Ben Fogle, „Pan Pies i panika królika” – RECENZJA

Pierwsze słowa tej historii mogą nieźle przestraszyć. Oto przez łąkę pędzi co sił w łapach królica. Uskakuje to w prawo, to w lewo, ale na marne – dogania ją pies. Jest szybszy od królicy. W pewnym momencie królica przewraca się na grzbiet, a nad nią zawisa długi, kosmaty pysk… Czytelnicy wstrzymują oddech i wówczas pies parska wesoło: „Berek! Mam cię”. Uff, a więc to była tylko zabawa. Nasza królica znała dotąd tylko groźne psy, polujące na jej pobratymców, jednak ten  jest inny. To Pan Pies, niezwykły zwierzęcy bohater, chudy bezdomny kundel, cieszący się życiem, bardzo mądry i przede wszystkim pełen empatii dla innych zwierząt. Kiedy więc niedługo po zabawie w berka, królica zostaje złapana przez człowieka, Pan Pies bez chwili namysłu postanawia pomóc i jej, i pozostawionym w króliczej norze małym króliczątkom. Nie będzie to jednak łatwe. Pan Pies będzie zmuszony nie tylko ochronić królicze stadko i dotrzeć do Mamy Królicy, ale i rozwiązać zagadki: co znajduje się za Wielkim Nowym Płotem i dlaczego ktoś w okolicy postanowił pozbyć się wszystkich królików?

„Pan Pies i panika królika” to bardzo zabawna, mądra i porywająca uwagę opowieść dla dzieci w wieku około 6-8 lat. Ben Fogle, prezenter telewizyjny i podróżnik, w „Słowie od autora” wyjaśnia, skąd wzięła się jego sympatia do królików. Wielki wpływ wywarła na niego lektura „Wodnikowego wzgórza”, a swojego pierwszego królika nazwał oczywiście Piotruś. W dorosłym życiu przyglądał się wielokrotnie tym zwierzętom, które przez osoby uprawiające ziemię mogą być uznawane za szkodniki. Twierdzi jednak, że można nauczyć się żyć z nimi w harmonii. „Pan Pies…” pokazuje zatem pozytywny wizerunek tych uroczych, puchatych stworzeń, a także sposób, dzięki któremu można je chronić z korzyścią dla przyrody. Czytelnicy dowiadują się także, jaka jest różnica pomiędzy dzikim królikiem a królikiem domowym i że tego ostatniego nie można wypuścić na wolność, gdyż po prostu sam sobie nie poradzi.

Głównym bohaterem historii jest jednak Pan Pies, „chuderlawy kudłaty Kundel”, uprzejmy, dzielny i bardzo pomocny. Wydaje się, ze dzięki tej sympatycznej postaci dzieci będą miały możliwość przyjrzeć się życiu i innych zwierząt. Książka zapowiada się bowiem na początek serii. Wydawca zapowiada już kolejny tom: „Pan Pies i wyskoki foki”.

Polecam do wspólnego czytania z młodszymi dziećmi, ale przede wszystkim jako lekturę dla poczatkujących czytelników. Książeczka ma niewielki format i jest lekka, czcionka jest duża, a tekstu na stronie nie jest wiele. Słowem, dziecko nie zniechęci się szybko i nie zmęczy czytaniem. Wciągająca fabuła i zabawne ilustracje sprawią, że z przyjemnością będzie śledzić przygody Pana Psa i jego przyjaciół.

Agata

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Wilga

Ben Fogle, „Pan Pies i panika królika”, przeł. Ewa Borówka, il. Nikolas Ilic, Wydawnictwo Wilga, Warszawa 2021, ilość stron: 143.

1 komentarz do “Ben Fogle, „Pan Pies i panika królika” – RECENZJA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *