejdzie w zapomnienie. „Pokurcz” to współczesna opowieść o miłości, ale nie bajka do poduszki. To historia sięgająca bardzo głęboko, prawdziwa do bólu i brutalna. To także historia o cierpieniu, o tym jak naznacza i niszczy, jak człowieka, przed którym życie stoi otworem, przemienia w… pokurcza. I o tym wreszcie, czy można uciec przed własnym przeznaczeniem. To bardzo frapująca opowieść, tajemnicza, mocna, z pewnością warta lektury. Czytaj dalej
Agata Widzowska „Psierociniec. Kocia lista życzeń” – RECENZJA
Uwaga! Uwaga! Wszystkim miłośnikom znakomitej serii Agaty Widzowskiej „Psierocniec” pragnę donieść po pierwsze, że mogą już cieszyć się lekturą kolejnej, czwartej części, a po drugie, że jest ona równie świetnia jak poprzednie. I tym razem znajdziecie w niej ciekawą przygodę, mnóstwo wzruszeń i sporo humoru. A jeśli nie mieliście dotąd okazji na czytelnicze spotkanie z przesympatycznym psem Remikiem i jego psimi przyjaciółmi – nic nie stoi na przeszkodzie, aby sięgnąć po „Kocią listę życzeń”. Poszczególne tomy serii nie wymagają czytania w określonej kolejności, możecie zacząć właśnie od tej części, choć jestem pewna, że po jej przeczytaniu zapragniecie poznać wcześniejsze przygody mieszkańców Psierocińca (więcej o nich przeczytacie TU i TU). Czytaj dalej









