Ted Sanders, „Strażnicy. Szkatułka i ważka” – RECENZJA

Ted Sanders, „Strażnicy. Szkatułka i ważka”, Wydawnictwo Wilga, 2017.

Horacy F. Andrews to nastolatek, który mieszka wraz z rodzicami i kotem, Lockim, w Chicago. Przepada za naukami ścisłymi, a wieczorami grywa z mamą w szachy. Chłopca cechuje logiczne i racjonalne myślenie, ma też rzadko spotykaną umiejętność określania co do minuty aktualnego czasu. Pewnego dnia, jadąc autobusem, wpada mu w oko dziwny szyld z jego własnym nazwiskiem. Wiedziony ciekawością trafia do przedziwnego miejsca – Domu Odpowiedzi. To rodzaj magazynu, w którym kłębią się przedmioty o różnych tajemniczych właściwościach.

Horacy wyplątał się z plecaka i upuścił go na ziemię. Zbliżył się do stołu, szurając podeszwami butów po kamiennej podłodze. Przyjrzał się pierwszemu pojemnikowi, usiłując rozpoznać przynajmniej kilka spośród znajdujących się w nim przedmiotów. Z boku pojemnika zwisał hak z trzema zadziorami – w rodzaju haczyków do łowienia ryb, tyle że miał ponad pół metra szerokości i zadziory długości dłoni Horacego. Obok niego sterczał wierzchołek miniaturowej szkarłatnej piramidy i zwisał bezwładnie harmonijkowy wysięgnik z wielkim kolczastym kołem na końcu. Z następnego pudła wyglądała nieruchoma głowa królika, a spomiędzy uszu wystawał róg jednorożca. Jeśli to był sklep, to takiego Horacy dotąd nie widział.

Natrafia tam na szkatułkę sprawiającą wrażenie, jakby na niego oczekiwała. Tajemnicze miejsce, a przede wszystkim artefakt, który otrzymuje, uświadamiają mu istnienie świata, o którym nie miał pojęcia.

Źródło zdjęcia: http://www.antique-watch.com/blog/tag/antique-pocket-watches-for-sale/

W tym drugim świecie, funkcjonującym najwyraźniej równolegle do rzeczywistości, pozornie zwykłe przedmioty mogą mieć niezwykłe właściwości, nawiązują one więź ze swoimi opiekunami, wówczas ujawnia się ich moc. Toczy się tam również walka dobra ze złem, w którą to Horacy zostaje gwałtownie wciągnięty. Wkrótce staje przed bardzo dorosłymi wyborami, a walka, w której bierze udział, może go kosztować zdrowie, a nawet życie…

„Strażnicy. Szkatułka i ważka” to pierwszy tom nowego cyklu fantasy dla młodzieży. Ted Sanders stworzył w nim fascynujący świat, w którym niemal wszystko znajduje swoje racjonalne wyjaśnienie. Artefakty dają ich strażnikom zdolności pozwalające naginać prawa fizyki, eksperymentować z czasem, przestrzenią, właściwościami materii. To właśnie odróżnia „Strażników” od funkcjonujących na rynku serii fantasy. Horacy i jego towarzysze muszą walczyć z siłami zła, wykazując się odwagą, honorem, nie bez znaczenia będą również umiejętności planowania kilku ruchów do przodu, które chłopiec szlifował podczas potyczek w szachy. Koniec końców okazuje się, że w życiu jedną z największych wartości jest przyjaźń i lojalność, to mądre przesłanie tylko podnosi walory powieści.

Książkę, pomimo swojej objętości, czyta się szybko i z dużą przyjemnością, polecić ją można młodzieży 10+, a i niejeden dorosły przepadnie w świecie Horacego F. Andrewsa.

Ola

Nasza ocena: 8/10

Za egzemplarz książki dziękujemy wydawnictwu Wilga!

2 myśli nt. „Ted Sanders, „Strażnicy. Szkatułka i ważka” – RECENZJA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *