
Koronawirus, pandemia, izolacja – te wyrazy znamy i odmieniamy je przez wszystkie możliwe przypadki, często mając już naprawdę dość. Jeśli dodatkowo jest się rodzicem pracującym zdalnie, z małym (czy dużym) dzieckiem u boku, no to cóż. Nie jest łatwo. Wszystko, co może zająć malucha na chociaż chwilę, jest na wagę złota niemalże. I dlatego nic mnie tak ostatnio nie ucieszyło, jak przesyłka od Wydawnictwa Wilga. Dotarły do nas trzy przepięknie wydane książeczki aktywizujące z serii „Gdzie jest…”, idealne dla rozbrykanego dwulatka (w moim przypadku dwulatki). Rodzicu, jeśli szukasz odrobiny wytchnienia, zamawiaj całą serię, nie wahaj się ani chwili. Jest po prostu świetna! Czytaj dalej
Archiwum kategorii: dla dzieci i młodzieży
Bella Swift „Mopsik, który chciał zostać króliczkiem”


Czy pamiętacie historię o mopsiku, który chciał zostać jednorożcem? Suczka Peggy, rasy mops, po przykrych perypetiach trafiła do pewnej rodziny. Mama i tata, chłopiec – nastolatek o imieniu Finn, mała Ruby oraz średnia spośród rodzeństwa Chloe – najlepsza przyjaciółka suczki, stworzyli pieskowi nowy dom. Dom, w którym panuje miłość, poszanowanie i zrozumienie potrzeb każdego domownika, nawet jeśli jest zwierzęciem a nie człowiekiem. Wydawało się więc, że kłopoty Peggy się skończyły, że nie musi udawać nikogo innego, nie musi upodabniać się do jednorożca (jak mówi tytuł poprzedniego tomu: „Mopsik, który chciał zostać jednorożcem”), wystarczy, że będzie po prostu mopsikiem, by otaczano ją miłością i opieką. A jednak, jeśli sięgniecie po drugą część przygód Peggy, przekonacie się, że w jej psim życiu pojawiło się kolejne zmartwienie. W jej mopsiej głowie zaś pojawił się nowy pomysł – tym razem, by zostać króliczkiem. Dlaczego? Czytaj dalej
Alex Milway „Hotel Flamingo”
Kiedy Ania Mosteczek po raz pierwszy przekroczyła próg Hotelu Flamingo (a dokładniej weszła do niego przez zacinające się drzwi obrotowe), nie było wątpliwości, że przybytek ten lata świetności ma dawno za sobą. Ze ścian odłaziła farba, szyby w oknach były popękane, z sufitów zwisały pajęczyny, a wokół panował okropny bałagan… Mogła jedynie szepnąć: „O rany! Co za rudera!”. A przecież kiedyś było to najmilsze miejsce na Bulwarze Zwierząt, najpogodniejszy hotel w mieście! Ania nie mogła się poddać. Została nową właścicielką Hotelu Flamingo i zamierzała przywrócić mu dawny blask! A jako że spośród dotychczasowej załogi pozostał jedynie stary niedźwiedź, pan Pluszowy, oraz lemur, pan Lemik, zmuszona była do zatrudnienia nowego personelu. Czy wraz z hipopotamicą Hipolitką, specjalistką od porządków, żyrafą Stellą, mistrzynią młotka i wiertarki, świnią Madame Le Chrum, nieco nerwową ale za to doskonałą szefową kuchni, i innymi zwierzęcymi bohaterami uda jej się stworzyć miejsce przyjazne dla wszystkich gości? Jaką rolę odegrają w całym przedsięwzięciu flamingi? I czy pokrzyżuje im plany pan Nicpoń, właściciel megahotelu Luksullus?
Czytaj dalej
Carlie Sorosiak, „Ja, Kosmo” – RECENZJA
Każda rodzina ma swoje problemy. Czasami zdarza się tak, że dorośli przestają sobie z nimi radzić. Zdarza się – jak w rodzinie Kosmo, psa rasy golden retriever – że w powietrzu, jeszcze niewypowiedziane na głos, pojawia się słowo na „r”. I choć całkiem niedawno ta rodzina była bardzo szczęśliwa, nieustannie mówiło się w niej „kocham cię”, rozdawała „wyrazy miłości jak ciasteczka” – teraz grozi jej rozpad. Odczuwają to oczywiście wszyscy – i dorośli, i dzieci, i także zwierzęta. A Kosmo to zwierzę naprawdę niezwykłe. Jest mądry, ma wielkie serce i chęć działania, której nie spodziewalibyście się po psim staruszku. Czy zdoła zapobiec katastrofie?
Powieść Carlie Sorosiak „Ja, Kosmo” to historia pewnej rodziny, opowiedziana z perspektywy psa. To wzruszająca, pełna ciepła i humoru opowieść o ludzkich i psich problemach. Wyjątkowa i mądra książka, przy której być może uronicie łezkę (choć pomimo trudnego tematu – to nie jest smutna pozycja), z pewnością uśmiechniecie się, a może nawet zaśmiejecie w głos. Historia Kosmo i jego ludzkiej rodziny może was wiele nauczyć i zostać z wami na długo. Czytaj dalej
Emma Yarlett – seria o Gryzaku: „Książkopotworek” i „Księga dinozaurów” -RECENZJA
Gryzak to bardzo nietypowe stworzenie, mały, żółty potworek, z ostrymi ząbkami, którego ulubioną przekąską są… książki. Kiedy tylko napotka jakąś na swojej drodze, nic go nie powstrzyma przed zrobieniem w niej choć kilku dziur i dużego bałaganu. Obie książki z serii o Gryzaku polecić można dzieciom w wieku przedszkolnym. Są pięknie wydane, do tego zawierają liczne niespodziewane elementy graficzne, bardzo uatrakcyjniające lekturę. Zaciekawią każdego malucha, mogą też być fajnym pomysłem na prezent. Czytaj dalej
Bella Swift „Mopsik, który chciał zostać jednorożcem” – RECENZJA PRZEDPREMIEROWA


„Na każdego psa czeka idealny opiekun” – mówiła do piątki swoich szczeniąt mama, suka rasy mops – „Jestem pewna, że wszystkie znajdziecie szczęście w swoich nowych domach”. Urocza mała Peggy patrzyła na mamę zdumiona, tuliła się do swoich równie pomarszczonych jak ona sama braci i sióstr. Nie umiała sobie wyobrazić nowego domu. Ale ufnie patrzyła w przyszłość, najbardziej na świecie pragnęła opiekuna, który po prostu będzie ją kochał. Okazało się niestety, że jej nowa pani nie rozumiała potrzeb małego szczeniaka, nie poświęcała mu czasu, spodziewała się, że Peggy będzie jej maskotką, ozdobnym pieskiem, dodającym szyku elegantce. A przecież pies to żywe stworzenie, które należy regularnie karmić, wyprowadzać na spacery i przede wszystkim – któremu należy poświęcić wiele uwagi! Małą Peggy spotkała więc tragedia. Tuż przed Bożym Narodzeniem znalazła się w schronisku. Szczęśliwym trafem jednak na czas Świąt trafiła do pewnej rodziny z czwórką dzieci. Dziewczynka o imieniu Chloe, z którą najbardziej zaprzyjaźnił się suczka, marzyła nie o psie, a o jednorożcu… Czy jest możliwe by mopsik zamienił się w skrzydlatego konia? Czy rodzina przygarnie Peggy na dłużej niż kilka świątecznych dni? Czytaj dalej
Jess French, „Ratujmy zwierzęta” – RECENZJA
Nieczęsto się zdarza, by trafiała w moje ręce książka przeznaczona dla dzieci (a wierzcie mi – jest tych książek bardzo dużo), która jest jednocześnie tak pięknie wydana, tak mądra, a przy tym czytelna, łatwa w odbiorze i przede wszystkim tak potrzebna! Jess French, brytyjska weterynarka, obrończyni przyrody i prezenterka telewizyjna, przygotowała dla dziecięcego czytelnika nie lada gratkę. To album zwierząt, których egzystencja na naszej planecie jest zagrożona na skutek działalności człowieka. Autorka przedstawia w nim tygrysy, orangutany, diabły tasmańskie, koralowce, czarne nosorożce i wiele innych gatunków zwierząt, bez których dziś nie wyobrażamy sobie życia na Ziemi. W sposób przystępny i ciekawy, bez nadmiernych emocji i nawoływań, przekazuje fascynujące fakty o ich życiu, o tym, co im zagraża i jakie działania podejmuje się, by je ratować. Piękne i nowoczesne ilustracje Jamesa Gillearda uzupełniają tę wiedzę i sprawiają, że książki „Ratujmy zwierzęta” po prostu nie chce się odkładać na półkę. Czytaj dalej
Limitowana edycja „Jeżycjady” Małgorzaty Musierowicz
„Jeżycjada” Małgorzaty Musierowicz, czyli słynna poznańska seria przeznaczona dla młodzieżowego czytelnika, to dziś już nie tylko fenomen literacki, ale wręcz kulturowy. Próżno bowiem w literaturze polskiej szukać podobnego zjawiska. Dwadzieścia dwa tomy, wydawane pomiędzy rokiem 1977 (kiedy to ukazała się „Szósta klepka”) a 2018 (w tym roku wydana została „Ciotka Zgryzotka”, wieńcząca serię), łączą pokolenia i cieszą się nieustannym powodzeniem wśród czytelników w każdym wieku, od nastolatków po osoby bardzo dojrzałe! Czytaj dalej
Benji Davies, „Miś Pracuś. Straż pożarna” i „Zabawy na wsi” – RECENZJA
Seria dla najmniejszych czytelników „Miś Pracuś” Wydawnictwa Wilga to pięknie wydane książeczki, ukazujące maluchom pracę w różnych zawodach. Jest tu wiele elementów do wyciągania, wysuwania, a nawet obracania, to świetna propozycja dla dzieci już od wieku niemowlęcego. Zachęcamy do czytania dzieciom od najmłodszych lat i bardzo polecamy „Misia Pracusia”.
Agnieszka Tyszka „Nienia z Zielonego Marzenia. Zima Nieni” – RECENZJA
Jeśli poznaliście już Nienię z Zielonego Marzenia (o jej letnich perypetiach mogliście przeczytać w książce Agnieszki Tyszki „Nienia z Zielonego Marzenia. Lato Nieni”), do sięgnięcia po kolejną, tym razem zimową, odsłonę przygód dziewczynki z pewnością nie muszę Was przekonywać. A jeśli nie mieliści dotąd okazji poznać tej sympatycznej marzycielki – nic nie stoi na przeszkodzie, by zajrzeć najpierw do „Zimy Nieni”, uroczej opowieści dla czytelników 8+. Zwłaszcza że zima, a wraz z nią Boże Narodzenie, nadchodzą milowymi krokami. Sprawdźcie więc, jak na tę porę roku szykuje się Zielone Marzenie, ludzcy mieszkańcy leśniczówki i leśne istoty. Czy i zimą Nienia zachwyci się tym miejscem, spotka starych przyjaciół, przeżyje nowe przygody? Czytaj dalej
Emilia Kiereś „Miedziany listek” – RECENZJA


Skończyło się lato i Tereska układa w uszytym przez mamę piórniku nowe, doskonale naostrzone kredki. Już jutro pierwszy dzień szkoły. Druga klasa. Dziewczynka jest pełna optymizmu, cieszy się na spotkanie z panią i koleżankami, szczególnie Ewką, przyjaciółką z ławki. Kiedy następnego dnia przekracza próg szkoły, starego budynku z czerwonej cegły, nie wszystko jednak układa się po jej myśli… Czuje się bardzo samotna – i to nie tylko dlatego, że Ewka postanowiła wymienić ją na inną przyjaciółkę. Tereska bardzo chciałaby mieć rodzeństwo, a to raczej niemożliwe. W dodatku w okolicy pojawia się Potwór (bo czym innym mogłoby być stworzenie zostawiające ślady większe od tych, które zostawiłby nawet bardzo duży pies?). Czy wraz z kuzynem Antkiem i sąsiadką Igą uda się go wytropić? W każdym razie od pewnej, tajemniczej wyprawy tej trójki sprawy przybiorą inny obrót… Czytaj dalej
Ivona Březinová, „Mam na imię Alicja. Jestem narkomanką” – RECENZJA
Mam na imię Alicja i jestem narkomanką. Cieszę się, że potrafię już to o sobie napisać. Przyznać to.
Mówi się, że narkotyki nieodwracalnie zaciemniają umysł, ale ja mam wrażenie, że teraz, kiedy po dwóch latach brania zaczęłam abstynencję, nareszcie widzę wszystko jasno. Wcześniej czułam się zagubiona i łatwo było zapędzić mnie w kozi róg. Teraz wiem, że chcę się z niego wydostać. I właśnie dlatego muszę odnaleźć wszystkie skrzyżowania, na których zbłądziłam, a na niektórych zbłądziłam bardzo dawno temu.
Tak zaczyna się opowieść bohaterki niewielkiej rozmiarowo powieści Ivony Březinovej, czeskiej autorki, znanej polskiemu czytelnikowi z licznych pozycji dla dzieci, a także wydanej w zeszłym roku poruszającej historii o rodzinie wychowującej autystycznego chłopca, „Krzycz po cichu, braciszku”. „Mam na imię Alicja. Jestem narkomanką” to pierwsza część cyklu „Dziewczyny na smyczy”, której bohaterki walczą z uzależnieniami, walczą o swoją przyszłość, o życie. Tytułowa Alicja znajduje się w ośrodku dla młodzieży uzależnionej i cierpiącej na inne poważne zaburzenia uniemożliwiające normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Są tu narkomani, ale też bulimiczka i hazardzistka (bohaterki kolejnych części trylogii Březinovej), alkoholik, nimfomanka, piroman, dziewczyna, która została zgwałcona i panicznie boi się mężczyzn… Pod opieką doktora Bilka wszyscy oni mają nauczyć się żyć na nowo, „na smyczy”, gdyż wyruszenie w świat teraz zaraz, bez przygotowania, bez terapii, równałoby się z powrotem na stare tory. W przypadku Alicji – do narkotyków. Jedną zaś z metod terapeutycznych jest pisanie dziennika, który pozwoli dziewczynie zobaczyć „wszystko jasno”, zrozumieć i zawalczyć o siebie bez nałogu. Ten dziennik, ta historia, ma być dla Alicji lekcją. Bez wątpienia będzie także lekcją dla czytelnika – nastoletniego i dorosłego, bo to obowiązkowa pozycja nie tylko dla młodzieży, ale (w nie mniejszym stopniu) także dla rodziców i opiekunów! Czytaj dalej
Martin Widmark, Helena Willis „Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai” – RECENZJA SERII
Z dziećmi musimy rozmawiać o dużych sprawach!
Martin Widmark (spotkanie z polskimi czytelnikami, festiwal Afera kryminalna, Gdańsk, październik 2019)
„Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai” Martina Widmarka, z ilustracjami Heleny Willis, to jedna z najpopularniejszych na świecie serii kryminalnych dla młodych odbiorców literatury. Uwielbiane przez dzieci „tajemnice” („Tajemnica diamentów”, „Tajemnica hotelu”, „Tajemnica szkoły”, ostatnio wydana w Polsce „Tajemnica srebra” i wiele innych) wydawane są od niemal dwudziestu lat i zostały przetłumaczone na czterdzieści języków. Na ich podstawie powstają filmy, słuchowiska, spektakle teatralne, a wiele bibliotek deklaruje, że to najczęściej wypożyczany cykl przez czytelników w wieku około 7-11 lat. A przecież zaglądając do książek duetu Widmark – Willis (celowo piszę „duetu”, charakterystyczne, zabawne ilustracje są bowiem nierozerwalnie związane z treścią książek), możemy odnieść wrażenie, że te niedługie, proste historie, budowane są wciąż na tym samym pomyśle. Ot, para głównych bohaterów, chłopiec i dziewczynka, którzy chodzą do tej samej klasy, w szwedzkiej miejscowości Valleby, prowadzi biuro detektywistyczne i rozwiązuje zagadki kryminalne. W czym więc tkwi fenomen serii? Czytaj dalej
Agnieszka Stelmaszyk „Mazurscy w podróży”, t.2 „Porwanie Prozerpiny” – RECENZJA

Czy pamiętacie sympatyczną rodzinę Mazurskich, bohaterów książki Agnieszki Stelmaszyk („Mazurscy w podróży. Bunia kontra fakir”)? Jeśli tak – koniecznie sięgnijcie po drugi tom przygód zwariowanej familii, zatytułowany „Porwanie Prozerpiny”. A jeśli jeszcze nie mieliście okazji poznać Mazurskich, nic nie stoi na przeszkodzie, by wyruszyć wraz z nimi w czytelniczą podróż, zaczynając właśnie od tej części. Poszczególne tomy serii (a mam nadzieję, że autorka zaplanowała ich jeszcze wiele) dotyczą bowiem różnych wakacyjnych podróży Jędrka, mamy zwanej Maminą, taty zwanego Padre, babci Henrysi zwanej Bunią oraz kuzynki Marceli. Podczas tych eskapad rodzina odwiedza nowe ciekawe miejsca, a czytelnik może śledzić je wraz z bohaterami powieści lub nawet planować własne wycieczki. A co najważniejsze – wędrówki Mazurskich to nie tylko zwiedzanie muzeów i podziwianie pięknych widoków, ale przede wszystkim szalone przygody! Kryminalne intrygi, zaskakujące perypetie bohaterów, duża dawka humoru oraz mnóstwo podróżniczych inspiracji – tego możecie się spodziewać, sięgając po cykl „Mazurscy w podróży”. Czytaj dalej
Jeanne Willis „Małpka Wiercipiętka”, Patricia Hegarty „Wielka podróż Małego Ptaszka”

„Małpka Wiercipiętka” Jeanne Willis oraz „Wielka podróż Małego Ptaszka” Patricii Hegarty to kolejne propozycje wydawnictwa Wilga, dostosowane edytorsko do potrzeb dzieci rozpoczynających swoją przygodę z samodzielnym czytaniem (pisałyśmy już o wydanych w tej serii: „Zaginionej księgarni” Katie Clapham, Wielkim dniu Małej Króliczki Swapny Haddow oraz „Domu na górze” Ali Standish). Niewielki format książeczek, które są lekkie i dobrze trzyma się je nawet w małych dłoniach, duża czcionka, niewielka ilość tekstu na stronie, bogactwo ilustracji – wszystko to ma ułatwić lekturę początkującym czytelnikom. Ciekawa i mądra fabuła, wartka akcja oraz bohaterowie, z którymi łatwo jest się dziecku utożsamić – przyniosą z kolei dużo czytelniczej radości. Opiekunów młodych czytelników utwierdzą zaś w przekonaniu, że książki z tej serii są i przyjemne w odbiorze, i wartościowe literacko. Bez wątpienia zaciekawią również dzieci nieczytające jeszcze samodzielnie (w wieku około 5+), a dzięki swojej formie mogą zapoczątkować proces nauki czytania (opiekun czyta, a dziecko podąża wzrokiem za niewielką i mocno wyeksponowaną ilością tekstu). Czytaj dalej
Agata Widzowska „Psierociniec. Kocia lista życzeń” – RECENZJA
Uwaga! Uwaga! Wszystkim miłośnikom znakomitej serii Agaty Widzowskiej „Psierocniec” pragnę donieść po pierwsze, że mogą już cieszyć się lekturą kolejnej, czwartej części, a po drugie, że jest ona równie świetnia jak poprzednie. I tym razem znajdziecie w niej ciekawą przygodę, mnóstwo wzruszeń i sporo humoru. A jeśli nie mieliście dotąd okazji na czytelnicze spotkanie z przesympatycznym psem Remikiem i jego psimi przyjaciółmi – nic nie stoi na przeszkodzie, aby sięgnąć po „Kocią listę życzeń”. Poszczególne tomy serii nie wymagają czytania w określonej kolejności, możecie zacząć właśnie od tej części, choć jestem pewna, że po jej przeczytaniu zapragniecie poznać wcześniejsze przygody mieszkańców Psierocińca (więcej o nich przeczytacie TU i TU). Czytaj dalej
Krystyna Śmigielska „Jabłko i mięta w przedszkolu” – RECENZJA
Świat dziecka – nawet gdy wydaje się szczęśliwy, ba!, gdy jest szczęśliwy, gdy troską otaczają rodzice, a dziadkowie czekają na wnuczę z otwartymi ramionami – pełen jest tajemnic, trudnych spraw i rozterek. Zwłaszcza jeśli jest się już przedszkolakiem, jak Ela Jabłko, bohaterka książki Krystyny Śmigielskiej. O tym, że w przedszkolu czasem jest bardzo wesoło, a czasem zdarzają się mniej przyjemne lub trudne do zrozumienia sytuacje, dowiaduje się pani Jabłko podczas codziennych powrotów do domu. Z rozmów mamy i córki wyłania się taki właśnie obraz dzieciństwa – fascynującego, ale także niełatwego. Dziewczynka opowiada o wszystkim, co dla niej ważne, często niezrozumiałe, a mama stara się znaleźć odpowiedzi na trudne pytania. Czytaj dalej
„Niki i Tesla” – o serii i ostatnim tomie, „Awantura o energię słoneczną”
„Niki i Tesla” to seria stworzona z myślą o czytelnikach 10+ (ale znający już ją polscy czytelnicy donoszą, że przypadła do gustu także znacznie młodszym dzieciom), łącząca w sobie wartką akcję, przygodę, sporą dawkę humoru i elementy różnych dziedzin wiedzy, głównie techniki i fizyki. Amerykańscy autorzy – „Science Bob” Pflugfelder, nauczyciel i prezenter telewizyjny zajmujący się tematyką popularnonaukową, oraz pisarz, Steve Hockensmith – stworzyli barwne opowieści o perypetiach dwójki 11-letniego rodzeństwa. W poszczególnych tomach czytelnik może śledzić przygody Nikiego i Tesli, rozwiązywać wraz z nimi detektywistyczne zagadki, brać udział w szaleńczych ucieczkach i pościgach, mając za przyjaciół lub wrogów świetnych naukowców, szpiegów, groźnych przestępców czy rządowych tajniaków, poznawać przy tym tajemnice nauki, a nawet stać się aktywnym uczestnikiem fabuły! Nie tylko bowiem eksperymenty przeprowadzane przez bohaterów książek, ale także zawarte w nich instrukcje, zachęcają do samodzielnego wykonania urządzeń: różnego rodzaju gadżetów szpiegowskich i kodujących czy choćby (jak w ostatnim tomie pt. „Awantura o energię słoneczną”) domowego opiekacza do parówek:) Czytaj dalej
Książeczki dla maluchów – subiektywny przegląd :)
Jak być może pamiętacie, rodzina Zabookowanych jakiś czas temu powiększyła się o pewną małą księżniczkę. Oczywiście mamy nadzieję, że dołączy ona w niedalekiej przyszłości do grona miłośników książek. 🙂 Jako że zaczynamy świętować jeden z najważniejszych dni w roku – Dzień Dziecka – chcę wykorzystać tę okazję do opowiedzenia Wam o naszych doświadczeniach z pierwszymi lekturami, o książeczkach, które u nas wyjątkowo się sprawdziły, w tym pierwszym, niemowlęcym jeszcze etapie. Czytaj dalej
Agnieszka Stelmaszyk „Mazurscy w podróży”, t. 1, „Bunia kontra fakir”
Nie ma chyba dziecka, a przynajmniej dziecka w wieku szkolnym, które nie wyczekuje z utęsknieniem wakacji. Jakie to piękne słowo: „wakacje”! Ileż fajnych rzeczy się pod nim kryje! Wyspane poranki, których nie rozpoczyna okrutny dźwięk budzika czy tnące powietrze jak brzytwa słowa mamy: „Wstawaj! Już siódma!”. Mnóstwo wolnego czasu, który spędzić można chociażby na słodkim nierobieniu niczego. A czasem także – wakacyjne podróże, krótsze lub dłuższe, bliższe lub dalsze, zawsze jednak odrywające od dobrze znanej codzienności. Na jedną z takich eskapad zaprasza czytelników (w wieku około 9+) Agnieszka Stelmaszyk, autorka wielu książek dla dzieci i młodzieży, w tym bardzo popularnej serii „Kroniki Archeo”. Czytaj dalej
Agnieszka Tyszka „Róże w garażu” – RECENZJA
Czy żeby przeżyć wspaniałe wakacje, koniecznie należy polecieć samolotem do Grecji bądź w inne, jeszcze bardziej egzotyczne miejsce? Czy koniecznie trzeba spędzić je nad ciepłym morzem, pod palmami, w otoczeniu dziko żyjących tygrysów? Otóż nie! Okazuje się, że czasem wystarczy wyjechać na działkę za miastem, by początkowo nudno zapowiadające się letnie dni zamieniły się w niezapomnianą przygodę! Przekonali się o tym bohaterowie powieści Agnieszki Tyszki „Róże w garażu”, Joasia, Jula, Karolina, Aga, Michał i Lolo. Szóstka dzieciaków wraz z dwiema mamami wyruszyła na wakacje całkiem niedaleko, w miejsce wydawać by się mogło zupełnie zwyczajne, takie, którym raczej nie można pochwalić się w klasie. A jednak spędzili tam czas bez wątpienia wyjątkowo! Dlaczego? O tym opowiadają w tej książce, w dodatku każdy na swój sposób. Czytaj dalej
Jaume Copons, Liliana Fortuny „Gutek i potwory”, tom 1 „Pan Flat nadchodzi”
Dzieciom powtarza się zazwyczaj, że powinny być grzeczne i posłuszne, utrzymywać swój pokój w czystości, nie zapominać o domowych i szkolnych obowiązkach (a już szczególnie o odrobieniu lekcji). Tego oczekują od dzieci rodzice i nauczyciele. Ale czy rzeczywiście takie powinny być? Czy bycie rozrabiaką nie bywa przyjemniejsze? Czy to nie dzięki szczypcie nieposłuszeństwa (czasem dwóm szczyptom, nie bądźmy drobiazgowi) stwarzają się szanse na przeżycie czegoś niezapomnianego, szalonych przygód? Pomyślcie o dziecięcej literaturze. Czy Wasze ulubione postaci – chociażby Tomek Sawyer, dzieciaki z Bullerbyn, Mikołajek czy nawet Harry Potter – zawsze postępują zgodnie z regułami dorosłych? Na pewno nie! Taki też jest Gutek Zawada, bohater cyklu stworzonego przez hiszpańskiego pisarza, Jaume Coponsa, i katalońską ilustratorkę, Lilianę Fortuny. Gdyby Gutek nie był bałaganiarzem, sympatycznym lecz roztrzepanym chłopakiem, któremu różne rzeczy przytrafiają się „niechcąco”, czy spotkałby… potwora? Czytaj dalej
Swapna Haddow, „Wielki dzień Małej Króliczki” – RECENZJA
„Wielki dzień Małej Króliczki” to kolejna opowiastka z cyklu, który ukazał się niedawno nakładem Wydawnictwa Wilga, przeznaczonego do czytania razem z dziećmi bądź do pierwszych prób samodzielnej lektury. To urocza historia, z mądrym przesłaniem, do tego pięknie wydana. Polecamy! Czytaj dalej
Ali Standish „Dom na górze” – Recenzja

„Dom na górze” Ali Standish, młodej amerykańskiej autorki, debiutującej w Polsce właśnie tą pozycją, to metaforyczna opowieść o podróży, jaką odbywa mała dziewczynka i jej niedźwiedź. To podróż w poszukiwaniu własnego miejsca na ziemi, pełna przygód, owocująca nowymi przyjaźniami, ale i czasami trudna, jak trudny bywa świat ludzi. Dzięki tej lekturze dzieci, które stawiają już pierwsze kroki w nauce czytania, a także te, którym czytają opiekunowie, przeżyją wspaniałe chwile wraz z Yasmeen, bohaterką książki, ale i zmierzą się z takimi problemami, jak odrzucenie i niezrozumienie, niechęć wobec obcych. Zrozumieją, jak ważne jest, by nie kierować się uprzedzeniami, a każdą istotę żywą traktować z szacunkiem. Bardzo ciekawą i mądrą historię wzbogacają świetnie współgrające z tekstem ilustracje Alette Straathof. Czytaj dalej
Katie Clapham, „Zaginiona księgarnia” – RECENZJA
„Zaginiona księgarnia” to pięknie wydana historia małej dziewczynki, która kocha czytać książki i pewnej właścicielki księgarni, która umiejętnie wprowadza dzieci w magiczny świat lektur. Polecam zarówno do wspólnego czytania z dziećmi, jak i do pierwszej, samodzielnej lektury. Koniecznie zwróćcie uwagę na świetne ilustracje Kirsti Beautyman! Czytaj dalej
Agata Widzowska „Psierociniec. Niepiesek” – RECENZJA
Przeznaczone dla najmłodszych czytelników książki z serii „Psierociniec” Agaty Widzowskiej (recenzję dwóch pierwszych części znajdziecie TUTAJ) uważam za jedne z najbardziej udanych historii o psich bohaterach, które w ostatnich latach ukazały się na polskim rynku. Zresztą, cóż tam ja! Ważne, że seria ta podbiła serca wielu dzieci. I nie bez powodu. Trudno nie polubić Remika, Budzieła, Śpiocheła i innych czworonożnych postaci, których losy nie tylko bawią, ale i wzruszają, a co najważniejsze – uczą wrażliwości i otwarcia się na problemy i potrzeby zwierząt.
Kiedy więc do moich rąk trafiła kolejna część z serii, pod zabawnym tytułem „Niepiesek”, z wielką ciekawością zabrałam się za lekturę. A dokładniej – zabraliśmy się za lekturę we dwójkę, ja i mój sześcioletni synek, jeszcze niepotrafiący samodzielnie czytać. I nie zawiedliśmy się! Czytaj dalej
Wanda Chotomska „Jacek i Agatka”

Na „Jacku i Agatce”, pierwszej polskiej dobranocce wychowali się nie tyle rodzice, co nawet dziadkowie, dzisiejszych kilkulatków. W latach 1962 – 1973, we wtorki, czwartki i soboty, o godzinie dziewiętnastej dzieci zbierały się przed ekranami czarno-białych telewizorów (tak, tak! czy ktoś jeszcze może wyobrazić sobie, że obraz w telewizji może być tylko czarno-biały?), by śledzić przygody sympatycznego rodzeństwa. Były to postaci – najprostsze na świecie lalki – wymyślone przez Wandę Chotomską i stworzone przez Adama Kiliana. Dziś, w dobie Internetu, smartphonów, niezliczonej ilości programów telewizyjnych i innych multimedialnych rozrywek, trudno wyobrazić sobie, jak wielki wpływ miały na całe pokolenie, którego dzieciństwo przypadło na lata sześćdziesiąte ubiegłego wieku. Dzięki dobranocce ustanowiono obchodzony 22 stycznia Dzień Dziadka, powstało jedyne na świecie odznaczenie przyznawane przez dzieci – Order Uśmiechu, coraz częściej dzieciom nadawano imiona Jacek i Agatka, produkowano mydło, pastę do zębów, kremy i proszki do prania nazywane Jacek i Agatka…
Ivona Březinová, „Krzycz po cichu, braciszku” – Recenzja
Pamela i Jeremiasz są rodzeństwem, bliźniętami. Mają czternaście lat. Ale ich codzienność bardzo różni się od tej, którą zna większość ich rówieśników. Określają ją surowe zasady i rytuały. Każdy dzień tygodnia ma swój własny kolor i należy bezwzględnie pamiętać, aby w poniedziałek ubrać się na niebiesko czy w środę na fioletowo. Samochody pod domem muszą parkować zawsze w ten sam sposób, a Remikowi w żadnym wypadku nie wolno przygotować jedzenia, które nie jest okrągłe. Każde odstępstwo od zasad skutkuje poważnymi konsekwencjami. Wyprowadzony z równowagi Remik może krzyczeć przez całą noc, może rzucić talerzem o ścianę, może gryźć… Jest bowiem chłopcem autystycznym (w wieku trzech lat stwierdzono u niego autyzm niskofunkcjonujący z poważnym opóźnieniem psychicznym). Opieka nad nim zmieniła całą rodzinę: ojciec odszedł, mama podporządkowała życie i pracę opiece nad synem, a Pamela musi jej pomagać i musi ją wspierać. Często zmieniają miejsce zamieszkania, bo otoczenie nie potrafi zrozumieć i zaakceptować zachowań nastoletniego autystyka. Zmieniają szkoły, bo nauczyciele i opiekunowie sobie z nim nie radzą. Ich życie jest więc trudne, jest – jak Remik – „inne”. Ale jest w nim też miejsce na miłość, ogromne pokłady miłości, ciepło i zrozumienie. Czytaj dalej
Rachel Renée Russel „Dzienniki Nikki. Najlepsze nieprzyjaciółki”
„Dzienniki Nikki” Rachel Renée Russell to cykl lekkich i zabawnych książek przeznaczonych dla nastolatek (raczej młodszych, 11+), o perypetiach dziewczyny na pozór nieodróżniającej się niczym szczególnym od swoich rówieśniczek, a jednak dość zwariowanej, z poczuciem humoru oraz… przyciągającej kłopoty:) Narratorka cyklu, Nikki, opowiada o swoich przygodach w dzienniku (a właściwie dziennikach), które są rzecz jasna „tajne i poufne”, a „zaglądanie do środka wzbronione”. I trudno się temu dziwić – Nikki, jak często mają w zwyczaju nastolatki, mówi o tym, co jej się przytrafiło, ale także przelewa na papier swoje skryte myśli, uczucia, emocje. Mówi o szkole, przyjaciółkach (i największej rywalce), o pierwszych zauroczeniach, o rodzinie. Czytaj dalej
Ulf Nilsson, „Komisarz Gordon. Pierwsza sprawa” – RECENZJA
Serie detektywistyczne dla dzieci od lat zajmują ważne miejsce na półkach księgarń i bibliotek. Wśród autorów zaś dziecięcych kryminałów prym wiodą – jakże by inaczej! – Skandynawowie. Wystarczy tu wspomnieć chociażby o niezwykle popularnym cyklu „Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai” Martina Widmarka i Heleny Willis (notabene, podobnie jak seria o Komisarzu Gordonie, w znakomitym tłumaczeniu Barbary Gawryluk). Tym razem chcę Wam opowiedzieć o książce popularnego szwedzkiego pisarza, Ulfa Nilssona, wielokrotnie nagradzanego (m.in. Nagrodą Astrid Lindgren za całokształt twórczości) autora książek dla dzieci i młodzieży, a także członka Szwedzkiej Akademii Książki dla Dzieci. Zapraszam was do pewnego lasu, na posterunek policji, któremu szefuje silną ręką (łapą? kończyną?) Komisarz Gordon, niemłoda już, wielce roztropna ropucha. Czytaj dalej









