Miroslav Pech „Mainstream” – RECENZJA

„Mainstream” to kolejna na polskim rynku książka Miroslava Pecha, po pozornie zabawnych i nostalgicznych, a w gruncie rzeczy bardzo głębokich i niepokojących „Uczniach Cobaina”. Wydawca określa nowy tytuł czeskiego autora jako „social porn horror”. I rzeczywiście – są w „Mainstreamie” elementy horroru, są też elementy porno (jedne i drugie – ostrzegam! – tylko dla czytelników o mocnych nerwach). Ale to tylko środki, by wstrząsnąć czytelnikiem, porazić wręcz jego wrażliwość, poczucie estetyki, sprawić, by poczuł się źle, niekomfortowo, by za potwornymi obrazami, których nie da się usunąć spod zamkniętych powiek, pojawiły się uporczywe myśli. O kondycji człowieka i jego społecznych relacjach, o rolach, jakie na siebie przyjmuje, o deficytach rodziny i skutkach rodzinnych niedostatków, o przedmiotowym traktowaniu ciała… Refleksji tych może być znacznie więcej, bo książka – pomimo niewielkich rozmiarów i prostej formy – ukrywa wiele sensów. To bardzo bolesna i trudna lektura, ale też bardzo dobra. A zatem? Jesteście gotowi na jazdę bez trzymanki? Macie odwagę? Oczekujecie od książki czegoś więcej niż rozrywki i ładnej formy (bądź po prostu nie oczekujecie rozrywki i ładnej formy)? Proszę bardzo, takiej książki, jak „Mainstream”, prawdopodobnie jeszcze nie czytaliście. Czytaj dalej

Evžen Boček, „Arystokratka na koniu” – RECENZJA

Pogoda nas nie rozpieszcza, przyznacie… Za oknem mokro, zimno i ponuro. W zasadzie o tej porze roku nic się nie chce. A jednak! Dzisiaj mamy dla Was książkę, która jest doskonałym antidotum na wszelkie smutki, małe i duże. Mowa oczywiście o „Arystokratce na koniu” Evžena Bočka, to trzeci tom cyklu niezawodnie poprawiającego humor. Mało tego! Wywołującego konwulsyjne wręcz napady  śmiechu (tradycyjnie, jak przy dwóch pierwszych tomach,  o których pisałyśmy tutaj, przestrzegamy przed czytaniem książki w miejscach publicznych). Jeśli macie ochotę na dobry czeski humor, okraszony w dodatku świetną (i wciągającą!) historią hrabiowskiej rodziny Kostka z Kostki, sięgnijcie po „Arystokratkę” koniecznie! Czytaj dalej

„Ostatnia arystokratka” i „Arystokratka w ukropie” Evžen Boček – nasza opinia

Ogłaszałyśmy już jakiś czas temu – z niemałą dumą – że Zabookowane mają przyjemność patronować kolejnej części przezabawnego cyklu o  arystokratce Marii. O ile wcześniejsze tomy nazwać można rzeczywiście czeskim humorem do kwadratu, to w kolejnej części podniesiony zostaje on do sześcianu. Recenzja „Arystokratki na koniu” Evžena Bočka już wkrótce na blogu, a tymczasem przypominamy naszą krótką opinię o wcześniejszych częściach. Wydawnictwu Stara Szkoła chcemy zaś bardzo podziękować za wydanie tego wybitnie antydepresyjnego cyklu! Czytaj dalej

Michal Viewegh, „Ekomąż” – RECENZJA

Co może być zabawnego w pęknięciu aorty, wielomiesięcznej rehabilitacji i rozpadzie całego życia? Niewiele… chyba, że pisze o tym Michal Viewegh. Pisarz ma wyjątkową zdolność do ironicznego spojrzenia na rzeczywistość i przede wszystkim na samego siebie. W swojej najnowszej powieści „Ekomąż” wraca do wykorzystanego w „Ekożonie” alter ego – douli, która prowadzi narrację. Tym razem jednak przygląda się nie kobietom, ale mężczyznom, z ich słabostkami, nałogami, (nie)umiejętnościami wychodzenia z życiowych zakrętów i porażek. Jest przezabawnie, autor jeszcze ostrzej chłoszcze sarkazmem czytelnika, ale powieść niewątpliwie ma w sobie kilka innych warstw. Te zaś będziesz musiał odkryć Czytelniku samodzielnie,  do czego bardzo Cię zachęcamy!

Czytaj dalej

Ota Pavel, „Puchar od Pana Boga” – RECENZJA

Dziś kilka słów o książce wybitnej, choć niewielkiej objętościowo i prostej w formie (dość często zdarza się przecież, że literacki geniusz ukrywa się w dziełach pozornie niewyszukanych). „Puchar od Pana Boga” Oty Pavla to zbiór kilkunastu reportaży sportowych, a właściwie przepięknych miniatur literackich, które gatunek reportażu zdecydowanie przekraczają, i to zarówno pod względem formalnym, jak i przekazywanych treści. Tematyka sportowa jest bowiem dla autora tylko punktem wyjścia. Opowiadając o sportowcach, słynnych, zapomnianych bądź takich, którzy nie odnieśli spektakularnych sukcesów, a także o ich bliskich i ludziach ze sportem związanych, lekarzach czy trenerach, wyraża wielką miłość do sportu. Przede wszystkim jednak opowiada o tym, co w życiu najważniejsze, co czyni je wartościowym, co daje siłę i człowieczeństwo. Miłość i śmierć, determinacja, pasja, wola walki, przyjaźń i rodzina, czasem honorowe wycofanie się z gry. Nie trofea sportowe są najważniejsze. „Bóg będzie mógł osądzić” – mówi piłkarz Piotr – „jaki kto był, jak grał i czy dostanie jakiś puchar. Puchar od Pana Boga przyjąłbym bez wahania”. Czytaj dalej

Josef Karika „Strach” – RECENZJA

Ta historia ma moc słodkiej trucizny. Budzi największą grozę, wręcz poraża, wpływa pod skórę, drąży mózg. Osacza. A przy tym ma w sobie niebezpieczne piękno. Bardzo niebezpieczne!

Słowacja. Mroźna zima. Temperatury spadają poniżej trzydziestu stopni Celsjusza. Trzydziestoparoletni Jożo Karsky znajduje się na tzw. zakręcie życiowym. Traci pracę, rozpada się jego kilkuletni związek. Nie ma pomysłu, co dalej ze sobą począć, w zasadzie nie ma się gdzie podziać. Z niechęcią wraca więc do rodzinnego Rużomberka, miejscowości położonej u podnóża góry Czebrat. Tu czeka na niego puste mieszkanie rodziców (matka nie żyje, schorowany ojciec mieszka w domu opieki) i… demony przeszłości. Z najmroczniejszych zakamarków pamięci powracają wspomnienia trudnego dzieciństwa i wydarzeń, przed którymi ucieka całe dorosłe życie. Ale dramat rozgrywa się nie tylko w głowie bohatera. Z okolicy, w niejasnych okolicznościach, zaczynają znikać dzieci. A to nie zdarza się po raz pierwszy… Czytaj dalej

Miroslav Pech „Uczniowie Cobaina” – RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Zdarza się tak, że niepozorne, niewielkich rozmiarów książki, napisane językiem, który nie ma nic wspólnego z popisową erudycją słynnych mistrzów pióra, czytane szybko i łatwo – robią duże wrażenie i zaprzątają myśli znacznie, znacznie dłużej niż trwała ich lektura. „Uczniowie Cobaina” czeskiego autora, Miroslava Pecha, mają ogromną szansę stać się takim właśnie literackim zaskoczeniem. Wydawnictwo Stara Szkoła, specjaliści od książek zza naszej południowej granicy, po raz kolejny przybliżają polskiemu czytelnikowi ciekawą i oryginalną odsłonę czeskiej literatury. Jeśli zastanawiacie się, czy warto poznać się z „Uczniami Cobaina” bliżej, podpowiadamy – warto! Czytaj dalej

C.D. Payene „Buntownicza młodość. Dziennik Nicka Twispa” – RECENZJA

Wyobraźcie sobie taką sytuację: wakacje (czy urlop – nazwijcie jak chcecie), słońce, szum morza (względnie plusk ryb w jeziorze), leżak, a obok na stoliku świeżo parzona kawa albo jeszcze lepiej: delikatne, różowe wino czy prosecco z kilkoma kostkami lodu. Pełen relaks. Jeszcze jednego elementu brakuje w tej niemal idealnej sytuacji – wiadomo! książki w dłoni. Jednak przyznajcie sami – to nie może być Dostojewski (z całym szacunkiem dla wielkiego mistrza). Nie może to być literatura zmuszająca do intelektualnego wysiłku (w końcu to wakacje: leżak, słońce, prosecco…). To musi być książka, która rozluźni, rozbawi, sprawi, że będziemy mieli ochotę sięgnąć po jeszcze jeden kieliszek zimnego napoju… Czytaj dalej

KONKURS, KONKURS, KONKURS!!!

KONKURS!
Drogie Zabookowane!
Czas na zapowiadaną NIESPODZIANKĘ – mamy dla Was egzemplarz książki Evžena Bočka, „Dziennik kasztelana”, Wydawnictwa Stara Szkoła.
Zasady Konkursu są bardzo proste! Wystarczy, jeśli w komentarzu pod postem konkursowym na naszym profilu na FB lub na blogu odpowiecie na pytanie: Duchy, zamki i tajemnicze historie – lubisz się bać czytając książki? Najciekawszą odpowiedź nagrodzimy egzemplarzem książki!

Już w piątek 17 marca ogłosimy, dla kogo początek weekendu okaże się szczęśliwy!
Powodzenia! Czytaj dalej

Evžen Boček, „Dziennik kasztelana” – RECENZJA

Evžen Boček, „Dziennik kasztelana”, przetłumaczył Mirosław Śmigielski, Stara Szkoła, 2017.

Jeśli znacie już Evžena Bočeka, czytaliście jego „Ostatnią arystokratkę” i „Arystokratkę w ukropie” – jestem więcej niż pewna, że cieknie Wam ślinka na kolejną powieść czeskiego pisarza.
Jeśli jednak Arystokratek nie znacie – powiem Wam tylko, że to arcykomiczna (czyli zdolna zmusić do niepohamowanego chichotu nawet największego ponuraka) historia czeskiej rodziny o szlacheckim rodowodzie, która po latach wraca z Ameryki do kraju przodków, żeby osiąść w odzyskanym zamku. Posiadłość okazuje się jednak mocno podupadła, a nowe – arystokratyczne życie zdecydowanie odbiega od ich wcześniejszych wyobrażeń. Zamek trzeba podbudować finansowo, co oznacza konieczność zaproszenia turystów, co z kolei staje się źródłem nieustających kłopotów. Dla czytelnika zaś – źródłem radości z lektury i śmiechu. Czytaj dalej

Petr Stančik „Młyn do mumii” – RECENZJA

Petr Stančik „Młyn do mumii”, przeł. Mirosław Śmigielski, Stara Szkoła, 2016.

Tak absurdalnej, zabawnej i groteskowej, tak dziwacznej, a przy tym błyskotliwej i zadziwiającej książki chyba jeszcze nie czytałam. Niemal co stronę przecierałam oczy ze zdziwienia, a do wielu fragmentów wracałam kilkakrotnie, delektując się nimi niczym oryginalnym wiedeńskim tortem Sachera (który notabene występuje w książce jako jedna z rozlicznych rozkoszy kulinarnych). Więcej – co rzadko mi się zdarza – zaraz po przeczytaniu miałam ochotę zacząć lekturę od początku (pomysł ten zarzuciłam – oczywiście chwilowo! – tylko z powodu braku czasu).

Taką książkę mógł napisać tylko Czech! Czytaj dalej

Ludvík Vaculík, „Świnki morskie” – RECENZJA

Ludvík Vaculík, „Świnki morskie”, przeł. Mirosław Śmigielski, Wydawnictwo Stara Szkoła, 2016

„Jejku, jakie piękne, panowie i damowie, co ja tu mam, z czerwonymi oczkami coś, mamusiu! Vaszku! Tatusiu! I bobki dostałem nawet!” – krzyczy Paweł. Dostał świnkę morską w prezencie na Boże Narodzenie. Kupił ją za czternaście koron ojciec chłopca, niespełna czterdziestoletni Vaszek, szeregowy praski bankier, usłyszawszy o tych miłych zwierzątkach od kolegi z pracy, niejakiego Karaska. Odtąd losy rodziny (jest jeszcze żona, Ewa, i starszy brat, również Vaszek) wydają się wkraczać na inne tory… A już na pewno przemianę przechodzi głowa rodziny i jednocześnie narrator tej historii. Czytaj dalej

Michal Viewegh „Ekożona” – RECENZJA

Tym razem w nasze ręce, dzięki Wydawnictwu Stara Szkoła, wpadła książka „Ekożona” Michala Viewegha.

Był sobie bardzo znany pisarz Mojmir, który poznał piękną dziewczynę Hedvikę, pobrali się i wkrótce, jako owoc ich miłości, na świat przyszła urocza dziewczynka. I żyliby długo i szczęśliwie, ale… wraz z córeczką w ich domu zamieszkuje doula*. Mija siedem lat, pojawia się drugie dziecko, a „ta trzecia” ciągle nie chce się wyprowadzić. Do tego szanowna małżonka bardzo znanego pisarza, zamiast okazywać należną mu cześć i uwielbienie, zajmuje się dziećmi, domem i ogrodem (to byłoby jeszcze do wybaczenia!). Zaczyna żyć w zgodzie z naturą, chińską medycyną i cyklem lunarnym (który to regulować zaczyna małżeńskie pożycie). Hedvika odkrywa w sobie bowiem pokłady kobiecości, „rzekę płynącą pod rzeką”. Wsiada do „emancypacyjnego pociągu ekspresowego” i staje się jedną z najpopularniejszych feministek w Czechach Środkowych. Bardzo znany pisarz na liście zainteresowań małżonki znajduje się obecnie na miejscu 10 (czyli ostatnim). Przed nim znajdują się zaś m.in. dom i ogród, Poradnia Laktacyjna, Centrum Matki, Ekoklub i edukacja domowa. Jak to wszystko wytrzymać, gdy się jest bardzo znanym pisarzem, wymagającym nieustającej adoracji. Żeby chociaż znalazł się między Poradnią Laktacyjną i Centrum Matki.
Mężczyźni…
Czytaj dalej

Eduard Bass „Jedenastka Kłapząba” – RECENZJA

Przychodzę dziś z książką nietuzinkową!

To „Jedenastka Kłapząba” (w oryginale „Klapzubova jedenáctka”😀) Eduarda Bassa, urocza, ponadczasowa czeska opowieść o… No właśnie, o czym?

„Był sobie kiedyś biedny rolnik, nazywał się Kłapząb i miał jedenastu synów. W tej biedzie nie wiedział, co z nimi począć, więc założył drużynę piłkarską. Przy domku miał kawałek łąki, postawił tam bramki, sprzedał kozę, kupił dwie piłki i chłopcy zaczęli trenować”.