Andrzej Maleszka, „Geniusz”, seria „Magiczne drzewo” – RECENZJA

Blubek, najlepszy przyjaciel Kukiego, ma spory problem. Czeka go egzamin z lektur, ostatnia szansa otrzymana od nauczyciela języka polskiego. Jeśli nie zda (co jest bardzo prawdopodobne, bo przecież Blubek nie czyta książek!), tata zapowiedział, że przeniesie go do innej szkoły. I tak prawdopodobnie by się stało, gdyby obaj chłopcy przez przypadek nie odkryli, że szafa, która dziwnym trafem znalazła się w szkolnej bibliotece, zamienia książki w słodycze. Jedząc zaś wyciągnięte z niej torty, pączki czy muffinki, można przyswoić zawartą w książkach wiedzę. Kuki wie, że magia, która działa w ten sposób, może być niebezpieczna, ale Blubek widzi w tym swoją szansę. I tak najgorszy uczeń w szkole nie tylko otrzymuje celującą ocenę ze sprawdzianu, ale i… staje się geniuszem. Bycie geniuszem ma jednak swoje wady. Ogromne. Teraz Blubek nie jest już zwykłym chłopcem, a niezwykle pożądaną osobą, bo jest w jego głowie rodzą się genialne wynalazki, mogące wpłynąć na rozwój ludzkości. Nic dziwnego, że zaczynają podążać za nim bardzo niebezpieczni ludzie. Ale od czego ma się przyjaciół? Kiki i Gabi w towarzystwie mówiącego ludzkim głosem kundelka Budynia postarają się odbić przyjaciela z rąk porywaczy. A będzie dopiero początek szalonych przygód…

Seria „Magiczne drzewo” autorstwa Andrzeja Maleszki podbija serca młodych czytelników od wielu lat (pierwszy tom, „Czerwone krzesło” ukazał się w 2009 roku), była wielokrotnie ekranizowana i nagradzana, a jej popularność do dziś nie słabnie. I trudno się temu dziwić. Cykl zbudowany został wokół motywu niezwykłego drzewa, starego dębu, który został powalony przez burzę i z którego następnie ludzie wykonali wiele przedmiotów, jak się okazało – posiadających magiczne właściwości. Ten ciekawy zalążek opowieści stał się dla autora niewyczerpaną studnią pomysłów. Pisarz z niesłabnącą brawurą buduje fabuły kolejnych tomów, wciąż zaskakując nowymi szalonymi przygodami dziecięcych bohaterów. „Geniusz” w niczym nie ustępuje wcześniejszym częściom – porywa od pierwszych stron.

Jaki jest sekret ogromnej popularności serii? Otóż Andrzej Maleszka to nie tylko pisarz, ale także scenarzysta, reżyser teatralny i telewizyjny, słowem, człowiek filmu! Jego książki to niemal gotowe scenariusze filmowe, są tak dynamiczne, porywające, pełne zwrotów akcji i scen zapierających dech w piersiach, a przy tym niesamowicie zabawne. Nie oznacza to wszakże, że buduje je jedynie akcja i humor. O nie! Historie Maleszki odwołują się do najistotniejszych wartości, jak rodzina, przyjaźń, uczciwość, lojalność itd. Autor zupełnie nienachalnie przemyca nauki, jak choćby ta z „Geniusza”, że warto czytać książki, a w zdobywaniu wiedzy i mądrości nie ma drogi na skróty. Nie jest to zresztą jedyne przesłanie powieści. To książka o sile przyjaźni, odwadze, także o tym, że być może nie warto marzyć o byciu bogatym i wyjątkowym, czasem wystarczy być po prostu zwykłym dzieckiem.

Na serię najchętniej decydują się czytelniczki i czytelnicy w wieku około 9-12 lat, co nie oznacza oczywiście, że nie mogą jej czytać i młodsi (choćby wspólnie z opiekunem), i starsi. Znam dzieci, które jak Blubek – nie znosiły książek. Dopiero sięgniecie po cykl Maleszki, najpierw po „Czerwone krzesło”, potem kolejne tomy, sprawiło, że zaczęły czytać z wielką przyjemnością! Co ważne – części z serii „Magiczne drzewo” można czytać niezależnie, choćby zaczynając od „Geniusza”, a wówczas jak nic pojawi się ochota na inne tomy bestsellerowego cyklu!

Agata

Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Znak Emotikon

Andrzej Maleszka, „Geniusz”, seria „Magiczne drzewo” tom 12, Kraków 2022, Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, liczba stron: 384.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.