XI TOMIK POEZJI UCZNIOWSKIEJ „Niektórzy lubią poezję…”

Z wielką przyjemnością prezentujemy XI Tomik Poezji Uczniowskiej „Niektórzy lubią poezję…”, któremu miałyśmy w tym roku zaszczyt patronować. Nic tak bardzo nas nie cieszy, jak młodzi ludzie rozmiłowani w literaturze… Ach nie! Chwileczkę! Bardziej cieszą nas młodzi ludzie tworzący literaturę! Zwłaszcza, że prezentowane w tym wydaniu wiersze czyta się wspaniale, aż zadziwia ich wysoki poziom.
Zabookowane.pl Czytaj dalej

Emilia Kiereś, „Przepowiednia” – RECENZJA


„Na rozległej polanie pośrodku gęstego lasu stał cygański tabor. Wszystkie wozy i namioty były ciemne, ich mieszkańcy dawno ułożyli się na spoczynek. Tylko wóz Mury jaśniał jak latarenka”. Stara Cyganka przygotowywała poczęstunek dla wieszczek losu. Spodziewała się, że odwiedzą nowonarodzone dziecko. I nie myliła się. Ale to, co usłyszała, przelękło i zadziwiło doświadczoną Murę. Wypowiedziana tej nocy przepowiednia pogmatwała losy niejednej osoby.

(…) najpierw będzie smutek… Zaraz wszystko się poplącze, pogubisz się, pogubią się ci, których pokochasz i ci, których znać nie chcesz.

Czytaj dalej

Elena Ferrante, „Czas porzucenia” – RECENZJA

Kryzys wieku średniego… Termin bardzo dobrze znany i nierzadko wiążący się z decyzją o zmianie życiowego partnera i wymianą na „młodszy model”. To właśnie spotyka Olgę – w jednej chwili jej życie rozsypuje się jak domek z kart. I to dosłownie – kobieta przestaje sobie radzić ze wszystkim, zupełnie tracąc kontrolę nawet nad samą sobą. „Czas porzucenia” Eleny Ferrante to przejmująca powieść, mocna i niepokojąca. To jedna z tych książek, dla których zarywa się noce. Czytaj dalej

„Historia nie powtarza się, ale się rymuje” – PRZEDPREMIEROWO o „Testamentach” Margaret Atwood

Doczekaliśmy się! Już za chwileczkę, już za momencik „Testamenty” Margaret Atwood pojawią się w polskich księgarniach. Dla porządku dodam: to kontynuacja słynnej antyutopii kanadyjskiej pisarki, „Opowieści podręcznej”, wydanej jeszcze w 1985 roku, kilka lat temu zaadoptowanej na potrzeby serialu. Za sprawą powieści, a jeszcze bardziej jej wersji telewizyjnej, charakterystyczne czerwone peleryny z kapturami na dobre weszły do kultury masowej jako symbol walki kobiet o równouprawnienie (choć sprowadzenie „Opowieści…” jedynie do tej idei byłoby zdecydowanie zbyt dużym uproszczeniem). Na okładce „Testamentów” schematycznie przedstawiono sylwetkę w pelerynie, tym razem jednak zielonej. Bo też to inna książka, wychodząca poza obraz reżimowego piekła Republiki Gilead, nie porażająca już tak obrazami przemocy psychicznej i fizycznej (przecież już to znamy, już to nie robi aż tak wielkiego wrażenia), a raczej skupiająca się na mechanizmach dyktatury. Gilead rozkłada się od środka, a w głowach jego ofiar kiełkuje bunt. Zielony kolor zatem kojarzyć się może z nadzieją, reżim kiedyś musi się skończyć. Nie będę jednak zaskoczona, jeśli zielone peleryny z kapturami już niedługo zaczną być również utożsamiane z wezwaniem do walki przeciwko oprawcy. Czytaj dalej

Jozef Karika „Ciemność” – RECENZJA

Czy spędzenie Bożego Narodzenia samotnie, w małej chacie, gdzieś wysoko w górach, na zaśnieżonym odludziu, wydaje Wam się dobrym pomysłem? Mi bez wątpienia nie. Ale bohater „Ciemności” Jozefa Kariki jest w szczególnej sytuacji. Pracuje jako scenarzysta filmowy, a to niełatwa profesja. Presja, ludzka nieżyczliwość, bezwzględna krytyka – z tym zmaga się na co dzień. Co gorsza, własny dom już dawno przestał być dla niego bezpieczną przystanią. Wręcz przeciwnie! Jego małżeństwo z farmaceutką, Natalią, to od pewnego czasu prawdziwe piekło. Nieustanne kłótnie, napięcie, nawet agresja… Wszystko to spowodowało, że postanawia uciec, zaszyć się na jakiś czas w miejscu, w którym spędzał w dzieciństwie urocze chwile z rodziną, w wydawać by się mogło sielskiej chacie (no, z wyłączeniem starej szafy, zamieszkałej – jak niegdyś sądził – przez potwora). Jedno zdarzenie jednak, szybkie zakroplenie oczu, powoduje, że zapada ciemność. I zaczyna się horror. Czytaj dalej

Bernardo Atxaga „Samotny mężczyzna” – RECENZJA

Katalonia, upalne lato 1982 roku. Trwają mistrzostwa świata w piłce nożnej. Polska reprezentacja rezyduje w niepozornym hotelu na obrzeżach Barcelony. Nasi rodacy z pewnością nie zdają sobie sprawy z tego, że kilkoro przyjaciół, do których należy hotel, nie zawsze wiodło unormowane, spokojne życie.  To byli członkowie ETA*, którzy znaleźli tu swoją bezpieczną przystań, z dala od rodzinnej ziemi Basków. Nieświadomi przeszłości gospodarzy Polacy świętują wraz z nimi transfer Bońka do Juventusu, a Piechniczek planuje strategię na mecz ze Związkiem Radzieckim. Nie wszystkim jednak udziela się piłkarska gorączka. Carlos, jeden z właścicieli hotelu, ukrywa dwoje aktywistów ETA, sprawców niedawnego zamachu, za których głowy wyznaczono olbrzymią sumę pieniędzy. Trudno jednoznacznie odpowiedzieć, dlaczego to robi, w dodatku bez porozumienia z przyjaciółmi. Nie mógł odmówić organizacji? A może trudno mu po prostu normalnie żyć, bez podporządkowania się idei, bez adrenaliny? Dość, że policja wpada na trop uciekinierów, a koledzy zaczynają się domyślać… „Samotny mężczyzna” baskijskiego twórcy, Barnarda Atxagi, nie jest typowym thrillerem, do jakiego przywykli miłośnicy gatunku. Choć napięcie wisi  powietrzu, pętla strachu powoli się zaciska, powieść jest przede wszystkim refleksją nad sytuacją człowieka, dla którego walka z dyktaturą przestała być sensem istnienia. Carlos po raz kolejny, być może już ostatni, podejmuje się walki dla dobra sprawy, ale przede wszystkim stacza wewnętrzną bitwę, sam ze sobą. Czytaj dalej

Charlotte Link „Czas burz”

Jest rok 1914. Europa stoi u progu wielkiej wojny i zmian, które na zawsze odwrócą dotychczasowy porządek świata. To jednak zdaje się nie dotyczyć  Felicji, spędzającej upalne lato w Lulinnie, rodzinnym majątku w Prusach Wschodnich. Osiemnastolatka za nic ma wielką politykę i nowe idee. Chce czerpać z życia jak najwięcej, korzystać z przywilejów, jakie daje jej wysokie urodzenie, cieszyć się młodością i niewątpliwą urodą, a przede wszystkim – zdobyć tego jedynego, niegdyś towarzysza dziecięcych zabaw, teraz przystojnego młodzieńca o socjalizujących poglądach – Maksyma Makarowa. Chłopak jednak opiera się urokowi Felicji i opuszcza ją, by – mówiąc słowami bohaterki – „obalić jakiś tam międzynarodowy monopol finansowy”, wyjeżdża do ogarniętej rewolucją Rosji. Ona zaś próbuje ugasić uczucie w ramionach przystojnego Alexa Lombarda, bogatego przedsiębiorcy o silnym charakterze. Małżeństwo szybko okazuje się fiaskiem, a gdy los po raz kolejny każe Felicji spotkać się z Maksymem, sprawy coraz bardziej się komplikują… Co więcej, wir wojennych wydarzeń boleśnie zaważy na jej życiu, skaże na tułaczkę i zmusi do walki o przetrwanie – nie tylko swoje, ale i całej rodziny Dombergów. Felicja nie będzie już tą samą uroczą trzpiotką, zniewalającą mężczyzn, ale niezwykle silną kobietą, zdolną do trudnych decyzji, nieprzebierającą w środkach, by walczyć o najbliższych i także –  by sprostać własnym wygórowanym ambicjom. Czytaj dalej

Radka Třeštíková „Osiem” – RECENZJA

Czeska pisarka, a także prawniczka i blogerka, Radka Třeštíková, zrobiła oszałamiająca karierę za naszą południową granicą. Pomiędzy 2014 a 2019 rokiem wydała pięć powieści, które doskonale się sprzedały („Osiem”, jak głosi polski wydawca, w stu tysiącach egzemplarzy!). Stała się niezwykle popularną osobą, wzięła nawet udział w czeskiej edycji „Tańca z gwiazdami”. W czym tkwi fenomen Třeštíkovej? Każdy, kto sięgnie po jej książkę, natychmiast będzie znał odpowiedź. Czeszka pisze tak, że po prostu przepadasz. Pierwszy polski przekład autorki, wydana pod koniec zeszłego roku powieść „Osiem”, to przewrotna kompilacja kryminału, romansu, komedii, z elementami powieści obyczajowej i być może także psychologicznej. Słowem, gatunkowy miszmasz, ale tak intrygujący, tak ciekawie skonstruowany, a przy tym zabawny, że nie masz szans oderwać się od ponad czterystu stron, dopóki nie skończysz czytać. Ja w każdym razie nie umiałam. Czytaj dalej

Jess French, „Ratujmy zwierzęta” – RECENZJA

Nieczęsto się zdarza, by trafiała w moje ręce książka przeznaczona dla dzieci (a wierzcie mi – jest tych książek bardzo dużo), która jest jednocześnie tak pięknie wydana, tak mądra, a przy tym czytelna, łatwa w odbiorze i przede wszystkim tak potrzebna! Jess French, brytyjska weterynarka, obrończyni przyrody i prezenterka telewizyjna, przygotowała dla dziecięcego czytelnika nie lada gratkę. To album zwierząt, których egzystencja na naszej planecie jest zagrożona na skutek działalności człowieka. Autorka przedstawia w nim tygrysy, orangutany, diabły tasmańskie, koralowce, czarne nosorożce i wiele innych gatunków zwierząt, bez których dziś nie wyobrażamy sobie życia na Ziemi. W sposób przystępny i ciekawy, bez nadmiernych emocji i nawoływań, przekazuje fascynujące fakty o ich życiu, o tym, co im zagraża i jakie działania podejmuje się, by je ratować. Piękne i nowoczesne ilustracje Jamesa Gillearda uzupełniają tę wiedzę i sprawiają, że książki „Ratujmy zwierzęta” po prostu nie chce się odkładać na półkę. Czytaj dalej

Limitowana edycja „Jeżycjady” Małgorzaty Musierowicz

„Jeżycjada” Małgorzaty Musierowicz, czyli słynna poznańska seria przeznaczona dla młodzieżowego czytelnika, to dziś już nie tylko fenomen literacki, ale wręcz kulturowy. Próżno bowiem w literaturze polskiej szukać podobnego zjawiska. Dwadzieścia dwa tomy, wydawane pomiędzy rokiem 1977 (kiedy to ukazała się „Szósta klepka”) a 2018 (w tym roku wydana została „Ciotka Zgryzotka”, wieńcząca serię), łączą pokolenia i cieszą się nieustannym powodzeniem wśród czytelników w każdym wieku, od nastolatków po osoby bardzo dojrzałe! Czytaj dalej

OKIEM NA KSIĘGARNIE – wydanie świąteczne – literatura polska

Za oknem biało, nas ścianie kalendarz adwentowy, a w radio dziś znowu od rana głos George’a Michaela i „Last Christmas”… Wszystko to świadczy tylko o jednym – sezon przedświąteczny nastał na dobre! Oczywiście nie zawsze warto się poddawać, zwłaszcza przedwcześnie, gorączce bożonarodzeniowych przygotowań. Poza jednym wyjątkiem – z pewnością warto zawczasu zadbać o świąteczne prezenty. Właśnie po to, by tuż przed Wigilią nie biegać z wypiekami na twarzy po zatłoczonych centrach handlowych i nabywać towary, które się ostały w sklepach, w dodatku w znacznie wyższych niż normalnie cenach. A ponieważ prawda stara jak świat głosi, że NAJLEPSZYM PREZENTEM POD CHOINKĘ JEST KSIĄŻKA, jak co roku wydanie świąteczne Zabookowanego cyklu „Okiem na księgarnie” poświęcamy propozycjom książkowych prezentów. Dziś zaczynamy od propozycji z kategorii: literatura polska, i podrzucamy pomysły dla miłośników nowatorskiej prozy albo sensacji, albo biografii, albo dla tych, którzy śledzą literackie nagrody, a nawet zaczytujących się w powieściach historycznych. Słowem, dla każdego coś miłego:) Czytaj dalej

Agnieszka Tyszka „Nienia z Zielonego Marzenia. Zima Nieni” – RECENZJA

Jeśli poznaliście już Nienię z Zielonego Marzenia (o jej letnich perypetiach mogliście przeczytać w książce Agnieszki Tyszki „Nienia z Zielonego Marzenia. Lato Nieni”), do sięgnięcia po kolejną, tym razem zimową, odsłonę przygód dziewczynki z pewnością nie muszę Was przekonywać. A jeśli nie mieliści dotąd okazji poznać tej sympatycznej marzycielki – nic nie stoi na przeszkodzie, by zajrzeć najpierw do „Zimy Nieni”, uroczej opowieści dla czytelników 8+. Zwłaszcza że zima, a wraz z nią Boże Narodzenie, nadchodzą milowymi krokami. Sprawdźcie więc, jak na tę porę roku szykuje się Zielone Marzenie, ludzcy mieszkańcy leśniczówki i leśne istoty. Czy i zimą Nienia zachwyci się tym miejscem, spotka starych przyjaciół, przeżyje nowe przygody? Czytaj dalej

Fulvio Ervas, „Ekspedientki z Treviso”, cykl: Inspektor Stucky, tom 1 – RECENZJA

Treviso – miasto położone w północno-wschodnich Włoszech, zamożnej, chętnie odwiedzanej przez turystów, słynnej z zabytków, ale i rozległych winnic, prowincji Veneto (pol. Wenecja Euganejska). Stolica prosecco! Urokliwa, tętniąca codziennym życiem plątanina uliczek, kanałów, starych kamienic. To tutaj obowiązki inspektora kryminalnego pełni Stucky. Przemierza dobrze znane sobie szlaki, zagląda w miejskie zaułki, a rytm jego pracy wyznaczają absolutnie konieczne przystanki w trattoriach, kafeteriach i innych przybytkach oferujących swoim gościom włoskie przysmaki, wyśmienitą kawę i rzecz jasna – ów słynny trunek, z przyjemnym owocowym aromatem, głaszczący podniebienie orzeźwiającymi bąbelkami… Ale, ale! Praca inspektora Stycky’ego wcale nie jest tak sielankowa, jak mogłoby się wydawać. Gdy tuż przed Bożym Narodzeniem radosny czas świątecznych przygotowań burzy pewien maniak, napadając na niewinne pracownice miejskich butików, Stucky przeczuwa, że ta sprawa nie zakończy się na niegroźnych urazach, dla żartu podrzucanych czekoladkach i strachu. I rzeczywiście – jedna z ekspedientek zostaje znaleziona martwa. Czytaj dalej

Emilia Kiereś „Miedziany listek” – RECENZJA



Skończyło się lato i Tereska układa w uszytym przez mamę piórniku nowe, doskonale naostrzone kredki. Już jutro pierwszy dzień szkoły. Druga klasa. Dziewczynka jest pełna optymizmu, cieszy się na spotkanie z panią i koleżankami, szczególnie Ewką, przyjaciółką z ławki. Kiedy następnego dnia przekracza próg szkoły, starego budynku z czerwonej cegły, nie wszystko jednak układa się po jej myśli… Czuje się bardzo samotna – i to nie tylko dlatego, że Ewka postanowiła wymienić ją na inną przyjaciółkę. Tereska bardzo chciałaby mieć rodzeństwo, a to raczej niemożliwe. W dodatku w okolicy pojawia się Potwór (bo czym innym mogłoby być stworzenie zostawiające ślady większe od tych, które zostawiłby nawet bardzo duży pies?). Czy wraz z kuzynem Antkiem i sąsiadką Igą uda się go wytropić? W każdym razie od pewnej, tajemniczej wyprawy tej trójki sprawy przybiorą inny obrót… Czytaj dalej

Charlotte Link, „Poszukiwanie” – RECENZJA

Mroczne, ciągnące się niemal w nieskończoność wrzosowiska w północnej Anglii ponownie stają się tłem wydarzeń w najnowszej książce Charlotte Link, „Poszukiwanie”. Autorka wraca w powieści do Scarborough, pojawiają się bohaterowie znani z wcześniejszej pozycji – „Oszukana”. Śledztwo krąży wokół zaginięć nastoletnich dziewczynek, wkrótce jedna z nich znaleziona zostaje martwa. Niestety, policja wciąż drepcze w miejscu, nie mając niemal żadnego punktu zaczepienia, do tego znika następna nastolatka. „Poszukiwanie” rozwija się powoli, jednak im dłużej się czyta, a już szczególnie w końcowych fragmentach powieści, przynosi wiele emocji. Fani Link z pewnością nie będą zawiedzeni! Czytaj dalej

Ivona Březinová, „Mam na imię Alicja. Jestem narkomanką” – RECENZJA

Mam na imię Alicja i jestem narkomanką. Cieszę się, że potrafię już to o sobie napisać. Przyznać to.
Mówi się, że narkotyki nieodwracalnie zaciemniają umysł, ale ja mam wrażenie, że teraz, kiedy po dwóch latach brania zaczęłam abstynencję, nareszcie widzę wszystko jasno. Wcześniej czułam się zagubiona i łatwo było zapędzić mnie w kozi róg. Teraz wiem, że chcę się z niego wydostać. I właśnie dlatego muszę odnaleźć wszystkie skrzyżowania, na których zbłądziłam, a na niektórych zbłądziłam bardzo dawno temu.

Tak zaczyna się opowieść bohaterki niewielkiej rozmiarowo powieści Ivony Březinovej, czeskiej autorki, znanej polskiemu czytelnikowi z licznych pozycji dla dzieci, a także wydanej w zeszłym roku poruszającej historii o rodzinie wychowującej autystycznego chłopca, „Krzycz po cichu, braciszku”. „Mam na imię Alicja. Jestem narkomanką” to pierwsza część cyklu „Dziewczyny na smyczy”, której bohaterki walczą z uzależnieniami, walczą o swoją przyszłość, o życie. Tytułowa Alicja znajduje się w ośrodku dla młodzieży uzależnionej i cierpiącej na inne poważne zaburzenia uniemożliwiające normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Są tu narkomani, ale też bulimiczka i hazardzistka (bohaterki kolejnych części trylogii Březinovej), alkoholik, nimfomanka, piroman, dziewczyna, która została zgwałcona i panicznie boi się mężczyzn… Pod opieką doktora Bilka wszyscy oni mają nauczyć się żyć na nowo, „na smyczy”, gdyż wyruszenie w świat teraz zaraz, bez przygotowania, bez terapii, równałoby się z powrotem na stare tory. W przypadku Alicji – do narkotyków. Jedną zaś z metod terapeutycznych jest pisanie dziennika, który pozwoli dziewczynie zobaczyć „wszystko jasno”, zrozumieć i zawalczyć o siebie bez nałogu. Ten dziennik, ta historia, ma być dla Alicji lekcją. Bez wątpienia będzie także lekcją dla czytelnika – nastoletniego i dorosłego, bo to obowiązkowa pozycja nie tylko dla młodzieży, ale (w nie mniejszym stopniu) także dla rodziców i opiekunów! Czytaj dalej

Martin Widmark, Helena Willis „Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai” – RECENZJA SERII


Z dziećmi musimy rozmawiać o dużych sprawach!

Martin Widmark (spotkanie z polskimi czytelnikami, festiwal Afera kryminalna, Gdańsk, październik 2019)

„Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai” Martina Widmarka, z ilustracjami Heleny Willis, to jedna z najpopularniejszych na świecie serii kryminalnych dla młodych odbiorców literatury. Uwielbiane przez dzieci „tajemnice” („Tajemnica diamentów”, „Tajemnica hotelu”, „Tajemnica szkoły”, ostatnio wydana w Polsce „Tajemnica srebra” i wiele innych) wydawane są od niemal dwudziestu lat i zostały przetłumaczone na czterdzieści języków. Na ich podstawie powstają filmy, słuchowiska, spektakle teatralne, a wiele bibliotek deklaruje, że to najczęściej wypożyczany cykl przez czytelników w wieku około 7-11 lat. A przecież zaglądając do książek duetu Widmark – Willis (celowo piszę „duetu”, charakterystyczne, zabawne ilustracje są bowiem nierozerwalnie związane z treścią książek), możemy odnieść wrażenie, że te niedługie, proste historie, budowane są wciąż na tym samym pomyśle. Ot, para głównych bohaterów, chłopiec i dziewczynka, którzy chodzą do tej samej klasy, w szwedzkiej miejscowości Valleby, prowadzi biuro detektywistyczne i rozwiązuje zagadki kryminalne. W czym więc tkwi fenomen serii? Czytaj dalej

Agnieszka Stelmaszyk „Mazurscy w podróży”, t.2 „Porwanie Prozerpiny” – RECENZJA


Czy pamiętacie sympatyczną rodzinę Mazurskich, bohaterów książki Agnieszki Stelmaszyk („Mazurscy w podróży. Bunia kontra fakir”)? Jeśli tak – koniecznie sięgnijcie po drugi tom przygód zwariowanej familii, zatytułowany „Porwanie Prozerpiny”. A jeśli jeszcze nie mieliście okazji poznać Mazurskich, nic nie stoi na przeszkodzie, by wyruszyć wraz z nimi w czytelniczą podróż, zaczynając właśnie od tej części. Poszczególne tomy serii (a mam nadzieję, że autorka zaplanowała ich jeszcze wiele) dotyczą bowiem różnych wakacyjnych podróży Jędrka, mamy zwanej Maminą, taty zwanego Padre, babci Henrysi zwanej Bunią oraz kuzynki Marceli. Podczas tych eskapad rodzina odwiedza nowe ciekawe miejsca, a czytelnik może śledzić je wraz z bohaterami powieści lub nawet planować własne wycieczki. A co najważniejsze – wędrówki Mazurskich to nie tylko zwiedzanie muzeów i podziwianie pięknych widoków, ale przede wszystkim szalone przygody! Kryminalne intrygi, zaskakujące perypetie bohaterów, duża dawka humoru oraz mnóstwo podróżniczych inspiracji – tego możecie się spodziewać, sięgając po cykl „Mazurscy w podróży”. Czytaj dalej

Nora Roberts, „W ukryciu” – RECENZJA

Jedna z naszych ulubionych autorek, Nora Roberts, wraca z najnowszą powieścią „W ukryciu”. Jeśli lubicie jej książki, to nie będziecie zawiedzeni. Jest tutaj wszystko, do czego nas przyzwyczaiła: ciekawa historia, fabuła trzymająca w napięciu, szerokie tło społeczne i oczywiście gorący romans. To kolejna udana pozycja, świetna na coraz dłuższe jesienne wieczory. Nasze recenzje innych jej powieści znajdziecie tutaj: „Kłamca” czy”Obsesja„. Czytaj dalej

Rosella Postorino, „Przy stole z Hitlerem” – RECENZJA

Adolf Hitler był istotą ludzką i trawił.

II wojna światowa. Rosa Sauer, młoda, elegancka Niemka, przed wojną sekretarka, wyjeżdża z Berlina na wieś, do swoich teściów. Tylko oni jej zostali – matka zginęła podczas bombardowania niemieckiej stolicy, mąż Gregor rok po ślubie zaciągnął się na front. Dziewczyna ma nadzieję znaleźć tu bezpieczne schronienie i doczekać powrotu męża. Życie gotuje jej jednak nieoczekiwany scenariusz. Któregoś dnia do drzwi pukają esesmani: „Rosa Sauer. Fϋrer Pani potrzebuje”. W oddalonej trzy kilometry od wsi, ukrytej w lesie, kwaterze głównej, Rosa zostaje jedną z dziesięciu degustatorek posiłków Hitlera. Czytaj dalej

Jacek Dehnel, „Ale z naszymi umarłymi” – RECENZJA

Jacek Dehnel, jeden z najciekawszych polskich pisarzy młodego pokolenia, głównym tematem swojej powieści „Ale z naszym umarłymi” uczynił zombi. Jeśli uwielbiacie filmy czy książki z tym motywem i szukacie typowego horroru, książka ta może Was rozczarować. Dla autora żywe trupy to tylko pretekst do – czasem bardzo gorzkich – rozważań o współczesnej Polsce. I tak, jest tutaj momentami bardzo strasznie. Tylko że wcale nie z powodu tego, że zmarli wstają z grobu. Czytaj dalej

Matteo Righetto, „Dusza granicy” – RECENZJA

Surowe górskie pogranicze włosko – austriackie, koniec XIX wieku. Rodzina De Boerów żyje na tym nieprzyjaznym dla człowieka obszarze i musi walczyć z nędzą, głodem i niesprawiedliwością. To nieśpiesznie opowiedziana historia, napisana pięknym językiem, z dbałością o szczegóły, ukazująca życie, jakiego dzisiaj – przynajmniej w europejskiej części świata – nie można doświadczyć. Na szczęście. „Dusza granicy” to pierwsza część cyklu „Trylogia ojczyzny” autorstwa Matteo Righetto, a czyta się ją naprawdę doskonale. Czytaj dalej

Krystyna Śmigielska „Pokurcz” – RECENZJA W DNIU PREMIERY

Nadmorska miejscowość, wrzesień, dziewczyna i chłopak, a w tle zachodzące słońce. Czy to nie wymarzona sceneria dla historii miłosnej? Idealna! Aż chce się powiedzieć, że ocierająca się o kicz. A jednak sięgając po najnowszą powieść Krystyny Śmigielskiej, nie spodziewajcie się taniego romansu, nie spodziewajcie się książki, która dostarczy wprawdzie nieco rozrywki, za to szybko odejdzie w zapomnienie. „Pokurcz” to współczesna opowieść o miłości, ale nie bajka do poduszki. To historia sięgająca bardzo głęboko, prawdziwa do bólu i brutalna. To także historia o cierpieniu, o tym jak naznacza i niszczy, jak człowieka, przed którym życie stoi otworem, przemienia w… pokurcza. I o tym wreszcie, czy można uciec przed własnym przeznaczeniem. To bardzo frapująca opowieść, tajemnicza, mocna, z pewnością warta lektury. Czytaj dalej

Agata Widzowska „Psierociniec. Kocia lista życzeń” – RECENZJA

Uwaga! Uwaga! Wszystkim miłośnikom znakomitej serii Agaty Widzowskiej „Psierocniec” pragnę donieść po pierwsze, że mogą już cieszyć się lekturą kolejnej, czwartej części, a po drugie, że jest ona równie świetnia jak poprzednie. I tym razem znajdziecie w niej ciekawą przygodę, mnóstwo wzruszeń i sporo humoru. A jeśli nie mieliście dotąd okazji na czytelnicze spotkanie z przesympatycznym psem Remikiem i jego psimi przyjaciółmi – nic nie stoi na przeszkodzie, aby sięgnąć po „Kocią listę życzeń”. Poszczególne tomy serii nie wymagają czytania w określonej kolejności, możecie zacząć właśnie od tej części, choć jestem pewna, że po jej przeczytaniu zapragniecie poznać wcześniejsze przygody mieszkańców Psierocińca (więcej o nich przeczytacie TU i TU). Czytaj dalej

Anne Swärd „Vera” – RECENZJA

Ślubny gorset zaciska się boleśnie na żebrach Sandrine. Młoda Francuzka wychodzi za mąż za przystojnego ginekologa, ale trudno powiedzieć, by u podstaw tego związku leżała miłość. Wejście do rodziny Cederów, szwedzkich arystokratów, ma ocalić ją i Verę – dziecko, które przyjdzie na świat w noc poślubną. Nowe, darowane życie okaże się, jak ów gorset, więzieniem. By przetrwać, Sandrine oddaje tym obcym, chłodnym ludziom swoje ciało. Robi to zresztą nie po raz pierwszy. Historia, jaką w sobie nosi – bolesna, trudna, zadziwiająca – pozostanie jednak dla nich tajemnicą. Czytaj dalej

Krystyna Śmigielska „Jabłko i mięta w przedszkolu” – RECENZJA

Świat dziecka – nawet gdy wydaje się szczęśliwy, ba!, gdy jest szczęśliwy, gdy troską otaczają rodzice, a dziadkowie czekają na wnuczę z otwartymi ramionami – pełen jest tajemnic, trudnych spraw i rozterek. Zwłaszcza jeśli jest się już przedszkolakiem, jak Ela Jabłko, bohaterka książki Krystyny Śmigielskiej. O tym, że w przedszkolu czasem jest bardzo wesoło, a czasem zdarzają się mniej przyjemne lub trudne do zrozumienia sytuacje, dowiaduje się pani Jabłko podczas codziennych powrotów do domu. Z rozmów mamy i córki wyłania się taki właśnie obraz dzieciństwa – fascynującego, ale także niełatwego. Dziewczynka opowiada o wszystkim, co dla niej ważne, często niezrozumiałe, a mama stara się znaleźć odpowiedzi na trudne pytania.  Czytaj dalej

Nora Roberts, „Kroniki tej Jedynej: Początek” i „Z krwi i kości” – recenzja pierwszych dwóch tomów trylogii

Dzisiaj mamy dla Was nietypową, bo podwójną recenzję książek jednej z naszych ulubionych autorek, Nory Roberts. Jakoś przegapiłam wydanie pierwszego tomu cyklu „Kroniki tej jedynej”, niedawno ukazał się drugi z serii, a dzięki uprzejmości wydawnictwa Edipresse Książki mogłam się zapoznać z dwoma na raz, co ma swoją zaletę. Nie trzeba było czekać z wypiekami na kolejny tom. Chociaż… jeszcze będzie przecież trzeci! 🙂 Muszę się też przyznać, że nie znałam za dobrze książek Roberts z gatunku fantasyki, było to dla mnie duże zaskoczenie. Do tego pierwszy tom okazał się dość przerażający. To druga niespodzianka. Ta nowa (przynajmniej dla mnie) odsłona autorki okazała się jednak bardzo intrygująca! Czytaj dalej

„Niki i Tesla” – o serii i ostatnim tomie, „Awantura o energię słoneczną”

„Niki i Tesla” to seria stworzona z myślą o czytelnikach 10+ (ale znający już ją polscy czytelnicy donoszą, że przypadła do gustu także znacznie młodszym dzieciom), łącząca w sobie wartką akcję, przygodę, sporą dawkę humoru i elementy różnych dziedzin wiedzy, głównie techniki i fizyki. Amerykańscy autorzy – „Science Bob” Pflugfelder, nauczyciel i prezenter telewizyjny zajmujący się tematyką popularnonaukową, oraz pisarz, Steve Hockensmith – stworzyli barwne opowieści o perypetiach dwójki 11-letniego rodzeństwa. W poszczególnych tomach czytelnik może śledzić przygody Nikiego i Tesli, rozwiązywać wraz z nimi detektywistyczne zagadki, brać udział w szaleńczych ucieczkach i pościgach, mając za przyjaciół lub wrogów świetnych naukowców, szpiegów, groźnych przestępców czy rządowych tajniaków, poznawać przy tym tajemnice nauki, a nawet stać się aktywnym uczestnikiem fabuły! Nie tylko bowiem eksperymenty przeprowadzane przez bohaterów książek, ale także zawarte w nich instrukcje, zachęcają do samodzielnego wykonania urządzeń: różnego rodzaju gadżetów szpiegowskich i kodujących czy choćby (jak w ostatnim tomie pt. „Awantura o energię słoneczną”) domowego opiekacza do parówek:) Czytaj dalej

Urlich A. Boschwitz „Podróżny” – RECENZJA

Urlich A. Boschwitz, niemiecki pisarz żydowskiego pochodzenia, rozpoczął pracę nad „Podróżnym” w pod koniec 1938 roku, bezpośrednio po pogromach w Niemczech. Od tego czasu też zaczęły się systematyczne prześladowania Żydów. To były początki ich Zagłady. Wprawdzie autorowi udało się wcześniej zbiec z Berlina, ale zginął tragicznie w 1942 roku (wystrzelona z niemieckiej łodzi podwodnej torpeda spowodowała, że wyczarterowany przez rząd brytyjski statek, wraz z 361 pasażerami, w tym 27-letnim Boschwitzem, poszedł na dno). Manuskrypt powieści jednak ocalał – została ona odkryta i wydana po 80 latach. Dziś czyta się ją nie tylko – by posłużyć się określeniem wydawcy – jak „list w butelce z nazistowskich Niemiec”, świadectwo minionego czasu, ale i jak tekst zdumiewająco uniwersalny. Co więcej, dobry literacko i bardzo głęboki. Czytaj dalej

Michaela Klevisová „Kroki mordercy” – RECENZJA

Ta książka to międzygatunkowy majstersztyk: kryminał z najwyższej półki, świetna historia obyczajowa i psychologiczne studium postaci w jednym. A jak to się czyta! Wciąż słyszę nadchodzące nie wiadomo skąd kroki mordercy. Czytaj dalej