Anders Sparring, Per Gustavsson „Rodzina Obrabków i urodzinowy skok” – RECENZJ

Ach, co to za szczególna rodzina! Mama Cela, wysoka i szczupła, potrafi wślizgnąć się przez każde drzwi. Tata Zbirosław nie rozstaje się ze swoim fenomenalnym łomem. Mała Elka (właściwie Kryminelka) jest tak sprytna i odważna, że aż przeraża to jej brata, Turego. Zwłaszcza że Ture jest inny od pozostałych Obrabków. To miły i grzeczny chłopiec, który nie lubi tak jak oni… zabierania rzeczy, jeśli się za nie zapłaci. Rodzina martwi się więc o Turego, co z niego wyrośnie, a jednak bardzo go kocha. A ponieważ zbliżają się urodziny chłopca, mama, tata i siostra chcą spełnić jego życzenie i podarować mu wielkiego lizaka w paski, tego z wystawy sklepu ze słodyczami. Czy uda im się tego dokonać? Sklep jest tak dobrze zabezpieczony, zaś wścibski sąsiad, Paul Icjant, nieustannie zdaje się śledzić ich kroki. Częścią rodziny jest także pies o wdzięcznym imieniu Glina – być może i on odegra w tej opowieści pewną rolę…:) Czytaj dalej

Dawid Grosman, „Gdyby Nina wiedziała” – RECENZJA

Dawid Grosman to wybitny izraelski pisarz, wielokrotnie typowany do Literackiej Nagrody Nobla, znany na całym świecie miedzy innymi dzięki takim książkom, jak „Patrz pod: Miłość” (w której jednym z bohaterów uczynił polskiego prozaika, Bruna Schulza) czy „Wchodzi koń do baru” (za którą w 2017 roku otrzymał Międzynarodową Nagrodę Bookera). W swojej ostatniej powieści, „Gdyby Nina wiedziała”, po raz kolejny podejmuje problematykę skomplikowanych żydowskich doświadczeń. Tym razem rysuje historię trzech pokoleń kobiet. Wera lata II wojny światowej spędziła w byłej Jugosławii, po wojnie zaś trafiła do przerażającego łagru oskarżona o szpiegowanie dla Stalina. W latach pięćdziesiątych przybyła do Izraela, gdzie w kibucu poznała i rozpoczęła życie u boku Tuwii, szanowanego Żyda, nadal jednak pielęgnując miłość do pierwszego męża, Serba Miloša. Nina, córka Wery, nie może jej wybaczyć, że została opuszczona będąc zaledwie sześcioletnią dziewczynką. Nie potrafi też być matką dla swojej córki, Goli, która jest narratorką tej opowieści i która relacjonuje rodzinną wyprawę do miejsca uwięzienia Wery, na wyspę Goli Otok. Być może dotarcie do źródeł tragicznej rodzinnej historii pomoże Ninie, Goli i Rafaelowi (ojcu Goli uwikłanemu w toksyczny związek z Niną) uporać się z przeszłością, wybaczyć, pogodzić. Być może uda się pokonać traumę, która przechodzi z pokolenia na pokolenie. Czytaj dalej

Erin Entrada Kelly „Lalani z dalekich mórz” – RECENZJA

„Lalani z dalekich mórz” Erin Entrady Kelly to opowieść o odwadze, miłości, ciekawości świata, która nie poddaje się złu i ciemności. W tej powieści dzieje się magia i nie chodzi tylko o niezwykłe stworzenia, które na swojej drodze spotyka Lalani. To książka urzekająca pięknem opowiedzianej historii, językiem, szatą graficzną – okładką i ilustracjami Lian Cho. Jestem nią zachwycona i wiem, że choć to książka dla dzieci, to wrócę do niej jeszcze nie raz. Czytaj dalej

Paulina Cedlerska „Dziecko z walizki” – RECENZJA

Pogrążona w marazmie urzędniczego życia Klara decyduje się na dość odważny krok – porzucenie pracy, która jest dla niej męczarnią, rozłąkę z narzeczonym i wyjazd z Olsztyna do odległej o około sto pięćdziesiąt kilometrów wsi Goślice. Na rok. W miejscowej podstawówce zaproponowano jej posadę polonistki, a zostanie nauczycielką to wielkie marzenie dziewczyny (dotąd niespełnione, gdyż w olsztyńskich szkołach nie było dla niej miejsca). Zatem postanawia: chce się wreszcie realizować, wyjeżdża, zrobi staż i uzyska wpis do CV, który pozwoli jej rozwinąć karierę. Z Michałem będą spotykali się w weekendy, dadzą radę… Czyżby? Rozdźwięk pomiędzy marzeniami a rzeczywistością okazuje się brutalny, nazbyt brutalny.   W drodze do Goślic odnajduje na szosie porzuconą czerwoną walizkę. Jej makabryczna zawartość będzie odtąd prześladować Klarę, stanie się początkiem mrocznej historii. Będzie jakby pętlą powoli zaciskająca się na jej szyi. Tajemnicze zbrodnie, nieprzyjazna wieś, zamknięta lokalna społeczność, skrywana głęboko rodzinna tragedia – krok po kroku będą odcinać dziewczynę od dotychczasowego życia i spychać ją w ciemną otchłań. Czytaj dalej

Martin Widmark, Helena Willis „Tajemnica detektywa”, cykl: „Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai” – RECENZJA

W Valleby nastała jesień. Gdy Maja zakończyła rozmowę telefoniczną z komisarzem policji, który informował o włączeniu się alarmu w sklepie jubilerskim Muhammeda Karata, ona i Lasse szybko włożyli ciepłe swetry i popędzili na rowerach na miejsce zdarzenia. Okazało się, że alarm uruchomił czarny kot, komisarz zaś bohatersko poradził sobie ze zwierzakiem. W tym czasie jednak dokonano przestępstwa, tyle że nie w sklepie Muhammeda a w muzeum. Podczas gdy mieszkańcy miasteczka przyglądali się akcji policyjnej, ktoś to wykorzystał, włamał się do muzeum i ukradł cenny obraz zatytułowany „Dzisiaj, jutro i w sobotę”. Wówczas pojawił się niejaki Torkel Knot, który przedstawił się jako wybitny detektyw i natychmiast przystąpił do rozszyfrowywania kryminalnej zagadki. Przeprowadził błyskawiczne śledztwo i wskazał winnego, a jego skuteczność i profesjonalizm zrobiły niemałe wrażenie na mieszkańcach Valleby, nawet na samym komisarzu. Tylko Lasse i Maja pozostali nieufni wobec zarozumiałego detektywa. Czy słusznie? Czy ich własne śledztwo dowiedzie niewinności wtrąconego do aresztu Dina Paniniego? Czytaj dalej

M. L. Longworth, „Klątwa fontanny” – RECENZJA

M.L. Longworth wraca z kolejną odsłoną cyklu „Verlaque i Bonnet na tropie”. „Klątwa fontanny” to powieść wymarzona na wakacyjny odpoczynek, chyba najlepsza ze wszystkich dotychczas wydanych części serii. Recenzje poprzednich części przeczytacie m.in. tutaj albo tutaj. W „Klątwie fontanny” jest bardzo wciągająca intryga kryminalna i, jak zwykle u tej autorki, szerokie tło obyczajowe. Główni bohaterowie to hedoniści, czerpiący z życia pełnymi garściami, książkę najlepiej zatem czytać z kieliszkiem dobrze schłodzonego białego wina. Ale niech Was nie zwiedzie lekki ton, M. L. Longworth przeplata główne wątki celnymi spostrzeżeniami na temat współczesnej Francji, społecznych podziałów i uprzedzeń. Czytaj dalej

Thomas Taylor „Gargantis” (kontynuacja powieści “Malamander”) – RECENZJA

“Jeśli jest coś, czego nie brakuje w hotelach, to są to nieznajomi. Hotelowy biznes nie istniałby, gdyby nie oni. Ale w żadnym innym miejscu nieznajomi nie są aż tak nieznajomi jak w Hotelu Grand Nautilius” – mówi Herbie Lemon, chłopak prowadzący Biuro Rzeczy Znalezionych w tymże hotelu. A potwierdzeniem jego słów okazuje się niezwykła postać, budzący odrazę i strach mężczyzna, którego Herbie nazwie Głębokim Kapturem z uwagi na rzeczywiście obszerny kaptur rybackiego płaszcza, skutecznie ukrywający jego oblicze. Postać ta zjawia się nagle w hotelu podczas burzy, by zostawić prowadzącemu Biuro Rzeczy Znalezionych ciekawy przedmiot – nietypową, perłowobiałą spiczastą muszelkę. To – jak wkrótce przekona się chłopak – mechaniczny krab pustelnik, który odegra w tej opowieści niebagatelną rolę. Tymczasem burza nie ustaje, ba!, wydaje się silniejsza niż kiedykolwiek. W hotelu zaś pojawia się kolejna rzecz, która odmieni losy Widmowego Portu. Oto stara Wendy Fossil odnajduje na plaży tajemniczą butelkę w kształcie ryby, nieomal przypłacając to życiem. Oczywiście chce z niej uczynić najważniejszy eksponat w swoim sklepiku pełnym przedmiotów wyrzuconych przez morze. Jednak roszczących sobie prawo do butelki jest wielu: doktor Thalassi pragnie umieścić ją w swoim muzeum historycznych artefaktów. Rybacy uważają, że ma ona związek z legendą Dismala, pierwszego rybaka w Widmowym Porcie, zatem to im powinna zostać przekazana. Przejąć nad nią władzę chce chyba także Głęboki Kaptur… Ale to Herbie Lemon, jako prowadzący Biuro Rzeczy Znalezionych, ma zdecydować, w czyich rękach się znajdzie. Przysporzy sobie tym samym wielu wrogów, ale i zyska nowych przyjaciół. Wraz z przyjaciółką Violet Parmą po raz kolejny zostanie wystawiony na wielką próbę, zmuszony do podjęcia bardzo ryzykownych czynów.

Burza zaś wciąż będzie przybierała na sile.

„Gargantis zbudzony! Port wstrząsem rażony!” – zakrzykną rybacy, myśląc o pradawnym stworze od lat śpiącym w morskich odmętach. Czyżby teraz obudził się, by odnaleźć coś, co należało do niego, a zostało mu skradzione?

Czytaj dalej

Oliver Bottini, „Śmierć w cichym zakątku życia” – RECENZJA

Niemiecka Republika Demokratyczna, Polska, Rumunia – kraje te mają wspólną historię, były bowiem członkami Układu Warszawskiego. Socrealizm pozostawił w tych państwach otwarte rany, niektóre z nich krwawią do dzisiaj. Na tle niezwykle skomplikowanej rumuńskiej historii rozgrywa się akcja „Śmierci  w cichym zakątku życia” Olivera Bottiniego. Jeśli szukacie kryminału do pochłonięcia w jeden wieczór, to nie będzie to tego rodzaju książka. Powieść jest dobrze skrojona, niepokojąca, bardzo ciekawa, choć bez łatwych rozwiązań fabularnych. Ale prawdziwe życie przecież rzadko takie przynosi. Czytaj dalej

Carlos Ruiz Zafón „Miasto z mgły” – RECENZJA

Bodaj najbardziej poczytny współczesny pisarz hiszpański, zmarły na skutek ciężkiej choroby w 2020 roku, Carlos Ruiz Zafón pozostawił po sobie niezwykłą spuściznę literacką – cztery powieści przeznaczone dla młodzieży: cykl „Trylogia mgły” i przepiękną „Marinę” oraz tetralogię „Cmentarz Zapomnianych Książek”. Tę ostatnią zakończył „Labiryntem duchów” (TU przeczytacie recenzję), po której to książce planował publikację zbioru opowiadań, mającym być literackim podziękowaniem dla miłośników słynnej sagi, poszerzającym przedstawiony w niej świat, nawiązującym do niej tematami i atmosferą. I tak do rąk czytelników – już po śmierci autora – trafił zbiór „Miasto z mgły”, w którym znalazło się jedenaście opowiadań dotąd niepublikowanych bądź drukowanych wcześniej w czasopismach czy przy okazji specjalnych wydań powieści Zafóna. Czy zafonofile z całego świata (do których rzecz jasna i ja się zaliczam) będą usatysfakcjonowani? Cóż, rozpoczynając lekturę, trzeba mieć świadomość, że na zbiór składają się w większości bardzo krótkie formy – już ze względu na objętość nie mogące równać się z prozą, do której przyzwyczaił nas Katalończyk – zawiłymi, wielowątkowymi historiami, napisanymi z olbrzymim rozmachem narracyjnym. Należałoby więc raczej – za radą Leszka Bugajskiego, autora przedsłowia do polskiego wydania „Miasta z mgły” – potraktować je jak „szkice, fragmenty, które mogły stać się elementem większej całości, a jednak pisarz puścił je wolno, dając im osobne życie”. Wówczas można wygodnie rozsiąść się w fotelu i po raz kolejny podążyć urokliwymi, pięknym i mrocznymi ulicami Barcelony. Czytaj dalej

Wojciech Chmielarz, „Prosta sprawa” – RECENZJA

Kiedy widzimy zło, niesprawiedliwość, przemoc, często w naszych głowach pojawiają się myśli, że ktoś powinien z tym zrobić porządek. W literaturze czy filmie co rusz spotyka się superbohaterów, którzy walczą z przestępcami, często pozostając przy tym poza prawem.  Popularność tego rodzaju motywów wskazuje, że potrzebujemy czasem takich bajek dla dorosłych. Wojciech Chmielarz w czasie pandemii zaczął pisać pewną historię, ku pokrzepieniu czytelników przymusowo tkwiących w domach, która finalnie zaowocowała powieścią „Prosta sprawa”. Mamy tu do czynienia z superbohaterem w polskiej wersji, to (pozornie) prosta opowieść o tym, że komuś chce się walczyć ze złem. Dla mnie to też zupełnie nowa odsłona pisarza, znanego do tej pory z mocnych kryminałów, jak „Żmijowisko” czy „Wyrwa”, której recenzję znajdziecie tutaj. Odsłona dodam bardzo ciekawa! Czytaj dalej

Ali Smith „Zima” – RECENZJA

„Zacznijmy od tego, że Bóg umarł” – Ali Smith otwera powieść „Zima” pierwszym zdaniem „Opowieści wigilijnej” Charlesa Dickensa. Umarła także kultura, przyzwoitość, społeczeństwo, wartości rodzinne, państwo opiekuńcze, media, internet… „Umarło bardzo wiele rzeczy”. Nastała martwa najposępniejsza pora roku, zima. Ale życie nadal trwa, nie umarło. Ludzie żyją w dziwnych, trudnych relacjach, w niezrozumieniu, jakiejś bezduszności, oddaleniu od siebie, w czasach post. Tak zresztą nazywane są powieści z cyklu sezonowego Smith – mianem „postbrexitowskich”, „postmodernistycznych” czy nawet „postawangardowych”. Żadne z tych określeń w pełni nie oddaje jednak ich istoty. Tetralogia, której każda część nazwana została kolejną porą roku, poczynając od „Jesieni”, jest bowiem pewnego rodzaju eksperymentem literackim, który spaja elementy powieści obyczajowej z rozbudowanymi wątkami kulturowymi (głównie ze świata literatury i sztuki) i obserwacjami współczesnej rzeczywistości społeczno-politycznej. To książki wymagające, intertekstualne, o niełatwej, choć niezwykle ciekawej, momentami niemal hipnotycznej narracji, błyskotliwe, chwilami poetyckie, nostalgiczne, ale częściej przepełnione ironicznym, sarkastycznym humorem. Zdecydowanie oryginalne i warte podjęcia czytelniczego wyzwania. Ja sama mam już w planach lekturę „Wiosny”, która właśnie została wydana w polskim przekładzie. Tymczasem chcę jednak powiedzieć jeszcze parę słów o „Zimie”, która w moim odczuciu jest powieścią pełniejszą, ciekawszą od – już bardzo interesującej – „Jesieni”. Czytaj dalej

Matteo Righetto, „Ostatnia ojczyzna” – RECENZJA

Matteo Righetto wraca ze swoim cyklem „Trylogia ojczyzny”. Akcja drugiego tomu, „Ostatniej ojczyzny”  ma miejsce kilka lat po wydarzeniach z „Duszy granicy”, o której więcej przeczytasz tutaj. Historia rodziny De Boer toczy się dalej, próbują za wszelką cenę przetrwać w surowym klimacie okolic doliny Brenty i w wielkiej biedzie. Wkrótce jednak i tak już niełatwe życie rozerwane zostanie przez dramatyczne wydarzenia. To głęboko przejmująca opowieść o ludziach żyjących w skrajnych warunkach życiowych, a pomimo to wrażliwych na otaczający ich świat przyrody, dolę i niedolę zwierząt. Czytaj dalej

Ben Fogle, „Pan Pies i panika królika” – RECENZJA

Pierwsze słowa tej historii mogą nieźle przestraszyć. Oto przez łąkę pędzi co sił w łapach królica. Uskakuje to w prawo, to w lewo, ale na marne – dogania ją pies. Jest szybszy od królicy. W pewnym momencie królica przewraca się na grzbiet, a nad nią zawisa długi, kosmaty pysk… Czytelnicy wstrzymują oddech i wówczas pies parska wesoło: „Berek! Mam cię”. Uff, a więc to była tylko zabawa. Nasza królica znała dotąd tylko groźne psy, polujące na jej pobratymców, jednak ten  jest inny. To Pan Pies, niezwykły zwierzęcy bohater, chudy bezdomny kundel, cieszący się życiem, bardzo mądry i przede wszystkim pełen empatii dla innych zwierząt. Kiedy więc niedługo po zabawie w berka, królica zostaje złapana przez człowieka, Pan Pies bez chwili namysłu postanawia pomóc i jej, i pozostawionym w króliczej norze małym króliczątkom. Nie będzie to jednak łatwe. Pan Pies będzie zmuszony nie tylko ochronić królicze stadko i dotrzeć do Mamy Królicy, ale i rozwiązać zagadki: co znajduje się za Wielkim Nowym Płotem i dlaczego ktoś w okolicy postanowił pozbyć się wszystkich królików? Czytaj dalej

Thomas Taylor „Malamander” – RECENZJA

„Jeśli niemożliwe jest gdzieś możliwe, to na pewno w Widmowym Porcie”.

Widmowy Port to miasteczko na pozór niczym niewyróżniające się spośród innych nadmorskich miejscowości. Plaża i muszelki o różnych kształtach, molo i krzyk mew, miejscowe legendy, o których lubią słuchać turyści, ale o których szybko później zapominają. Gorące promienie słoneczne, lody… Ach, to nie tak! Widmowy Port to miasteczko niewyróżniające się spośród innych nadmorskich miejscowości tylko latem.

„(…) spróbujcie tu przyjechać, kiedy nadciągną pierwsze zimowe sztormy (…) Kiedy morska mgła zakrada się na ulice niczym olbrzymie, upiorne macki, a słone i mokre od morskiej wody wiatry trzęsą oknami Hotelu Grand Nautilius. Niewiele osób odwiedza wtedy Widmowy Port. Nawet miejscowi trzymają się z dala od plaży, gdy zapadnie zmrok, a wichry owiewają Szczękowe Skały i wrak okrętu wojennego Lewiatan, w którym, jak twierdzą niektórzy, wciąż czai się obślizgły malamander”. Czytaj dalej

Nora Roberts, „Rozkwit magii”, 3 tom „Kronik tej Jedynej” – RECENZJA

Od apokalipsy, która zdziesiątkowała ludzkość, minęły już prawie dwie dekady. Zbliża się czas ostatecznego starcia światła i ciemności, zdecyduje ono o przyszłości resztek cywilizacji. Siły dobra skupione są wokół Fallon Swift, jednak fala zła i potworności, która zalała świat może okazać się za potężna nawet dla wybranki bogów.  Trzeci tom „Kronik tej Jedynej” nie zawodzi (recenzję pierwszych tomów znajdziesz tutaj). Nora Roberts umiejętnie splotła wszystkie rozpoczęte w dwóch pierwszych częściach wątki w arcyciekawą całość. Polecam! Czytaj dalej

Petra Dvořákova „Wrony” – kilka słów o książce

„Wrony” Petry Dvořákovej to kolejna książka od wydawnictwa Stara Szkoła, która wciska w fotel, nie pozwala przestać o sobie myśleć. Naprawdę wielka chwała wydawnictwu, że obok świetnych kryminałów i horrorów, także powieści przepełnionych humorem, po które tak chętnie sięgają czytelnicy, wydaje też pozycje trudne, poruszające ważne społeczne problemy, jak Ivony Březinovej „Mam na imię Alicja. Jestem narkomanką” i  „Krzycz po cichu, braciszku” (recenzje obu książek znajdziecie na blogu) czy wydana niedawno „Comedy queen” Jenny Jägerfeld .
 „Wrony” to niedługa opowieść – najkrócej rzecz ujmując – o przemocy domowej,  nieco dłużej zaś – o cierpieniu dziecka, rodzinnej niemocy, konfliktach i deficytach rodziców, którzy – jakże niesprawiedliwie – odpowiedzialną za nie czynią dwunastoletnią dziewczynkę. To także powieść o talencie i osobowości, która nie może rozwinąć skrzydeł. Wreszcie o systemie, który nie funkcjonuje prawidłowo, nie daje pomocy dziecku. Czytaj dalej

Maja Lunde „Ostatni” – RECENZJA

Trzy plany czasowe i trzy opowieści. Przyszłość po katastrofie ekologicznej i dwie kobiety, matka i córka, a potem jeszcze ta trzecia – zaciekle walczą o byt, trwając przy podupadłym gospodarstwie i ocalałych zwierzętach. Odległa przeszłość, XIX wiek, i dwóch mężczyzn, wiodący dotąd ustatkowane życie zoolog oraz łowca zwierząt – obieżyświat, wyruszają na wyprawę do Mongolii w poszukiwaniu legendarnego gatunku, Konia Przewalskiego. Czasy najbliższe współczesności, rok 1992 – przybywa tu także, wraz z dorosłym synem, przyrodniczka i lekarka weterynarii. Tyle że z odwrotną misją – miast sprowadzać konie do Europy, chce przywrócić temu zagrożonemu już gatunkowi wolność. Trzy przejmujące, opowiedziane z dużą lekkością, odciskające piętno na czytelniku historie, które symbolicznie wiąże motyw koni. Traktujące o kondycji człowieka i Ziemi, planecie, którą w tak bezmyślny sposób wyzyskuje, samego siebie doprowadzając na skraj przepaści. Mówiące o relacjach ludzi ze światem zwierząt, o relacjach międzyludzkich – zwłaszcza o trudnej więzi między matką a dzieckiem opuszczającym gniazdo. To niepokojąca i bardzo piękna książka. Czytaj dalej

Robert Beatty, „Willa, dziewczyna z lasu” – RECENZJA W DNIU PREMIERY!

Willa to dwunastoletnia przedstawicielka pradawnego ludu Feiran, żyjącego u  stóp Wielkich Gór Mglistych.  Ma ona zadziwiające umiejętności  – potrafi stapiać się z otoczeniem, rozumie język roślin i zwierząt, z naturą zresztą łączy ją znacznie więcej niż z ludźmi. To tytułowa bohaterka powieści „Willa, dziewczyna z lasu” Roberta Beatty’ego, która właśnie dzisiaj ma swoją premierę. Książka jest niezwykła – mądra, poruszająca i po prostu piękna, tak jak niezwykła jest Willa. Pochłonęłam ją jednym tchem i choć skierowana jest do dziecięcego czytelnika, to jestem przekonana, że zapadnie mi w pamięć na bardzo długo. Czytaj dalej

Charlotte Link, „Niespokojne niebo” – RECENZJ

Zaledwie kilka dni minęło od polskiej premiery „Niespokojnego nieba” Charlotte Link, zamknięcia obyczajowo-historycznej sagi zatytułowanej „Czas burz”. Przy okazji recenzji pierwszego tomu wspominałam, że nie jest to najnowsza proza popularnej niemieckiej autorki – trylogia  powstawała w latach 1989-1994, polski przekład pierwszej części ukazał się zaś w roku 2001. Na kontynuację polscy czytelnicy musieli jednak bardzo długo czekać, a wielu – jak ja – zupełnie niedawno mieli po raz pierwszy możliwość poznać historyczną odsłonę twórczości Charlotte Link, znaną przede wszystkim jako autorkę kryminałów i thrillerów. W roku 2020 wydawnictwo Znak Horyzont pokusiło się o nowe wydanie „Czasu burz” (recenzja TUTAJ), jeszcze w tym samym roku oddało w ręce polskich czytelników kolejną część, „Dziki łubin” (recenzja TUTAJ). Premiera tomu wieńczącego serię miała miejsce 27 stycznia 2021 roku. Śledzących losy pruskiej rodziny Dombergów raczej nie muszę do tej lektury przekonywać – jestem przekonana, że czekali na nią z niecierpliwością, a co więcej, nie będą zawiedzeni. Powieść bowiem jest bardzo dobrą kontynuacją tej wielopokoleniowej opowieści.  Czytaj dalej

Marta Kisiel, „Dywan z wkładką” – RECENZJA W DNIU PREMIERY!

Kiedy dotarła do nas propozycja zrecenzowania powieści Marty Kisiel, „Dywan z wkładką”, miałam pewne opory. Z jednej strony przepadam za komediami kryminalnymi, z drugiej napisanie dobrej książki tego gatunku, to zadanie trudne (tak, tak, dobrze widzicie –  każdy aktor to przyzna, że o wiele trudniej gra się w komedii, niż w dramacie, o ile chce się to zrobić dobrze). Od lat nie czytałam komedii kryminalnej, która rzeczywiście potrafiłaby mnie rozbawić, a nie przyprawić o ból głowy lub zębów. Ale do odważnych świat należy – powieść przeczytałam i… Nareszcie! Jest książka, która naprawdę śmieszy, z dobrymi portretami bohaterów, do tego zawierająca bardzo sprawnie poprowadzoną intrygę, w finale zaskoczenie murowane. Nie wiem, jak u Was, ale u mnie rok 2021 czytelniczo dzięki „Dywanowi z wkładką” zaczął się z przytupem. Czytaj dalej

Katarzyna Berenika Miszczuk, „Ja, ocalona” – RECENZJA

Katarzyna Berenika Miszczuk po ośmiu latach od wydania książki „Ja, potępiona” opublikowała ostatni tom, wieńczącego serię diabelsko – anielską – „Ja, ocalona”. O pierwszych częściach cyklu pisałyśmy tutaj. Czwarty tom dobrze wpisuje się w klimat roku 2020, który przyniósł światu wielki niepokój, autorka nawiązuje w nim zresztą do aktualnych wydarzeń, w tym do pandemii koronawirusa. Ale seria ta to przede wszystkim rozrywka, także nie martwcie się, że poczujecie się w czasie lektury zbytnio przygnębieni. Jeśli znacie i lubicie poprzednie tomy, to po ten sięgnąć musicie koniecznie. Cała historia znajduje tu swój finał i dodam, że jest to zakończenie bardzo udane. Czytaj dalej

Maryla Szymiczkowa, „Złoty róg” – RECENZJA

„Nie mogłam uwierzyć, co ten Wyspiański z tego zrobił! To w ogóle nie tak było! A poza tym z całą pewnością nie miałam na sobie sukni w kolorze bordo!” – skomentowała profesorowa Zofia Szczupaczyńska po obejrzeniu teatralnego skandalu sezonu, czyli „Wesela”. I bez wątpienia  wiedziała, co mówi. Wykorzystując bowiem zarówno siłę charakteru (którą złośliwi nazwaliby tupetem), jak i ostrze parasolki, zupełnie przez przypadek wbijane w obuwie stojących jej na drodze osób, zajęła doskonałe miejsce w Bazylice Mariackiej podczas ślubu młodego poety Rydla z chłopką, Jadwigą Mikołajczykówną. Mało tego, pchana tąż siłą charakteru, ciekawością (którą złośliwi nazwaliby wścibstwem) i przebiegłością, wprosiła się na wesele do Bronowic. A tam… stała się świadkiem nie tylko wydarzeń, które oceniła z zupełnie innej perspektywy aniżeli Wyspiański, ale i dostrzegła więcej. Znacznie więcej! Nic w tym zresztą dziwnego. W pewnych krakowskich kręgach profesorową nie bez kozery oceniano jako znakomitą detektywkę amatorkę, a jej niewątpliwe zdolności pomogły rozwikłać niejedną już kryminalną zagadkę. Czy tak będzie i tym razem? Czy nie zawiedzie jej instynkt śledczy, nie zabraknie determinacji? Wszak rozchodzić się będzie nie tylko o trupa (albo – w liczbie mnogiej – trupy), ale i o rzecz szerszą, o narodowe spiski, o „sprawę polską”. Czytaj dalej

Jørn Lier Horst, Thomas Enger, „Zasłona Dymna” – RECENCJA

Alexander Blix i Emma Ramm, znani z debiutanckiej powieści duetu Horst i Enger, powracają. „Zasłona dymna” to kolejna książka opisująca podwójnie toczące się śledztwo – Blix to śledczy, Emma zaś to dziennikarka, pracująca dla popularnego portalu internetowego. Recenzję pierwszej części znajdziesz tutaj. Dziewczyna jeszcze nie zdążyła dojść do siebie po wydarzeniach, w które wplątała się przy okazji poszukiwań seryjnego mordercy, a już w jej życiu wybucha kolejna bomba. I to dosłownie – stanie się świadkiem zamachu, mającego miejsce w samym sercu Oslo, o północy w sylwestrową noc. Tym razem sprawa będzie miała dla niej wymiar bardzo osobisty. Najnowsza powieść Horsta i Engera to sprawnie napisany kryminał, zgodnie z prawidłami gatunku trzymający w napięciu do ostatniej strony. Solidna porcja rozrywki na poziomie. Czytaj dalej

Katarzyna Gacek, „Początek”, seria „Supercepcja” – RECENZJA

Troje dzieci: Julkę, Klarę i Tymona, pozornie nie ma ze sobą nic wspólnego. Wprawdzie każde z nich chodzi do piątej klasy, ale do innej szkoły. Mają odmienne charaktery, odmienne zainteresowania. Jest jednak coś, co ich łączy. Julia, która wraz z rodzicami mieszka w pensjonacie w podwarszawskim Ostrówku, ma krótkie włosy, wygląd chłopczycy i ponad wszystko kocha jazdę konną i swojego zwierzęcego przyjaciela, konia Pasata. Dziewczyna zwraca uwagę otoczenia, gdyż nawet w letnie dni nosi na dłoniach rękawiczki. Rówieśnicy traktują ją jak dziwadło, jedynie bliscy wiedzą o tym, że Julka ma nadwrażliwy dotyk. Raczej jednak nie zdają sobie sprawy, że potrafi przemieszczać się zupełnie bezszelestnie i błyskawicznie wspinać nawet po zupełnie gładkiej ścianie. Długowłosa blondynka, Klara, grzeczna i nieśmiała, w przeciwieństwie do Julki uwielbia sukienki i wygląda bardzo dziewczęco.  I ona nie rozstaje się z elementem garderoby, który budzi zdziwienie napotkanych osób. To nauszniki. Dziewczyna bowiem… tak, dobrze się domyślacie, ma nadwrażliwy słuch. Ten dar przysparza jej wielu niedogodności – hałasy męczą ją, wręcz sprawiają ból. Z drugiej strony jednak może usłyszeć to, co jest niedostępne dla uszu innych, a to bywa niezwykle przydatne. Wreszcie Tymon, bardzo szczupły rudzielec, którego ubrania niemal rażą ostrymi kolorami, to sympatyczny, pewny siebie i zaradny chłopak. Jego nadwrażliwy zmysł to zmysł smaku, dzięki któremu bezbłędnie rozpoznaje skład potraw i ich pochodzenie.

Kiedy ta trójka poznaje się i – pomimo dzielących ich różnic – zaprzyjaźnia, Tymon łączące ich zdolności nazywa „supercepcją”. Szybko okazuje się, że dzięki niezwykłym umiejętnościom oraz przyjacielskiej więzi, która się między nimi niespodziewanie i szybko zawiązała, radzą sobie w trudnych okolicznościach. Jakich? Zdradzę jedynie, że pewni oszuści chcą odebrać rodzinie Julki pensjonat, który jest jednocześnie ich domem. Nastolatki zaś zaczynają traktować swoje nadzwyczajne właściwości nie jak dotychczas jako coś, co bardzo przeszkadza im w życiu i czyni dziwakami, ale jako supermoce. Czytaj dalej

Anne B. Ragde „Córka”, Saga rodziny Neshov, tom 6 – RECENZJA

Uwaga! W tekście znajdują się informacje dotyczące wydarzeń z poprzednich tomów serii. Tych, którzy dotąd jej nie czytali, po pierwsze gorąco do tego zachęcam (bo jest rewelacyjna), po drugie odsyłam do recenzji pierwszego tomu, którą znajdziecie TUTAJ.

„Córka” Anny B. Ragde to szósty i ostatni tom „Sagi rodziny Neshov”, norweskiej opowieści o zagmatwanych rodzinnych losach, trudnych relacjach i niepowtarzalnych bohaterach, głęboko osadzonej w realiach codziennego życia. Nie po raz pierwszy wprawdzie autorka zapowiada zwieńczenie swojego wielotomowego dzieła (już tom czwarty, a potem piaty były niespodziankami). Tym razem jednak oddała w ręce miłośników sagi powieść, która na pewno ich nie zawiedzie, raczej usatysfakcjonuje zakończeniem i być może (choć będzie to rzecz jasna trudne) pozwoli pożegnać się z rodziną Neshov. Książka wspaniale spaja bowiem wszystkie wątki tej wielopokoleniowej historii, zamyka je pewną kompozycyjną klamrą i daje czytelnikom to, czego oczekują, nawet wówczas, gdy czytają o rodzinnych dramatach, cierpieniach, czasem małych trzęsieniach ziemi. Daje otuchę. Czytaj dalej

Gary Susman, Jeannine Dillon i Bryan Cairns, „Friends. Przyjaciele na zawsze. Ten o najlepszych odcinkach”

Dnia 22 września 1994 roku w telewizji NBC ukazał się pilotażowy odcinek serialu “Friends”. Nikt wtedy jeszcze nie przypuszczał, że grupa mało znanych aktorów w krótkim czasie stanie się gwiazdami, a sam serial okaże się jednym z największych hitów w historii telewizji. W zeszłym roku minęło 25 lat od tego wydarzenia, a jego popularność wcale nie maleje, ma on ciągle olbrzymią rzeszę wiernych fanów. I właśnie dla nich ukazało się niedawno jubileuszowe wydawnictwo „Friends. Przyjaciele na zawsze. Ten o najlepszych odcinkach”. Przepięknie wydane, z mnóstwem informacji i ciekawostek. Jeśli należycie do grona miłośników „Przyjaciół”, to jest to po prostu pozycja obowiązkowa!

Czytaj dalej

Alek Rogoziński, „Teściowe w tarapatach” – RECENZJA W DNIU PREMIERY

Lubicie komedie kryminalne? Jeśli tak, z pewnością wpadły wam w ręce książki Alka Rogozińskiego (o ile nie jesteście jego wiernymi fankami i fanami). A jeśli ten gatunek jakoś dotąd was nie zainteresował – dajcie mu szansę! Zwłaszcza teraz, gdy przygnębiać może i aura za oknem, i sytuacja pandemiczno-polityczna… Odrobina humoru zaszkodzić nie może, a już całkiem spora jego dawka będzie mieć na bank właściwości terapeutyczne. Przekonani? Podsuwam wam zatem najnowszą powieść Rogozińskiego „Teściowe w tarapatach”, kontynuację „Teściowe muszą zniknąć” (ale bez obaw, nie ma przeszkód, by zacząć właśnie od drugiej części, a potem – rzecz jasna – zainteresować się pierwszą). Znajdziecie w niej to, czego w komedii kryminalnej spodziewać się należy: zwariowaną akcję, pełną komicznych sytuacji i zaskakujących zwrotów wydarzeń, oraz rozbrajający komizm językowy, charakterystyczny zresztą dla autora (kto śledzi jego fejsbukowy profil, ten wie, o czym mówię). Jest morderstwo, afera o międzynarodowym zasięgu, szalone ucieczki i pościgi, a przede wszystkim są one. Teściowe.

Czytaj dalej

Martin Widmark, Helena Willis „Tajemnica filmu”, cykl: „Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai”

Któregoś pogodnego majowego dnia para przyjaciół, Lasse i Maja, dowiadują się, że w Valleby będzie miało miejsce niezwykłe wydarzenie. Otóż światowej sławy reżyser Omar Rauk nakręci w niewielkiej miejscowości film. Co więcej, w jednej z ról męskich chce obsadzić mieszkańca Valleby i w związku z tym organizuje casting. A „kiedy w Valleby dzieje się coś ciekawego, wszyscy chcą brać w tym udział”. Na spotkaniu z ekipą filmową będzie więc tłoczno, pojawią się bohaterowie znani już czytelnikom cyklu, jak Muhammed Karat (jubiler) czy Rune Andersson (recepcjonista). Szansę na udział w filmie będzie miał jednak… Och! O mało nie zdradziłam. Powiem tylko, że postać ta oraz sposób, w jaki zostanie przygotowywana do roli, są bardzo ważne dla dalszego rozwoju wypadków. Casting nie będzie bowiem jedynym istotnym wydarzeniem tej nocy. Niedługo po nim zostanie popełnione przestępstwo, a młodzi detektywi będą przypuszczać, że sprawcą jest któryś z członków ekipy filmowej. Kto dopuścił się karygodnego czynu: Keve Coster (aktor), Magdalena Ogrodnik (aktorka), Sussie Enderson (operatorka) czy może sam reżyser? I jaki związek ze sprawą ma tajemniczy list z przeszłości odnaleziony przez dzieci? Czytaj dalej

Michelle Harrison, „Odrobina czarów” – RECENZJA

Trzy siostry Wspaczne mieszkają wraz z babcią i tatą w Kieszeni Kłusownika. Mają dwie niezwykłe cechy  – jedna to nieustające pakowanie się w tarapaty, druga zaś to odrobina czarów, która wokół nich krąży i którą przyciągają jak magnes. Kolejna część opowieści o rodzinie z wyspy Wronoskał, „Odrobina czarów”, jest jeszcze bardziej przepełniona przygodami niż pierwsza (więcej o niej znajdziesz tutaj). Urocza historia, do tego zaś książka jest przepięknie wydana. Jestem przekonana, że nastoletni czytelnik pokocha, tak jak ja, chociaż już dawno nie jestem nastolatką, magiczny świat stworzony przez Michelle Harrison. Czytaj dalej

Katarzyna Berenika Miszczuk, „Ja, diablica”, „Ja, anielica”, „Ja, potępiona” – RECENZJA CYKLU

Katarzyna Berenika Miszczuk w 2020 roku napisała czwarty, wieńczący cykl diabelsko – anielski tom „Ja, ocalona”. Pierwsze trzy ukazały się w latach 2010 – 2012 i zyskały wierne grono fanów. Wydawnictwo W.A.B. przy okazji tej premiery zdecydowało wydać pierwsze trzy tomy w nowej oprawie graficznej, a my zaś postanowiłyśmy napisać dla Was o tej serii, wkrótce pojawi się również recenzja ostatniej powieści z cyklu. Autorka, jak można domyślić się zresztą po tytułach książek, zabiera czytelnika w zaświaty – kolejno do Piekła, Nieba i… Ale o treści za chwilę. Książki są lekkie, napisane dowcipnym stylem, najbardziej chyba podoba mi się sama koncepcja przedstawionego świata (z tej i z tamtej strony). Kto jeszcze nie sięgnął po słynny cykl, ma teraz okazję zrobić to w nowym wydaniu. Czytaj dalej