Katarzyna Gacek, „Początek”, seria „Supercepcja” – RECENZJA

Troje dzieci: Julkę, Klarę i Tymona, pozornie nie ma ze sobą nic wspólnego. Wprawdzie każde z nich chodzi do piątej klasy, ale do innej szkoły. Mają odmienne charaktery, odmienne zainteresowania. Jest jednak coś, co ich łączy. Julia, która wraz z rodzicami mieszka w pensjonacie w podwarszawskim Ostrówku, ma krótkie włosy, wygląd chłopczycy i ponad wszystko kocha jazdę konną i swojego zwierzęcego przyjaciela, konia Pasata. Dziewczyna zwraca uwagę otoczenia, gdyż nawet w letnie dni nosi na dłoniach rękawiczki. Rówieśnicy traktują ją jak dziwadło, jedynie bliscy wiedzą o tym, że Julka ma nadwrażliwy dotyk. Raczej jednak nie zdają sobie sprawy, że potrafi przemieszczać się zupełnie bezszelestnie i błyskawicznie wspinać nawet po zupełnie gładkiej ścianie. Długowłosa blondynka, Klara, grzeczna i nieśmiała, w przeciwieństwie do Julki uwielbia sukienki i wygląda bardzo dziewczęco.  I ona nie rozstaje się z elementem garderoby, który budzi zdziwienie napotkanych osób. To nauszniki. Dziewczyna bowiem… tak, dobrze się domyślacie, ma nadwrażliwy słuch. Ten dar przysparza jej wielu niedogodności – hałasy męczą ją, wręcz sprawiają ból. Z drugiej strony jednak może usłyszeć to, co jest niedostępne dla uszu innych, a to bywa niezwykle przydatne. Wreszcie Tymon, bardzo szczupły rudzielec, którego ubrania niemal rażą ostrymi kolorami, to sympatyczny, pewny siebie i zaradny chłopak. Jego nadwrażliwy zmysł to zmysł smaku, dzięki któremu bezbłędnie rozpoznaje skład potraw i ich pochodzenie.

Kiedy ta trójka poznaje się i – pomimo dzielących ich różnic – zaprzyjaźnia, Tymon łączące ich zdolności nazywa „supercepcją”. Szybko okazuje się, że dzięki niezwykłym umiejętnościom oraz przyjacielskiej więzi, która się między nimi niespodziewanie i szybko zawiązała, radzą sobie w trudnych okolicznościach. Jakich? Zdradzę jedynie, że pewni oszuści chcą odebrać rodzinie Julki pensjonat, który jest jednocześnie ich domem. Nastolatki zaś zaczynają traktować swoje nadzwyczajne właściwości nie jak dotychczas jako coś, co bardzo przeszkadza im w życiu i czyni dziwakami, ale jako supermoce.

„Początek” to pierwsza część składającej się z czterech tomów serii „Supercepcja”, przeznaczonej dla młodszych nastolatków. Kolejne tomy: „Podwójny spisek”, „Sekret ulicy Ciemnej” oraz „Porwanie”, kontynuują przygody nastolatków, choć nie jest konieczne czytanie książek w kolejności.  Zaręczam jednak, że po przeczytaniu pierwszego tomu nie będziecie mogli powstrzymać się, by nie sięgnąć po jego kontynuację. Katarzyna Gacek wykreowała bowiem nie tylko interesujących bohaterów, ale i porywającą fabułę, która nie pozwala oderwać się od śledzenia przygód niezwykłych przyjaciół. Już pierwsze zdania powieści „Początek” pobudzają wyobraźnię i sprawiają, że czytelnik koniecznie chce się dowiedzieć, co się wydarzy:

Wąż był pomarańczowy, cienki i długi. Z daleka przypominał trochę sznurówkę, ale z bliska widać było małe, czarne oczka i rozdwojony na końcu język, który co chwila wysuwał się z trójkątnego pyszczka, żeby badać otoczenie. Przez nikogo niezauważony wił się po podłodze pracowni polonistycznej, w której pierwszą w tym roku szkolnym odbywała klasa piąta A.

Wąż poruszał się bezszelestnie, omijając buty siedzących w ławkach uczniów, nogi krzeseł i rzucone na ziemię plecaki, i nieuchronnie zbliżał się do otwartej przestrzeni między pierwszymi ławkami a nauczycielskim biurkiem.

Kolejne części „Supercepcji” rozwijają główny wątek serii dotyczący nadzwyczajnych zdolności przyjaciół, ale przynoszą także nowe przygody, momentami mrożące krew w żyłach, niekiedy o charakterze wręcz sensacyjnym. Co więcej – uchylę rąbka tajemnicy – do trójki nastolatków dołączą nowi koledzy, mający inne lecz równie niesamowite umiejętności. Absorbując uwagę młodego czytelnika perypetiami młodzieży, autorka przemyca w serii ważne treści. Każdy z grupy przyjaciół w szkole, poza domem uznawany jest za kogoś dziwnego, z kim raczej trudno się zaprzyjaźnić. Nasi bohaterowie nie zawsze potrafili też akceptować tę swoją odmienność i odnaleźć się w gronie rówieśników. Przyjaźń, która ich połączyła, wspólne działania w dobrej sprawie (jak pomoc rodzinie Julki w tomie pierwszym), powodują, że zaczynają rozumieć swoją niezwykłość i ją doceniać. Odmienność okazuje się nie być przekleństwem a darem.

Serię zdecydowanie polecam miłośnikom powieści przygodowych w wieku 10+, ale także młodszym czytelnikom (8+), którzy dobrze opanowali sztukę czytania bądź do wspólnej lektury z opiekunem (wiem, co piszę, sprawdzone!). To także wspaniała propozycja dla tych młodych ludzi, którym czasem wydaje się, że nie pasują do świata, z jakiegoś powodu czują się inni, być może gorsi. Dzięki „Supercepcji” mają szansę przekonać się, że odmienność to nie wada – to wielka zaleta.

Agata

Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Znak Emotikon

Katarzyna Gacek, „Początek”, seria „Supercepcja” tom 1, Znak Emotikon, Kraków 2020, liczba stron: 283.

1 myśl w temacie “Katarzyna Gacek, „Początek”, seria „Supercepcja” – RECENZJA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *