Anna Mieszkowska, „Historia Ireny Sendlerowej” – RECENZJA

Mama do ostatnich dni życia była na bieżąco z wiadomościami, informacjami politycznymi ze świata, oglądała w telewizji dziejące się konflikty. Widząc wybuchające bomby czy dzieci z karabinami, ze łzami w oczach mówiła, że świat się niczego nie nauczył. Nadal giną ludzie, nadal najbiedniejsze są dzieci.

(O Irenie Sendlerowej jej córka, Janina Zgrzembska)

Rok 2018 ogłoszono Rokiem Ireny Sendlerowej, do rąk czytelników zaś trafiło nowe, uzupełnione wydanie biografii niezwykłej kobiety, która przez całą wojnę organizowała przemycanie żydowskich dzieci z getta, w sumie około dwóch i pół tysiąca. Ratowała życie dzieci i ratowała ich tożsamość, skrupulatnie notując i przechowując nazwiska ocalonych. Za swoją działalność otrzymała wiele nagród: została Sprawiedliwą Wśród Narodów Świata, damą Orderu Orła Białego i Orderu Uśmiechu; otrzymała honorowe obywatelstwo Izraela. Do końca życia (zmarła w 2008 roku) pozostała jednak skromną osobą. Nie przypisywała sobie zasług a podkreślała rolę tych, którzy z nią współpracowali, mówiła o bohaterstwie matek i całych rodzin, które w imię miłości do dzieci decydowały się na rozstanie. Mówiła, że można było zrobić znacznie więcej…

Kim była? Jak żyła? Co spowodowało, że pomoc innym stawiała zawsze przed dobrem własnym, a nawet swoich bliskich? Anna Mieszkowska w wyjątkowo skrupulatnej, rzetelnej biografii przybliża sylwetkę Sendlerowej, przytacza nieznane fakty (także te, o których sama Sendlerowa specjalnie nie chciała mówić). I – co nie mniej ciekawe – przedstawia portrety ocalonych, ich dramatyczne historie, rysuje obraz rzeczywistości, z którą „matka dzieci Holocaustu” musiała się mierzyć.

Czytelnik pozna więc historię tej jednej z najciekawszych postaci XX wieku, począwszy od wczesnych lat dzieciństwa (bardzo istotnych, gdyż jak sama Irena Sendlerwoa podkreślała, bardzo wiele zawdzięczała tradycjom rodzinnym), poprzez lata studiów (podczas procederu tzw. getta ławkowego Sendlerowa była solidarna z Żydami, za co spotkały ją poważne konsekwencję), dalej – dramatyczny okres okupacji, niezwykle trudne czasy stalinizmu i wreszcie rozczarowującą rzeczywistość schyłku życia. Autorka znała osobiście swoją bohaterkę  (ostatnich pięć lat jej życia), więc w książce odnajdziemy także obraz Sendlerowej jako staruszki – serdecznej, szczerej, przyjmującej licznych gości. Co ciekawe, także tajemniczej. Anna Mieszkowska pisze:

Tajemniczość w Irenie Sendlerowej odkryłam dość wcześnie. Zrozumiałam, że ile czasu byśmy nie rozmawiały, ilu pytań bym nie zadała – to i tak być może nie dowiem się wszystkiego. Z różnych powodów. Konspiratorką pani Irena została do ostatnich dni życia. Dla niej wojna i trauma związana z licznymi złymi doświadczeniami nigdy się nie skończyły. O wielu szczegółach swojego życia mówić nie chciała. Na przykład o sprawach prywatnych. Usłyszałam:

– Miałam dwa nieudane małżeństwa. Koniec, kropka. Nie chcę, aby pisała o tym pani w książce.

Uszanowałam jej decyzję. Tematów tabu było więcej. Sprawy związane z członkostwem w partii. Trudnymi wyborami życiowymi. Wiarą w Boga.

Irena Sendlerowa miała z pewnością ogromny wpływ na ostateczny kształt biografii. Jak mówi Michał Głowiński w przedmowie do pierwszego wydania zatytułowanego „Matka dzieci Holocaustu. Historia Ireny Sendlerowej”:

(…) jest ona czymś więcej niż książką o Niej; choć nie stanowi tak zwanego wywiadu rzeki, jest w dużej mierze także Jej książką. Anna Mieszkowska dopuszcza bowiem swoją bohaterkę do głosu, zapisuje Jej wypowiedzi, utrwala opinie, przywołuje wypowiadane przez Nią formuły.

Autorka odwołuje się także do wielu ciekawych publikacji: nie tylko historycznych, ale i literackich, o charakterze wspomnieniowym. Bardzo szeroko i ciekawie rysuje tło wydarzeń, w których uczestniczyła jej bohaterka, przedstawia opinie i wypowiedzi znających Sendlerową, ocalonych przez nią Żydów, a nawet zwyczajnych mieszkańców okupowanej Warszawy. Do wiedzy o bohaterce wiele wnosi niepublikowana we wcześniejszych wydaniach rozmowa z Janiną Zgrzembską, córką Sendlerowej. W części „Dokumenty” autorka przypomina ponadto artykuły Sendlerowej publikowane na łamach prasy, w tym słynny „Jak ratowałam dzieci z getta warszawskiego”. Książkę zaś zamyka wstrząsające wspomnienie Piotra (Zysmana) Zettingera.

By ponownie posłużyć się słowami Michała Głowińskiego, „Biografia Ireny Sendlerowej jest piękna i heroiczna, budująca i przejmująca”. Ale to nie tylko opowieść o jednej bohaterce, wyjątkowej kobiecie. Jej historia nierozerwalnie wiąże się z historią narodu żydowskiego, bodaj najboleśniejszym jej fragmentem, ale i  historią Polski. Opowieść Anny Mieszkowskiej to także ważne spojrzenie na historię polskiej pracy społeczno-opiekuńczej oraz konspiracyjnej. To świetna praca badawcza, a jednocześnie wstrząsająca książka, pozostająca na długo w pamięci. Lektura obowiązkowa!

Agata

Anna Mieszkowska, „Historia Ireny Sendlerowej”, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2018, liczba stron: 416.

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Marginesy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *