Zygmunt Miłoszewski, „Bezcenny” – RECENZJA

Po przeczytaniu kilka lat temu cyklu o prokuratorze Szackim wiele razy chciałam się zabrać za „Bezcennego” Zygmunta Miłoszewskiego, ciągle jakoś się nie składało. A że książka ta pojawiła się w ostatnie Boże Narodzenie pod naszą choinką, to cóż. Świętemu Mikołajowi się przecież nie odmawia, za rok może zostawić za karę rózgę albo co. Nie będę ukrywać – powieść okazała się kolejną świetną przygodą literacką z prozą Miłoszewskiego. Tajemnica sprzed lat mogąca zmienić losy świata, zaginione w czasie II wojny światowej bezcenne dzieło sztuki, wyścig z czasem czwórki poszukiwaczy skarbów i zaskakujący finał. Czego można chcieć więcej w zimowe wieczory? Czytaj dalej

Zygmunt Miłoszewski „Jak zawsze” – RECENZJA

O tej książce zrobiło się głośno pod koniec 2017 roku. I nic dziwnego. Kiedy znany i ceniony pisarz kryminałów zabiera się za gatunek zgoła odmienny i otwarcie zapowiada, że nowa książka nic wspólnego z kryminałem mieć nie będzie, czytelnicy, krytycy – cała społeczność miłośników książki (a ta, wbrew opiniom zapowiadającym jej rychły koniec, wciąż jeszcze istnieje) zastanawia się: „A co to takiego?”. No właśnie. Co? Czytaj dalej