Ewa Karwan-Jastrzębska, „Hermes 9:10” – RECENZJA

„Hermes 9:10” to opowieść o chłopcu, Feliksie, który w dniu swoich urodzin wyrusza na tajemniczą wyprawę. Jego przewodnikiem jest właściciel szmaragdowych oczu, jego własny domowy pupil, kot Ferdynand (a koty jak wiadomo są najniezwyklejszymi ze wszystkich zwierząt). Wędrówka chłopca i jego kota nie jest przypadkowa. Feliks, choć nie zdaje sobie z tego sprawy, jest kimś wyjątkowym. Dlatego został wybrany.

Miliony ludzi na całym świecie obchodzą dzisiaj urodziny, ale właśnie ty zostałeś wybrany, aby narodzić się na nowo jako Bohater Opowieści. Od tej chwili wszystko, co Ciebie dotyczy, zostanie zapisane w Księdze Przyjazdów i Odjazdów. Twoje urodziny wypadają w dniu kolejnego zapisu.

Zgodnie ze słowami Dróżniczki Starej Stacji zwykły chłopiec staje się bohaterem. Jego podróż poza granice znanego sobie świata nie oznacza jednak tylko przyjemności. Ma bardzo ważną misję. Musi odnaleźć pewną szczególną osobę o imieniu Matylda. Musi uratować  tę dziewczynkę i ocalić cały świat. Wsiada więc do magicznego (jak wszystko w tej fantastycznej krainie) pociągu, by przy pomocy Ferdynanda i innych nowopoznanych przyjaciół wykonać powierzone mu zadanie. Czytaj dalej

Zygmunt Miłoszewski „Jak zawsze” – RECENZJA

O tej książce zrobiło się głośno pod koniec 2017 roku. I nic dziwnego. Kiedy znany i ceniony pisarz kryminałów zabiera się za gatunek zgoła odmienny i otwarcie zapowiada, że nowa książka nic wspólnego z kryminałem mieć nie będzie, czytelnicy, krytycy – cała społeczność miłośników książki (a ta, wbrew opiniom zapowiadającym jej rychły koniec, wciąż jeszcze istnieje) zastanawia się: „A co to takiego?”. No właśnie. Co? Czytaj dalej

Ota Pavel, „Puchar od Pana Boga” – RECENZJA

Dziś kilka słów o książce wybitnej, choć niewielkiej objętościowo i prostej w formie (dość często zdarza się przecież, że literacki geniusz ukrywa się w dziełach pozornie niewyszukanych). „Puchar od Pana Boga” Oty Pavla to zbiór kilkunastu reportaży sportowych, a właściwie przepięknych miniatur literackich, które gatunek reportażu zdecydowanie przekraczają, i to zarówno pod względem formalnym, jak i przekazywanych treści. Tematyka sportowa jest bowiem dla autora tylko punktem wyjścia. Opowiadając o sportowcach, słynnych, zapomnianych bądź takich, którzy nie odnieśli spektakularnych sukcesów, a także o ich bliskich i ludziach ze sportem związanych, lekarzach czy trenerach, wyraża wielką miłość do sportu. Przede wszystkim jednak opowiada o tym, co w życiu najważniejsze, co czyni je wartościowym, co daje siłę i człowieczeństwo. Miłość i śmierć, determinacja, pasja, wola walki, przyjaźń i rodzina, czasem honorowe wycofanie się z gry. Nie trofea sportowe są najważniejsze. „Bóg będzie mógł osądzić” – mówi piłkarz Piotr – „jaki kto był, jak grał i czy dostanie jakiś puchar. Puchar od Pana Boga przyjąłbym bez wahania”. Czytaj dalej

Alek Rogoziński, „Do trzech razy śmierć”, seria „Róża Krull na tropie”, tom 1 – RECENZJA

Róża Krull, poczytna autorka powieści kryminalnych, otrzymuje zaproszenie na zjazd pisarek do pewnego dworku pod Krakowem. Gdyby nie jej menadżer, Pepe, za skarby świata nie wybrałaby się na tę imprezę. Powiedzieć bowiem, że Róża nie przepada za swoimi koleżankami po piórze, to nie powiedzieć nic („Prawie żadna z nich nie jest normalna. Albo mają depresję, albo pierdolca”). Pomijając fakt, że w ogóle zdecydowanie lepiej czuje się w towarzystwie mężczyzn niż kobiet, o pisarkach – poza nielicznymi wyjątkami – ma jak najgorsze zdanie, ugruntowane dodatkowo przez bardzo przykre doświadczenia w nawiązywaniu damskich przyjaźni w literackim światku. Nie przekonuje jej nawet perspektywa otrzymania nagrody za całokształt twórczości („Przecież to się wręcza jakimś stojącym nad grobem staruszkom z balkonikiem”). Ostatecznie nie ma jednak wyboru i wyrusza do Kopielnik, choć towarzyszą jej złe przeczucia. I słusznie… Czytaj dalej

Krystyna Mirek, „Światło w cichą noc” – RECENZJA

Jak przygotowujecie się do Świąt? Na wiele tygodni wcześniej rozpoczynacie strojenie domu, obmyślacie i pakujecie prezenty, spisujecie wigilijne menu? Uwielbiacie ten czas: wspaniałe wystawy sklepowe, neonowe Mikołaje i gwiazdy, zapach leśnych igieł i cynamonu w powietrzu… Czy też wręcz przeciwnie – z braku czasu albo ochoty – zostawiacie wszystko na ostatnią chwilę? Być może wcale nie cieszy Was przedświąteczna gorączka… Tak czy inaczej mam dziś dla Was pomysł (gdybym nie była skromna, powiedziałabym „genialny”) na jedno z bożonarodzeniowych przygotowań, ale – uwaga, uwaga! – takie, które nie zmęczy, nie zniszczy paznokci, a zrelaksuje i wprawi w dobry nastrój. Oczywiście to książka, ale w bardzo świątecznym klimacie. „Światło w cichą noc” Krystyny Mirek to lekka, ciepła i urocza historia, między innymi o tym, że organizacja Świąt zazwyczaj nie przebiega tak gładko, jak to można zobaczyć na telewizyjnych reklamach. A zatem – Drogie Czytelniczki – szykujemy miękkie skarpetki, ciepły kocyk, herbatę z imbirem (równie dobrze może być grzane wino z korzennymi przyprawami) i… do roboty! Książka sama się nie przeczyta. Czytaj dalej

Katarzyna Berenika Miszczuk „Obsesja” – RECENZJA

Joanna, dwudziestodziewięcioletnia lekarka, a ściślej rzecz biorąc – psychiatra, od niedawna mieszka i pracuje w Warszawie. Ma za sobą nieudane małżeństwo, o którym bardzo chce zapomnieć. Nowe mieszkanie i nowa praca (rzecz jasna na oddziale psychiatrycznym) mają jej w tym pomóc. Zaczyna nowe życie! Każdy jednak, kto przeczytał choćby jedną książkę Katarzyny Bereniki Miszczuk, wie, że jej bohaterki zawsze mają pod górkę. Nie inaczej jest z Asią. I wcale nie chodzi o to, że choćby stawało się na głowie, tak trudno jest zdążyć do pracy na czas. Nie chodzi też o to, że  warunki pracy w Szpitalu Wschodnim nijak mają się do tego, co pokazują popularne seriale telewizyjne o lekarzach. Nie chodzi nawet o to, że pacjenci naszej bohaterki – delikatnie rzecz ujmując – bywają bardzo kłopotliwi. Wszystkie te problemy to bułka z masłem, biorąc pod uwagę fakt, że po szpitalu grasuje seryjny morderca, który co gorsza – na swoje ofiary wybiera kobiety mające czarne, kręcone włosy. A więc dokładnie takie, jakie posiada Asia! Czując na plecach oddech zabójcy, naprawdę trudno cieszyć się z listów od tajemniczego wielbiciela… Czytaj dalej

Aniela Cholewińska-Szkolik, „Chaber, mały wilczek”, seria: „Przyjaciele zwierząt” – RECENZJA

Dzieci kochają zwierzęta. Uwielbiają również słuchać i czytać historie o zwierzęcych bohaterach. Jeśli więc zaproponujecie im opowieść o małym wilczku odnalezionym i przygarniętym przez sympatyczną rodzinę, jestem pewna, że będą zachwycone!

Tata Amelki i Wojtka, pan Andrzej Sosnowki, jest leśniczym. Kiedy w okolicy leśniczówki, w której mieszka rodzina Sosnowskich, pojawia się wataha wilków, rodzeństwo ma możliwość podglądania tych dzikich stworzeń w ich naturalnym środowisku. Oczywiście jedynie z daleka, przez lornetkę – wilki są bowiem „bardzo szybkie i świetnie pilnują swojego terytorium”. Niestety nie wszyscy spośród okolicznych mieszkańców podzielają entuzjazm rodziny Sosnowskich. Niektórzy uważają, że obecność drapieżnych ssaków zagrażać może zwierzętom gospodarczym (choć  – jak przekonuje Pan Andrzej – to nieprawda, wilki nie zbliżają się do siedzib ludzkich). Boją się wilków, gdyż brakuje im wiedzy na ich tematach, opierają się jedynie na przesądach. A co najgorsze – nie zważając na fakt, że wilki są pod ochroną, próbują się ich po prostu pozbyć. Czytaj dalej

J. R. Ward, „Dola aniołów”, 2 tom cyklu „Królowie bourbona” – RECENZJA

Kolejny raz zapraszamy Was do świata wielkich rezydencji, luksusowych samochodów, prywatnych odrzutowców i dyskretnych służących, czuwających na każde skinienie ręki, będących tłem dla skomplikowanych – i to jak! – relacji rodzinnych, i w ogóle międzyludzkich. To ludzkie namiętności są głównym tematem drugiej części cyklu „Królowie Bourbona” – „Doli aniołów” J. R. Ward. Jeżeli czytaliście tom pierwszy (więcej o nim tutaj), drugi stanowić będzie równie ekscytującą przygodę literacką. Czytaj dalej

Adam Wajrak „Lolek” – RECENZJA

Psy są bardzo wdzięcznym tematem dla literatury. Zwłaszcza literatury dziecięcej. Bez względu jednak na to, ile książek o psach przeczytaliście, ta opowieść z pewnością Was poruszy! Autor książki, znany dziennikarz i przyrodnik, Adam Wajrak, opisuje w niej  historię swojego czworonożnego przyjaciela, zwanego Lolkiem (w każdym razie tak został nazwany przez przyrodnika i jego żonę, jak się nazywał wcześniej – nikt nie wie, a sam Lolek z pewnością nawet nie chce pamiętać).  Czytaj dalej

Kelly Luce, „Za tobą” – RECENZJA

[Wycinek z anglojęzycznego czasopisma „Kyoto Wow!” 14 października 1988]

Pewnego bezchmurnego popołudnia w mieście Tokushima położonym na spokojnej wyspie Sikoku dwunastoletnia Chizuru Akitani, córka Hiro Akitaniego, uznanego skrzypka i Żywego Skarbu Narodowego, będąca owocem jego japońsko-amerykańskiego małżeństwa, weszła do pokoju nauczycielskiego szkoły podstawowej Motomachi cała zakrwawiona, ściskając w dłoni nożyk do otwierania listów. W pokoju wybuchła panika, gdyż obecni sądzili, że szóstoklasistka, znana ze swego introwertyzmu, poważnie się zraniła. Pierwsza podeszła do Chizuru nauczycielka języka angielskiego, panna Daniela Townshend. Kiedy się do niej zbliżyła, dziewczyna uniosła dłoń i uciszyła zebranych pięcioma słowami: „To nie jest moja krew”.

W taki sposób otwiera swoją debiutancką powieść Kelly Luce. Choć początkowy fragment sugerowałby raczej, że to thriller bądź kryminał, „Za tobą” jest zdecydowanie powieścią psychologiczną, jednakże – to ważna informacja dla czytelnika, który nie lubi się nudzić – z dość wartką akcją, systematycznie budowanym napięciem, a nawet zaskakującymi zwrotami wydarzeń. Czytaj dalej

Carlos Ruiz Zafón, „Labirynt duchów” (cykl: „Cmentarz zapomnianych książek”) – RECENZJA

Czwarta część, rozmiarów chorobliwie kolosalnych, doprowadzi nas w końcu do samego serca tajemnicy, a przewodnikiem będzie mój ulubiony czarny anioł, Alicja Gris. Na kartach sagi pojawią się bohaterowie i czarne charaktery oraz tysiące tuneli, dzięki którym czytelnik będzie mógł  zbadać kalejdoskopową intrygę, podobną do tej fatamorgany perspektyw, która olśniła mnie tamtego dnia, gdy ojciec zaprowadził mnie na Cmentarz Zapomnianych Książek.

Tak o ostatnim tomie słynnej  sagi Carlosa Ruiza Zafóna powie jeden z jego bohaterów, Julian Sempre, i szczerze mówiąc doskonale odda istotę książki. Kataloński pisarz zamyka „Cmentarz zapomnianych książek” powieścią znacznie obszerniejszą od poprzednich, niesłychanie skomplikowaną fabularnie, za to odkrywającą przed miłośnikami cyklu (rzecz jasna – stopniowo) wszystkie nierozwiązane tajemnice poprzednich części. Nie oznacza to jednak, że nie można rozpocząć przygody z „Cmentarzem zapomnianych książek” od „Labiryntu duchów”. Można – ta historia tworzy pewną odrębną całość, znajomość wcześniejszych tomów poszerzyć może perspektywę jej czytania, ale nie jest niezbędna.

To, co nieodmiennie urzeka u Zafóna, to wspaniała, płynąca bystrym nurtem narracja, nawiązująca stylem do najlepszych wzorów prozatorskich XIX wieku. To paleta wyjątkowych postaci, czarnych charakterów i bohaterów mających w sobie światło, nierzadko tragicznych, wszystkich zaś uwikłanych w okrutną machinę hiszpańskiej historii i polityki. To wreszcie niezwykły, magiczny wręcz portret Barcelony, pełnej mrocznych zaułków, przestrzeni jakby z innej rzeczywistości, tętniących własnym życiem, miasta urzekającego niebezpiecznym pięknem, miasta literatury. To obraz Barcelony, której już nie ma, bo zastąpiła ją „jakaś wystylizowana i wyperfumowana dekoracja wyłożona czerwonymi dywanami z myślą o dobrych duszach, które ukochały słońce i plażę, turystach ślepych na zmierzch pewnej epoki”. Zajrzyjmy więc do tamtego świata raz jeszcze. Czytaj dalej

Josef Karika „Strach” – RECENZJA

Ta historia ma moc słodkiej trucizny. Budzi największą grozę, wręcz poraża, wpływa pod skórę, drąży mózg. Osacza. A przy tym ma w sobie niebezpieczne piękno. Bardzo niebezpieczne!

Słowacja. Mroźna zima. Temperatury spadają poniżej trzydziestu stopni Celsjusza. Trzydziestoparoletni Jożo Karsky znajduje się na tzw. zakręcie życiowym. Traci pracę, rozpada się jego kilkuletni związek. Nie ma pomysłu, co dalej ze sobą począć, w zasadzie nie ma się gdzie podziać. Z niechęcią wraca więc do rodzinnego Rużomberka, miejscowości położonej u podnóża góry Czebrat. Tu czeka na niego puste mieszkanie rodziców (matka nie żyje, schorowany ojciec mieszka w domu opieki) i… demony przeszłości. Z najmroczniejszych zakamarków pamięci powracają wspomnienia trudnego dzieciństwa i wydarzeń, przed którymi ucieka całe dorosłe życie. Ale dramat rozgrywa się nie tylko w głowie bohatera. Z okolicy, w niejasnych okolicznościach, zaczynają znikać dzieci. A to nie zdarza się po raz pierwszy… Czytaj dalej

Agnieszka Mielech, „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn. List w butelce” – RECENZJA

Nasi czytelnicy znają już Emi, bohaterkę sympatycznego cyklu dla małych dziewczynek, energiczną i pełną pomysłów założycielkę Tajnego Klubu Superdziewczyn. O początkach jej przygód pisałyśmy tutaj. W kolejnym tomie serii członkinie Klubu mają pełne ręce roboty, dodatkowo okazuje się, że organizacja powiększyła się w międzyczasie o jednego Superchłopaka. W jej działalność powoli angażują się także rodziny dzieci, zatacza ona coraz szersze kręgi. I słusznie, bo pojawiają się tematy poważne i istotne społecznie, takie jak ekologia i ochrona środowiska, w jakim żyjemy. Jednym słowem, „List w butelce” to bardzo udana kontynuacja cyklu, który na dobre zagościł już w sercu niejednej małej czytelniczki. Czytaj dalej

Julian Fellowes „Snoby” – RECENZJA

Piękna, błękitnooka Edith, przedstawicielka brytyjskiej klasy średniej, ma dalekosiężne plany na przyszłość. Pragnie awansu społecznego dzięki korzystnemu zamążpójściu. Przygotowania trwają latami, panna Lavery kończy dobre szkoły, przyswaja sobie nienaganne maniery, dzięki staraniom ambitnej matki udaje jej się nawet zadebiutować na londyńskim Sezonie. Wreszcie sen się spełnia, poznaje hrabiego Charlesa Broughtona. Potomka słynnego arystokratycznego rodu nie cechuje wprawdzie powalająca uroda ani wybitny intelekt, ale za to jest miły i wcale nie szpetny, a przede wszystkim  – jest jedną z najlepszych partii w Anglii. Oświadcza się Edith i wkrótce zostaje ona „księżniczką w krainie baśni”. Powinna być szczęśliwa, jednak… po prostu się nudzi. A znudzone kobiety potrafią postępować naprawdę głupio. Bardzo głupio! Czytaj dalej

Alice Feeney „Czasami kłamię” – RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

„Problem z prawdą polega na tym, że jest okropna”.

„Czasami kłamię”, debiutancka powieść dziennikarki BBC, Alice Feeney, to thriller psychologiczny skonstruowany według kluczowych zasad swojego gatunku. Tajemnica, niepewność, napięcie – te uczucia towarzyszą czytelnikowi od pierwszych stron lektury. Autorka wciąga go w szaleńczą spiralę zdarzeń – tych „tu i teraz”, sprzed kilku dni i z odległej przeszłości. Zdaje się pytać: „Dlaczego tak się stało? Co jest prawdą? Kto jest rzeczywistym zagrożeniem?”. Myśl, czytelniku, myśl!  Liczy się czas… Czytaj dalej

Jørn Lier Horst, „Felicja zaginęła” – RECENZJA

O przygodach komisarza Wistinga pisałyśmy już na naszym blogu (tutaj i tutaj). Tym razem chcemy przedstawić Wam kolejną powieść pisarza „Felicja zaginęła”, niedawno ukazała się ona w Polsce. Komisarz próbuje wyjaśnić zagadkę morderstwa sprzed dwudziestu pięciu lat, to trudna sprawa – tym bardziej, że nieubłagalnie zbliża się termin przedawnienia. Do tego dochodzi jeszcze śledztwo w sprawie zaginięcia młodej dziewczyny. Wisting naprawdę ma ręce pełne roboty. Czy uda mu się wygrać walkę z czasem i wskazać winnych dawno zapomnianej zbrodni? Zachęcamy Was do sięgnięcia po powieść, to dobrze skrojony kryminał, idealny na jesień. Czytaj dalej

J. R. Ward, „Królowie Bourbona” – RECENZJA

Południe Stanów Zjednoczonych, wielkie pieniądze, równie wielkie ambicje, gorący romans i narastające napięcie. „Królowie Bourbona” J. R. Ward to opowieść o rodzinie Bradfordów – potentatów na rynku bourbona. Wydaje się, że to prawdziwi królowie życia – luksusowe auta, podróże do dowolnego miejsca na świecie, prywatne odrzutowce, służba, świat leży u ich stóp. Jednak w tym raju wiele rzeczy to tylko pozory, za nimi zaś skrywają się kłamstwa, oszustwa, okrucieństwo, a nawet przemoc.  Musimy Was ostrzec – uważajcie na tę książkę! Jest jak bourbon – ma złożony i bogaty smak, jest mocna i w dodatku można się od niej uzależnić! Czytaj dalej

Anne B. Ragde, „Zawsze jest przebaczenie”- „Saga rodziny Neshov” tom 4 – RECENZJA

Na tę powieść, czwartą i ostatnią część „Sagi rodziny Neshov”, miłośnicy prozy Anne B. Ragde czekali jak prawdopodobnie na żaden spośród wcześniejszych tomów. Po pierwsze dlatego, że opowieść o dalszych dziejach członków norweskiej rodziny z okolic Trondheim została wydana znacznie później (w roku 2016, w Polsce w 2017) aniżeli pierwsze trzy tomy (które ukazały się w latach 2005-2007, w Polsce 2010-2012). Po drugie zaś dlatego, że – jak wieść niesie – pisząc ostatnią część cyklu, autorka uległa namowom czytelników zawiedzionych zakończeniem tomu trzeciego. Bez wątpienia jednak warto było czekać! „Zawsze jest przebaczenie” przynosi pokrzepienie już w samym tytule, a losy bohaterów, z którymi tak zżyli się czytelnicy, nareszcie zaczynają się układać pozytywnie. Czytaj dalej

Ben H. Winters „Ostatni policjant” – RECENZJA

„Koniec świata zmienia wszystko – zwłaszcza z perspektywy stróża prawa”.

„Ostatni Policjant” – pierwsza część trylogii autorstwa Bena H. Wintersa – to książka, która w 2013 roku otrzymała Nagrodę im. Edgara Allana Poe za najlepszy kryminał. Co więcej, stacja NBC pracuje podobno nad jej adaptacją filmową. Trudno się dziwić – opowiedziana w niej historia kryminalna jest świetna, ale naprawdę wyjątkową czyni ją fakt, że rozgrywa się na krótki czas przed globalną zagładą. Mamy więc kryminał i powieść katastroficzną w jednym. Interesujące? To mało powiedziane – gatunkowy miszmasz sprawdził się w tej powieści znakomicie! Czytaj dalej

Audrey Carlan, „Dziewczyna na miesiąc. Lipiec – sierpień – wrzesień” – RECENZJA

Dopiero minął Dzień Chłopaka, a my tym razem chcemy zaproponować Wam coś TYLKO dla Pań – i to dorosłych Pań! Cykl „Dziewczyna na miesiąc” pojawił się już u nas na blogu – pierwszą część recenzowałyśmy tutaj. Kolejny tom przynosi wiele niespodzianek – jest pikantny romans, ale pojawiają się i poważne problemy. Luksusowy świat dam do towarzystwa wcale nie jest taki bajkowy, jakby się wydawało. Jeśli wciągnęła Was pierwsza część cyku, trzecia będzie dla Was sporym zaskoczeniem! Czytaj dalej

Tessa Hadley, „Przeszłość” – RECENZJA

Opuszczony dom na angielskiej wsi. Spotkanie rodzeństwa. Wspomnienia, nostalgia, emocje. „Przeszłość” Tessy Hadley to powieść o relacjach, mierzeniu się z konsekwencjami podjętych niegdyś decyzji, niewyjaśnionymi sprawami sprzed lat. Czytelnik może zatonąć w potoku wewnętrznych przeżyć bohaterów. Jeśli lubicie nieśpieszne opowieści, w typowo brytyjskim klimacie, koniecznie sięgnijcie po „Przeszłość” – będziecie zachwyceni. Czytaj dalej

Thomas Cullinan, „Na pokuszenie” – RECENZJA

Klasyczny thriller ubrany w historyczny kostium – „Na pokuszenie” Thomasa Cullinana zostało zaadaptowane do wersji filmowej przez słynną Sofię Coppolę. Nie po raz pierwszy zresztą powieścią zainteresowali się filmowcy – w 1971 roku  powstała adaptacja książki z samym Clintem Eastwoodem. Jednak to dopiero druga, tegoroczna ekranizacja, z udziałem Nicole Kidman, Kirsten Dunst, Elle Fanning i Colina Farrella (na okładce), stała się bodźcem do przełożenia książki na język polski. Dzięki temu mam dzisiaj w rękach literacki pierwowzór filmu – książkę wydaną w Ameryce w 1966 roku, perełkę w swoim gatunku, wysmakowane dzieło, które czyta się z ogromną przyjemnością.

Zajrzyjmy więc do powieści. Czytaj dalej

Laia Jufresa, „Umami” – RECENZJA

Kiedy rozmawiamy o życiu (naszym bądź innych, bądź o życiu w ogóle), zdarza nam się często opisywać je nazwami smaków. Czasem mówimy, że jest „słodkie”, a znacznie częściej – „gorzkie”. Laia Jufresa, młoda meksykańska pisarka, zdaje się pytać w swojej powieści: Czy życie może być umami? Czy można określić je tym pochodzącym z języka japońskiego słowem, tłumaczonym zazwyczaj jako smakowity, pyszny? To trudne pytanie – tym bardziej, że o ile cztery podstawowe smaki: słodki, gorzki, słony i kwaśny, są łatwo rozpoznawalne, o tyle smak piąty – umami, do niedawna poza kulturą azjatycką w ogóle nie był znany. Jeden z bohaterów książki, Alf, mówi, że  „jest to smak, który wypełnia kubki smakowe, nie dając się wyczuć, balansujący niewzruszenie na granicy słonego i słodkiego (…) złożony i jednocześnie prosty”.  Umami – podobnie jak życie – jest  jakąś syntezą, jakimś zbiorem odczuć, które budują całość. W poszukiwaniu tego trudno uchwytnego smaku życia Laia Jufresa zaprasza czytelnika do niewielkiego osiedla, składającego się z zaledwie pięciu domów, o wdzięcznej nazwie Dzwonnica. Do poznania intymnego świata jego mieszkańców, ich prywatnych dramatów, bolesnych doświadczeń, rozterek, pytań, interakcji z innymi ludźmi. Czytaj dalej

Miroslav Pech „Uczniowie Cobaina” – RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Zdarza się tak, że niepozorne, niewielkich rozmiarów książki, napisane językiem, który nie ma nic wspólnego z popisową erudycją słynnych mistrzów pióra, czytane szybko i łatwo – robią duże wrażenie i zaprzątają myśli znacznie, znacznie dłużej niż trwała ich lektura. „Uczniowie Cobaina” czeskiego autora, Miroslava Pecha, mają ogromną szansę stać się takim właśnie literackim zaskoczeniem. Wydawnictwo Stara Szkoła, specjaliści od książek zza naszej południowej granicy, po raz kolejny przybliżają polskiemu czytelnikowi ciekawą i oryginalną odsłonę czeskiej literatury. Jeśli zastanawiacie się, czy warto poznać się z „Uczniami Cobaina” bliżej, podpowiadamy – warto! Czytaj dalej

B. A. Paris, „Za zamkniętymi drzwiami” – RECENZJA

 

On – przystojny prawnik, odnoszący zawodowo same sukcesy, ona – elegancka i piękna, perfekcyjna pani domu  – świetnie gotująca, dbająca o ogród, a po godzinach realizująca swoją pasję: malarstwo. Jednym słowem – małżeństwo doskonałe. Życie uczy nas jednak, że doskonałość w prawdziwym życiu tak naprawdę nie istnieje i że „nie wszystko złoto, co się świeci”. I taka też jest książka „Za zamkniętymi drzwiami” B. A. Paris. Nic tu nie jest takie, jak być powinno, od pierwszej strony wiadomo, że coś tu nie gra, zresztą już tytuł mówi sam za siebie . Powieść to dobrze skonstruowany thriller, trzymający w napięciu do ostatniej strony, naszym zdaniem to świetna propozycja na coraz dłuższe jesienne wieczory! Czytaj dalej

James Dashner, „Trzynasta Rzeczywistość. Dziennik osobliwych listów”, tom 1 – RECENZJA

Początek roku szkolnego to zazwyczaj ciężki okres dla dzieci i rodziców. Dlatego właśnie dzisiaj proponujemy wam podróż w nieznane, zapraszamy na wyprawę do „Trzynastej Rzeczywistości”. I nawet nie musicie wstawać z kanapy! Wystarczy, że sięgniecie po książkę Jamesa Dashnera. Wykorzystując teorię naukową, stworzył on naprawdę świetną historię. Jest ona przeznaczona dla nastolatków, ale i dorośli będą się przy niej nieźle bawić. To co prawda dopiero pierwszy tom cyklu, ale już możemy powiedzieć, że zapowiada się on bardzo obiecująco. Czytaj dalej

Katherine Webb, „Angielka” – RECENZJA

„Angielka” Katherine Webb to powieść nie o jednej, jak wskazywałby tytuł, a o dwóch kobietach – niezwykłych, silnych, przekraczających granice, mających wielkie pragnienia i odwagę, by je urzeczywistnić. Autorka snuje opowieść o nich na dwóch planach czasowych (na przełomie XIX i XX wieku i jakieś pięćdziesiąt lat później), przenosząc czytelnika do miejsca ich wspólnych marzeń – do Arabii, a konkretniej do surowego i tajemniczego Omanu. Tu, w oszałamiającej spiekocie arabskiego słońca, na tle egzotycznych krajobrazów, rozgrywają się wydarzenia, które przyprawić mogą o zawrót głowy. Dramatyczne wybory, wielkie miłości i bolesne zdrady, niebezpieczne podróże, historia i polityka… To według mnie najbardziej porywająca, najciekawiej skonstruowana książka brytyjskiej pisarki – spośród tych, wydanych w Polsce. Czytaj dalej

Lisa Gardner, „Dom dla lalek” – RECENZJA

Najnowsza powieść Lisy Garner „Dom dla lalek” to mroczny thriller, trzymający w napięciu do ostatniej strony. Tajemnicza przeszłość głównej bohaterki, Nicky Frank, i równie zagadkowa seria wypadków, które stały się jej udziałem, mąż sprawiający wrażenie czułego i opiekuńczego, choć policja podejrzewa go o przemoc domową i Vero, dziewczynka pojawiająca się od pierwszej strony książki, chociaż ponoć nie istnieje. Z każdym rozdziałem pytania tylko się mnożą, odpowiedzi tkwią w przeszłości, ta jednak jest tak straszna, że może lepiej, żeby pozostała zapomniana. Jeżeli lubicie psychologiczne łamigłówki i dramatyczne zwroty akcji, to „Dom dla lalek” z pewnością Wam się spodoba. Mnie wciągnął bez reszty! Czytaj dalej

Nora Roberts, „Kłamca” – RENCENZJA

Nagła śmierć męża, w tajemniczych okolicznościach, stawia Shelby Pomeroy w bardzo trudnej sytuacji. Jej opływające w luksus życie okazało się fasadą – mąż ją zdradzał, wyszło też na jaw, że był oszustem i złodziejem, zostawił gigantyczne długi. Chcąc ratować siebie i córkę, sprzedaje co się da i wyjeżdża do rodzinnego domu, w Tennessee. Kłopoty jednak nadal ciągną się za nią, w dodatku w spokojnym dotąd miasteczku zaczynają ginąć ludzie. Mimo to Nora Roberts tym razem stworzyła raczej obyczaj niż kryminał, książka nie trzyma w napięciu tak, jak inne jej powieści, ale i tak czyta się ją ze sporą przyjemnością. To świetna propozycja na letni odpoczynek! Czytaj dalej

Tove Jansson „Lato” – RECENZJA

„Lato” Tove Jansson to niedużych rozmiarów powieść, przy tym – zupełnie wyjątkowa literacka perełka. A ponieważ wyszła spod pióra słynnej fińskiej pisarki, znanej  przede wszystkim z cyklu o Muminkach (według mnie trochę krzywdząco, ale to byłby temat na zupełnie odrębny artykuł), powinnam zacząć od tego, dla kogo przeznaczona jest ta książka. Dla dzieci czy może dla dorosłych? I tu pojawia się problem. Naprawdę nie wiem. O ile „Muminki” to książki pisane z myślą o dziecięcym odbiorcy (choć ich uniwersalny charakter powoduje, że czytają je i dorośli), o ile takie powieści, jak „Słoneczne miasto” czy „Uczciwa oszustka”, to literatura dla zdecydowanie starszego czytelnika, o tyle „Lato” może czytać każdy. Nie jestem nawet pewna, czy słuszna jest informacja, na którą gdzieś się natknęłam, że to książka przeznaczona dla młodzieży 12+. Mam wrażenie, że miałaby szansę spodobać się niejednemu dziecku, które nie potrafi jeszcze czytać… Dość jednak o tym. Ja przeczytałam „Lato” jako czytelnik dorosły, nie zastanawiając się nad jej potencjalnym odbiorcą, a wrażeniami z tej niezwykłej według mnie lektury chciałabym się podzielić. Czytaj dalej