Katarzyna Berenika Miszczuk „Obsesja” – RECENZJA

Joanna, dwudziestodziewięcioletnia lekarka, a ściślej rzecz biorąc – psychiatra, od niedawna mieszka i pracuje w Warszawie. Ma za sobą nieudane małżeństwo, o którym bardzo chce zapomnieć. Nowe mieszkanie i nowa praca (rzecz jasna na oddziale psychiatrycznym) mają jej w tym pomóc. Zaczyna nowe życie! Każdy jednak, kto przeczytał choćby jedną książkę Katarzyny Bereniki Miszczuk, wie, że jej bohaterki zawsze mają pod górkę. Nie inaczej jest z Asią. I wcale nie chodzi o to, że choćby stawało się na głowie, tak trudno jest zdążyć do pracy na czas. Nie chodzi też o to, że  warunki pracy w Szpitalu Wschodnim nijak mają się do tego, co pokazują popularne seriale telewizyjne o lekarzach. Nie chodzi nawet o to, że pacjenci naszej bohaterki – delikatnie rzecz ujmując – bywają bardzo kłopotliwi. Wszystkie te problemy to bułka z masłem, biorąc pod uwagę fakt, że po szpitalu grasuje seryjny morderca, który co gorsza – na swoje ofiary wybiera kobiety mające czarne, kręcone włosy. A więc dokładnie takie, jakie posiada Asia! Czując na plecach oddech zabójcy, naprawdę trudno cieszyć się z listów od tajemniczego wielbiciela… Czytaj dalej

Audrey Carlan, „Dziewczyna na miesiąc. Lipiec – sierpień – wrzesień” – RECENZJA

Dopiero minął Dzień Chłopaka, a my tym razem chcemy zaproponować Wam coś TYLKO dla Pań – i to dorosłych Pań! Cykl „Dziewczyna na miesiąc” pojawił się już u nas na blogu – pierwszą część recenzowałyśmy tutaj. Kolejny tom przynosi wiele niespodzianek – jest pikantny romans, ale pojawiają się i poważne problemy. Luksusowy świat dam do towarzystwa wcale nie jest taki bajkowy, jakby się wydawało. Jeśli wciągnęła Was pierwsza część cyku, trzecia będzie dla Was sporym zaskoczeniem! Czytaj dalej

Krystyna Mirek „Prawdziwa miłość” – „Saga rodu Cantendorfów” t.3 – o książce i KONKURS

Drogie Panie! Kto powiedział, że bajki o ślicznych księżniczkach (bądź uroczych kopciuszkach), przystojnych książętach, o złych czarownicach, walce dobra ze złem – kochają tylko małe dziewczynki? Nie tylko! Także wiele spośród nieco starszych, a nawet dużo starszych czytelniczek lubi od czasu zanurzyć się w romantycznej literackiej historii, lekkiej i wciągającej, a przede wszystkim – bardzo odległej od ich codziennego życia. Taka właśnie jest „Saga rodu Cantendorfów” Krystyny Mirek – to osadzona w dziewiętnastowiecznej Anglii opowieść o sile miłości, rodzinnych tajemnicach i intrygach. Czytaj dalej

Holly Robinson „Hotel nad zatoką” – RECENZJA

„Hotel nad zatoką” Holly Robinson to powieść o kobietach dla kobiet (co w żadnym wypadku nie powinno budzić złych skojarzeń). To niebanalna historia o trzech siostrach, o ich różnych wyborach życiowych, porażkach, rozczarowaniach i o tym, co im się udało, o mężczyznach w ich życiu i relacjach rodzinnych, które nigdy nie są łatwe. Wreszcie to też historia rodziny, skomplikowana i obfitująca w tajemnice. Wiele się wydarzyło w Zatoce Szaleńców, a Anne, Elly i Laura muszą odkryć karty z przeszłości, by zbudować dla siebie nową przyszłość. Czytaj dalej

Katarzyna Berenika Miszczuk, „Żerca” – RECENZJA

Katarzyna Berenika Miszczuk, „Żerca”, cykl: „Kwiat paproci” (cz. 3), Wydawnictwo WAB, Warszawa 2017.

Co to ja mam dziś dla miłych Państwa? (Raczej dla Pań, ale Panom w żadnym wypadku lektury nie zamierzam zabraniać).

Czarodziejska mikstura z wielu składników uwarzona. Fantasy, ale z przymrużeniem oka, elementy słowiańskiej mitologii, akcja wartka, zabawna bohaterka, miłość nie z tej ziemi. Do tego sporo humoru, szczypta erotyzmu (spora szczypta, może nawet garść). Zażywać o dowolnej porze (rano, w południe, wieczorem) i w miejscu dowolnym, nie wyłączając środków transportu publicznego ani zaplecza socjalnego w miejscu pracy. Stosować na niepogodę, na bolączki różne, a zwłaszcza na świetny nastrój. Przedawkować nie sposób. Czytaj dalej

Audrey Carlan, „Dziewczyna na miesiąc” – RECENZJA

Audrey Carlan, „Dziewczyna na miesiąc. Styczeń – luty – marzec”, przełożyła Emilia Skowrońska, Wydawnictwo Edipresse Książki, 2017.

Tym razem proponujemy lekturę wyłącznie dla kobiet, dodamy od razu, bo to istotne – tylko dla DLA DOROSŁYCH kobiet.

„Dziewczyna na miesiąc” to powieść, która dopiero co ukazała się na rynku, to pierwsza z czterech części cyklu „Calendar Girl”, kolejny tom zapowiedziany został na kwiecień tego roku. Dla nas recenzowanie książki to spore wyzwanie, bo choć nasz blog skierowany jest do kobiet, to klasyczne romanse rzadko wpadają w nasze ręce. Ale „Dziewczyna na miesiąc” takim znowu typowym romansem też nie jest…

Czytaj dalej

Katarzyna Berenika Miszczuk, „Noc Kupały” – RECENZJA

Katarzyna Berenika Miszczuk „Noc Kupały”, cykl: „Kwiat paproci” (cz. 2), Wydawnictwo WAB, Warszawa 2016.

Pamiętacie jeszcze historię Gosławy Brzózki? Młodej, ładnej, lecz raczej dość zwyczajnej kobiety, która po ukończeniu studiów medycznych wyjeżdża do świętokrzyskiej wsi Bieliny, gdzie odbywa obowiązkową praktykę u miejscowej szeptuchy?
Na Swarożyca! Głupie pytanie! Kto przeczytał, ten bez wątpienia pamięta!
Autorka powieści – Katarzyna Berenika Miszczuk – wywróciła dotychczasowe, „normalne” życie swojej bohaterki do góry nogami, każąc jej mierzyć się z mocami rodem z dawnych przedchrześcijańskich wierzeń, do których ta nie przywiązywała do tej pory dużej wagi. Co więcej, przed czytelnikiem rozciągnęła wizję alternatywnej historii Polski, która nie przyjęła chrztu i w XXI wiek wkroczyła jako nowoczesne, ale całkowicie oddane słowiańskiej tradycji państwo. Czytaj dalej

Herbjørg Wassmo, „Księga Diny” – RECENZJA

Herbjørg Wassmo, „Księga Diny”, Smak Słowa 2014

Zapraszam Was dzisiaj w niezwykłą literacką podróż.

Podróż do świata Diny.

Jesteśmy w Norwegii połowy XIX wieku. Na kilka dni przed Bożym Narodzeniem pięcioletnia Dina, córka miejscowego referendarza, przygląda się, jak kobiety dyrygowane przez jej matkę, Hejtrud, pracują w pralni. W tym roku wielkie pranie odbywa się nieco inaczej – pomysłowy kowal wykonał mechanizm, dzięki któremu można było stopniowo wylewać gorącą wodę z wielkiego kotła.

Praca wre. Kobiety mają na sobie jedynie rozpięte koszule, ich bose stopy odziewają drewniane chodaki. Pot leje się strugami po policzkach i szyjach. W pewnym momencie dziewczynka nieświadomie uruchamia dźwignię mechanizmu, który przechylił kocioł z wrzącą już wodą. Matka rzuca się dziecku na pomoc. Na własną zgubę: „Z gara ulało się dokładnie tyle, ile powinno. Ni mniej, ni więcej (…) Strumień trafił najpierw, bardzo celnie, w twarz i pierś. Ale zaraz zebrał się w parzące rzeki, spływające po nieszczęsnym ciele”. Czytaj dalej