Janina Porazińska „Pamiętnik Czarnego Noska” – RECENZJA

O „Serii z niezapominajką” wydawnictwa Wilga, przypominającej wybitne przykłady polskiej klasyki literatury dla dzieci, pisałyśmy już, zachęcając do lektury niezapomnianej powieści Ludwika Jerzego Kerna „Proszę słonia”.

Kolejna z tej niezwykle wartościowej serii to „Pamiętnik Czarnego Noska” autorstwa wspaniałej pisarki, niezwykle zasłużonej dla polskiej literatury dziecięcej – Janiny Porazińskiej (1888-1971). Tak, dobrze pamiętacie, to ona napisała śpiewaną od pokoleń kołysankę „Na Wojtusia z Popielnika”. Jest zresztą autorką nie tylko poezji, ale i kilkudziesięciu książek dla dzieci i młodzieży, współtwórczynią i redaktorką czasopisma dla młodszych czytelników („Promyk”, „Promyczek”, „Słonko”, „Poranek”, „Płomyk”, „Płomyczek” i inne), autorką literackiej biografii Jana Kochanowskiego „Kto mi dał skrzydła”, a nawet wielu tłumaczeń z języka szwedzkiego. Dorobek Janiny Porazińskiej jest nie do przecenienia, a jednak trudno nie odnieść wrażenia, że powoli odchodzi w zapomnienie. Dlaczego? Czyżby przekazywane przez autorkę treści się zdezaktualizowały? Język jest zbyt archaiczny? Czytaj dalej

Ludwik Jerzy Kern, „Proszę słonia” – RECENZJA

Proszę Państwa! (Proszę Dużych Państwa i Proszę Małych Państwa!)

Chcę Państwu przedstawić, a niektórym przypomnieć, pewnego słonia i pewnego chłopca, bohaterów książki:

„Proszę słonia” Ludwika Jerzego Kerna.

Na imię ma Dominik i jest słoniem. Urodził się chyba jakieś sto lat temu. Takie przynajmniej odnoszę wrażenie. Dominik nie posiada żadnego dowodu, więc trudno mi dokładnie określić jego wiek. Czy to jest zresztą takie ważne? […] Dominik nie urodził się ani w Indii, ani w Afryce. Dominik urodził się w fabryce porcelany. Nigdy nie był mały ani duży. Od razu  był taki, jaki jest. A jest wielkości małej owieczki. I tak jak owieczka jest cały biały. Dawniej Dominika znało całe miasto. Bo zaraz po urodzeniu został przywieziony do pewnego miasta i tam, w wielkiej aptece, która znajdowała się na Rynku, a która nazywała się „Pod słoniem”, ustawiono go na wystawie. Z trąbą dumnie zadartą do góry stał na tej wystawie Dominik przez wiele, wiele lat. Czytaj dalej

Astrid Lindgren & Kitty Crowther, „Skrzat nie śpi”

Astrid Lindgren & Kitty Crowther, „Skrzat nie śpi”, Wydawnictwo Zakamarki 2016

Jest noc. Śpi stara zagroda i wszyscy, którzy w niej mieszkają.
Zagroda stoi w głębi lasu. Kiedyś dawno temu ktoś wykarczował tu drzewa i zbudował dom. Kto to był, nie wie nikt.
Tej nocy gwiazdy migoczą, śnieg połyskuje bielą, jest srogi mróz. W taką noc ludzie kulą się w swoich małych domach i pilnują ognia, żeby nie zgasł.
Tak oto stoi tu samotna zagroda, w której wszyscy śpią.
A jednak nie wszyscy…

To skrzat nie śpi. Nie śpi i odwiedza wszystkich mieszkańców zagrody: zwierzęta i ludzi. Nawet w najbardziej mroźną i ciemną noc czuwa nad całym domostwem.
Czarodziejska to historia, piękna w swojej prostocie, tajemnicza, ale nie straszna. Pobudza wyobraźnię, przynosi ukojenie. Z pewnością wyciszy przed snem niejednego rozbrykanego skrzata. Czytaj dalej

Eduard Bass „Jedenastka Kłapząba” – RECENZJA

Przychodzę dziś z książką nietuzinkową!

To „Jedenastka Kłapząba” (w oryginale „Klapzubova jedenáctka”😀) Eduarda Bassa, urocza, ponadczasowa czeska opowieść o… No właśnie, o czym?

„Był sobie kiedyś biedny rolnik, nazywał się Kłapząb i miał jedenastu synów. W tej biedzie nie wiedział, co z nimi począć, więc założył drużynę piłkarską. Przy domku miał kawałek łąki, postawił tam bramki, sprzedał kozę, kupił dwie piłki i chłopcy zaczęli trenować”.